Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/31/19 in all areas
-
Fruzia już sama wychodzi na ogród i wraca do domu. W domu natomiast cały czas spędza w legowisku, czasami wstaje i obserwuje ale tylnymi łapkami zawsze stoi w legowisku. Zdecydowanie lepiej czuję się na zewnątrz, jest żywsza, wącha wszystko, biega ale pcha się do domu :-) Z psami jest ok, na koty patrzy "dziwnie" - chyba jest zdziwiona, że nie uciekają :-) Utrzymuje czystość, ma apetyt. Meliska na razie jest spokojna, dużo leży i obserwuje. Lubi psie zabawki, piłeczki i bardzo ich broni przed innymi psami.6 points
-
6 points
-
Witam, Wreszcie udało mi sie tu dotrzeć. Zacznę od Dorotki, rośnie dziewczyna jakby chciała moją Avę przerosnąć :) Co nie przeszkadza jej dalej próbować spać na grzbiecie Avy. Koksik faktycznie jest kociakiem bardzo mocno niedosłyszącym. Z tego powodu jest kociakiem dość autystycznym, ale jest niesamowicie przytulaśny i mruczy jak mini traktor :) A tu Kredka A tu z moimi kocurami Z Elvisem: ( "No prosze jakie mam cudne dzieci") I z Piper'em:5 points
-
Wprawdzie nie doczytalam, ile Perelka liczy sobie wiosenek, ale juz troche przezyla w swoim zyciu. Starsi panstwo technicznie pozyja jeszcze pare latek i zdaza pomoc Perelce w dobrym zyciu. Wlasnie u takich ludzi znajdzie spokoj, a nie u mlodych z dziecmi. Ostatnio widze tendencje wybrzydzania w proponowanych domkach, np. mieszkanie na 3 pietrze . To tylko moje przemyslenia. Wspolczesni starcy to ludzie z wigorem i planami na przyszlosc!2 points
-
2 points
-
Cola już zdecydowanie lepiej :) Do Pani się przyzwyczaja i już za nią chodzi. Nawet zaczęła się bawić zabawkami i biega po mieszkaniu. Ma apetyt. W stosunku do obcych w dalszym ciągu jest bardzo nieufna i chyba już tak zostanie...2 points
-
U nas śniegu niewiele, mrozik tylko w nocy i rano i niech tak zostanie, cieszmy się taką zimą i nie narzekajmy, bo jakby przyszła do nas taka jak w USA to sparaliżowałoby calutki kraj. Mimisi na pewno prawdziwy dom ciężko będzie Tysi znaleźć. Wybiera się w lutym do Mimi w odwiedziny, więc naocznie zobaczy jak to wygląda i to na pewno pomoże jej w spojrzeniu na DS dla rudzielca. Jako jedynaczka u osoby z empatią i wielkim sercem, świadomą że Mimi nie może się wyrwać czy wysmyknąć z szelek, w domu o grubych ścianach (bo Mimi lubi sobie poszczekać), widzę Mimiśkę jak najbardziej :) Luda pomalscona staluska :)2 points
-
2 points
-
Pogoda się zmieniła i lodowe kulki nam nie grożą;) Za to w związku z odwilżą konieczne jest dokładne wycieranie po spacerkach, bo po powrocie Gajulec jest mokry.1 point
-
Witam się na wątku suń :-). Po prośbie Bogusik o wizytę przeczytałam cały wątek i co nie co już o suczkach wiem. Dziś już za późno dzwonić do państwa ale jutro rano zadzwonię. Czy państwo chcieliby tą wizytę tak na już? Bo przyznam szczerze, że mnie najlepiej by pasowała sobota lub niedziela... Tylko nie wiem jak im? Może coś wspomnieli? Podjadę tam pociągiem a dalej to zobaczymy, można piechotką, można /chyba/ jakąś komunikacją, a może - jak chcą jechaC po sunie -to po mnie wyjada na dworzec? Czy mam na coś szczególnie zwrócić uwagę? Bo że na wielkość mieszkania, piętro, kondycje państwa, tereny spacerowe i inne takie podstawowe rzeczy to wiem ale może coś szczególnego?1 point
-
Przylazłam tu po Lisi i powiem jedno. Dobre zdjęcia to co najmniej połowa sukcesu. No też cudna jest jak nie wiem co. Domek znajdzie się szybko : ) Może nie jak u Lisi w sekundę : ), ale w pięć już tak : )1 point
-
Hejo! Pięknego masz psiaka (: Tak mi się wydawało ze parę razy mignęliście mi na wystwie ;P1 point
-
1 point
-
Moja kochana grubaska:). Dziękuję Kasiu za śliczne fotki szczęśliwej Weguni <3.1 point
-
