Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/29/18 in all areas
-
Abi ma otwarty kojec i kiedy chce może wychodzić na wybieg (oczywiście kojce są pootwierane tylko wtedy kiedy Jola jest na dworze). Abi chętnie sama wychodzi z kojca i biega luzem po wybiegu z innymi psami. Często też towarzyszy Joli w pracach lub odpoczynku na działce. Nie jest śmiała ale jest ciekawa co Jola robi, więc idzie za nią. To duży krok w kierunku socjalizacji. Natomiast na smyczy chodzi z Jolą na spacery poza teren działki.5 points
-
5 points
-
Murko,proszę napisz jaka karme kupic to ja zamówię i gdzie wyslac5 points
-
Mnie dręczą podobne myśli i chce mi się wtedy ryczeć, wyć i złorzeczę wszystkim, którzy mają z tym coś wspólnego.4 points
-
A maleńka sunia, od dzisiaj ma starszą siostrzyczkę. Zostala adoptowana przez cudowną Rodzinę, która wcześńiej adoptowala moją Majeczkę. Będzie tam bardzo szczęśliwa:3 points
-
3 points
-
Jestem Ciociu jestem :) upał,nawet nie chce mi się łapką ruszyć ,żeby odpisać :) taki ze mnie leniuszek ;) Ciociu fajnie,że jesteś :) dziękuję całym psim serduszkiem :) Witaj Ciociu,niewiele nowego,oprócz tego,że pachę ciągle jak pierniczek od tego olejku,którym mnie Ciocia Aldona smaruje to chyba tylko grymaszę bardzo! przy jedzeniu ;) Ciociu Bogdo dziękuję :) Czuję się dobrze,w ogrodzie na szczęście mam dość cienia i basenik do dyspozycji ;) więc pomiędzy uganianiem się za piłeczkami mogę się ochłodzić ;) Grymaszę ostatnio przy jedzeniu,a tam grymaszę,odmawiam jedzenia! karma chyba się znudziła,a jak Mateńka Aldona poda mi chrupki Murzynki i domiesza mokrą karmę też dietetyczną to moment i micha pusta!Coś tam słyszałem ostatnio,że trzeba weta spytać,czy można mi karmę podmienić . Czekam na wielką paczkę ze 100 sztukami kopytek,to dopiero będzie zabawa i uczta ;) bo te co Mateńka Aldona nam zapodawała już się skończyły :( a tak lubimy je wszyscy ,całą dziesiątką :) Kopytka kupił nam Robert G z Fb,często nam pomaga,fajny gość znam go osobiści,bo to On nas wozi jak trzeba gdzieś dalej pojechać. Nie martwcie się więc :) Mateńka dba o mnie ,że lepiej nie można :) Buziaki ! Czy te upały kiedyś się skończą :(3 points
-
3 points
-
NAJWAŻNIEJSZE że dzięki BYSKAWICZNEJ reakcji Krystyny, Dory i Murków i dzięki temu , że TZ Murki zawiózł sunię do Lublina, gdzie postawiono szybko dobrą diagnozę i włączono leczenie, Dysia ma szansę na wyjście z tego. Pieniądze się znajdą, mam nadzieję że Klinika w razie czego zgodzi się na spłaty w kilku ratach. Można jeszcze założyć zbiórkę na Ja pomagam. Może by z tej Kliniki przesłali nam skan czy coś takiego potwierdzający, że sunia trafiła do nich w krytycznym stanie i dalej jest hospitalizowana. TZ Murki nie jest zagrożony z powodu, że wiózł Dysię do Lublina, nie siejcie proszę paniki. Jakby choroby były w większości tak straszliwie zarażliwe, to dawno weci czy ludzcy lekarze by powymierali.3 points
-
Dziękuję kochani za trzymanie dzisiejszych kciuków! :) Wizyta się odbyła i otrzymałyśmy zielone światło od Agatki :) Jeszcze raz kochana z całego serca dziękujemy ,że zgodziłaś się ją przeprowadzić :) Dzwoniłam do p.Agnieszki aby przekazać pozytywną decyzję i przegadałyśmy jeszcze z dobrą godzinę,bo jakoś nie mogłyśmy się rozstać...:) Myślę,że tym razem nie może być pomyłki i Rafi będzie miał naprawdę wspaniały i bardzo odpowiedzialny domek :) Państwo zdecydowali,że sami pojadą po Rafika do hoteliku :) Muszą to tylko jakoś logistycznie ułożyć, bo jednak przed nimi sporo kilometrów do pokonania.Niezbędne zakupy w postaci grawerowanej adresówki,misek,legowiska i pasa bezpieczeństwa do auta będą poczynione.Powiedziałam,że Rafi ma szelki,obrożę i smycz, więc nowe zakupią według uznania i wygody Rafika, jak będzie już u nich.O karmę ma się p.Agnieszka dopytać Hanię jak również powiadomić o terminie przyjazdu.2 points
-
