Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/03/20 in all areas
-
Pan napisał mi, że Borysek odżywa, stres schodzi i dziaduś wygląda na coraz bardziej szczęśliwego. Uśmiecha się, ładnie reaguje na głos człowieka. Do pana podchodzi na głaski i drapanka za uszkiem (!). Bardzo cieszy się z trawy :) Psami jest mocno zainteresowany, wodzi wzrokiem za psami oraz za człowiekiem, dużo obserwuje i analizuje. Do miski trafia ładnie, choć trochę wybrzydza. Trochę kuleje, dyszy, czasem kaszlnie i jest zaniedbany, ale Pan twierdzi, że i tak nie jest tak źle jak się spodziewał, że będzie. Na razie celem pana jest podkarmienie psiaka, aby nabrał siły i poprawiła mu się sierść :) Poza tym ciągle mówi, że Borysek jest piękny :) Pan da mu parę dni na podładowanie akumulatorów i oswojenie się, i pojedzie do lecznicy na badania. Aaaa, imię Borysek zostaje :) Pan dziękuje za zaufanie i za to, że mógł adoptować psiaka.8 points
-
Gabrysiu i nastąpiła puki co nagła zmiana planów.Dzisiaj rozmawiałam z Martunią i na jej prośbę odstępujemy miejsce u Murki suni,która jest naprawdę w potrzebie.To sunia z tej samej wsi co była Hopi i Holcia i jest ciężarna więc nie ma czasu aby czekała,a nie mają jej gdzie umieścić.Miejmy nadzieję,że pomoc przyjdzie na czas.... To ta młoda sunia,której właściciel umarł i została totalnie bez pomocy już teraz a co dopiero ze szczeniakami...:(3 points
-
Uzgodniłyśmy z elik , że utarg z mojego bazarku dla Sary i Aurusia będzie teraz przeznaczony dla Rafiego. Parkę uwzględnię w kolejnym bazarku. Rafi jest teraz w większej potrzebie. 205 zł już wpłaciłam na konto elik i ona przeleje je na konto ewu.3 points
-
Hopi ma się bardzo dobrze i szybko po zabiegu doszła do siebie.Uwielbia spacery,towarzystwo psiaków sąsiadów i wszelkie zabawy :) Jutro ma termin u fryzjera i mamy nadzieję,że da wszystko co trzeba przy sobie zrobić.... Tak szaleje z państwa córką :)3 points
-
3 points
-
Jestesmy małą grupą wolontariuszek, które zaczynają działać przy Punkcie Przetrzymań przy Urzędzie Gminy w Orońsku (woj. mazowieckie, powiat szydłowiecki). Każda z nas dotychczas działała na "swoją rękę" i na innych zasadach. Wolontariat przy gminnej przechowalni jest dla nas czymś nowym. Zaczynamy praktycznie od zera. Stoją 4 kojce, w których są 4 psy. A pośród tego wszystkiego my 3- z chęcią, żeby to jakoś rozkręcić. Marzy nam się, żeby te psy, które muszą tam przebywać nie były pozostawione same sobie. Potrzebujemy praktycznie wszystkiego: na dobry początek może znalazłaby się jakąś dobra cioteczka, która pomogłaby w robieniu ogłoszeń. Dodatkowo przydałyby się jakieś smycze, obroże. Może ktoś ma używane w miarę dobre i może obdarować psiaki. Wtedy mogłyby wychodzić na spacery. Jakieś akcesoria dla zwierząt typu szczotki, gryzaki, smaczki też by były mile widziane. Nie będę nawet pisać o jakiejś lepszej karmie, bo ta z gminy, to... Wiadomo jak jest. Może znajdą się też jakieś dobre dusze, tu z okolic, które chciałyby psiaki odwiedzać, wyprowadzać na spacery, po prostu być... To dla nich stanowi namiastkę normalności. Zapraszamy również na naszą stronę na FB https://m.facebook.com/profile.php?id=120794556127448&ref=content_filter2 points
-
hej jeszcze ode mnie z bazarku ok. 150 zł +od męza 80zł.razem "na teraz" 230zł2 points
-
Na prośbę Martuni wstawiam zdjęcia słodkiej Holci :)2 points
-
Anna G-R deklaruje na Rafiego: 50,00 zł/m-c, zapłaci 1 dzień w klinice, dołoży jakąś kwotę do transportu.2 points
-
