Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/06/18 in all areas

  1. Mogłabym go przyjąć pod nasze skrzydła, ale fakt, że Poznań daleko i nie wiemy co Pani na to. Trzeba chyba to sprawdzić i może któryś z tych domów które się odezwały będzie tym jego domem na zawsze.
    3 points
  2. Nie mogę nie wstawić naszego ulubionego zdjęcia pt " Jak to nie ma już ciastków ? "
    3 points
  3. Ku mojej wielkiej, ogromnej ! radości dostałam dziś nowe, cuuudowne zdjęcia Pestki:)
    3 points
  4. No to chwała komuś, kto chciał i pomógł szybko i skutecznie
    2 points
  5. Kiedyś miałam u Roxi deklaracje 10 zł na 6 m-cy...już się skończyła, ale chciałabym ja wznowić na kolejne 6 m-cy, czy moge prosić konto?
    2 points
  6. Odkąd jestem w domu, to jest lepiej. Limba pierwszy tydzien była ze mną w Katowicach.Teraz jest tydzień w kolejnym domu, nowe warunki. U nas zawsze zwierzaki jakoś wyczuwały, że musi być zgoda. Suczka odkarmiała szczurze noworodki, często odkarmiaja osierocone kocięta, duże psy w domu tolerują szczury, koty czy ptaki. Mam nadzieję, że Limba też uzna wszystkich za swoją rodzinę
    2 points
  7. Patmol, dla nas to kluczowe, aby dowiedzieć się jak Pani zapatruje się na sprawę psa. To priorytet dlatego też trochę niechętnie chcemy wysyłać psa na drugi koniec Polski. I dlatego intensywnie ogłaszamy psy kojcowe, aby umieścić tam psiaka, dopóki jego sytuacja prawna nie jest jasna, chociaż od razu pada pytanie, że skoro teraz pani jest uzależniona od rodziny to co ona ma tutaj do powiedzenia? Jeżeli pies już był wywieziony kawałek dalej i porzucony, a on i tak wrócił? Padło w komentarzach, że powinniśmy psa wywieźć dalej, aby inne schronisko go wzięło... no my do takich rzeczy się nie posuwamy. Na razie chcemy sprawdzić te dwa domy blisko nas i wyjaśnić wszystko.
    2 points
  8. 2 points
  9. Zwierzaczki chorują z wiekiem jak i ludzie. Chyba trzeba wydać im rozkaz NIECHOROWANIA !!!
    2 points
  10. Przeczytalam opis stanu zdrowia suki. Tak powaznie chory pies nie bedzie dobry dla zadnego slabszego od siebie psa, po prostu nie ma cudow. Ona MUSI czuc sie zle, niepewnie, musi byc rozdrazniona i niespokojna, swoje napiecie przeleje na kazdego psa, ktory bedzie slabszy - nie kazdy pies jest cierpliwy w chorobie. Moj pies, ktory nigdy nie ugryzl czlowieka ani psa, mniejsze psy ignorowal calkowicie, zaatakowal z furia przypadkowo spotkanego duzo mniejszego psa na kilka tygodni przed wlasna smiercia - nie sygnalizowal przedtem w zaden sposob bolu, a umieral na raka. To byl pierwszy sygnal, ze jest bardzo zle. Porozmawialabym z zaufanym wetem - takim, ktory nie wyciaga pieniedzy na ratowanie nieuleczalnie chorych zwierzat. Na ile Limba JUZ cierpi, na ile jeszcze mozna lagodzic bol, nieustannie pilnujac, nie dopuszczajac do kontaktow z zadnymi psami. I zaleznie od tego podjelabym decyzje, kiedy, przy jakich pierwszych sygnalach, musi sie pomoc jej odejsc bez bolu.
    2 points
  11. 1 point
  12. Dziękuję za obecność i tak szczegółową relację. Cieszę się ,że Zuzia ma taki mądry i kochający dom:) Moc serdeczności dla Państwa i Zuzi.
    1 point
  13. Chętnie ogłoszę Lunę, tylko tekstów do ogłoszeń nie potrafię pisać. :( A dzisiaj w parku spotkałam pieska adoptowanego ze schroniska koło Zamościa.:) Piesek super zadbany.
    1 point
  14. Nie może a na pewno miała dobre intencje.Pies jest zaopiekowany w domu,w cieple,nie pod klatką czy z perspektywą kojca w przechowalni.Sądzę,że wyjaśni się sytuacja jak pani wróci ze szpitala(jeżeli wróci?)
