Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/03/18 in all areas

  1. Nie chciałam wczoraj wieczorem pisać na Maleństwach, bo musiałam całą tę sytuację przemyśleć i przetrawić. Doszłam do wniosku, że bardzo osobiście podeszłam do sytuacji i wyszło, jak wyszło. Przyznam, że słowa o braku w ogłoszeniu informacji o obowiązku umowy i wizyty pa odczytałam jako wytyk i stwierdzenie, że ja tego nie robię, co bardzo mnie dotknęło, ponieważ nigdy nie pominęłam tego w adopcjach. Uważałam, że podjęte przeze mnie działania świadczą o tym, że poważnie podchodzę do sprawy Maksia. Źle odczytałam Wasze intencje. Przepraszam Was, Dziewczyny, a zwłaszcza przepraszam Maksia. Nie raz ja apelowałam na wątkach, żeby dobro psiaków było naszym wspólnym, nadrzędnym celem więc bardzo Was proszę i tym razem - pomóżmy wspólnie Maksiowi. Jeśli Ewa Marta wraz z Ellig podtrzymają swoją ofertę pomocy Maksiowi, o co Was proszę, to ja przekażę skarbnikowanie Maksia, pozostanę jego deklarowiczką i będę starać się uwzględniać Maksia w bazarkach, które będę robić. Wiem, że pod Waszą opieką Maksiu z pewnością znajdzie dobry dom. Niech pech przestanie ciążyć nad psiakiem :)
    6 points
  2. Lepszego domu dla Uli nie mogliśmy wymarzyć, nie ma co do tego żadnej wątpliwości:) Nie byłoby Tego domu bez Waszej Kochani pomocy - z całego serca bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, którzy byli tutaj z nami, a więc przyczynili się do szczęścia Uleczki. Dziękuję za Wasze bycie z Ulą, za pomoc finansową, bazarki, ogłoszenia, ciepłe słowa, myśli i tą troskę o los suni. To najlepsze, co sunia mogła dostać po wyjściu ze schroniska. DZIĘKUJĘ! Alaskan malamutte bardzo dziękuję za skrupulatne prowadzenie księgowości Uleczki, a Hani szafirce za opiekę nad sunią w hoteliku:)
    4 points
  3. Pięknie to ujęłaś Elu. Czasem emocje biorą górę, ale przecież chodzi o dobro psiaków. Ja też bardzo bym chciała, aby Ewa Marta I Elig nie wycofywały się z oferty pomocy Maksiowi. Bardzo Was proszę dziewczyny, nie wycofujcie się!!! Już za kilka dni Maksio mógłby jechać do Anecik. Ten, kto śledzi wątki zarówno Twoje Elu, jak I Ewy Marty I Elig dobrze wie, że na 100% angażujecie się w adopcje I szukacie psiakom jak najlepszych domów. Pomagacie psiakom nie kierując się ich wyglądem, tym, czy jest mniej, czy bardziej adopcyjny. Po prostu kierujecie się sercem, wiem, jak to jest, , bo ja mam tak samo.
    4 points
  4. Nuka jest bardzo mądrym psiakiem, byłam odwiedzić dzieciaki - na moich oczach zrobiła kuuupke na podkładzik <3 Oczywiście biliśmy brawo !!! Urodę ma również niespotykaną, taka ruda panienka. Jak na razie jest grzecznym urwisem :) sprawdziła tylko czy ładowarkę do telefonu mozna podzienić na kilka kawałków :)))
    3 points
  5. No szkoda Elu. Wyrozumiali Tysiu . Maluszek skradł serce Mai i Zbyszka dawno i kochają Likunie taką jaka jest. "Zołza"....ja ostatnio nazywam tę naszą Likunię. Myśli,że jest już Panią na włościach i rządzić zaczyna. Niedawno użarła dwie osoby w przeciągu tygodnia.Nie gryzie wszystkich, wybrała sobie dwie Panie .Znienacka wyskoczyła z tyłu łapiąc za nogi jak wychodziły z posesji. Oj,nie daje spać spokojnie zbójniczek mały... Na razie więcej się nie powtórzyło i mam nadzieję nie powtórzy. Zdjęcie jakiś czas temu Majeczka przysłała,jeszcze sprzed kąpieli. Kilka dni temu Maja postanowiła "wyprać " Likunię. A żeby zmniejszyć jest stresu,do wanny powędrował razem też Rikuś. Fajnie to musiało wyglądać...hehe. Lika dzielnie zniosła kąpiel, paniki nie było," zjeść" Opiekunów nie chciała, bardzo grzeczna była.Wyczesana,czyściutka i na pewno ulżyło w te upały, bo futro ma duże. Zakochana Para suszy się na kanapie...