Mama i jej synek są cudowni. Yoy bardzo kochana, ufna. Semi jak to dzieciaczek - pląsa po trawce, cieszy się, zaczepia, bardzo pilnuje się swojej mamy. Sunię jutro umówię do fryzjera, jest bardzo skudłaczona, przy karku ma krótkie, jakby wytarte włosy, na zadku długie i zdredziałe. Malucha wykąpię sama, aby nie stresować go dodatkowo. Oczywiście oczy i uszy mam otwarte na parwo. Na razie nic nie zapowiada choroby, ale izolacja i obserwacja nie zaszkodzi. Mam nadzieję, że dopcham się jutro do weta. Dziękuję Wam za wsparcie, tyle piesków w domu, a nam jakoś pusto :'(2 points
-
Dysiu, wrócisz do zdrowia, wypiękniejesz, a za jakiś czas będziesz szczęśliwa we własnym, kochającym Domu. Dziś "nie próżnowałam" i jutro rano poleci na konto suni 100 zł od mojej kochanej siostry.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Agatko, mam podobnie. Dzięki temu, ze nie mam podzielnej uwagi, skupiam się zawsze na tym, co obecnie robię. Dlatego całymi dniami jestem zajęta, bo inaczej bym zwariowała...2 points
-
Trzymam kciuki za przesympatyczną Mufeczkę!!!2 points
-
Państwo musieli zmienić lokal z powodu Ami. A właściwie nadwrażliwej sąsiadki, która poskarżyła się administracji. Innym lokatorom to nie przeszkadzało. Teraz mieszkają w starym budownictwie, gdzie ściany grubsze i ruch za oknem zagłusza inne, ciekawe dla psa, hałasy na które trzeba odpowiedzieć. Z nagrań w nowym miejscu wynika, że " trochę lubi powyć". Ale myślę, że i to przejdzie. Za to zyskała baseny kąpielowe dla psów na Polach Mokotowskich, z których lubi korzystać. Brawo dla Państwa, ze nie poszli na łatwiznę oddając psa, tylko dokonali wysiłku zmieniając mieszkanie :)2 points
-
Twój pies dorasta - zabawa na psim wybiegu może skończyć się dramatycznie. Zamiast puszczać psa na psi wybieg, poszukaj dobrego szkoleniowca, który pokaże Ci jak wymagać od Twojego psa ignorowania w publicznych miejscach innych psów. Na psich wybiegach nie ma miejsca dla psów zdolnych na serio atakować inne zwierzęta, do wspólnych zabaw Twój pies ma Ciebie i Twoją rodzinę.2 points
-
Z całych sił staram się nie myśleć o zwierzętach w schronach, na fermach czy wiezionych na śmierć w tirach setki czy tysiące kilometrów bez kropli wody... I nie daje się, chyba tylko resekcja mózgu byłaby skuteczna.2 points
-
Dobrej aklimatyzacji Pysiaczku w nowym miejscu! Obyś polubił się z kolegami i spotkał fajne koleżanki ;)2 points
-
Tak,bardzo dobre:) Misio to ma teraz klawe życie dzwoniłam kilka dni temu do Pani Joli Misio uwielbia sie kąpać,wprost szaleje ze szczęścia jak jest w wodzie:) poza tym musi ciągle byc w towarzystwie czlowieka wieczorem przychodzi do łóżka Pani Joli i wtedy są czochranki,mizianie po brzuszku,szleństwa radosne,przytulanka i głaskanka:) a póżniej idzie grzecznie do sw oje posłanko:) takie teraz Misiulek ma życie:) czego życze wszystkim zwierzakom2 points
-
Pysiek spakowany :), kikou czeka. Jamniś czyszczony, smarowany - utrudnia jak może ale jakoś sobie ze skrzatem małym radzę. Nadal zakochany :) Na marginesie -nie było a może już nie pamiętam takiego psiaka który byłby tak pozytywnie nastawiony do wszystkich psów.2 points
-
Przyznam się, ze czytając list Uli i ogladając jej zdjęcia u boku Boksi, też się wzruszyłam. Te dwie sunie już sie zaprzyjaźniły i widzę, ze są nierozłączne. Cieszę sie z tego, bo Mia jest przy niej pewniejsza i szybciej nauczy się przyjętych zasad. I co najważniejsze, ma wyrozumiałych, pełnych empatii opiekunów.2 points
-
Kasiu, nauczyłaś ja w tak krotkim czasie podstawowych zasad! Przepięknie załatwia sie na podkład, jest wesoła i kochana! W domu sunie caly czas są sobą zajęte!! Wysłałam Ci filmik na FB:) Bardzo dziękuję, że zgodziłaś się zaopiekować maleńką!1 point
-
Poproszę konto, uwielbiam wielkie suki. Biedna malutka, ale będzie dobrze. Robale pokonamy : ) Kilka lat temu przywiozłam do domu sunię nieważne skąd, ale była koszmarnie zarobaczona. Lekarz kazał zrobić badanie kału każdemu, który się kontaktował, więc wyszło, że trzy czterołapy i trzy dwułapy ( syn nie dotarł do chałupy) trzeba bylo zbadać, ale nikt na szczęście nic nie złapał. Bez paniki, będzie dobrze choć kosztownie : (1 point