    1 point
  15. :) one wszystkie lubiły dreptać po komputerze:) HAVANKO !:) kochana moja:) szczęśliwą rękę masz :) bardzo dziękuję , domek Nodusia odezwał się po Twoim ogłoszeniu:)
    1 point
  16. Zdjęcia w ogłoszeniach podmienione :) Ponownie wyróżniłam :) https://www.olx.pl/mojolx/
    1 point
  17. może Pesteczka jest rasowa? kto wie :) Dziś Nesti dostała 10 zł deklaracji od P. Irenki <3 I wielką, ogromną pomoc od P. Marty M. z Katowic- aż 370 zł !!! Dziekuje całym sercem! Pieniązki zostaną najlepiej wykorzystane- dla Nesti i jej następczyn- miejmy nadzieje- już wkrótce
    1 point
  18. No tak - pies pracujący :) Ale wygląda na to, że ma nas za okropnych nieogarów ;) A tu psia schadzka - z długonogą Wendy i z Oliwką - buldogiem z duszą charta ;)
    1 point
  19. Ha :) Byłyśmy. Pokrzywa tropiła jako ostatni pies w sobotę (9 psów podejmowało próbę) - i jako jedyna odnalazła pozoranta :) Niestety egzamin niezaliczony, bo pokrycie śladu wynosiło 25%. A po chłopsku - Pokrz znalazła pozoranta A I OWSZEM, ale przy okazji załatwiła wszystkie swoje psie sprawy - tropki dziczyzny, spacerek, tarzanko. Ale sukces i sława jest :D Z 14 zespołów tropiących tylko Pokrzywa (w klasie 3) i Frida (w klasie 4) znalazły pozorantów. Zdjęć za bardzo nie ma, bo Pokrz pracowała na śladzie 15:50-16:10, czyli jak już sie ciemnawo robiło. Ciemne po-śladowe załączam - nawet widać, że pies się położył - ona to robi jak jest mooocno zmęczona :-) Więc załączam jeszcze 2 świeże, gdzie ją lepiej widać ;-) Każdy chwali swojego pieska, ale muszę przyznać, że w tropki to Pokrz potrafi grać :) Skuteczność odnalezienia pozoranta prawie 100% (jeśli jej się chce ;)) - ostatnio znalazła pozoranta bez zapachu, na hasło "szukaj wujka Łukasza" ;-) Jest moc w małym nosie :))
    1 point
  20. Wstawiłam troszeczkę zdjęć bo poznikały z wątku i nie da się ich otworzyć. Poprosiłam też ciocie halszke która wykonywała nasz banerek dla Kapselka czy nie wykonała by aktualnego :)
    1 point
  21. legowisko było odesłane jako odstąpienie od umowy na odległość? w dobrym terminie(14 dni) z oświadczeniem o odstąpieniu ? poczytaj tutaj https://doradztwoprawne.org/2015/10/odstapienie-od-umowy-przy-umowach-zawieranych-na-odleglosc-sprzedawca-nie-uznaje-zwrotu-towaru/ cytat z artykułu Przedsiębiorca, który otrzyma rzecz, która w jego ocenie była używana, jest niekompletna, lub posiada ślady uszkodzenia, może dochodzić odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy ale nie może po otrzymaniu towaru, odmówić uznania umowy za rozwiązaną z powodu uszkodzenia towaru czy braku oryginalnego opakowania. Poinformowanie konsumenta, iż przedsiębiorca nie uznaje zwrotu towaru z powodu braku oryginalnego opakowania mimo iż nie ma takiego wymogu w ustawie, może być uznane za nieuczciwą praktykę rynkową a w szczególności stanowi działanie wprowadzające w błąd polegające na rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji (art. 5 ust. 2 pkt 1 w zw. z ust. 3 pkt 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Przetestowanie czy przymierzenie zakupionego towaru lub naruszenie oryginalnego opakowania jest rzeczą normalną i zgodną z zapisem art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta. i z ustawy (art. 34 ust4) Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy
    1 point
  22. Witajcie! Jesteśmy po badaniach. Rafik miał USG pęcherza i przy okazji innych narządów, w tym serduszka. Wszystko jest w porządku poza struwitami w pęcherzu. Sporo ich było i pan doktor powiedział, że to się nie dzieje tak od razu, że to długotrwały proces. Odstawiamy antybiotyk. Dostaliśmy za to tabletki UrinoMed i od dziś łykamy. Dieta - karma ta co do tej pory. Za dwa tygodnie kontrolne badanie moczu, czy jest poprawa. Niestety struwity mogą być nawracające, ale będziemy kontrolować badaniami moczu, także damy radę :)
    1 point
  23. AnaGD potwierdzi wplate ale nie ma mozliwosci obecnie wejscia na forum. Bardzo dziekijemy za pomoc Lukowi i wszystkiego najlepszego dla Kodisia w nowym domku. Przepraszamy za zwloke :)
    1 point
  24. 1 point
  25. Lolusiowy zestaw ' na łapki". To mniejsze opakowanie od weta , a to większe przysłała Oneczka03. Smyczku, SYNOQUIN w wersji kociej dzisiaj odebrałam z Lecznicy dla mojej koteczki z uszkodzonym stawem skokowym. :-( Proszek wymieszałam z karmą, ale ciężko jej to wchodzi....
