Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/16/20 in all areas

  1. Jeśli dotrwam do połowy listopada, bez żadnych covidowych niespodziewanek, mogę dać jej BDT. Nie stały dom, bo ona raczej jest za młoda dla mnie.
    10 points
  2. Teodorek pojechał. Radość ze spotkania z rodziną była przeogromna :) Widać, że jest z nimi bardzo szczęśliwy. Córka pana mówiła, że Teodorek ma wszystko co tylko chce i pan za nim bardzo tęskni. Dla mnie te kilka dni były bardzo ważne. Po śmierci Elfika nie chciałam słyszeć o kolejnym psie więc zaproponowałam dla Mikusia/Teodorka tylko DT aby nie podejmować decyzji, że jakiś pies zajmie miejsce Elfika. Okazało się, że maluch wniósł do domu ciepło i radość a ja usłyszałam jak moja mama się śmieje :) Byłam gotowa go zostawić. Myślę, że niedługo wypatrzę odpowiedniego psa i dam mu dom. Dziękuję Ci Teodorku/Mikusiu :)
    9 points
  3. Wczoraj popołudniu było nawet słonecznie. Solar wyszalał sie z psami, głównie z Kajem. Zabawki i piłki go nie interesuja, ale zabrał spod drzewa jabłko i bawił sie nim po całym ogrodzie. Wrócili umorusani po grzbiet, ociekający. Doszłam wtedy do wniosku, ze gdybym wczesniej wzięła świnię zamiast psów, to chyba nie miałabym w domu takiego błota. A to własnie błoto było koronnnym kontrargumentem mojego męża w kwestii adopcji prosiaka. Myślałam, że dziś bedzie podobnie w miare pogodnie, więc nie zrobiłam żadnych zdjeć, a dzis znowu od rana ponuro i leje. Ogłoszenie dałam na Kraków. Można jeszcze na Wrocław czy Bielsko - Białą. Jesli zrobiłybyście, to wstawcie prosze linki, ja je powyrózniam. Pamiętajcie, proszę żeby dac w kategorii "psy ze schronisk", wtedy jest tańsze wyróznienie. O kocurka dzwoniła pani z Mysłowic. Czekam na info d Toli, czy znajdzie się osoba do wizyty pa. Ze względu na ciągłe opady Linda bardzo mało była spacerowana w wózku i Solar nie miał z nia kontaktu na zewnątrz, tylko w domu bez wózka. Kiedy ją wczoraj pakowałam do wózka w ogrodzie, on podbiegł z zaciekawieniem, co to się dzieje i wtedy Kaj do niego przystartował. To wręcz niesamowite, jak Linda od początku jest dla niego ważna. Skończyła się wspólna zabawa, oddzielił ją ciałem od Solara i nie pozwolił mu się do niej zbliżyć. Cały czas spaceru Lindy pilnował, żeby Solar nic jej nie zrobił. Solar zaintrygowany niuchał tylko powierze od strony Lindy i dał spokój w kwestii kontaktów przy tak widocznym sprzeciwie Kaja.
    4 points
  4. Aniu, bardzo dziękuję z tą krótką, ale pełną serca opiekę nad pekinkiem . Cieszę się, że dzięki tej decyzji w przyszłości jakiś bezdomniak zyska prawdziwy dom:)
    3 points
  5. Mam nowe informacje, zacznę od tej dobrej - pamiętacie Budynia, który pojechał do na początku lata do Warszawy pod opiekę Agnieszki ? Budyń ma już własny dom:)
    3 points
  6. Nie wiem czy mi się uda ale może???? Takie dwa cudne kociaki czekają w domu na Miłkę: Kocurek, kurcze, nie pamiętam jak ma na imię, może sobie później przypomnę... Zabrany z działek, młodziutki, chory... Teraz wyleczony, wypielęgnowany i ... wielki pieszczoch :-) i kotka Fruzia, podobno charakterna bardzo :-). Przywieziona ze wsi jako maleńkie, jeszcze ślepe kocię, chore, ledwo żyjące. Teraz - sami widzicie :-)
    3 points
  7. Mogłabym wziąć sunię pod swoje skrzydła , jeżeli Toczka pójdzie do DS. Zależy to od tego czy się dogadają z psem rezydentem.
    2 points
  8. Tak, dzisiaj zadzwoniła pani, córka właściciela. Wypytaliśmy o wiele szczegółów i to na pewno rodzina pekinka, pani jest już umówiona z Anią i dzisiaj mają odebrać zgubę. Właściciel faktycznie starszy, ale zakochany w piesiu, tylko chyba nie bardzo przestrzega zasad bezpieczeństwa. Teodor wyszedł sobie przez niezamkniętą przez pana bramę (pan wjeżdżał do garażu). Pan szukał psa, tej pierwszej nocy jeździł w nocy po osiedlu. Okazało się, że Teodorek uwielbia jazdę autem i stąd to jego wcześniejsze zainteresowanie parkingiem i samochodami. Malec był bardzo blisko swojego domu, pan mieszka po przeciwnej stronie osiedla. Dla Ani to na pewno smutna wiadomość; dla pana to powinna być przestroga, aby bardziej uważać na ulubieńca.
