Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/30/18 in all areas

  1. Melduję się z wieściami, przepraszam, że dopiero teraz, ale wróciłam ok. 16.00 i mój pieso i jego spacer był priorytetem. :) Podróż przebiegła baaardzo spokojnie :) Hop! wsadziła Frezyjkę do samochodu, bo oczywiście nie miała ochoty opuszczać znajomego miejsca i ukochanych Pań, i tak, jak została położona na tylnym siedzeniu obok Aldrumki (dziękuję jeszcze raz Kochana, że pojechałaś ze mną!), tak prawie do końca podróży spokojniutko przeleżała. Do nowego domu nie chciała wejść, Aldrumka na rękach ją wniosła. Sunieczka na początku mocno zaniepokojona biegała po calym miejszkaniu, wychodziła do ogrodu, biegała tam i z powrotem wiele razy, podbiegała do nas (mimo, że znałyśmy się dopiero półtorej godziny, to jednak się już znałyśmy, a cała reszta była obca), do nowej pani nie podchodziła, a pani mądrze się nie narzucała, tylko spokojnie siedziała czekając, aż psina zapozna się po swojemu z nowym miejscem. Po pół godzinie Frezja trochę się uspokoiła, podeszła nawet do pani i lekko powąchała jej nogę. Jak odjeżdżałyśmy oczywiście serce pękało, bo chciała iść z nami, a nie zostać. Ale myślę, że jak została sama z panią, to nie mając wokół innego człowieka, przekonała się i do niej. Pani bardzo spokojna, zrównoważona, co jest bardzo dobrym prognostykiem na przyszłość. Przez najbliższy tydzień nie rusza się z domu i ogrodu, żeby Frezja mogła spokojnie przywyknąć do niej i otoczenia, nawet zakupy zrobiła sobie na zapas, żeby do sklepu nie wychodzić :) Pani również bardzo doświadczona z różnymi chorymi psiakami, i ze zwierzętami jako takimi (miała ich bardzo dużo w przeszłości). Przekazałyśmy jej zalecenia od hop!, wszystko zresztą hop! pięknie spisała na kartce, także pani będzie mogła sobie w razie wątpliwości sprawdzić. Myślę, że to będzie dobry dom dla Frezji, będzie miała w razie czego nawet swój własny spokojny pokój w razie potrzeby wyciszenia się :) Będzie swobodnie mogła poruszać się po całym parterze domu, który zajmuje pani (syn mieszka na piętrze) oraz po ogrodzie. Może Aldrumka jeszcze coś dopisze od siebie :)
    4 points
  2. Szkoda,że z domkiem nie wyszło... Dziewczyny, zdecydowanie polecam szelki Pitman, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Mam je przetestowane w najbardziej ekstremalnych sytuacjach szarpania i wyrywania z dzikim psem.Z odpowiednio dopasowanych,znaczy ciasno (na palec!) założonych pies "nie wyjdzie" żeby nie wiem jak się zapierał. Zaletą są również metalowe zapięcia,które nie zawiodą jak w przypadku plastikowych klamer ( przerabiałam awarie), a to jest ważne przy nagłych i silnych zrywach w amoku. Będąc w opresji mogłam unieść do góry na dwóch smyczach całego psa,bez obawy że wyjdzie mi z szelek lub zapięcia pękną. Mocne,wytrzymałe,solidnie wykonane, mają szerokie taśmy. Wada- nie są zbyt miękkie ,taśmy są dosyć sztywne. Na początku nawet wycierała się sierść pod pachami,ale z czasem taśmy "miękną". Dla mnie jednak na pierwszym miejscu było bezpieczeństwo,a później przeszliśmy do wygody. Szelki Pitman tego typu,... znaczenie ma szerokość pasków do standardowych guardów. https://www.pitman.pl/pl/p/Szelki-FUN/472 Mam również przetestowane szelki Hurtta z linku niżej i w sumie nie mam do nich zastrzeżeń,zabezpieczają psa również dobrze, są wygodniejsze od Pitmana, jednak nie "przerabialiśmy" ich w najbardziej skrajnych i niebezpiecznych sytuacjach z Morisem.Te nosimy od "święta" na spacerki, a na co dzień używamy dalej niezawodnych Pitmana. https://www.karusek.com.pl/produkt/26983_hurtta_szelki_active_harness_kolor_czarny_5_rozmiarow/ Gabi, Anetko ,wiem co przeżywacie w związku z przeprowadzką i bardzo Wam współczuję obecnej sytuacji, ale będzie dobrze! Kasia,to odpowiedzialna dziewczyna i jeśli podjęła się opieki nad Tigrą, to z pewnością dołoży wszelkich starań w opiekę.
