Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/04/18 in all areas
-
Puchatka z poprzedniego postu znalazła dom z najwyższej półki :) Do towarzystwa ma mieć dwa adoptowane żywiołowe psy, a jej Pańcia od dawna działa w adopcjach. W sobotę jedzie do siebie. Odpuściliśmy wizytę przed/a, bo w tym domu były już dwie przy poprzednich adopcjach i obie wizytatorki wypowiadają się w superlatywach. Dom w Krakowie i rodzina sama przyjeżdża po Puchatkę. Wyprawkę już kompletują, na sterylkę się umawiają z wetem :) A wizyta będzie poadopcyjna. W ogóle odzew w sprawie Puchatki niesamowity: dopiero dzisiaj ogłaszana, a ja miałam tyle zapytań... i kilka osób było zawiedzionych że nie dostaną Puchatkę. Innego psiaka nie chcieli, szkoda no ale nic na siłę. Dom znalazła też szczeniorka 3msc od pana karmiciela. Domek też fajny, ciepły, od jakiegoś czasu myślał o adopcji, dzisiaj przyjechał osobiście do psiaków i wybrał psiaka, przy którym poleciały iskry. Do towarzystwa szczeniorek ma już dorosłą, wysterylizowaną sunię :) To ta szczęściara już poszła do siebie: Do adopcji mamy 14psów. Dwa psiaki znalazły dzisiaj sprawdzone domy, to dobry wynik :) PS: Dzisiaj psiaki u pana karmiciela dostały nowe dobre jedzonko i tabletki na odrobaczanie, bo psiaki są bardzo zarobaczone.Udało się wynegocjować dobrą cenę u weta za sterylizację i szczepienia, ale tutaj musimy zebrać pieniażki i tak - około 700zł. Ważne, że na razie psiaki zaczęły jeść porządnie.3 points
-
Przeważnie nie odzywam się, .... nie jestem mile widziana a moje spostrzeżenia / sugestie odbiera się jak "napaść". Sowa, tłumaczy łopatologicznie ale mało kto bierze sobie do serca Jej nauki. Szkoda... bo komentuje na bieżąco, podpowiada jak postępować z psami (nie tylko na tym wątku). Toffiś, jest cwany... wyczuwa na ile z kim może sobie pozwolić.2 points
-
No to pozwolę sobie zacytować samą siebie - ak jak napisałam poprzednio. Od razu uprzedzam, że nie będzie łatwo - ten pies prawdopodobnie przez całe życie szkolił swoich opiekunów prostym przekazem - "człowieku, masz mnie karmić, pieścić i szanować, a jak mi się nie spodoba to co robisz, to ci przywalę zębami". Zachowania agresywne są samonagradzalne i poszerzają się na podobne sytuacje. Jeśli pies raz rozwiązał zębami jakiś swój problem (a tu rozwiązał - Guccio została mocno ugryziona i musiała opuścić pokój) to należy liczyć się z kolejnym mocniejszym atakiem. Albo znajdzie DS u świadomego miłośnika terierów, radzącego sobie z tego typu zachowaniami, albo będzie nieadopcyjny.2 points
-
Cóż..., nie każdy się nadaje na opiekuna Mimisi, lepiej że się ktoś rozmyśla przed adopcją niż po. Jak czytam te wątki o zwrotach z adopcji to mi się niedobrze robi. A może Mimi kombinuje jakby tu dotrwać do tego ślubu żeby jednak zostać ślubnym dzieckiem?;) Zjadła mi buta i frotkę. Reszta psów śpi a ona łobuzuje z kotami.2 points
-
Zapoznanie odbyło się poza domem, zawsze staramy się w ten sposób wprowadzać nowe psy do stada. Florka przyjęła Neskę jak koleżankę, wreszcie ma z kim pobawić się i w mieszkaniu; ale Zulce, która ma 16 lat, niedosłyszy, pomysł kolejnej suczki w domu niekoniecznie przypadł do gustu i wcale nie podziela naszego entuzjazmu;). Neska jest cudowna i pięknie odnalazła się w mieszkaniu - spokojna, grzeczna, respektuje hierarchię, zachowuje czystość;). Dzisiaj rano pierwsza stała przy drzwiach i prosiła o wyjście. I te jej aksamitne uszy... jak zamknę oczy, to wydaje mi się, ze głaszczę moją Tolę...2 points
