Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Content Count

    1,832
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dwbem

  1. Jeżeli pies na podwórko a nie do domu to nie krótkowłosy, bez podszerstka. Osobiscie uważam, ze każdy pies powinien być z ludźmi w domu, do pilnowania podwórka lepszy alarm. Poza tym odradzam gończego, mam koło siebie takiego i jest agresywny do psów, wprawdzie to wina właścicieli niereformowalnych ale skoro nie bedziecie mieli zbyt dużo czasu na wychowywanie szczeniaka to raczej odradzam. Poza tym to psy myśliwskie a nie stróżujące. Wychowanie szczeniaka wymaga sporo czasu, cierpliwości i umiejętności, w waszej sytuacji może lepiej adoptować psa dorosłego i może nie długowlosego ale z podszerstkiem jak owczarek krótkowlosy. Mam psy ponad 50 lat, oboje zmężem pracowaliśmy ale dawaliśmy radę nie tylko wychowywać swoje psy ale rownież szkolić, wystawiać a były to owczarki niemieckie i rottweilery więc można ale trzeba psy naprawdę kochać bardziej niż siebie.
  2. Zachowanie Bezy może być związane z hormonami. Ja mam suczkę, która po steryzlizacji ma chyba za dużo testosteronu bo zachowuje się nieraz jak pies - dominuje domowego psa, na spacerach nieznajome psy próbuje ustawiać, na szczęście jest to bardziej straszenie niż agresja, sika kilkakrotnie odpisując na zapachy jak pies. Ale do ludzi jest przyjazna, radosna przylepa.
  3. Aha, myślałam że jest w niej coś co szkodzi ale jeżeli chodzi o nadmiar białka to rozumiem. Bo moje też dostają smakołyki z kaczki.
  4. Jestem w szoku, ta kobieta była hodowczynią i ma coś wspólnego z weterynarią? Jak można robić coś takiego. Mam psy ponad 50 lat i wszystkie żyły u mnie do samej śmierci i oczywiście jak były chore były leczone dopóki się dało bez względu na koszty. Mam dobrego weta od 1985 roku, zawsze mi leczył i ratował wszystkie psy a usypiał tylko na moją prośbę jak już nie było możliwości pomocy w końcowej fazie raka. I zawsze w domu, przy mnie. Nigdy nie oddałabym starego psa bo jest chory. A ta pani chyba wiedziała co bierze, chyba mózg jej nie stanął w czasie rozmów o adopcji. Na razie nie mogę bo wspomagam już parę psów a jestem emerytką i mam dwa swoje psy ale jak dam radę to postaram się wspomóc biedaka choć jednorazowo.
  5. Głupota ludzka nie ma granic - nie rozumiem czemu czarny kolor jest taki straszny bo przecież ciuchy czarne noszą i dobrze. Nie przejmuj sie, ja przez 37 lat miałam czarne rottweilery i udało mi się przekonać otoczenie, że mimo że czarne i straszne rottweilery moje są łagodne, bezpieczne dla otoczenia. Może miałam szczęście do sąsiadów choć też zdarzało mi się spotykać takich durnych ludzi jakich ty masz koło siebie.
  6. Kwiatki piękne ale ja mam już przepełnione wszystkie parapety i balkon a minus na koncie więc nie dam rady, może później.
  7. Śliczna, buraski i czarne są najpiękniejsze, szkoda, że nie mogę mieć kotaprzez moje psy. Morderczych chęci nie mają ale jeden jak widzi kota ma ochotę pogonić więc wolę nie ryzykować.
  8. Nie wszystkie psy lubią leżeć na żabę, nawet te zdrowe, to nie powód do zmartwienia. Moje też nie wszystkie się tak kladły. Biedna Gajunia, oby jak najszybciej wróciła do zdrowia. Może kapiele jej zaszkodziły i się przeziębiła ale leki pomogą. Trzymam kciuki.
  9. Piękne tereny, też tam bywaliśmy ze swoimi psami. Aż zazdroszczę bo dawno tam nie byłam.
  10. Rany, jak można, bydlaki nie ludzie. Ja adoptowałam 5-letniego psa, którego chciano uspić z powodu agresji, u mnie żyje już ponad 6 lat, niedawno skończył 11, przez te 6 lat u mnie nawet nie warknął, żył w zgodzie z dwiema suniami, niestety jedna niedawno odeszla ale w wieku 14 lat co dla tej rasy (rottweiler) jest rekordem. Nie wyobrażam sobie jak możnaoddać przyjaciela - każdego a szczególnie takiego po przejściach. Mam nadzieję, że sunia znajdzie wreszcie prawdziwy, kochający dom.