    3 points
  3. Basiu kochana bardzo przepraszam, zupełnie zapomniałam o tych zdjęciach. MMS-a dostałam w piątek. Biedactwa wracają do życia, wygrzewają się w słoneczku. Wszystkie są śliczne. Dzięki wielkie za to, że je uratowałyście
    3 points
  4. Agat i Aldrumka jeszcze raz Z CAŁEGO SERCA WAM DZIĘKUJEMY:) za pomoc ogromną dla nas (bo ja z wlkp a Mariola z Gorzowa...nic byśmy same nie wskórały z transportem:( )...dziękujemy, bo zawsze spokojniej na sercu gdy ktoś zaufany przewozi takiego psiaka specjalnej troski i jeszcze gdy zda relacje- opowie.... I jeszcze za te foteczki wspaniałe, które dodają nam spokoju i wiary, że Frezja jest w dobrym miejscu, dobrych rękach:) Popatrzcie wszyscy:)
    2 points
  5. AnaGD : Spa na świeżym powietrzu Nie znam drugiego psa, któremu taką przyjemność sprawia szczotkowanie
    2 points
  6. Biedni są wszyscy. Ja nie tak ostro oceniam sytuację. Nie wiadomo na co jest chory pan. Może być tak ,że pani nie będzie mogła zostawić go samego nawet na 10 minut ,ani poświęcić czas suni. Sprzedali dom , mają kupić mieszkanie, nie wiadomo jaka jest ich sytuacja finansowa ( mam na myśli hotelik). Bywają sytuacje w życiu , których człowiek nie wymyśli.
    2 points
  7. I lato odeszło, już po pierwszym przymrozku. Bibi wyniuchała maleńkiego jeżyka, mała jesienna sierotka, nie przeżyłby zimy. Ważył niecałe 190 gram, teraz 320, wcina karmę dla jeży i mięsko.
    2 points
  8. 2 points
  9. Jak na razie wszystko układa się pozytywnie. Mam nadzieję, że adopcja Frezji będzie udana i suczka będzie wiodła szczęśliwe życie. Dzisiejsze zdjęcia Frezji...
    2 points
  10. Straszna wiadomość, biedna sunia, oby sobie poradziła po takiej traumie:( Anula, i Bogusik - bardzo współczuję, wiem, co czujecie. Ja nie mogę się pozbierać po Vanilce, a to przecież zwrot po 5 mies. , a tutaj 2 lata - 2 wspólne lata i ludzie oddają psa jak rzecz:( Nie potrafię tego pojąć, nie potrafię zrozumieć:(
    2 points
  11. U Dysi znów pojawił się problem z ogonkiem. Już się wcześniej tak ładnie wygoił i znów wszystko od nowa:( Zastanawiam się czy ona go sobie nie podgryza... Kupiłam Controloc dla Dysi, koszt 9,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/9733a5729233f1e7
    2 points
  12. Dzień dobry! Miłej i wesołej soboty dla wszystkich Opiekunów i Przyjaciół. Do naszego ogródeczka powolutku przychodzi jesień... Ale humorki mamy dobre, bo chwilowo gości u nas duża i bardzo wesoła koleżanka. Polubiliśmy się niezmiernie już od pierwszego wejrzenia! Jak Florcia i Viksi nie widzą to czasami troszkę się całujemy - hihihi.
    2 points
  13. Rubelku smoku cudny sciskam ogromnie polecialo 28 zl w przyszlym tyg jak bedzie wyplata , postaram cos jeszcze
    1 point
  14. Sunia na Górzów https://www.olx.pl/oferta/nieduza-ulozona-domowa-sindi-pilnie-szuka-domu-CID103-IDvROtR.html i jeszcze takie wyróznione do 14 pażdz ogłoszenie na Wrocław (nie bójcie się- nic nie usuną;)) https://www.olx.pl/oferta/piekna-ulozona-lagodna-sindi-szuka-kochajacego-domu-CID103-IDvx5B7.html
    1 point
  15. Jestem więcej niż pewna że to znaczenie swojego królestwa. Mimisia dopóki była wypłochem i strachajłem to nigdy się nie zdarzyło żeby choć kropelkę popuściła, chyba że ze strachu. A jak się poczuła pewniej, zaczęła w stadzie chojrakować, do tego szorstka przyjaźń z Psotą i się zaczęło, to tu to tam, po odrobince. Mam nadzieję że to zachowanie przejściowe bo jak nie to zawiążę na kokardkę i się skończy sikanie ;)
    1 point
  16. 1 point
  17. No jest coś nie tak, nie da sie ukryć. Skoro USG wyszło OK to raczej nie są to zmiany w jamie brzusznej, chyba że stan zapalny którego nie można zobrazować.