Z mojego bazarku, który skończył się wczoraj 2.8 będzie ok. 205 zł , obiecałam,ze podzielę na 2 miejsca- więc np. na szpitalik czy transport będzie dla Rafiego ok.150zł +od męza dla Rafiego- 80zł. tyle deklaruję na teraz/na szybko na szpitalik/transport/karmę.2 points
-
Ja opłacę 1 dobę pobytu w klinice (80,00 zł). Proszę o nr konta i dokładne wskazówki co napisać w tytule przelewu.2 points
-
80zł to 16x5zł. Dam po 5 za tyle dni, ile będzie tam siedział. Kto jeszcze? 16-20 osób potrzeba2 points
-
Dziękuję wszystkim za pamięć i życzliwość. Musimy się trzymać , bo życie się toczy dalej i 4 futrzaki wymagają opieki. Tycia ma się dobrze oprócz szczekania co dla mnie jest niedobrze. Dziś zrobiłam eksperyment i gdy przyszedł pan z PZU , zaczęła jak zwykle dziamgolić , ale po1. razie wzięłam ją na ręce i była cisza. Potem puszczona nie szczekała. Wygląda na to , że ona szczeka ze strachu. U mnie na rękach poczuła się bezpiecznie i zamknęła paszczunię. Chodzi oczywiście za mną jak cień. Na spacer ze mną idzie chętnie , z mężem niezbyt , ale nie odpuszczamy. Musi się nauczyć . Sunia czuje się lepiej. Byłam z nią na kontroli u dr Szczypki i jestem spokojniejsza. Uznał , że złamanie zarasta dobrze co my też widzimy po jej chodzie. Trochę pozwalamy jej chodzić po ogródku i po płaskim. Po schodach nosimy ją i jest na ogół przypięta smyczą do kaloryfera. Jeszcze ma z 2 tygodnie aresztu. Muszę się zająć Loczką , bo ma włókniaka na głowie i nie podoba mi się . Prześwituje na czarno. No i ząbki znowu trzeba jej uporządkować. Ona też już ma 12,5 roku. A tak śpią Loczka z Kulką, dupka w dupkę.2 points
-
Eminka po sterylizacji była nadaktywna, zamknięta w klatce kenelowej wspinała się i wkładała głowę pomiędzy pręty (nie wyobrażałam sobie, że to w ogóle możliwe, ale jednak). Przebywała więc w zamkniętym pokoju z łóżkiem, choć tam w dalszym ciągu szalała, skakała np. na parapet. Niestety w drugiej dobie, nad ranem wydostała się z kaftanika i zepsuła część szwów, plus naderwała i wyciągnęła tłuszcz otrzewnowy. Konieczne było ponowne szycie. Przy okazji okazało się, że miała na kikucie macicy krwiaki i złą morfologię. Ponieważ nasza lecznica tego dnia była nieczynna, pojechałyśmy do Royal Vetu i tam zrobiono operację na cito. Uraz był świeży, dzięki czemu nie doszło do żadnych problemów i powikłań. Koteczka po niecałych dwóch godzinach wybudziła się, miała dobre samopoczucie, apetyt, tak samo dzisiaj. Za pokrycie kosztów związanych z operacją i badaniami bardzo dziękuję Baltimoore :)) a były to niemałe koszty. Ponieważ nie ma opcji by Eminkę znów trzymać w tym pokoju lub narażać ją na niebezpieczeństwo uduszenia się w kenelu (pani doktor dzwoniła dziś do mnie i mówiła że kicia jest stale zdesperowana, by wyjść z klatki), postanowiłyśmy dla jej dobra przetrzymać ją w lecznicy jeszcze kilka dni do czasu, kiedy będzie mogła pojechać do domu stałego. Nie ma przeciwwskazań do transportu tak w okolicach czwartku/piątku, choć kotka pojedzie oczywiście w kaftaniku i na miejscu będzie miała ściągane szwy. Ponieważ doba w Royal Vecie kosztuje 30 zł + leki (Eminka jest na antybiotyku) potrzebujemy jeszcze 90-120 zł za pobyt kotki do czasu transportu. W lecznicy poczekają. Może założyć bazarek cegiełkowy na ten cel lub może chciałby ktoś opłacić dobę lub część doby? Bardzo prosimy.2 points
-
Otrzymałam wiadomość od Martuni,że niestety ale ta sunia została wydana do adopcji :( Bardzo szkoda,że nie udało się jej znaleźć dobrego i sprawdzonego domu...:( Miejsce u Murki mam zarezerwowane więc może weźmiemy jakiegoś innego psiaka ale to okaże się gdy Marta pojedzie za kilka dni do schronu...2 points