    3 points
  6. Goi się..... A miłość nadal kwitnie. Jak tylko się napatoczą na siebie na ogrodzie to spacerują jak kaczki....gęsiego :). Miłość będzie trwała do niedzieli. Co będzie później to ja nie wiem :(
    3 points
  7. Pysio trzyma formę, jeszcze nie bylismy na badaniach, nie chce go ciągnąć w taki upał. Zadomowil się na calego.
    2 points
  8. Pozdrowienia z krakowskiego dt. Psiaki dostały matę wechową. Mufka - tradycyjnie - maksymalnie zaangażowana w zabawę - hi, hi, hi.
    2 points
  9. Pelikanek chyba jest nawet kapitanem w tej drużynie Piękne ramki mają nowe fotki. Jak zawsze na tym wątku. Takich nie kradnę... Jeśli możesz, zanieś je do Mufki, Monko, bo ona oczywiście się załapała. Zawsze blisko Pelikanka się trzyma.
    2 points
  10. Pluszaczek coś grymasi z jedzeniem. 2 rodzaje animondy jej już nie smakują, kupiłam jej 5 rodzajów Doliny Noteci. Ruszyła troszkę dziczyzny. Parówki z tabletką i smaczki mięiutki wcina a jedzenie tylko skubnie. Śpi całe dnie. Wczoraj Vanilkę wykapałam, była bardzo grzeczna. Vanilka dostała 20 zł od elficzkowej - serdecznie dziękuję:) Głaski chętnie przekazane. Dziękuję Nesiowata :) Po kąpieli...
    2 points
  11. Bardzo Wam wszystkim Dziewczyny dziękuję za zrozumienie i miłe słowa. Bardzo liczę na to, że i Elig i Ewa Marta podobnie podejdą do tej sprawy.
    2 points
  12. O rany, jak się cieszę! Eluniu, dla mnie to było jasne, że źle odczytalas wpis Ewy Marty. Wydawało Ci sie, ze to jakiś kolejny, niezasluzony atak. A takich atakow miałaś ostatnio trochę, wiec wcale sie nie dziwię, ze mogłaś zareagować tak... alergicznie. Miałam jednak nadzieję, ze po przeczytaniu wpisu Ewy Marty i Ellig, zobaczysz, ze to nie byl żaden atak i napiszesz to - przeciez Jestes madrym i dobrym Człowiekiem. I tak sie stalo!!!!! Cieszę się, bo nadal mogę czuć do Ciebie szacunek, teraz chyba jeszcze większy!!! Musimy trzymać się razem a nie dzielić z jakichś bzdurnych, ambicjonalnych powodow (te slowa juz Ciebie Elu nie dotyczą, to takie ogólne stwierdzenie) Podziwiam i kocham Was, Dziewczyny, za Wasze wielkie serca dla zwierząt. Może zbyt emocjonalnie reaguję na takie sprawy...może. Nic jednak nie poradzę na to, ze tak czuję i czasem mówię to głośno. Mam juz swoje lata, wiec juz sie nie zmienię.
    2 points
  13. Elik wielki szacunek składam Tobie za ten post.Jest to normalne podejście i wyjaśnienie całej sytuacji.Nie każdego jest stać na takie posunięcie.Dziękuję. Jeżeli Ewa Marta i Ellig także w ten sposób podejdą do sprawy to będzie super. Każdy popełnia błędy ale jeżeli przemyśli i sprostuje to co zrobił nie tak to jest wielki. Dajmy Basi spokojnie dojść do zdrowia,Ona i tak ma problemów multum.Niech Max pojedzie do hoteliku u anecik jak najszybciej,niech Basia otrzyma to co tu było obiecane.W moim odczuciu spełnimy marzenie Basi i o to tu chodzi.