    1 point
  18. I ja jestem bardziej psia niż kocia, ale kocham wszystkie zwierzaki, a szczególnie te, które człowiek udomowił i..... zdradził. I to zarówno psy i koty, jak i świnie, konie, krowy, że ograniczymy się tylko do ssaków, do których sami się zaliczamy. Nie ma u nas innych dzikich kotów, niż żyjące w lasach żbiki i rysie (coraz ich mniej :(( ), a kot domowy, pozostaje kotem domowym, nawet jak nazwiemy go wolno żyjącym, czy miejskim. To kot, który wtórnie zdziczał, pozbawiony kontaktu z człowiekiem i jego opieki. I wcale nie jest mu z tym dobrze, chociaż lepiej sobie radzi, niż bezdomny pies .....
    1 point
  19. Bogduniu,kiyoshi bardzo dziękuję za ogłoszenia,zaraz je wyróżnię. Już nawet nie piszę co ja czuję.Dla każdego jest to traumą i jakimś doświadczeniem na przyszłość. Najbardziej mi żal Sindi dlatego już zaczęłam ją ogłaszać pomimo,że Sindi jeszcze nie dotarła do hoteliku.Chcę aby jak najszybciej jej znaleźć domek jak to będzie możliwe bo przeprowadzki to nic dobrego dla psa.Jedynie mamy to szczęście,że Sindi może wrócić do hoteliku,nie musimy na gwałt szukać nowego lokum i mamy także zapewniony transport.Jest to o jedno zmartwienie mniej.
    1 point
  20. Bez wątpliwości :) To nagroda za Waszą wytężoną pracę :)
    1 point
  21. A z dobrych wieści to Taj a teraz Ajwar ma wspaniały dom. Państwo kontynuujją leczenie, piesio miał zrobine USG, badania krwi. Na razie wyniki krwi nie są idealne ale przy dobrej opiece wszystko powinno się unormować. Elu wyślę MMSa z domku.
    1 point
  22. Czas płynie... dobrze, że w bezpiecznym miejscu, jakby nie było to przystań Ibiska.
    1 point
  23. W imieniu Pelikanka najserdeczniej dziękuję za pomoc we wrześniu 2019: 10 zł sunia2000 20 zł sharka (wpłata za 2 miesiące - IX,X ) 10 zł agat21 720 zł BAZAREK KSIĄŻKOWY Moniki z Katowic 50 zł Monika z Katowic z Mężem 60 zł mimiś (za 3 miesiące - IX,X,XI) 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 10 zł milagros19853201 z Mamą 20 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy 30 zł Livka i Nikus 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 10 zł mari23 10 zł Jolanta08 50 zł caryca26 (za 5 miesięcy, IX-I) Kochani! W poście numer 3 tego wątku - na bieżąco wpisuję wszystkie wpłaty - w każdej chwili można sprawdzić.
    1 point
  24. Dzięki córeczce Pani Agnieszki mamy nowe zdjęcie Beni :) Benia ma gościa i trzeba powiedzieć, że jest bardzo gościnna :) Kochana perełeczka odstąpiła gościowi prawie całe posłanie.
    1 point
  25. oj tam zaraz ściskać...;) kochanego ciałka nigdy ponoć za wiele, więc- jak mają pokochać, to pokochają;)
    1 point
  26. dzięki Bogusiu, i głowa do góry. Znajdziemy suni domek. Ludzi nigdy się nie rozgryzie...czasem Ci średnio rokujący okazuja się fantastycznymi opiekunami...czasem Ci świetnie rokujący...nienajlepszymi...do tego- nikt nie potrafi przewidzieć przyszłości....