    2 points
  9. zapraszam n bazarek dla Promyczka https://www.dogomania.com/forum/topic/352590-z-dalekich-stron-i-bliskich-szaf-dla-promyka-do-21-października-do-godz-2100/
    2 points
  10. Uff... poszukiwanie domu zakończone (tfu! tfu! bo chociaż wizyty wydają się być formalnością to jednak...! tfu tfu!), ogłoszenia z ulgą zdjęłam. :) Mała została zachipowana, ma papiery przewozowe i będzie przekraczać granicę na legalu, drugie uff :) Za parę dni będzie w Polsce. Dzięki wielkie za wsparcie i udostępnienia.
    2 points
  11. O raaany, ale się najeździsz :( Proszę, dolicz pieniądze za paliwo. Do Białego masz kawał drogi... Mocno zaciskam kciuki za wyniki, boję się ich.
    2 points
  12. Dzisiaj przelałam pieniądze za hotelowanie za październik (310,-). Wyjątkowo jest to kwota wysłana "z góry", ponieważ i sytuacja jest wyjątkowa. Rafał po przeszło miesiącu od terminu opłacenia faktury za wrzesień dzisiaj napisał do mnie żebym pogoniła Stowarzyszenie, bo zalegają z wpłatą, a jego z kolei zaczyna goni skarbówka (takich sytuacji ma więcej, niektóre psy są typowo kukułczym jajem)... a okazało się, że one po prostu zapomniały. To znaczy były pewne, że w tym samym dniu co otrzymały fakturę to ją opłaciły. I problemem nie byłoby zrobienie szybkiego przelewu, gdyby nie to, że Księgowa jest chora od 2 tygodni, nie pracuje, a nikt poza nią nie może robić przelewów. Dlatego umówiłam się z Rafałem, że w takim razie za październik wystawi rachunek na mnie (w odpowiednim czasie), a ja po prostu dzisiaj przeleję mu pieniądze już z góry. Dziewczyny wpłacą zaległości wrześniowe jak już tylko księgowa wyzdrowieje. Nic innego nie przyszło mi do głowy, a nie chciałam, aby Rafał miał kłopoty.
    2 points
  13. Uzupełnię swoją wypowiedź z wczoraj - tak, wezmę Muszelkę, tylko nie mam jak pomóc w transporcie :( Jesteśmy w czerwonej strefie Covidowej, dzieci do nas nie przyjeżdżają, a my do Warszawy też się nie ruszamy :( Czy Muszelka jest sterylizowana? Czy dałoby się jej załatwić wizytę u weta, rtg płuc na przykład?... Leczenie, typu zamówienie i podanie leków ogarnę spokojnie, gorzej z diagnostyką (gdyby to była krowa, to nie ma problemu:) )
    2 points
  14. Dzisiaj zrobiłam wspólny przelew na 200,00 zł - po 100 dla Meluni i Figuni. Bardzo proszę Ewuniu o potwierdzenie na bazarku jak kasiorka wpłynie na Twoje konto. Bazarek
    2 points
  15. 2 points
  16. Prawdopodobnie jutro wieczorem dwie jasne sunie z zamojskiego schroniska pojada do Murki:) Ta krótkowłosa miała dzisiaj zabieg sterylizacji, sunia z pędzelkami ma jutro, prosimy o kciuki.