    1 point
  26. Ja na początek opłacę mu pierwszy miesiąc hotelu. Widzę, że dziewczyny też podeklarowały coś więc powinno nam się udać jak jeszcze trochę czasu mu "kupimy". Pies śliczny, widać, że mądry. Tak jak Irysek nie powinien długo czekać na dom. Moim zdaniem nie ma na co czekać tylko go transportować. Może jestem beznadziejną optymistką ale w ciągu miesiąca to się wszystko może zmienić.
    1 point
  27. Po prostu jest prześliczna...:) A te dziewuszki tez niesamowite są...cudowne... takim dzieciakom można powierzyć zwierzątko. Ale to niestety, rzadkość.
    1 point
  28. Oj Duśka - to jeszcze musisz kontrolować sytuację.
    1 point
  29. Też tak myślę ;) Zresztą widać po zdjęciach jak dziewczynka urabia wciąż swoich opiekunów :) Wie co robi czarodziejka mała :D
    1 point
  30. Myszka coraz częściej pozwala sie dotykać Anecie. Jej ulubione miejsce to kanapa, z której schodzi, żeby zjeść albo się napić. Ważne, że nie chowa sie gdzieś w kącie, tylko siedzi sobie i obserwuje świat dookoła:)
    1 point
  31. Czyli to taka spokojna przylepka... Myślałam, ze to szczeniorka, psie dziecko...A to raczej prawie dorosła sunia. Przepraszam, jeśli wiek był już podany. Od kilku dni wpadam na Dogo, przegladam kilka wątków i znikam, bo czasu wciąż brakuje (a skleroza też robi swoje...). Takie spokojne, zrównoważone pieski też mają swoich amatorów i wielbicieli. Na pewno ktos Ją wybierze spośród innych i pokocha.
    1 point
  32. Lala chyba nigdy nie będzie rozrabiarą, a raczej spokojną sunią. nie potrzebne jej towarzystwo psiaków, człowiek zawsze i wszędzie. Potrafi zawalczyć o miskę z jedzeniem, nie jest to zawsze, ale często. Myślę, że nie ma tu specjalnie co dopracowywać, widać, że ona potrzebuje kilka dni na zaufanie, a potem oddaje się w całości. Na początku nie opuszczała mnie na krok, dzisiaj już potrafi położyć się w legowisku kilka metrów dalej. Śmiałam się, że jest mistrzynią we wchodzeniu pod nogi, nie można było ruszyć się bez Lali przyklejonej do nóg. Jak np. myłam naczynia w kuchni, to ona kładła się za mną i wtulona leżała. Jest kochana i potrzebny jej dom, który to doceni.
    1 point
  33. Bardzo dziękujemy Pani Monice, która przyjechała z Warszawy, aby pomóc i zabrać Dikusia. I bardzo dziękuję nasze Paulinie Niufus1 - która od rana wczoraj próbowała ogarnąć psiaka aby przewieźć go do nowego domu, bo taki był plan. Niestety Pani Katarzyna dopiero w zasadzie w dzień wyjazdu rano wspomniała, że z przewozem psa może być problem, że to jednak nie taka prosta sprawa, nie anioł który pójdzie wszędzie bez kłopotu. Był problem, pies nie chciał wejść do transportera, był zdenerwowany, a 2 osoby znające psiaka ewidentnie się go jednak bały. Paula założyła obroże, kaganiec, ale bez farmakologicznych środków transport był niemożliwy. Zaczęła się akcja szukania weta który przyjedzie i poda psu uspokajacza, bo już się nawet na jedzenie nie łakomił, aby tabletkę dostać. W związku z tym akcja została przełożona na następny dzień, aby Dik się uspokoił, ale wspaniała Pani Monika postanowiła wziąć środki ze sobą i sama przyjechała po psiaka. Trochę cała akcja trwała - ponoć ponad 2 godziny, ale Dok już bezpieczny w nowym domu. Jak tylko dostanę od p. Moniki zgodę na wstawienie zdjęć to je wstawię. Ufff. swoja drogą Dik to owczarek długowłosy gigant! Bardzo Wam dziękuję
    1 point
  34. Trzymaj fason Blondynku - jeszcze można śmiało korzystać z uroków pięknej pogody.
    1 point
  35. Współczuję telefonów. :( Czasem dopisanie parę słów o wymaganej kastracji trochę przesiewa chętnych - ale nie zawsze, bo nie wszyscy czytają przed zadzwonieniem.
    1 point
  36. Jakie cudo :) Chyba tutaj mezalians był: kiwi z cairn terierem :) X I nie chcę nic mówić, ale pasuje kolorystycznie do Waszego stada :)
    1 point
×
×
  • Create New...