    2 points
  14. Zebrać komplet deklaracji graniczy z cudem, tym bardziej, że koszt wyniesie chyba 360zł miesięcznie, bo Maksio jest sporym pieskiem. Elik ma pod opieką inne psiaki, dlatego to zrozumiałe, iż nie rzuca się z motyką na słońce. Ja też mając u siebie na BDT staruszka Misia I wycofaną Tigrę u Anecik dałam sobie na wstrzymanie z zakładaniem kolejnych wątków (no chyba, że jakiś stworek mi pod nogi wejdzie). Propozycja Ewy Marty I Elig spadła, jak z nieba.
    2 points
  15. Gdyby był organizowany transport na Śląsk dla psów, to może na DT do nas przyjechać kot. Jakoś z kocimi adopcjami na Katowice nigdy nie miałam problemów. Po śmierci naszego Bastiana raczej już nie zdecydujemy się na wzięcie kolejnego na DS. Kot na DT musi tylko tolerować inne koty.
    2 points
  16. To ta oneczka, której zdjęcia wstawiałaś poprzednio? Utkwiła mi wtedy w głowie i zmotywowała do zrobienia zdjęć do ogłoszeń Sabie. Gdyby udało się wspólnymi siłami ogłaszać Sabę i znaleźć jej dom, to wzięłabym oneczkę do nas.
    2 points
  17. Super siostry marmurkowe. Dopasowały się idealnie. Mia może w końcu szaleć jak szczeniak. A Pani Boksikowa daje się wkręcać w zabawę :))) Najlepszy moment filmiku w wykonaniu Mii: biegam, latam, biegam, ganiam, biegam i śliiiiizg brzuchem na trawę do pozycji "wtyczka".
    2 points
  18. Zapraszam na bazarek cegiełkowy dla suni.
    2 points
  19. Strasznie chudziutka sie jak wydobrzeje to bedzie z niej śliczna sunia. Pysio bardzo słodkie.
    2 points
  20. Dzisiaj byliśmy u suni. Pracownicy ją chwalą, że grzeczna, przyjazna, zachowuje czystość. Cieszyła się do pracowników:) Wzięliśmy ją na krótki spacer, krótki bo sunia chodzi powoli, dyszy, szybko się męczy. TZ mówi, że wygląda ciut lepiej niż kiedy ją zostawiał. Zostawiliśmy karmę zakupioną przez Ingrid44, więc będą trochę mniejsze koszty pobytu (do tych 40 zł klinika dolicza karmę).
    2 points
  21. Wizyta wypadła ok:) Irysek w poniedziałek jedzie do domku:) A dzisiaj rano miał odwiedziny pana, który podsyła karmę dla psiaków ze Szczebrzeszyna. Pan specjalnie przyjechał, przywiózł worek suchej karmy i karton puszek. Wygłaskał Iryska i Apsika. Apsik oczywiście był zazdrosny i pchał się pod ręce bardziej:)
    2 points
  22. uploadfile.pl/pokaz/1488727---370d.html Ula i Boksi w ogródku :) Niestety nie mogłam zamieścić filmiku bezpośrednio więc jest link :)
    2 points
  23. MUSISZ się uspokoić. Piesek na Tobie polega, jesteś jego jedynym oparciem i jeśli czuje, że się tak okropnie denerwujesz, to nie ma tego oparcia, nie wie co się dzieje, to go dezorientuje, osłabia, a trzeba, żeby walczył z chorobą.
    1 point
  24. O pamięć bym się nie martwiła :))) raczej o dietetyczne pomysły z dokarmianiem niezdrowym dla psa jedzeniem.
    1 point
  25. Ja nie mogę napatrzeć się na zdjęcia cudownej Yoi :) Jestem też bardzo ciekawa reakcji Semika na widok takiej damy :) Może na jej widok nawet naszczekał na "obcego intruza" .....:)
    1 point
  26. Zarówno Pysio jak i Lapiś wyraźnie mają się lepiej. Pysio uśmiechnięty, najedzony i w końcu ma dom, choć na razie tymczasowy. Lapiś powoli, ale zdrowieje i mam nadzieję, ze wkrótce i on zapomni o smutnej przeszłości.