    2 points
  17. Ewu napisała: Ojej to może warto się skontaktować i powiedzieć o tym, że jest lękliwa i trzeba ja dobrze zabezpieczyc. To naprawdę ważne. Napisz proszę do tej Pani żeby wiedziała jak postępować. Ludzie często nie mają pojęcia jak może zachować się pies, który się boi. Przecież mądra Osoba to zrozumie i z pewnością doceni takie rady Basiu pisałam dzisiaj rano przed pracą z p.Pauliną.Miała do czynienia z psami lękliwymi i wycofanymi jeszcze na studiach w Poznaniu,ponieważ działała w jednej z tamtejszych fundacji.Dowiedziałam się też dzisiaj od Toli,że to znajoma jej znajomej i wyrażała się bardzo pozytywnie o rodzinie. Po południu otrzymałam wiadomość od p.Pauliny,że sunia jest już u niej. Może wstawię to co mi napisała aby wszystkich nieco uspokoić. Jest bardzo przyjazna, daje buziaki, jest już zaczpiowana, kupiłam preparat na pchły, odrobaczenie (ale to za jakiś czas), dopasowane szelki. Za jakiś czas reszta. Ma podwójna smycz, do obroży i szelek, na wszelki wypadek. Na razie chodzenie po schodach, przez drzwi i na smyczy to nowość i stres, ale się nauczy. Kupkę zrobiła w domu zaraz po przyjściu, siku jeszcze nie, ale powolutku, będzie dobrze.:)
    2 points
  18. Tyśka, dzięki wielkie za zrobienie ogłoszenia moich kociaków! Wypłoszki znalazły dziś wspólny dom dzięki ogłoszeniu Dory:) Przyjechali po koteczki Państwo z Krakowa, niedawno odeszła im szylkretka. Wspaniali ludzie, kociarze i ogólnie miłośnicy zwierząt. Córka jest weterynarzem. Mam obiecane fotki jak się już trochę zadomowią. Tu jeszcze u nas:
    1 point
  19. No to ładne kwiatki. Wynik testu jest pozytywny. Na szczęście jesteśmy na działce. Biedne psiaki nie będą wychodziły na spacery przez najbliższe 10 dni :(
    1 point
  20. Na koncie mam 50,- od Agnieszki - znajomej Elik. Bardzo dziękuję :)
    1 point
  21. A to niespodzianka. Bardzo dziękuję. Kasa już jest na koncie. A co autorka miała na myśli pisząc o nieoczywistym kontekście? A teraz njus. Miałam rozmowę z bardzo sensowną panią z Gliwic.Mieszka w bliźniaku z mężem i 19. letnią córką. Mają 15. letniego psa . W lutym pochowali sunię wielkości owczarki. Oba psy są fundacyjne. Po żałobie, postanowili dać dom kolejnej suni. Pani zgadza się na wizytę PA, po której pojechaliby z psem do Toczki i jeżeli psy się dogadają , to ją zabiorą. Dzwoniłam do ewu , aby poprosić ją o wizytę , ale nie odebrała. Będę próbować .
    1 point
  22. Muszelkę zawiozą jutro do Makowa Mazowieckiego moi znajomi z Warszawy, oni też pozaforumowo pomagają Szczebrzeszyniakom. Jeszcze nie wiemy o kosztach paliwa, skupiliśmy się na pilnym ratowaniu chorej koteczko, skoro jest dla niej DT. Koszt będziemy wiedzieli jak objadą. Ale jeślibyś chciała dorzucić na paliwo, to każda kwota mile widziana. Dam znać raczej w niedzielę, bo to będzie długa trasa Warszawa-Szczebrzeszyn-Maków-Warszawa i pewnie wrócą późno.
    1 point
  23. Wstawiam jeszcze filmik z Budyniem,który przesłała mi Tola
    1 point
  24. elficzkowa, szkoda ,że Twoje nadzieje się nie ziściły. Ale dzięki tej sytuacji już wiesz , że inny piesio może zagościć u Was. A teraz mogę powiedzieć o sytuacji " a nie mówiłam" ? Dziwne tylko , że maluch nie umiał trafić do swojego domu.
    1 point
  25. Cudowna malunia calineczka I przecudowni Wiekim Sercem i Miloscia Pani Ewa Z Rodzina modle z calych sil o bialeczke iskiereczke
    1 point
  26. I teraz ta smutniejsza:( Kolejna bezdomna suczka na podzamojskiej wsi:( Dwa tyg. chodziła po wsi, dokarmiała ją p Ewa, która dzisiaj do nas zadzwoniła. Pani dzisiaj tak płakała, ze serce mi pękało, opowiadała o bezduszności ludzi na wsi i tych porzucających zwierzęta; pani ma swoje 3 psy, które przygarnęła, jak błąkały się pod jej domem, czwartego nie da rady. Zabiera teraz sunię do domu, ale na dłużej nie jest w stanie się nią opiekować. Pod koniec listopada wyjeżdża do pracy , a jej starsza matka nie da rady zaopiekować się taką gromadą. Sunia jest bardzo proludzka, bardzo lgnie do człowieka, jest bardzo wychodzona.
