Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/18/19 in all areas

  1. Anulko wiesz,że ja Ciebie też mocno kocham i dziękuję Bogu,że mam taką wspaniałą siostrę :) Wszystkie zabezpieczenia będą.Pan Konrad ma swoje transporterki i właśnie prosił o zdjęcie Kolii aby mógł ocenić jaki będzie najlepszy.Przesłałam mu 3 zdjęcia i podałam wagę Kolii.Jak zobaczył to mi napisał,że śliczna! :) Właśnie dla bezpieczeństwa i żeby jej nie stresować przekładaniem w Głogowie do jego kontenerka,sam zaproponował,że przyjedzie do hoteliku :) U Hani będzie ok 13-14 a w Radomiu wieczorem.Jestem z p.Anią w stałym kontakcie :)
    4 points
  2. Metalowy łańcuszek zniechęca do gryzienia. Psy z reguły - jeśli nawet noszą metalowe przedmioty - to nie lubią ich gryźć. Metalowy łańcuszek jest zakazany w okresie zmiany zębów tylko. A potem, gdy samo pojecie chodzenia na smyczy stanie się zwyczajne, łańcuszek zastąpi jakakolwiek linka. Jaaga, oby pies jak najszybciej zrozumiał, że Twoja obecność oznacza dla niego wszystko co najlepsze. Dałas mu ogromną szansę.
    3 points
  3. A dziś spacerek :)) I wyznanie miłości do Blusi: "Już nas całkiem zaakceptowała i wie, że ją kochamy"
    3 points
  4. Otrzymałam wiadomość od Hani,że niestety ale Pani z Warszawy zrezygnowała, więc nie będzie łączonego transportu na 25.03.Poszłam na Fb aby przeglądnąć transportowe czy czasem ktoś nie oferuje w kierunku Radomia i wyobraźcie sobie,że tak! Dosłownie 15min wcześniej napisał p.Konrad,że jutro jedzie na trasie Radom-Głogów i tego samego dnia wraca :) Szybciutko do niego napisałam i zgodził się podjechać do Hoteliku aby nie przepakowywać już Kolii w Głogowie i zawiezie jutro do Radomia :) Koszt 450zł. Hania powiadomiona i jest w kontakcie z p.Konradem,jak również powiadomiłam p.Anię.Przesłała mi pełne dane do sporządzenia umowy adopcyjnej i kopie wyśle na adres Anuli.Pan Konrad otrzymał adres i nr tel. do Radomia a także do Hoteliku.Czasami jednak uda się coś ważnego załatwić i to w niespełna godziny :) Prosimy na jutro o kciuki! :)
    3 points
  5. Niewysterylizowana Czesia mieszka razem z niewykastrowanym samcem. Prawdopodobnie za trzy-cztery tygodnie wejdzie w okres przedrujowy i sterylka będzie mniej bezpieczna dla niej. Przepraszam, ale na co się czeka? Dlaczego?
    3 points
  6. Być może to gryzienie smyczy jest formą uspokojenia się. To jedyny element zewnętrzny, który jest w stanie Fado "dojrzeć". Psy biorą patyki do pyska żeby się wyluzować a ludzie obgryzają paznokcie. Może jak się uspokoi to przestanie grzyźć smycz?
    2 points
  7. Pikusiu, skoop się porządnie ku radości wszystkich. Oby pańcio nie zniechęcił się.
    2 points
  8. Bogusik,Kocham Cię za to i nie tylko.A ja się już zamartwiałam.Napisałam na transportowym także o transport z nikłą nadzieją. Kolię trzeba dobrze zabezpieczyć przed wsadzeniem jej do samochodu,adresówka koniecznie,szelki,obroża,smycz.Nie wiem czy będzie jechała w kontenerku bo jak nie to koniecznie na postoju najpierw smycz w rękę a później otwieranie drzwi.Dobrze by było Kolię jeszcze dodatkową drugą smyczą przywiązać do górnej rączki w samochodzie.