    1 point
  27. to nie ich mama, prawdopodobnie córka drugiej suczki, Nuka ma ok. 4 miesiecy. zdjęcia mamy szczeniaków, mamy Nuki i psa z łancucha zrobie jutro. Wiem tylko że rana bardzo ładnie się goi i w przyszłym tyg. jedziemy na ściąganie szwów.
    1 point
  28. Uspokój przede wszystkim siebie. Pies odbiera Twoje emocje. A stres podkręca niekorzystne procesy w organizmie.
    1 point
  29. Jak nic mamy do czynienia z trzustką i wątroba. Profil trzustkowy i wątrobowy niepokojący. Sercowy w sumie również. Trzustka to nie wyrok, jeśli ktoś tak mówi, to powinien w tej chwili oddać dyplom weterynarza. Przede wszystkim przechodzisz z psem na gotowane. Żadnych karm weterynaryjnych. Ponieważ bardzo ciężko utrafić odpowiednio zbilansowana ilość tłuszczy, białek i węglowodanów w nich. Mięso tylko chude, z jak najmniejszą ilością tłuszczy, który może nam jeszcze bardziej uszkodzić trzustkę i wątrobę. Jednak nie rezygnujemy z nich wcale, sa one potrzebne psu, trzeba mieć rękę na pulsie i kontrolować ich podaż. Kurczak, wołowina, indyk, chude mięso wieprzowe. Rezygnujesz całkowicie z węglowodanów, takich jak ryż, kasza, makarony, warzywa, czy owoce. Psu podajesz mięso + podroby w ilości 80 na 20%. Jeśli podasz mi masę ciała pieska, to postaram się wyliczyć, ile czego dziennie powinien dostawać. Niestety gotowane ma to do siebie, że traci wiele wartości odżywczych, które pies by pozyskał zjadając surowe, czy nawet komercyjną karmę, dlatego musisz znacząc mu suplementować: -Drożdże browarnicze -Algi morskie (Ascophyllum nodosum) - Wapń - jest on u ciebie ciut powyżej normy, ale jest wymagany, zwłaszcza jak przechodzisz na gotowane. Możesz spokojnie dawać psu mniejsza dawkę. Do suplementacji wapnia polecam skorupki z jaj lub cytrynian wapnia. Ze względu na problemy Twojej psinki cytrynian będzie najlepszym rozwiązaniem. Jest on lepiej przyswajalny i łagodniejszy dla układu pokarmowego. To są podstawy, teraz ratujemy serce, wątrobę i trzustkę. - Tauryna- konieczna. Reguluje pracę wątroby, trzustki oraz serca. - L-karnityna - wspomaga serduszko, trzeba ją podawać z tauryna. - Omega, np olej z kryla, mączka z kryla (uwaga na dużą zawartość fluoru), olej z dzikiego łososia. Pomoze wszystkim narządom. - Ostropest plamisty - musi być świeżo zmielony, więc kupujesz nasiona i niestety musisz sama mielić. Uratuje wątrobę. Trzustka to nie wyrok. Trzeba po prostu zrozumieć, jak działa i co pomaga w jej funkcjonowaniu. Wszystko musi wrócić do normy, jednak wymaga to czasu i skrupulatności w diecie zwierzaka. Na pewno już nigdy twój psiak nie będzie mógł jeść niektórych rzeczy i mocno ograniczać tłuszcze. Niestety, ale da się z tym normalnie żyć, jeśli panuje się nad tym, co dostaje do jedzenia i suplementacji. Oczywiście mimo tego co napisałam wizyta u innego weta cie nie ominie. Trzeba przede wszystkim zrobić badania usg wątroby. Mi osobiście wygląda to po prostu na trzustkę i jej następstwa, ale nie zbadam psa przez kabel. Polecałabym zrobić jeszcze badania pod kątem ft4, by zobaczyć, czy z tarczyca wszystko w porządku, b12, foliany i przede wszystkim żelazo ponieważ zaniepokoiło mnie to, że pies ma siny język i dziąsła. (robisz to normalnie przy rozszerzonej morfologii).