Teresko masz rację u ludzi na emeryturze psiaki mają stabilne, spokojne życie, dużo spacerów i ogrom miłości. Są w centrum uwagi. Ja wybrzydzam, to jest fakt i tak naprawdę żaden dom nie jest dobry dla żadnego psa: młodzi ludzie w przyszłości będą mieć dzieci, co wtedy z psem, czy go nie oddadzą? Starsi ludzie - pies może ich przeżyć, a rodzina odda go do schroniska itd.itp. A tak naprawdę niczego nie przewidzimy i życie wszystko zweryfikuje. Nie wiem ile Pani dokładnie ma lat, wiem, że wnuczka pani wypatrzyła Perełkę i jej pokazała. Za nic w świecie nie dało się pani wytłumaczyć, że dużo zależy od wizyty, że samo zainteresowanie adopcją nie oznacza, że państwo dostaną pieska. A co jeśli ktoś zrobi wizytę i będzie coś nie tak? Tak naprawdę pani nie chciała nic wiedzieć na temat Perełki. Chcą ją, bo jest podobna do poprzedniego pieska. Pytała, kiedy możemy ją przywieźć? Ja na to, że zazwyczaj ludzie sami jadą po pieska, a jeśli nie to partycypują w kosztach transportu, ale do pani zupełnie to nie dotarło.1 point
-
Niedługo miną 2 lata od czasu, kiedy Szeri przyjechała do Kasi (04.03.2019). Szeri, jak na swój starszy wiek oraz stan ogólny, kiedy opuszczała schronisko, ma się zupełnie dobrze. Przyjmuje w tej chwili na stałe tylko lek na swoje sfatygowane łapki i ostatnio była leczona na pęcherz. Generalnie super, żeby tfu, tfu nie zapeszyć . Bardzo dziękuje Wszystkim wspomagającym naszą suńkę i sympatyków wątku :)1 point
-
oj widać :( te zdjęcia to z czasow świetności :( niestety nie chce mi przyjąć zdjęć, bo przekraczają 2 mb1 point
-
Wiesz, Tysiu, po tym dramacie z Czarusią to ja się już do końca życia będę obawiać :( Ale tu Diana miała do czynienia z chłopakiem, do tego bardzo uległym. Supełka też przyjęła ciepło, poprzednio Oriona też. Asiu, podam na pw, dziękuję serdecznie Oj, tam, oj tam, nie zauważyłam nawet tej gafy :) Jednak Tomek na pierwszym miejscu w moim sercu :)1 point
-
Witaj misiaczku - teraz cieplej (choć w zamian mokro). Trzymaj się zdrowo.1 point
-
1 point
-
Dawno mnie nie było u przystojniaka więc chociaż zostawiam znak, że pamiętam :)1 point
-
Chyba jednak boli. Bo musisz się na wszystkich na forum wyżyć :)1 point
-
Dziękuję, rozumiem :) pani jednak ,wybrała sunię ,która jest jeszcze w schronisku, cieszę się że sunia wyjdzie ze schroniska a ja będę myślała jak im pomóc? jeśli zajdzie taka potrzeba! bardzo dziękuję za chęć pomocy ,będę Was informować ,jak potoczy się adopcja i czy w ogóle dojdzie do adopcji, na razie musimy sprawdzić stan zdrowia i jeszcze inne szczegóły i sunię wyciągnąć ze schroniska :) Nie pomyślałam o zaproponowaniu bycia domem tymczasowym, jutro porozmawiam z panią, bo to jest bardzo dobry pomysł! :) Tak też zaproponowałam, tutaj córka ... woli takiego średniego? zobaczymy jutro dokładnie ,jaka jest ta sunia ze schroniska?1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jak miło przeczytać o Pikusiu. Poproszę o numer konta to wpłacę małe co nie co. Gratulacje z powodu rocznicy ślubu. Dianka już 2 lata u Was ? Jak ten czas leci.1 point
-
Oj, będą tęsknić za sobą :) Jestem zaskoczona jak Dianka ciepło przyjęła Pikusia :) A Ty się obawiałaś o relacje pomiędzy nimi... hihi.1 point
-
Oszczędny książę, minimalista. Dzięki temu majętny. ;-))1 point
-
1 point
-
być może wcześniej już gdzieś dzwoniła i usłyszała takie określenie, albo miała już jakąś wizytę PA i to z wynikiem negatywnym... wczoraj miałam telefon, pan całkiem sympatyczny, chciał prawie natychmiast jechać po spanielkę... powoli doszliśmy do informacji, że dwa małe pieski mają "przy budzie, jak to na wsi", do tego rozmowa o spotkaniu ( nawet nie sprawdzeniu, procedurze itp.) wystraszyła mocno i matkę, i syna... żal mi tylko, że nie znam adresu, bo mnie tamte dwa pieski przy budzie martwią1 point
-
Rodzina jest bardzo zaskoczona,że Aleks tak szybko się do nich przywiązał i pokochał :) Jest bardzo mądrym i pojętnym psiakiem.Okazuje swoją miłość na każdym kroku i pokazuje jak bardzo jest szczęśliwy gdy już wszyscy są w domu.Jak wraca Klara ze szkoły,to p.Agata otwiera drzwi mieszkania i Aleks czeka też obok.Nie przekroczy progu nawet jak ją zobaczy,dopiero jak wejdzie to następuje szaleństwo powitalne :) Tak się witamy...:)1 point
-
1 point
-
1 point