Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/23/18 in all areas
-
Wyjechałam na 2 tyg, zostawiłam wątek Gucia radosny, na którym mnożyło się wprost ciepło i dobro, a wróciłam do zupełnie innej rzeczywistości . Nigdy nie sądziłam, że po powrocie będę musiała na forum publicznym rozmawiać o problemach, które powinny być rozwiązane na miejscu w ścisłym gronie. Życie jest tak krótkie, ulotne, mnie zawsze szkoda czasu na złość i nieporozumienia. Chce zaznaczyć, ze to mój pierwszy i ostatni post dotyczący adopcji, nie będę o takich sprawach rozmawiała na forum, bo to nie jest miejsce na kłótnie i żale. Założyłam wątek Gutka dla niego - aby pokazywać jego radość z każdego przeżytego dnia i żebyśmy wspólnie w dobrej atmosferze ustalali formy pomocy. Teraz wątek zaczął generować chłód.4 points
-
3 points
-
Od razu zaznaczam, że p. Alicja ma serce dla zwierząt i za to wielki dla Niej szacunek. Zawsze będę to podkreślała i nigdy tego zdania nie zmienię, bez względu na inne okoliczności. W sprawie Gucia od początku zostało ustalone, że pozostanie do końca swoich dni w domu pani Alicji. Nie potrafię więc zrozumieć skąd to nagłe napieranie na forum na adopcję, skoro są ustalenia, że pies pozostanie w DT na zawsze. Po co poprawiać dobre? Gutek ma dom i opiekę od p. Alicji, a ze strony fundacji zapewniony dowóz do lekarzy w Zamościu i Lublinie, dostarczenie i opłacenie karmy i leków. Uważam, że najlepiej jest jak każdy robi to, co potrafi najlepiej, to co do niego należy; we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek, nie działać na własną ręka, wchodząc w kompetencje lekarzy, a przede wszystkim przedstawiać fakty, a nie swoje przemyślenia i domysły nie zawsze zgodne z prawdą. Gutek w tej chwili ma wszystko czego potrzebuje - miłość, opiekę socjalną i medyczną - czego chcieć więcej? Przedstawiciele fundacji są na miejscu i to my tutaj najlepiej wiemy jakie są realne możliwości finansowe Dt. Gutek to pies specjalnej troski, niezdiagnozowany, który ze względu na swoją chorobę być może będzie z czasem potrzebował coraz większego wsparcia medycznego. Poza tym dochodzą inne czynniki, które istnieją, a które przynajmniej teraz uniemożliwiają zmianę statusu na DS, a o których nie będę informowała - z uwagi na dyskrecję i dobry obyczaj.3 points
-
A tutaj zdjęcie Plamki z karmienia...psa. Bo Plamka zawsze musi wszystkiego spróbować i wyjada psom z miski. Marcel pisze o niej tak: Hej kotek ok. Rządzi w domu lata tłucze wszystkich. Nocny marek budzi się do życia o 2 w nocy ale o 7 już idzie spać , bije psy, wyjada im jedzenie z pod nosa. No niesamowita :)) A łobuz straszny wszystkiego ciekawa niczego się nie boi. Z kotem się gania nocą, w dzień bije psy , niezniszczalna Ale naprawdę takiego kota nie widziałem. Jak daje świerszcze jaszczurkom to jak tylko widzi że pudełko zdejmuje to pierwsza przy mnie. Taka pozytywna3 points
-
Kochani! Przepraszam,że tak długo musieliście czekać na tą wiadomość ale byłam w pracy do 21.00 a rozmowę dłuuuugą z panią Magdaleną prowadziłam prawie do 22.00 Wydaje mi się ,że mamy domek dla Miki. Ostateczna decyzja zapadnie jutro bo muszę Panu jeszcze raz uświadomić co go może czekać z psiakiem strychulcem. Jeśli po tej rozmowie nadal będzie zakochany w Mice będziemy szukać transportu ale o tym dam znać jutro wieczorem. Jeśli adopcja dojdzie do skutku błagam Was wszystkie Ciocie, które wspomagały nas swoimi stałymi deklaracjami aby dać Panu i Mice DOBRY miesiąc na poznanie się . Strasznie się boję i tego bym nie chciała ,że jednak Pan nie da sobie rady i Mika będzie musiała wrócić . Bez Waszych deklaracji (180zł) będzie mi trudno samej utrzymać Mikusię .3 points