-
Kochani - czy zginął wam kiedyś pies w domu? Myślę, że raczej nie, ale mnie to się wczoraj zdarzyło, Lala znikła bez śladu. Chyba z 15 minut jej szukałam. Wołałam - cisza jak makiem zasiał. Neska i Misiek szczekały bez opamiętania, a ta małpa spała. Szukałam jej pod kołdrą u siebie, bo zawsze się zakopuje. Zaglądałam do brata, w końcu go obudziłam. Okazało się, że Lalunia wcisnęła się pod kołdrę w jego nogach nie dotykając go, zwinęła się w kłębek i śpi w najlepsze, głucha jak pień. Jak u mnie wlezie pod kołdrę to zaraz się przytula. Wieczorem, kiedy kładę się spać zawsze wcześniej sprawdzam, w którym miejscu akurat się ułożyła żeby jej nie przycisnąć. I znów jest zakopana, na nic moje ścielenie - rudzielec śpi pod kołdrą. Reszta na posłaniach. A nie dostały jeszcze śniadania i , o dziwo, żadne się nie dopomina. Reszta już nakarmiona, teraz czas na nich. Mam nadzieję, że więcej już Lalka mi nie zniknie. Byłam mokra ze strachu mimo pewności, że pies jest w domu.2 points
-
Kilka dni temu myślalam o tym, że trzeba zachować zdrowy rozsądek w pomaganiu psiakom. Poza tymi, które mają wątek na dogomanii mamy jeszcze pod opieką inne i wydawałoby się, że to wystarczy. Życie lata jednak figle i nagle na naszej drodze stanęła mała, wystraszona i porzucona sunia. Błąkała sie razem z drugą sunią po ulicach, w końcu obie trafiły do maleńkiego kojca na jakimś podwórku, skąd miały być zabrane do schroniska. Ta druga sunia złamała serce Anecik, która wzięła ja do siebie na BDT: Ta "nasza" tak bardzo zżyta ze swoja towarzyszką niedoli zamieszka z nią w hoteliku u Anecik, ale my z Ellig zajmiemy się szukaniem dla niej funduszy. Maleńka waży 8,20 kg, ma 4 lata. Obie sunie wymagają socjalizacji, odrobaczenia, odpchlenia, szczepień i fryzjera. W dalszym terminie sterylizacji i dopiero wtedy zaczniemy szukać im domów. Będziemy bardzo wdzięczne za wsparcie, choćby nieduże i jednorazowe. Maleńka jest ponoc mniejsza od naszej Kami, a Kami była mała. Tak wygląda w tej chwili: Tu razem z druga sunią: Czy myślicie, że pasuje do niej imię BAKSI? Edit: w ogłoszeniach sunie mają imiona Rasti i Basti:)1 point
-
Cześć Gusiaczku, bardzo nam miło!! Marzy nam się wspólny domek dla obu suniek. One są nierozlaczne...1 point
-
1 point
-
Wszystko się zgadza ale Anecik MUSI ją wyadoptować... a może wcale nie MUSI ;)1 point
-
1 point
-
jejku....trzymam kciuki z całych sił za szybką aklimatyzacje i za psio-ludzką MIŁOŚC <3 :)1 point
-
1 point
-
Ludziou ludeczku czlowieku domeczku wszytcy tutaj czekamy i nadzieje mamy na wspolne cudowne lata Grzesinkowe domeczkowe1 point
-
A Pani czuje się zobowiązana wykastrować swojego psa i suczkę?1 point
-
1 point
-
Przepiękna sunieczka, tak z urody, jak i charakteru. A błyszczy się, jak foczka po wyskoczeniu z wody :). Kochane, mądre rezydentki, ze przyjęły Ja tak życzliwie. Będę kciukowac jutro podwójnie, bo za Czarnulę i moja Pchłę też.1 point
-
guccio zażądała zabrania Toffika? Mocno dziabnął? Musiało się zadziać coś nadzwyczajnego . Mnie też kiedyś dziabnęła tymczaska , nawet 2 razy. Miałam szytą rękę. Byłam przestraszona ,ale dzięki mężowi nie poddaliśmy się.1 point
-