    2 points
  9. 2 points
  10. Miłeczka znowu robi rzadsze koopy, ale nie można nazwać tego biegunką, pomimo że jest pod opieką i dostaje jakieś leki na osłonę jelit jak dobrze zrozumiałam, pomimo nawrotów raczej nie jest to nic poważnego?! Magda mówi ,że czeka na wyniki z kału, bo to mogą być lamblie czy coś takiego? zobaczymy? jeśli chodzi o karmę to prosi ,żeby nie kupować tej specjalistycznej /może lepiej jak się później wypowie sama, powiedziała że zajrzy do Miłeczki ,wieczorem / zauważyła ,że Miłka dobrze reaguję na karmę Fitmin - łosoś z ziemniakiem i jeśli można to o taką poproszę / zaraz będę pisała do DoNka / Jeśli chodzi o adopcje to ... podobno, "dwie rodziny brzmią dobrze" ale jeszcze jest to do sprawdzenia??? mam nadzieję ,że w tej sytuacji.... gdyby coś nie wyszło... to może z Ty(śką) porozmawiamy o domku dla innych Onków? w środę mam nadzieję spotkać się z ULV i wtedy może spokojniej porozmawiamy o szczegółach? ponieważ teraz jeszcze oprócz operacji Kraksuni, jeszcze rozpoczął się "koci sezon" cokolwiek to znaczy, Magda biega z interwencji na interwencję! i.... chwała jej za to! ;)
    2 points
  11. Za weterynarzy współpracujących ze schroniskiem w M powinien się ktoś w końcu wziąć. 12 letnia Nela, która w zeszłym roku poszła do ds od kikou tez miała kikut jajnika. Dostała ruje, później krwotok. O mało nie umarła. Nowa pani w ostatniej chwili zdążyła z nią do weta. Sunia była operowana, przeżyła. 8 letnia Gwiazdka za to przez 8 lat nie została wysterylizowana w schronie.....dopiero w zeszłym roku została wysterylizowana u kikou. Czas wielki zmienić przepisy i wprowadzić kontrole nad wetami i schronem.
    2 points
  12. U nas też pochmurnie i mokrawo, ale dobrze że już nie wieje mroźny wiatr. Głowa mnie boli, z nosa kapie, do bani. Na dzień dobry - Alicja po drugiej stronie lustra-
    2 points
  13. Cieszę się jej szczęściem, bardzo! Taka niepozorna w Radysach, a teraz śpi sobie z Panią w łóżku. Dobrą robotę zrobilyście dziewczyny! <3
    2 points
  14. 2 points
  15. Musi znowu przyzwyczaić się do zmiany. Trzymam kciuki za maliznę :) A na bazarku już byłam ;)
    1 point
  16. Emi i Kami mają się dobrze, za wiele z poprzednich obserwacji nic się nie zmieniło. Emi jest pogodnym, beztroskim szczeniaczkiem, lubi zabawę z psiakami, oraz zaczepianie nas, uwielbia wdrapywać się na kolana i przytulać. Kama bardziej bawi się z psiakami i zabawkami, a także wybebesza legowiska. Nas toleruje, merda ogonem na nasz widok, podchodzi, ale jak ją głaszczę, to widzę jak napina mięśnie. śpi już swobodnie, nie czuwa, nie zrywa się, nie pilnuje Emi. Dziewczyny wpuszczają na fotel inne pieski, najczęściej czarną Pumę, czasami Kolię. Obie tylko czekają na okazję, by wskoczyć na stół, mają takie krótkie łapki, a skaczą na nich jakby były z gumy.
    1 point
  17. Może to i skuteczne w przypadku wielu psów, ale nie wiem czy Fado zasługuje jeszcze na smak ostrej papryki :( Może jednak bardzo gruba smycz na razie? Jak się będzie uspokajał i wyciszał, to może i to gryzienie mu przejdzie.