-
Spory, większy od Karata. To bardzo dobry pies . Wysiedział się kilka lat w schronisku i niestety zaczął kręcić w kółko. To było nerwowe. Zabrałam go do hoteliku i teraz tylko jak się emocjonuje to się chwilkę pokręci. Daje łapę, zna komendę siad, jest bardzo przyjazny i sympatyczny. Dzisiaj przyjechał do mnie , przenocuje u mojej Znajomej a jutro wyrusza do Wrocławia.2 points
-
Mimiśka wita Ja dołączam do Tysi w temacie czasu braku. Troszkę przetworów też trzeba porobić, i naleweczek, i ziółek posuszyć. Wczoraj zlałam nalewkę wrotyczową, pieruńsko ohydną, jeszcze do zlania ocet i olej, robi się orzechówka, muszę dorobić piołunówki, dzisiaj czeka dereń i chciałabym krwawnika nazbierać, czekają pomidory żeby je zesosić na zimę do słoików, kupnych sosów nie trawię, śliwki też czekają, muszę Połówka zaopatrzyć w dżemiki, bo to taki Kubuś Puchatek Dżemikowy. Wierzę że Mimi w końcu znajdzie ten swój domek, że człowiek, ten jej, wyczekiwany, wypatrzy ją, właśnie ją. Mimisia jest 100%owym antydepresantem, bez skutków ubocznych, nooo...prawie ;) Strachem i paniką podszyta, ale mimo to radosna, uparta, energia z niej tryska niczym gejzer. Ostatnio pożarła długopis, zdążyłam w ostatniej chwili przed rozgryzieniem wkładu na łóżku w sypialni. Chodzi za mną i kąsa mnie w łydki, kapcie trzymamy z Połówkiem na nocnych szafkach, nie żeby jakoś bardzo niszczyła, po prostu się nudzi. Z psami nadal nie nawiązała bliższych relacji, ani one z nią, bardziej weszła w stado kotów, bo może im dokuczać dopóki się nie wkurzą, śpi razem z kotami na łóżku, psiaki uciekają od niej na łóżkowe antypody. Co zaś do drzwi, to pieseły w nich nie gustują, ale koty bardzo, niedługo przedrapią się na ich drugą stronę, mimo że kocie drapaki są porozstawiane po domu, cóż, przecież nie powyrywam im pazurów, a to tylko drzwi, jak już zrujnują je do szczętu to wymienię, trudno. Zostawiam szalonego rudzielca, mam też jakiś filmik, wrzucę w najbliższym czasie. I obiecuję poprawę w podpisywaniu listy obecności na wątku, tylko nie wiem od kiedy ;) Fotki takie se, ale lepsiejszych na razie nie mam. Pozdrawiam Was serdecznie2 points
-
Rodzinka wraca dopiero w sobotę po południu. Po Pomadkę-Natkę będę w niedzielę po godz.18 :).2 points
-
2 points
-
KASZTAN 30, ZKwP to nie jest zkwip. Piszesz, że WKU jest konkurencją FCI i zostało założone w tym samym czasie. I piszesz, ze WKU zostało założone w 2009 roku. FCI - Międzynarodowa Federacja Kynologiczna została założona w 1911 roku. Podobieństwo skrótów - zkwip do ZKwP i FCI do F.C.I. może wprowadzić w błąd kogoś mniej zorientowanego w historii kynologii, dlatego celowo pytałam Cię o to - chyba też zostałeś wprowadzony w błąd. FCI to nie to samo co F.C.I., a zkwip to nie to samo co ZKwP. Każdy w tej chwili może, zrzeszając odpowiednio wielu członków, założyć kolejne stowarzyszenie hodowców. I ustalić własne wzorce nowych ras. Ale rodowody nowo powstających u nas organizacji nie są uznawane przez ZKwP ani przez FCI. I to powinni wiedzieć ludzie kupujący szczeniaka u hodowców zrzeszonych w nowych organizacjach. Ja też nie jestem sową, choć Sową nazywam się na Dogo. Zwierzę nazywane bokserem przez SWKIPR nie będzie uznane za rasowego boksera przez ZKwP.2 points
-