    1 point
  30. Broń boże nie lecz psa u Wąsiatycza - tam jest mordownia! Raz wzięłam tam psa z ugryzieniem twarzy aż do kości i za jedną tabletkę musiałam zapłacić 140 zł; do tego psa chcieli zszyć dopiero na następny dzień (w nocy dostał dreszczy). Mam sporo zaufania do dr Adamskiej w klinice Amicus na os. Rzeczypospolitej 3. Mają tam dobre USG, nieduże ceny i jeżeli trzeba to skierują do dobrego specjalisty. Jest to doświadczona lekarka, która nie raz nam pomogła gdy inni zawiedli - tylko trzeba się wcześniej zapisać na USG. Dobrze jest na razie zmniejszyć porcje jedzenia, żeby nie obciążać trzustki i podawać tylko najkonieczniejsze leki plus suplementy (np ostropest).
    1 point
  31. Tak dawno mnie tu nie bylo. Ciesze sie, ze watek dalej aktywny :) :)
    1 point
  32. Betinka ma się świetnie, biega jak szalona, bawi się, rozdaje buziaki i czeka na jakiś telefon :). Tzn na ten właściwy telefon.
    1 point
  33. Rzadko mam czas zaglądać tu. Dziękuję bardzo za wpłatę na Sabę z bazarku i za deklaracje pomocy przy ogłaszaniu. Zrobiłam fotki, ale Saba jest mało fotogeniczna, trudno jej zrobić dobre zdjęcia, bo boi się aparatu. Ogłaszam ja na FB i na olx na Katowice. Jak Tola wstawi zdjęcia, to bardzo proszę o ogłoszenia na inne miasta. Od Olliego było kilka zapytań z Wrocławia, choć to decydujące , najlepsze było z Rudy śl. Saba jest bardzo miłym psem, tylko płoszy się, kiedy podchodzę do niej z czymś w rękach. Myslę, że to może być pozostałosc po jej wcześniejszych doświadczeniach. Zresztą to ja czyściłam chore uszy i ją wyczesuję, czego ona bardzo nie lubi. Najbardziej lubi dzieci. Saba oczywiście może u nas zostać, ale gdyby udało się jej znaleźć dom, to wtedy wzięłabym inną sunię na DT. Przyznam się, że wypatrzyłam nawet starszkę oneczke, którą Tola wstawiała na zamojskim wątku. Bardzo chciałabym jej pomóc. Jednak wiem, że Saba nie jest wyjątkowo adopcyjna i sama chyba nie dam rady jej zareklamować.
    1 point
  34. Już widzę, że nie uwzględniłaś. To sprostowanie - z Oazy 6 wpłat.
    1 point
  35. Tofficzek jest śliczny i mam nadzieję,że odezwie się odpowiedzialny i umiejący sobie z nim poradzić domek. Dobrze Basiu,że wracasz do zdrowia,choć jeszcze sporo przed Tobą kochana zmagań z dolegliwościami.
    1 point
  36. Udanego wyjazdu, Malagosku z Twoim KGW :) i owocnego spotkania przy rejbaku i babeczkach :)) To taka babka ziemniaczana, inaczej kartoflak, albo....... żydowski kugiel, tyle że z kiełbasą lub boczkiem, a nie z tłuszczem z kury. W rodzinie mojej mamy, w Ciechanowie, mówiono na to pleniec.
    1 point
  37. Coraz bliżej do niedzieli - powodzenia.
    1 point
  38. 1 point
  39. Dolarek schudł, wyprzystojniał... Nie ten sam. ;-) W zachowaniu od pewnego czasu zmian nie ma. Wszystko jednakowo i stabilnie. Dolarek to spokojny samotnik z domieszką nudziarza i gbura. ;-) Ma niewielkie wymagania i oczekiwania. Najpozytywniej reaguje na jedzenie. ;-) Aktywizacja Dolarka czyli dłuższe spacery obowiązkowe. Bardzo przydałby się DS dostosowany do upodobań i potrzeb Dolarka.
    1 point
  40. Piękne , bielutkie ząbki :). Nawet nie sądziłam że będzie aż taki efekt :).
    1 point
  41. Najnowsze wieści z dt - dziś w Krakowie była znośna pogoda. Pelikanek ogólnie dobrze znosi upały. Wychodzi za potrzebą, ale nie zostaje (jak zwykle) na ogródku tylko szybciutko wraca do domu.
    1 point
  42. Tysiu jaki świetny tytuł ogłoszenia. Super :-)
    1 point
×
×
  • Create New...