  11. Czuję tak samo co Radek, też pochowałam wiele swoich psów bo mam je od ponad 50 lat a wszystkie pamiętam, wspominam, kocham ale niestety takie jest życie, nikt nie żyje wiecznie, musimy się z tym godzić ale żyją w naszych sercach i pamięci. Ja 30 maja straciłam kolejną swoją sunię i do dziś łzy mi się w oczach kręcą jak o niej myślę ale na szczęście mam jeszcze dwoje czterołapków więc jest trochę lżej.
  12. ja w pewnym okresie miałam 4 rottweilery w średnio dużym mieszkaniu a ostatnio przed odejściem ostatniej rottki byly 3, teraz zostały dwa średniaki.
  13. Też czasami tak myślę bo mam doskonałego weta, którego się trzymam już 34 lata.
  14. Kaganiec też nie pomaga? W Warszawie znam osobę, która się zajmuje strzyżeniem psów i chyba ona bt się nie bała ale to chyba za daleko dla ciebie.
  15. Moje pinczery były ciepłolubne jak koty ale takich upałów nawet one mają dość. Najlepiej w domu przed wiatrakiem. A Gajula śliczna, dobrze że ma czasem cień w ogrodku.
  16. Moja sunia dopóki jeszcze przednie łapy działały to tyl nosiłam na pasie choć to chuda ale rottweilerka a ja stara blisko 79-latka. Ale jak przód wysiadł a wiek dla tej rasy rekordowy bo 14 lat musiałam podjąć decyzję o skróceniu męki bo sunia się poddała, nie chciała wstawać nawet jak chcieliśmy ją podnieść ze znajomymi, przestała jeść a wiek na ludzkie to blisko 108 lat - na starość niestety nie ma lekarstwa.
  17. Ja niedawno musiałam podjąć tę decyzję gdy odchodziła moja 14-letnia sunia. Ale zrobiłam to w ostatniej chwili, kiedy już i ona się poddała. I nie tylko mój wet ale i przyjaciele lekarze przyznali, że to była dobra decyzja i podjęta we właściwym czasie. Zwłaszcza, że dla tej rasy ten wiek to rekord. Mimo to nadal za nią tęsknię
  18. Taste of the Wild jest dobra, jeżeli nie da się karmić domowo to już lepiej tą karmą. Nie polecam przereklamowanej Royal bo to najgorsza karma a jedna z najdroższych.
  19. Nigdy, nawet kiedy długo pracowałam nie karmiłam swoich psów suchymi karmami bo uważam, że najgorsze mięso jest lepsze od najlepszej karmy a już szczególnie od przereklamowanej a najgorszej karmy Royal Canin. Jakoś znajdowałam czas, żeby karmić swoje psy a miewałam nawet 4 dużej rasy w mieszkaniu - mięsem oczywiście z dodatkiem warzyw i ryżu lub makaronu lub płatków i do dzisiaj a mam psy ponad 50 lat nie wiem co to alergie, biegunki i wszelkie inne choroby jelitowe. I nawet stare psy tolerują mleko i ser i nie mają biegunek. Moje psy jedzą surową wołowinę lub gotowany drób i żadnych uczuleń.
  20. Rany, moja suczka jak czegoś chce to drze się tak, że mam ochotę ja udusić, podziwiam cierpliwość sąsiadów ale do głowy by mi nie przyszło, żeby ją oddać. Co za ludzie, po co takim jakikolwiek pies.
  21. Ja jestem sowa, późno chodzę spać i dosyć późno wstaję rano ale ja już jestem na emeryturze i jakoś nie mam problemow z tym co robić. Mam psy, one zajmują dużo czasu, poza tym są książki, czasem telewizja noi codzienna robota. Jakoś nie mam czasu się nudzić a na emeryturze jestem już 24 lata.
  22. Będzie dobrze a te upały dokuczają wszystkim a szczególnie starszym. A ja 30 maja, dzień przed 14-tymi urodzinami pochowałam swoją najukochańszą rottkę Fabię. Na starość niestety nikt jeszcze nie wynalazł lekarstwa ale bardzo mi jej brakuje bo była niesamowita - nie tylko to, że zyła z moich psów najdłużej i bez bólu to miała charakter nie do podrobienia - kochała cały świat, zero agresji, nawet na agresję nie reagowała agresją. Była cudowna, kochana przez wszystkich.
×
×
  • Create New...