a co to są prawne dowody? Opinia to nie oskarżanie.Nadinterpretacja na swoją korzyść przepisów, które i tak od lat były to naciąganie. Dąży takie działanie wyłącznie do propagandy (mieliśmy już coś takiego przed 89) Wyłącznie dobre opinie to sygnał na manipulację (patrz znany lekarz.pl) Ach i polecam serial czarne lustro i odcinek o "lajkach" . ciekawa jestem ile kupujących odprowadza podatek od umowy.. I taka dygresja .... Dlaczego Stowarzyszenia nie należące do FCI używają nazw ras psów uznanych przez FCI jako rasa. To plagiat i wykorzystywanie marki w celu handlowym. Nich WKU lub coś podobnego ze stowarzyszenia wyszehradzkiego nazwie sobie rasy po swojemu tak jak kiedyś były Panasoniksy, Technotronixy, Sonixy, Freta itp itd. O np Sznaucerix.2 points
-
Państwo starają się poznać psie zachowania, rozmawiają z dt, ciągle się uczą Mufeczki i właściwego postępowania z psem :). Także wszystko jest mam nadzieję na dobrej drodze :). Muffinka oczywiście ma swój mały własny azyl, na zdjęciach wcześniej widać jej miejsce - legowisko. A tutaj Mufcia ze spacerku, podaje łapcię :D. A na konto mufciowe przyszły jeszcze pieniążki od Jolanty08 - 10zł, bardzo dziękujemy :).2 points
-
Tobiś dostał pieniążki od Dulskiej (20zł) i od Rolnada_De (10zł) - bardzo dziękujemy :). A Tobi od kilku dni w swoim nowym domu - zamieszkał w Żarach z Panią i Panem i ich suczką, nic nie pisałam wcześniej bo nie chciałam zapeszyć a i teraz bardzo proszę o trzymanie kciuków za Tobisia :). Bo niewiadomo jak się w nowym domu ułoży - psia rezydentka jest bardzo zaborcza, a Tobiś jest pechowy więc różnie może być. Tobisiu oby teraz spełniło się Twoje marzenie o dobrym odpowiedzialnym kochającym Cię domku.2 points
-
A to jest Nero , który jutro zamieszka u Panów we Wrocławiu. Mam nadzieję,że nie zje kwiatków:):):) Trzymajcie kciuki.1 point
-
Guciu, zaciskam kciuki z całych sił i ślę ciepłe myśli.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
A wg ciebie prawdziwa hodowla to sto kojców i kilkadziesiąt suk i psów? Tylko jak wtedy wyglada dobro zwierząt i socjalizacja szczeniąt. Prawdziwe hodowle to właśnie te co mają najwyżej 3 suki w domu i kochają psy dla nich samych nie wyłącznie dla pieniędzy. Oczywiście można na hodowli zarobic choć jeżeli naprawdę dba się o psy to raczej niewiele bo zanim zarobisz musisz wydać sporo pieniędzy nie mowiąc o ciężkiej pracy. Wiem bo miałam hodowlę taką normalną, nie masową, moje psy miały osiągnięcia wystawoe, szkoleniowe, ich potomstwo równiez ale ja mimo wszystko zarabiałam w pracy na psy a nie one na mnie.1 point
-
Fajnie, Tolu że wróciłaś :) Cieszę się, że obecnie odpuściliście z TK, miejmy nadzieję, że samopoczucie Gucia nadal będzie tak wspaniałe jak dotychczas. I trzymam kciuki za poniedziałkową wizytę, wierzę że będzie dobrze. :)1 point
-
Bardzo się cieszę ,że nie będzie TK. Zadziałał zdrowy rozsądek.1 point
-
Sarunia, to po tak długim czekaniu już. A niedziela też już za chwilę... Pomadko, szykuj się pomalutku. I żadnego błotka do wyjazdu. W Domku pokażesz, co lubisz...1 point
-
Oj tak. Więc będziemy wspierać Abi i cieszyć się jej najbardziej malutkim sukcesem1 point
-
Dzielny Tobiś i jego opiekunka, udanego dnia dla wszystkich1 point
-
I ja za Niesiowatą witam się z Guciem i przesyłam mizianka (także dla Olinki) a wszystkim życzę miłego dnia1 point
-
dzieki Elisabeta:) od dawna mam mętlik w głowie dom w Krakowie1 point
-
Zawsze byłeś dzielny misiaczku i to daje efekty. A ludzie przy Tobie pomagają, bardzo pomagają. Dzięki temu jest, jak jest. A jest dobrze i oby to trwało.1 point
