Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/02/19 in all areas
-
Czesia ma się bardzo dobrze. Jest systematycznie rehabilitowana, była na konsultacji u ortopedy. Efekty rehabilitacji też już są. Cytuję opiekunkę: "Cześka jest przekochana, to anioł, któremu włącza się tryb raptora co jakiś czas, ale o to chodzi :) Ma niemożliwy apetyt, mięśnie już o wiele lepsze na tej łapce; zdarza jej się nasikać w domu, ale to często robi z ekscytacji. Na spacery wychodzimy już dłuższe. Czasami uda jej się nogę tak ustawić, ze parę kroków zrobi bez szurania; jest lekkie czucie przy opuszce, paznokciu przy 3 paluszku ."4 points
-
4 points
-
To prawda! Sali ma wspaniały domek! jest kochana i kocha mam jeszcze kilka fotek z odwiedzin u mnie :) Sali pokazuje się :) Sali potrafi wiele! przydałby się jakiś filmik, zdjęcia tak nie oddają ,wszystkich umiejętności suni a Pani ,Ania potrafi z nią rozmawiać ;) ... smaczki... dobra rzecz ;) Sali jest ciekawa ,wszystkiego i porusza się z taką gracją :) Sali to naprawdę śliczna i mądra sunia, nie sposób jej nie kochać :)3 points
-
3 points
-
Pytałam p.Agatę jak Aleks zniósł sylwestrową strzelaninę i okazało się,że nie panikuje i się nie boi :) Nadal jeszcze tu i ówdzie siknie ale mamy nadzieję,że to się unormuje.Bardzo ładnie chodzi na smyczy ale nie zna ulicznego zgiełku więc raczej nie mieszkał w mieście.Jest stopniowo przyzwyczajany i oswajany z tym czego nie zna.Za szczotką i czesaniem nie przepada więc raczej nie ma mowy o tym aby miał długą sierść.Gotowane jedzonko bardzo mu smakuje i zajada aż się uszy trzęsą :) Aleksio :)3 points
-
Bogusiu, gdzie Ci się udało znaleźć taki wspaniały DOM dla Aleksa ! Czuły, wrażliwy i pełen empatii. Aleks miał dużo szczęścia i tak jakby czekał na tą Rodzinę. Większosć psów, którym szukamy domów, ma bardzo złe doświadczenia z człowiekiem. Aleks na pewno też przeżył koszmar z jego powodu, jeżeli do dziś tak reaguje na facetów. Mam jednak nadzieję, ze w TAKIM domu z czasem zapomni o przeszłości i zacznie żyć pełnią życia. Pozdrawiam wspaniałą rodzinę Aleksa !2 points
-
Witaj tchórzliwy chuliganie (swoją drogą - połączenie extra). Mam nadzieję, że przynajmniej zrobiło się cicho i w tym zakresie wracamy do normalności. Bo wczoraj wieczorem słychać było jeszcze niereformowalnych idiotów. Może dziś poszli do pracy i w ciągu dnia nie będzie dodatkowych efektów słuchowych. Bo wczoraj moja Neska za żadne skarby nie chciała opuścić kuchni, przed wieczorem musiała wyjechać za drzwi na smyczy. To była chwila, ale przynajmniej zdążyła zrobić siusiu zanim usłyszała kolejny wystrzał. Później nie było jeszcze dobrze, ale ciut lepiej i nawet była kupa. Tyle, że powrót do domu bardzo szybki, przy mojej nodze i z łebkiem podniesionym do góry żeby mieć pewność, że faktycznie jestem. Teraz rano jest cicho więc nie było żadnych oporów przed wyskoczeniem na siusiu. Trzymaj się dzielnie lisiczko i nie kombinuj za bardzo. Będę Cię mieć na oku!2 points
-
Lalunia zaufała już Państwu tak bardzo, że pomimo iż bała się wystrzałów, dawała się namówić i wychodziła z Państwem na spacery - w szelkach :) Spacery były krótkie i Państwo w trakcie starali się Lalunię "zagadywać". Najgorzej było w Sylwestra, ale dzisiaj jest już lepiej. Na spacerkach wącha i macha ogonkiem :) Wygląda na to, że kryzys minął.2 points
-
1 point
-
Jutro surowicę przywiezie Pani Irena , której z całego serca dziękuję:) Pani Irena poza pomocą w transporcie wsparła zakup surowicy finansowo, ofiarowała na ten cel 200 zł. Dziękuję Pani Ireno :):):)1 point
-
Agnieszko tu o rozsądku to nie ma co mówić i masz słuszność . Niestety benzyny nikt nie leje do baku za darmo a w lecznicy doliczają narzut i wtedy sporo się przepłaca za surowicę.. Staram się minimalizować koszty, dlatego tyle na raz kupuję. Poza tym w Bohuminie długo nie będzie można kupić surowicy a jak się walczy o życie to czas jest najważniejszy. Nie umiem inaczej postępować. Kiedy się widzi śmierć i potworny ból i ma się świadomość, że bez surowicy nie da się żadnego psiaka uratować, to zdrowy rozsądek przestaje działać. My widzimy te pyszczki, patrzymy w ich oczy i nasz świat się wali kiedy te dobre psie oczy gasną w bólu, kiedy patrzą takim nieobecnym wzrokiem:( Nie da się być rozsądnym:(1 point