    1 point
  18. Dziekuje za foteczki. Jak to pięknie ze wszyscy razem spacerują. :)
    1 point
  19. Dzisiaj telefon się rozdzwonił w sprawie Teli. Tela jest wstępnie zarezerwowana przez jednego pana, a dzisiaj po takim czasie milczenia zadzwoniły dwie super rodziny: jedna Pani z Grudziądza, która chce osobiście przyjechać (!!) i Pani z Krakowa. Bardzo chciałabym, aby Telę dostała Pani z Grudziądza, dom brzmi najlepiej. Pani z Krakowa z kolei szuka dużej suczki, która dogada się z drugą sunią i kotem i jest łagodna wobec dzieci - no tutaj Teli nie widzę... W każdym razie, jak nie było zainteresowania, tak teraz jest. Wszystkie rodziny czekają na Telę, więc jednak zrobię podmiankę wyróżnienia na innego psiaka, dobrze beataczl? :) Bo Tela tak czy tak ma dom. Teraz pokazałabym Paska na tym wyróżnieniu. U Bajki dzisiaj zdecydowanie lepiej. Dzisiaj Ania długo rozmawiała z właścicielami. Państwo nie chcą wsparcia finansowego przy leczeniu ani też nie mają żalu, że dostali psa strachulca. Wiedzą, że są rzeczy, na które nie ma wpływu. Naprawdę Bajce trafił się wyrozumiały Dom. Bajka zaczyna podążać już za Panem, nawet zaczyna być ciekawa nowego i dzisiaj zareagowała na komendę SIAD :) Mała też wychodzi z babeszjozy, uff. Przypomnę - Bajka do niedawna żyła w kojcu z rodzeństwem i mamą :)
    1 point
  20. Mam nówkę smycz Patento Pet ANTI-BITE, taką jak w linku, tylko krótką, 120 chyba https://www.4lapy.pl/Patento-Pet-Smycz-AntiBite?s=1721&utm_source=Google_Merchant&utm_medium=cpc&utm_campaign=default_google_merchant&gclid=EAIaIQobChMIp8vdu5aM4QIV06SaCh0E4A-xEAQYASABEgKpVvD_BwE Jeśli Jaaga uzna, że się przyda do nauki niezgryzania, poproszę o adres.
    1 point
  21. Tola,zabieramy pekinka do szafirki.Hania powiadomiona tylko teraz koniecznie trzeba intensywnie szukać transportu.Szkoda,że nie da się go gdzieś przetrzymać w domu bo trzeba go obciąć i wykąpać.W tej masie kołtunów są także jaja pcheł.Nie wiem czy by po obcięciu i wykąpaniu wystarczyło mu grube zimowe ubranko jak jest w kojcu?Być może się przeziębić.
    1 point
  22. Pekinek był dzisiaj u weta - chłopak ma ok. 6 - 7 lat, waży 7,70,; zęby w bardzo złym stanie, kołtuny na grzbiecie, jest koszmarnie zapchlony, jest też wnętrem. Podejrzewamy, ze całe życie spędził gdzieś na jakimś podwórku i ze to była jego pierwsza wizyta w lecznicy. Dostał tabletkę simparica i na odrobaczenie (na jutro), pazurki zostały przycięte, w uszach czysto. Psiak ma apetyt, chodzi na smyczy, kłopoty z łapkami minęły, a w kojcu było czyściutko, wszystkie sprawy załatwione na spacerze.
    1 point
  23. Przed chwilką dzwoniła do mnie pani w sprawie Bezy, domek brzmi bardzo dobrze! Rodzina ma już wycofanego psiaka ze schroniska, bardzo długo z nim pracowali, wiedzą więc co znaczy cierpienie i strach w psich oczach, a taki pani zobaczyła w oczach Bezy. Opowiedziałam historię suni, obie z panią popłakałyśmy sobie nad losem krzywdzonych czworonogów. Pani ma dzisiaj rozmawiać z mężem i odezwie się, co zadecydowali - więc kolejne kciuki bardzo potrzebne! Miałam wcześniej parę zapytań o Bezę, ale wszyscy pytający mieszkają w bloku i nie wykazywali chęci dalszej pracy z sunią. Może tym razem zadzwoniła odpowiednia osoba...