    1 point
  27. Powiedzenie, ze "czarny pies ma gorzej", nie sprawdziło się ! Neska jest śliczna w tym czarnym futerku z czerwonymi szeleczkami, no i miała szczęście do matki chrzestnej, wiec gdzie tu pech? Powodzenia ślicznotko w nowym domu !
    1 point
  28. Miła miała robione USG w klinice - opis wskazuje, że wszystko jest całkowicie ok (wrzuciłam wraz z wynikami krwi). Karmą się interesuje, trochę liże, trochę chrupie, trochę wypluwa... Tak jakby chciała jeść, ale coś ją powstrzymywało. Leki podałam jej w maśle i poszło, ale musiałam jej włożyć do pyska, bo z ręki nie podjęła, tylko podlizywała. Fakturę z kliniki już mam: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/78e2e5cebfd7f491 A tu jeszcze Esseliv Forte, koszt 27,90 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/9733a5729233f1e7 I parę fotek z wczoraj, brzuszek wygolony na potrzeby USG:
    1 point
  29. Ręce opadają. Biedna mała. Biedne Wy. Kochane Dziewczyny mam nadzieję, że mała w miarę bezboleśnie przeżyje zwrot a na Was nie wpłynie on zniechęcająco do dalszej pomocy psiakom.
    1 point
  30. 1 point
  31. Ja też uważam,że nie ma tego co roztrząsać bo to i tak nic nie da.Nawet zaistniała sytuacja nie pozwala nam na wyciągnięcie wniosków na przyszłość,weryfikując kolejne domy dla psiaków.Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć,jak zachowa się dana rodzina w przyszłości i jakie poczyni kroki.Zapewnienia,że nigdy nie oddadzą psiaka, są słowami,które owszem każdy z nas chce usłyszeć bo pomagają podjąć decyzję na tak ale niestety,jak w nie jednym przypadku pustymi....
    1 point
  32. Kilka dni temu dzwoniłam i rozmawiałam z panią Beatą Karpetą z Zielonej Góry, psią behawiorystką i trenerką na temat Misi. http://www.karpeteam.eu/content/konsultacje-behawioralne Umówiłam się tak że Szafirka porozmawia z nią najpierw telefonicznie, jako że ona może najwięcej opowiedzieć o Misi, jej zachowaniach, problemach i wstępnie na jedną konsultację pani Beaty u Misi u Szafirki, niestety cena to ok. 170zł takiej wizyty, kolejna to ok. 120zł , ale myślę że to by pomogło Misi i Szafirce jak ćwiczyć, czego nie robić, jakie zachowania utrwalać. Co o tym sądzicie ?
    1 point
  33. Serduszkowe pozdrowionka dla wszystkich lapeczek i Kasi
    1 point
  34. Potwierdzam, że powyższe zostało wcześniej ustalone telefonicznie. Kasi zależy, by dla Gwiazdki wpływała raz na trzy miesiące dodatkowo karma, co w przeliczeniu na miesiąc wynosi 40 zł więcej. A zatem z kosztu 240 zł zapłacimy miesięcznie 280 zł za hotel z karma. Tyle, ze Kasia nie chce dodatkowych środków na konto. Woli otrzymać rzeczywisty produkt, który pies zje, tzn. karmę. Na pw otrzymałam link do karmy, która Kasia chce dla Gwiazdki: https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/brit/brit_care/672827
    1 point
  35. Trzeba zasięgnąć porady u dobrego weta, który się zna na takich chorobach. Steryd może nie działać.
    1 point
  36. Tak, tak Gwiazdka ma główkę na karku. Jak jest zimno też wcale nie pcha sie na dworek, ogólnie trzyma formę... i linię. Chociaż mniej biega niz na początku. Wczesniej nie mogła sie nasycić swobodą..Poza tym nic nowego sie nie dzieje... Chcialabym prosić Babeczki zebyście , od tej pory, tak średnio z raz na kwartał kupowały dziewczynie worek lepszej karmy (ja tam już napisze Malwie co potrzebujemy) bo nie daje rady utrzymac tych minimalnych cen i jednocześnie rzeczywiście porządnego karmienia.
    1 point
  37. Ślepinki polubiły schody, same skręcają, wybierają schodki, a wracają pochylnią. 1. Tycia zbiega szybko 2. Bibi ostrożnie i dostojnie 3. Zmęczyłam się, może mnie poniesiesz? 4. Zasłużony odpoczynek 5. Taka jestem śpiąca
    1 point
×
×
  • Create New...