-
Kolejnego szczęśliwego dnia życzymy szczęściarzom.1 point
-
Czekamy, Tysiu... Teraz wszystko w rękach, a właściwie w oczach i sercach Apsikowego Domku. Kciuki.1 point
-
Dziękuję wszystkim, którzy wyrazili swoje zdanie na temat kolejnego TK, każda opinia jest b. ważna. Jutro TZ ma rozmawiać z Lublinem - dam znać.1 point
-
1 point
-
Z badania kału wynika, że dwa pasożyty już pokonane, została jeszcze Capillaria, ale jest jej już dużo mniej niż wcześniej. Dysia kończy antybiotyk i wstępnie na poniedziałek zaplanowana jest operacja. Pytania mam dwa: czy usuwamy tylko guzki czy całą listwę (wskazane usunięcie listwy). I czy wysyłamy guzki na badanie histo (także wskazane)?1 point
-
Z przodu i z tyłu i en face i z profilu i z góry i od spodu : )1 point
-
Witamy Wszystkich.Gucio nadal w dobrej formie,je,spaceruje,domku wraz z Olinką pilnuje.A w domu ciągle przy mnie,musi mieć mnie w zasięgu wzroku..Szkoda tylko,,ze jestem tak niepewna co dalej.Zero odzewu w sprawie adopcji i przeszło tygodniowy brak zainteresowania psiakiem.1 point
-
Co do zniszczeń to na pociechę - psy mam 50 lat więc i zniszczeń było sporo a ostatnia rottka,już starucha z uporem niszczy mi drzwi do kuchni i pokoju, zależnie od tego gdzie usiłuję ją zamknąć wychodząc z domu bo ona nie lubi jak wychodzę, już raz rozcięła mi torebkę. Jak zamykam to łapie za krawędź drzwi, już raz je powymieniałam i znowu są pogryzione, chyba wymienię dopiero po jej odejściu bo nie warto. żyje już 14-ty rok a ja robię wszystko, żeby żyła jak najdłużej mimo drzwi.1 point
-
1 point
-
Ja niestety nie mam doświadczenia w łapaniu kotów, te co mam dosłownie same weszły mi w ręce albo przyszły pod okno. Może spróbuj tak, jak pisze Dora albo czytałam o czymś takim jak podbierak. Jest to chyba urządzenie pozwalające na chwycenie kota z odległości, ale szczegóły musiałby przekazać ktoś doświadczony, skąd wziąć taki podbierak też niestety nie wiem. Może kotek jeszcze się oswoi? Od 9 sierpnia minęło niewiele czasu, może systematycznie dokarmiany i zaznajomiony z Twoim widokiem poczuje się za jakiś czas na tyle bezpiecznie, że sam podejdzie? Jest młody, no i jeszcze jest ciepło, więc może można poczekać. Tylko żeby go wcześniej nie spłoszyć.1 point
-
Ja stosowałam u swojego wyżła Game dog Aniflex. Naprawdę pomogło. Z silniejszych ale droższych to oczywiście CanVit.1 point
-
1 point
-
Anula i Poker myślą tak jak ja.Dziwię się,że odmawia się mi adopcji Gucia.W umowie adopcyjnej jest punkt,który mówi o obowiązku zapewnienia opieki weterynaryjnej.Wiem,bo Olinka adoptowana z ZEA w 2012,Jestem w stanie zapewnić Guciowi leczenie,.badania.Przecież podpiszę zobowiązanie.Ja jednemu psu jestem w stanie pomóc.A fundacje,Wy kochani z dogomani macie tyle jeszcze do ratowania tych naszych braci mniejszych.Czy ja żle myślę?Mogę nawet wspomóc inne psiaki potrzebujące pomocy.1 point
-
Na koncie Kodiego zostało 119,97zł - czy mogę chwilowo zamrozić te pieniążki, może jednego bidaka uda się wyciągnąć, tak wyjątkowo, bo ja po tych przygodach to już będę tylko wspierać psiaki:(1 point
-
Adopcje-Zamość Wczoraj o 11:03 · Dzień dobry mówi Wszystkim nasz uroczy Piracik i życzy miłej soboty i tak delikatnie przypomina o sobie że istnieje taki mały piesek,który żyje dzięki dobrym sercom i mamy nadzieje ze pomimo choroby będzie jeszcze długo z nami !!!1 point
-
Adopcje-Zamość 11 lipca o 13:27 · Z całego swego psiego serca Pirat dziękuje Gosia Gruszecka za preparat na stawy1 point