    1 point
  24. Bardzo dziękuję Asiu za podanie kontaktu :) Rozmawiałam z p.Zuzą i tak jak Ty, odniosłam pozytywne wrażenie.Rodzina wielopokoleniowa i docelowo zamieszkała w Norwegii.Mają duży dom,w którym mieszka p.Zuza z partnerem,jego brat oraz rodzice,którzy są na co dzień w domu.Młodzi Państwo mają pracę związaną z komputerem,więc mogą pracować w każdym miejscu.Obecnie Pani jest właśnie w Katowicach i zamierza pozostać tak długo, ile będzie trzeba aby dopełnić formalności związanych z adopcją.Chcą dać domek pieskowi ze schroniska a nie kupić z jakiejś hodowli.Calineczka/Emi podbiła serca całej rodziny i wszyscy są zgodni,że to właśnie ją by chcieli zaadoptować.Wstępnie umówione jesteśmy tak,że p.Zuza prześle mi adres zamieszkania w Norwegii a ja rozejrzę się czy będzie ktoś do wizyty p/a.Mam także otrzymać filmiki z posesji.
    1 point
  25. Same dobre wieści :). Ja jako zabawki/gryzaki, stosuję wyłącznie sznury bawełniane, w postaci szarpaków i piłek. Nawet jak pies coś odgryzie i zje, to mu nie zaszkodzi. Wielkość proporcjonalna do psa. PS. Jeszcze oryginalne piłki do tenisa ziemnego. Nie do połknięcia i raczej trudne do pogryzienia. Kupuję używane na allegro. Jak Twój TZ wpadnie do nas, to mu dam że dwie
    1 point
  26. A jeszcze jedna dobra wieść - państwo po Asika z naszego kojca przyjadą wcześniej niż zapowiadali, za dwa dni :) Kojec się zwolni, będzie można wziąć Bezię bliżej nas, wysterylizować i szukać domku :) Po malutką sunię szczeniaczkę przyjedzie pani z Legionowa w niedzielę, teraz szykuje wyprawkę. Podpowiedzcie, proszę, jakie zabawki/gryzaki przygotować takiej malutkiej? Sunia wielkości świnki morskiej :)
    1 point
  27. To i my czekamy na wieści, z nadzieją i przekonaniem, że będą jak najlepsze :) Nieustająco kciuki z Pikusia, aż Malagos powie, że już można puścić :).
    1 point
  28. Sonia ma nowe zdjęcia, troszkę urosła;) Oby nowe zdjęcia pomogły w znalezieniu domu...
    1 point
  29. Organizacyjnie Juro do swoich domów jadą: trikolorka Malinka/Magdusia/Melba złapana przez Dorę na sterylkę (trzeba będzie od razu poprosić o rozliczenie w Royal Vecie) oraz weteran stażem w Izbicy buro biały Teodorek. Transport zorganizowała Ala 123, plus odbieranie kotków z lecznic, bardzo bardzo dziękuję :)) We wtorek mamy zaplanowane dwie wizyty PA: dla burej Trójłapki Malwinki ze stacji benzynowej (DT Zamość) w Krakowie oraz dla buro białej Lali/Tiffany z Izbicy w Warszawie. Tiffany we wtorek ma mieć sterylkę. To koteczka o zdecydowanie najdłuższym stażu w lecznicy. Bosmanek w DT w Rzeszowie ma się bardzo dobrze :))
    1 point
  30. Nie , więcej. Łapki są codziennie inne. Czasami w tylnej lewej jest skurcz i wtedy na nią nie staje, innym razem przednia lewa odjeżdża na bok... Innym razem zgina się w łokciu i Kenya wywraca się na bok. No i robienie kupy zawsze jest imprezą wielko-obszarową... Wetka mówi, że wszystko jest wynikiem niedoborów i przy diecie i suplementach się wyrówna.