-
Biedny Lapiś. Takim chojrakiem był u kikou a teraz biedaczysko posypał się. W styczniu wyślę więcej kaski dla chorowitka.1 point
-
Szczęśliwego Nowego Roku! Nadrobiłam temat, ech, sporo się podziało u Was ostatnio... tyle żyć uratowanych, szkoda że trzeba je ratować, no ale jak już trzeba, to dobrze że ktoś to robi. :) Także powodzenia w tej misji na Nowy Rok i daj znać co u Was po Sylwestrze.1 point
-
Niech ten nowy rok 2019 będzie dla Dragona lepszy - bez bólu, ograniczeń, tego również i ja mu życzę.1 point
-
Ja się cieszę, że w tej wsi są tacy ludzcy ludzie, że tak się wyrażę. Że psiaka (i drugiego, ONka, który znalazł dom w piątek przed Sylwestrem) przez te 3 tygodnie dokarmiali, nie przeganiali (fakt, że: "po świętach tyle resztek, i otrębami posypalim, to pies miał co jeść"....). Jak tak obserwowałam Oriona (tak mi to imię najbardziej pasuje! ) wczoraj na spacerze po sadzie, to mam wrażenie, że lekko kuleje na lewa tylną łapę i tak chodzi ostrożnie, lekko wyginając grzbiet. Jakby obity? Ale sprawdziliśmy macając co się da, nic nie jest uszkodzone. Może spał gdzieś w krzaczorach, na zimnie, na ziemi?...Dziś rano jakby lepiej, podbiegł truchcikiem do mnie, zaglądał w kieszeń (ach, te smaczki :) ), załatwił wszystkie psie sprawy i za miską ze śniadaniem wskoczył ochoczo do kojca. Dziś po powrocie z pracy znów ten nosek obejrzymy, popsikamy antybiotykiem. Witamy, Dorko :) Nie jest to jamnik, ale bardzo podobny do jamnika :)1 point
-
Dobrego dnia i całego roku kociolubny Czarnulku! Gdzieś nam się zapodziała Twoja opiekunka?1 point
-
Piękny i do tego szczęšciarz, że na Was trafił :) Myślę, że szybko znajdzie fajny dom :)1 point
-
Ale śliczny, charakterystyczne ma te białe skarpeteczki na łapkacjh .. przeszukałaś Małgosiu strony? na pewno nikt go nie szuka? Śliczny jest, gustuje teraz 90% w czarnuszkach:) w razie czego pomoge z ogłoszeniami1 point
-
Zapomnieć nigdy w życiu :)) dużo innych spraw się jednak nawarstwiło i jestem obecna głównie w pracy na dosłownie dwa etaty. Niestety na te chwile tymczasowac nie mogę chociażby liczę, że wreszcie mi się zwierzaki ustabilizują na tyle i poziom bytności w domu będzie chocby 30%, że zacznę działać. Żeby wrócić na pełnym gazie ( nie licząc spraw moich własnych zwierzat) będę musiała utrzymać poziom pracy bardzo wysoko a na razie 2 miesiące takiego działania zakończyło się w szpitalu gdzie obecnie przebywam :) przewiduje wiec powrót do formy tymczasowej bardziej na wiosnę, ale za to będę dysponowala większa ilością $ pod koniec stycznia co przyczyni się na pewno tez dobru SZczebrzeszyniakow pozdrowiam Was serdecznie1 point
-
Najserdeczniej dziękuję, aktywnym w roku 2018, deklarowiczom Skarpety im.Talcott! Do naszego grona, najczęściej od wielu, wielu lat, należą: asikowska (skarbnik), Jolanta08 (członek Komisji), Monika z Katowic (członek Komisji) Ajula, asiuniab, bakusiowa, dexterka, joaaa, Jolantina, mari23, Mar.Gajko, sunia2000, Nikus, Nuncek, sharka, Ukryty Smok, caryca26 oraz Bogusik, ktora dołączyła do nas w grudniu 2018.1 point
-
Piękna sunia, to cud , że została wypatrzona. Nigdy nie zrozumiem, czemu ludzie w taki sposób pozbywają się zwierząt, zostawiając je w miejscach, gdzie szanse na ratunek są niewielkie, albo przywiazujac do drzewa w lesie. Na co oni liczą... czy zdają sobie sprawę, że one tam umierają w męczarniach? Jak po czymś takim można wrócić do domu i żyć jakby nic się nie stało. Jak bardzo trzeba mieć wypaczone sumienie by tak postąpić :(1 point
-
Zawsze trzymam kciuki za każdy pojawiający się na horyzoncie domek! To ogromna szansa dla każdego bezdomnego futrzaka :)1 point