-
Pysiek nie dość że wie że jest Pyśkiem to jeszcze jest grzeczny, usłuchany i uwielbia spacerki. U nas też nie był tym zaczepiającym lub awanturującym się - po prostu nie lubił jak go ktoś zaczepiał lub zachęcal do zabawy. Mam nadzieję że u Ciebie znajdzie sobie jakiegoś przyjaciela lub nawet przyjaciółkę - bo te dziarskie dziadeczki tak mają :) Wykąpać, wykastrować i domek znajdzie.1 point
-
Zamówiłam 15 kg worek karmy Brita dla Dysi. Powinno być we wtorek.1 point
-
Dużo się tu dzieje... Mufcia będzie mogła wybierać w Domkach. Kciuki za wszystko. Jeszcze dwie nowe fotki znalazłam u Pelikanka... Nie mogłam się oprzeć, Moniko. Bo Mufeczki nigdy za dużo dla Mufinkowych.1 point
-
Super mądry chłopaczek z Pysia! :)1 point
-
1 point
-
Pysio to rzeczywiście jeszcze energiczny i bystry chłopaczek. Przy samym poznaniu chapnął mnie leciutko ale byl zestresowany bo wzielam go na rece z auta czego on nie lubi i jeszcze manipulowałam przy obróżce. Ale potem szybko suszonymi płuckami przełamalismy lody. Pysio jest taki madry ze on nawet wie już doskonale ze jest "Pysio" i przychodzi na wołanie. Obleciał cały ogródek, wszystko juz wie co gdzie jest, przychodzi swobodnie do domu i wychodzi. Z kolegami jest lepiej niz myślałam, burknie tam sobie ale na szczescie nie szuka zwady, nie zaczepia, nawet przy szykowaniu kolacyjki kiedy wiekszosc psiaków kreci sie w dosc malej kuchni i jest tłok, co powoduje nerwowość nawet y pieskow ktore większość dnia są spokojniutkie był opanowany, patrzył co robie i kiedy cos dostanie nie wdawal się w konflikty, omijał niewidomych kolegów. Ma też taką postawe i/ lub osobowość ze nie denerwuje naszych tu "zadymiarzy" w stadzie. Wiadomo jeszcze może cos sie zmienić na gorsze ale na razie-odpukać, naprawdę nie jest źle1 point
-
1 point
-
Brak woli u tej pani. Właśnie dowiedziałam się, że ludzie , którzy adoptowali ode mnie niedawno Ami musieli zmienić mieszkanie. Bo w poprzednim sąsiadka zakablowała administracji, że Ami szczeka/wyje (raptem kilka dni). Znaleźli inne, Ami nie oddali.1 point
-
1 point
-
Czasem chciałoby się zawolac: Boże, widzisz i nie grzmisz... Choć, gdyby zechciał "zagrzmiec" i ukarać oprawców, zwyrodnialcow, to świat mocno by sie wyludnil...1 point
-
Powodzenia Kokusiu w nowym domku. Jak widać już cie tam kochają....i to nawet na równi z babcią ;)1 point
-
Jak fajnie znowu oglądać kochaną mordkę ,mocno przytulam dzielnego Gucia i życzę mu i jego fanom chłodnego wieczoru1 point
-
Płaczę, płaczę, bo ja tu nie płakać, kiedy widzę Uleczkę we własnym domu:) Spełniło się moje marzenie dotyczące ULi, a właściwie dwa marzenia - marzyłam oczywiście o wspaniałym domu dla suni, a ostatnio marzyłam też o tym, aby w tym wspaniałym domy był drugi pies, który pomoże ocieplić, oswoić stres związany z wejściem do nowej rodziny. I jak tu nie marzyć:):):)1 point
-
Olenko, Mimiśka i tak jest cofnięta na maxa, więc jeden kroczek w tył to dla nas jest prawie niezauważalny ;) Już nie irlandzki krasnal tylko błękitny anioł, odpoczywa po kilkudniowych horrorach, jeszcze nie wie że to już koniec wizyt ;))) Musieliśmy zmienić kubraczek bo się Mimisia oszczochała i waliła jak stary nocnik, ale ładnemu we wszystkim ładnie :) Jak widać na fotce oddałam wredocie swoje kapcie, bo i tak nigdy nie mogłam ich znaleźć, to po co mi takie kapcie ;)1 point
-
Zrobiłam OLX na Kraków dla Pablo. https://www.olx.pl/oferta/maly-wielki-slodziak-pablo-czeka-na-domek-CID103-IDv2TWM.html1 point
-
1 point
-
Też tak sobie pomyślałam że pewnie będziesz go ciachać ;) On nawet nie wie jakie ma w życiu szczęście, że na takie Ciocie na swojej drodze trafił :)1 point
-
Masz rację, zawsze mam psy ale też do dzisiaj pamiętam o wszystkich, które odeszły.1 point