-
i fajnie by było, żeby to gmina pokrywała koszty kastracji i sterylizacji. Może to umieścić w swej uchwale w sprawie zwalczania bezdomności zwierząt.2 points
-
Ja bym proponowała raczej bułkę pszenną z masłem a nie chleb.Chleb ma w sobie bardzo dużo kwasów i może go po chlebie palić zgaga.Taka ciekawostka,w Niemczech przed sklepami są wystawiane bułki i woda dla psiaków.Byłam świadkiem jak psiak sobie zajadał bułeczkę przed sklepem.Coś w tym jest. Dla człowieka też jest bardzo dobra bułka jeżeli ma nadkwasotę żołądka.2 points
-
Pan już podpisał umowę o DS, więc nie ma co tego roztrzasac. Rozumiem Wasze obawy, ale też wiem, co wiem też jakie Pan ma zdanie o leczeniu i nie wydaje się aby chciał coś ukrywać... Dzisiaj pisał mi, że jak tylko Borysek troche się zaadaptuje to pojedzie do lecznicy i da mi znać co powie nasza wetka. Pisał mi też jak dzisiaj czuje się Borysek, czy mocno kuleje itd. - chwilę z nim pisałam, ale po prostu nie mam czasu wejść na dłużej na dogomanie. Długo z nim rozmawiałam o kwestii leczenia jeszcze przed adopcja, naprawdę jestem spokojna, że krzywdy Boryskowi nie zrobi i będzie nas informował o działaniach w tej kwestii, był zainteresowany tutaj wsparciem choćby w szukaniu specjalistów w okolicy. Pan kilkakrotnie mnie zapraszał w odwiedziny, więc nie omieszkam się z tego skorzystać. Troszkę zaufania, proszę :)2 points
-
Dam 20 zł. Na chudzinkę.1 point
-
Dziewczyny, jak narazie udało mi się znaleźć najbliżej schronu w Miedarach-hotelik/szpitalik przy Klinice w Bielsku Białej. Piesek miałby tam podawane kroplówki, leki, zastrzyki. ewent. robione badania. Jutro rano ok. 9.30-10 dam znać czy znalazłam coś bliżej/taniej, oczywiście chodzi mi o miejsce z nadzorem lekarskim.1 point
-
no to już prawie dwie doby zostało 5 i trochę do sfinansowania. Zwierajcie szyki cioteczki i wujkowie!1 point
-
1 point
-
Ja choruje na jelita i nic tak nie koi dolegliwosci jak bulka1 point
-
Dziewczyny znalazłam dla Rafika wolne miejsce w hoteliku przy klinice weterynaryjnej w Bielsku-Białej. Mogą go przyjąć od ręki, czyli od wtorku 4.8. Koszt za 1 dobę około 80zł. Kroplówki/leki podają lekarze weterynarii. Ja oczywiście dorzucam się do kosztów pobytu Rafika w hoteliku/ kosztów transportu.1 point
-
1 point
-
Dziękuję dziewczyny za miłe słowa, pomysły i obecność!1 point
-
I ja podczytuje. Sama również jestem wolontariuszka w takiej gminnej przechowalni już ok 4 lat :) Fajnie że jesteście!!!! Brawo! Mogę spytać czy Wasza gmina ma umowę z jakimś schroniskiem? Od kiedy działa ten punkt? Początki będą może trudne ale z czasem gmina zobaczy ile ma korzysci z Waszej pomocy wtedy będzie czas by negocjować np lepsza karmę :) u nas na początku psy jadly resztki że szkoły teraz jedzą BRITA którego zamawia UG :) Pieski cudne, na pewno szybko znajdą domy1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Grześ pewnie dobrze i spokojnie śpi. Czegóż mu więcej do szczęścia potrzeba? :)1 point
-
Na [pierwszej stronie aktualizacja wpłat - nawet nie wiecie jak bardzo Wam dziękuję że pamiętacie o Foreście, że pomagacie nam. Przepraszam też, że wstawiam wpłaty z opóźnieniem, ale nie jestem już prezesem Fundacji Animalia i nie zawsze mam bezpośredni wgląd we wpłaty na konta. Postaram się poprawić. Forest - czas do domu się zbierać. Coś się bracie u Murki zasiedziałeś.1 point