-
Cieszę się, że mała ma szansę na lepsze życie, ale szczerze napiszę że łatwiej odchowywać moje szczenięta ;) Niedawno odchowałam miot 8 cavisi i ich tyle nie dało popalić, jak jedna Zuzia.Jednak nie mozna jej odmówić sprytu i inteligencji. Mała już jutro popołudniu jedzie do nowego domu. Trzymajcie kciuki za te pierwsze dni.1 point
-
Nie nie, lepiej o moje rejony nie rozszerzać, absolutnie się nie nadaję ani na sprawdzanie warunków ani na ocenianie miejsca i ludzi. Jestem uprzedzona do ludzi i nie przepadam za nimi. Nie mam do ludzi cierpliwości, nie bardzo ich rozumiem i w ogóle... Mimisia gada przez całe święta, aż głowa puchnie. Oczywiście jak córa je, lub siedzi i się nie rusza jest ok, jak tylko drgnie- szczekanie, a że Połówka też obszczekuje to .......... Szczekaniem prowokuje Psotkę i jadą na dwa głosy, czasem do chóru dołącza się Jeżynka..., dwa soprany i bas. W międzysuczych relacjach zmian nie ma, cicha wrogość i złośliwość trwa w najlepsze, pokropki tysz. To jest jedynaczka, koniec kropka. Oczywiście można na siłę próbować ją ulokować z jakimś psiaczkiem, bo z Yoshikiem nie ma konfliktów, ale bezpieczniej by było gdyby Mimi była jedynaczką, chyba że z kotami w parze. Tysiu, miałaś rację, przez te szelki Mimi potrafi przełożyć łapki, będziemy testować kolejne, jak nic nie zda egzaminu to wtedy może trzeba będzie kupić, ale na razie są większe priorytety, zbieranie na kolonie. Dzisiaj w nocy pobiły się o.......cukierka. Któraś z nich, z pomocą kotów zdobyła cukierka i przyniosła na łóżko i doszło do bójki, ale krwi nie było, moje ręce też całe ;), przez pół dnia bykiem na siebie patrzyły. W poniedziałek wyprawiam córę i powróci spokój :)))) Miłego wieczoru.1 point
-
Nie mam pomysłu za bardzo ale.... co do pudla się wypowiem :) Pudel nie jest psem kanapowym jego użytkowość : pies dowodny. Bardzo fajna rasa zniekształcona przez stereotypy. W parku do którego chadzam z psiakami przychodzą ludzie z pudlem dużym. Piękny i wspaniały pies :) Fryzurę ma normalną i wygląda imponująco.1 point
-
W internecie jest wszystko, Pokerku.;-). Podobno szybko można je utuczyć, co im szkodzi na zdrowiu, ale jak tu nie dogadzać maleństwu? Kiedyś ,dawno, przechowywałam jeża w szopie, ale był większy i trochę podsypiał zimą, a wiosną odzyskał wolność. ;-) Pewnie tak, Smyczku . Wszystkie pociągają nosami pod drzwiami szopy. W lecie, pod schodami urodziły się małe jeżątka. Gdy wieczorem wychodziły na spacer, bohaterski Lolo obchodził je wielkim łukiem ;-). Lolo nawet przed muchą zwiewa... Zima u nas...1 point
-
Podmieniłam chłopakowi ogłoszenie na promowane do 11.12 za Abi, która ma już domek https://www.olx.pl/oferta/chlopak-do-wziecia-CID103-IDx9oA9.html1 point
-
C.d.... Zapomniałam powiedzieć że wieczorem tylko czeka kiedy pójdę spać i przede mną jest w łóżku :) Jest to przytulas na całego no i oczywiście śpi z nami a jak jej za ciepło to idzie sobie gdzieś na podłogę. Teściu jest ich oddźwiernym bo zejdą na dół obydwoje i szczekają że chcą iść na dwór. Jakby tego było mało również w nocy chodzą na spacery wokół domu. Albo się wymieniają. Raz idzie Aster około 1:30 w nocy i jak za 10 minut wróci to schodzi Zorka na dół bo chce iść na dwór Aster przy Zorce odmłodniał a Zorka nie daje mu chwili wytchnienia :):):)1 point
-
1 point
-
Masz do podjęcia bardzo trudną decyzję...Odpowiedz sama sobie,czy Twoj przyjaciel czerpie jeszcze jakąś radość z życia... Nie je,traci siły,będzie umierał z głodu. I z bólu. Na pewno nie ma szans na poprawę,w głębi serca o tym wiesz... Nie pozwól na cierpienie,nie czekaj na pogorszenie...Okaż mu swoją miłość I skróc jego cierpienie,on Ci ufa... Zapytałas wprost. Odpowiedziałam równiez wprost. Chcialabym móc powiedziec co innego. Nie mogę. Biedronko...jeszcze jedno - lepiej jest dla dobra Przyjaciela pozwolić mu odejść godzine za wcześnie,niż minute za późno. Siły Ci życzę,dużo siły... M.1 point