    1 point
  31. A ja poznałam siostrzyczki - luxtorpedy. Kiedy wejdą na obroty - lepiej zejść im z drogi. Obydwie mają w tej chwili rujkę, jutro mają jechać na szczepienie. A drapak jest niesamowity - wielki mebel w salonie, przy oknie. Z zaciekawieniem oglądają świat prze szyby. Spacerują wszędzie na wysokościach gdzie się daje. Większa to Lila, mniejsza - Kika. Obydwie przyszły do mnie, dały się pogłaskać choć Lila mniej chętnie. Kika wskoczyła mi na kolana. Potem obydwie pomaszerowały na drapak przespać się, kiedy wyjeżdżałam znów ganiały po mieszkaniu. Pani, która je oddała wydzwania teraz bo koniecznie chce przyjechać z dzieckiem zobaczyć kotki. Czyżby miała ochotę na kontrolę?
    1 point
  32. Dostałam informację od kikou, ze pierwsza noc za Fabia. Stadko trochę się uspokoiło. A mała ładnie spała z kolegą :)
    1 point
  33. Nie no Tosia przeszła metamorfozę. Ona promienieje :) Cudna Tosia, cudne zdjęcia. To ostatnie The Best! :D
    1 point
  34. wow :) ale śliczne zdjęcia pyszczka:) Fantastycznie się zmienia Toska:) coraz ładniejsza, młodsza- cudo nie pies :D
    1 point
  35. U nas niestety pogoda kiepska więc ciężko zrobić dobre zdjęcia - brakuje słoneczka ehh. To taka domowa Tosieńka :-)
    1 point
  36. Zrobiłam na Kraków tylko od prawie 2 godzin czekam na zatwierdzenie. Coś długo to ostatnio idzie :( Beza jako Sara na Kraków: https://www.olx.pl/oferta/czy-dasz-milosc-malej-sarze-CID103-IDz1ewJ.html
    1 point
  37. Mieso surowe, zwlaszcza polskie to ryzyko wielu chorob - obrobka termiczna zmniejsza to ryzyko. Wiec dieta miesna-tak. Ale nie wszystko na surowo. Wlasciwie gotowanie zwieksza strawnosc -barfiarze w ogole nie wiedza co to jest. Nie znaja tablic zywieniowych, nie potraia obliczac dawki. Choroby moim skromnym zdaniem najbardziej ryzykowne - wszytkie neurotropowe wirusy - a tu mamy rzeczy typu BSE, choroba klusowa i tak dalej. Gruzlica. Aujeszki -podatne jest tez bydlo. A dla psow- smiertelny. Toksoplazmoza. Chocby glupia salmonella - polska nie jest wolna a drob wlasciwie nalezy traktowac jako material zakazny. Camphylobacter. beztlenowce. I mozna by tak przez caly podrecznik chorob zakaznych, pasozytniczych i tak dalej. Przy okazji -taki dobry, angielski sposob na skore czy tam koltuny - sardynki. Jak sardynki to oczywiscie z puszki -bo czemu niby ta nazwa? Ja dawalam oczywiscie portugalskie, od ktorych ta nazwa angielska idzie. Jak wzielam suke to wazyla 26 kg. Byla na barfie. Lysa. Diagnoza - anoreksja, niedoczynnosc tarczycy, choroba skory, jakas idiopatyczna (jakas durna diagnoza). Prowadzona przez czolowych barfiarzy angielskich. Zalecenia -barf, jakis preparat z kwasami omega - dwa tysiace koron miesiecznie. I jeszcze kupa lekow. W sumie same preparaty by mnie kosztowaly na polskie kilka tysiecy. Jak jej gotowalam kurczaka to suka malo ze skory nie wyskoczyla. Mialam grill elektryczny, svine bryst na grilu. Po jajka jezdzilam do gospodarstwa, mleko dunskie i norweskie. Za pare miesiecy suka porosla wlosem, waga prawie 30 kg. Jak biegala w Kallerup to mnie wlasciciele innych psow oblegali co za pies i czy bedzie biegal. Pocieszylam ze nie, ze emerytka.
    1 point
  38. Nie ma za co. Tam gdzie trzeba ,tam pomoc iść powinna. Nie każdy pies ma wsparcie i cieszy mnie,że Ty Sunia2000 czuwasz! Dziękuje w imieniu Misia:)
    1 point
×
×
  • Create New...