Przedstawię Wam jeszcze jedną suczkę w typie malinois. Została znaleziona w sierpniu w jednej z podzamojskich wsi ze sznurem na szyi. Wyszła z pobliskiego lasu, gdzie prawdopodobnie wcześniej została przywiązana do drzewa, ale jakimś cudem udało jej się uwolnić i dzięki temu żyje. Była odwodniona i wychudzona, ważyła 18kg. Obecnie przebywa w bezpłatnym domu tymczasowym u zwierzolubnej koleżanki, zapewniamy jej jedynie karmę. Luna/Kora jest młodą suczką, ma około dwóch lat. Powoli przestaje bać się mężczyzn, na początku była tragedia, bo sikała pod siebie na widok facetów... Lubi dzieci i koty. Potrafi już też zaczepiać nosem, lubi się przytulać. Jest mądra, szybko uczy się np. komend. Ładnie zostaje w kojcu, nie niszczy ogrodu i rzeczy w nim pozostawionych. Nie dogaduje się jednak z suczkami, z samcami nie zaobserwowaliśmy żadnych negatywnych reakcji. Szukamy domu dla suni, ale jakoś do tej pory nikt nie dzwonił w jej sprawie. Dlatego piszę tutaj, aby o Lunie dowiedziało się jak najwięcej zwierzolubów. Jest piękna:1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Nie,nie sądzę.Histio,to wypukły guzek,zmiana u twojego psa jest płaska.Nie zamartwiaj się,sądzę,że to nic poważnego,naprawdę.1 point
-
Idz do lecznicy na Gagarina,psu potrzebna jest dokladna diagnostyka,moim zdaniem ( i moich zxwierzaków) :),to najlepsi specjaliści w stolicy. Stwierdzenie "z krwi nic nie wyszło" jest nic nie wnoszące,bo nie wiadomo co to były za badania,co badano w krwi. Idz do tej lecznicy,najwyższy czas,pies choruje juz za długo...Zadzwoń i umów się na wizytę. tel.22 841 44 40 lub 22 841 40 22 Daj znać po wizycie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kciuki oczywiście już zaciśnięte ! Najbardziej obawiam się reakcji Zulki. Może jednak nie będzie tak źle i sunie się szybko "dogadają" i zaakceptują.1 point
-
Dzisiaj zabieramy małą do siebie; mam tremę, bo 3 suczki w mieszkaniu nie zawsze znaczy zgoda;) Kończę przygotowanie miejsca, legowisko i inne takie tam;). Prosimy o kciuki i ciepłe myśli:) Jak zwykle zbrakło mi lajków, poczekam do jutra;)1 point
-
Autentycznie księżniczka.Takiej to dobrze! Z Radys na salony!1 point
-
Ewa znalazla osobę ktora dzis pojedzie w to miejsce, jeśli psy beda to p.Ela moze je przywieźć do Krakowa. tylko co dalej. Ustaliłam z Ewa ze awaryjnie moze wziąć jednego pieska, ja awaryjnie drugiego, jednak potrzebne na pewno beda środki nautrzymanie psiaka u Ewy i diagnostykę brązowego.1 point
-
1 point
-
Murko pomyślę o jakimś bazarku na ten minus po Irysku, może w weekend sklece z ciuszkami dziecięcymi1 point
-
1 point
-
przyleciały deklaracje od Cioci Gemmei i Agnieszka103. Wielkie dzięki1 point
-
Pysiek to jest bystrzak i troche taki moj ulubieniec. ;-) Pysiek lubi bardzo byc na dworze i jesli nie pada chetnie kladzie się przed domem i ma na wszystko oko ;-) ale rano zawsze siedzi koło mojego łóżka i czeka az otworzę oczy i wtedy wskakuje sie przywitać i daje sie drapac po brzuszku i chce rozdawać całuski (troszke sie uchylam) i zawsze jak wracam z pracy Pysio pierwszy biegnie do bramy.. Lapiś jest taki słodki, pocieszny ale nie jest najbystrzejszy a Pysiek to (jak dla mnie) psiak marzeń, taki mądrala spryciarz, który reaguje i rozumie nawet miny czy ruch glową.1 point
-
Zaksięgowałam na koncie Kapselka deklarację od cioci Olena84. Dziekujemy1 point
-
Powiedzenie, ze "czarny pies ma gorzej", nie sprawdziło się ! Neska jest śliczna w tym czarnym futerku z czerwonymi szeleczkami, no i miała szczęście do matki chrzestnej, wiec gdzie tu pech? Powodzenia ślicznotko w nowym domu !1 point
-
1 point
-
Może wreszcie przyjdzie czas na niego. Może jakaś ciocia facebookowa mogłaby zrobić wydarzenie. Krabuś którego miała pod opieką Nadziejka siedział w hoteliku 3,5 roku. Dzięki fb znalazł domek i to w Warszawie.1 point