    1 point
  27. Pamiętam szczerą do bólu wypowiedź rzecznika rządu J. Urbana. Wydawało się wtedy, że takiej arogancji władzy nie było i nigdy już nie będzie. Okazuje się, że były to tylko zbożne życzenia. Dzisiaj z TVN dowiedziałam się, że warszawski szpital MSWiA miał być przekształcony w szpital wyłącznie covidowy i wyłącznie dla pewnej grupy pacjentów. Możemy się tylko domyślać o których to pacjentów chodziło. Miał być zakaz przyjmowania pacjentów i opróżnienie szpitala z dotychczasowych pacjentów. Personel szpitala był poruszony i przerażony konsekwencjami takiego działania, czym podzielił się z redaktorami. Na szczęście decyzja ta została cofnięta. To byłoby coś więcej niż tylko arogancja. Krystynko
    1 point
  28. 1 point
  29. Tylko pozazdrościć. U na wczoraj buro, dziś mgła i chłodno. Ale podobno w następnym tygodniu będzie cieplej. Oby jak najprędzej i najdłużej. Ptyś znów śpi w swojej "budzie". Widać, że miejsce mu odpowiada. Za kilka dni będzie miesiąc odkąd chłopak jest u nas. Myślę, że przyzwyczaił się na dobre, lubi być głaskany i nawet potrafi trochę odsuną wtedy Nesię. A ona jest zazdrosna o wszystko i wszystkich. Trochę odpuścił amory ale są momenty kiedy jeszcze goni Neskę.
    1 point
  30. Trzymam kciuki żeby było dobrze, żeby nerki dały radę. Trzymajcie się.
    1 point
  31. Mikuś szaleje i biega, cieszy się na widok każdego. Dzisiaj przyszła sąsiadka więc od razu do niej podbiegł machając ogonkiem i domagając się głasków. Bardzo jest zainteresowany kotami ale w takim pozytywnym znaczeniu, chciałby się z nimi bawić. Przespał całą noc, zbudził mnie liżąc po twarzy o 5.30 i wyszliśmy na siku, a potem szybko do domku na łóżeczko. Wczoraj spał trochę w legowisku ale jak ja się położyłam to on od razu hop do łóżka, pościelił sobie po swojemu i zasnął :) Lubi sobie podjeść ale ta bułka z masełkiem to jego ulubione dane :) On wyczuwa zapach bułek , od razu podbiega i aż popiskuje aby dostać kawałeczek. Właśnie patrzy na mnie i mówi, że miewa się dobrze i przesyła wszystkim zainteresowanym całuski :) No i oczywiście wracając do domu podbiega pod lustro i przegląda się :) Wyćmokał lustro na dole dokładnie :)
    1 point
  32. Mnie też zmartwił ten wpis....Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze i tego z całego serca życzę Eli
    1 point
  33. Nareszcie mogę usiąść do kompa po zmaganiach z bezduszną machiną naszej służby zdrowia. Moje usiłowania zrobienia testu najpierw w Krakowie, a potem w Bochni zostały uwieńczone sukcesem na kilkunastu godzinach. Koszmar co nam zafundował nasz rząd, który cały czas twierdzi, że jest przygotowany na walkę z pandemią. Na szczęście wiadomość, że domek dla Miłej jest coraz bliżej, osłodziła gorycz rzeczywistości. Ogromnie się cieszę, że sunia będzie miała swoją podusię, ręce do głaskania i swojego człowieka do kochania. Wielkie dzięki i gratulacje dla wszystkich, którzy się do tego przyczynili
    1 point
  34. Zamówiłam karmę mokrą i suchą dla kotów.
    1 point
  35. Futerko ma piękne - gęste, zero problemów skórnych, zero łupieżu... Nosek czarny, wilgotny, oczy uśmiechnięte..., wesoła, aktywna, pyskata - lubi porządzić. Kochana rozrabiaka :)
    1 point
  36. Gabunia robi postępy każdego dnia. Już można podejść i ją pogłaskać i nie wbija się w ścianę czy w legowisko jak wcześniej. Kiedy Pani połozy się koło niej to potrafi wylizać panią po twarzy a Pani jest cała szczęśliwa wtedy. Dzielnie obszczekuje przechodniów przechodzących obok posesji a listonosz to już boi się wejść na teren posesji a jak wejdzie to stoi przy furtce bo Gabi jest tak najeżona że skora jest ugryźć. Gabi bardzo lubi wynosić różne przedmioty i zanosi je wszystkie pod furtkę-kapcie, dywaniki, różne buty, poduszki ogrodowe. Kiedy giną kapcie to wiadomo że trzeba szukać ich koło furtki :). Jeszcze do niedawna Gabi poruszała się tylko po parterze domu a ostatnio zaczyna już wchodzić za Panią na górę, widać że czuje się coraz pewniej. Pani jest tak zakochana w Gabi że nawet sobie nie wyobrażacie, jest tak wzruszona kiedy opowiada o Gabuni że i mi się udziela. Jestem przeszczęśliwa, że Gabuni trafił się taki cudowny, empatyczny i wyrozumiały domek.
    1 point
  37. Karma dla kiciusiów od p.Bakusiowa.Dziękuje.
    1 point
  38. Niech będzie kotkom na zdrowie.
    1 point
  39. Kupiłam karmę dla kotów.
    1 point
×
×
  • Create New...