Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/19/18 in all areas
-
Zaglądam do Apsika. Wczoraj było czekanie i wielka radość, bo Misio, kiedyś też Szczebrzeszyniak, dojechał po długiej podróży do swojego Domku. Nadejdzie taki piękny dzień i tu. Dla naszego Apsiunia. Misio znalazł taki Dom, że już z niego na pewno nie wróci. Swoją Misiową deklarację przenoszę na Apsika, bo chyba mu się przyda każdy dodatkowy grosz. Dora, zapisz, proszę, że od czerwca moja Apsikowa stała to 100 zł. Dobrej soboty Wszystkim.4 points
-
3 points
-
Dlatego najważniejsze, że Grześ jest tu z nami. Bezpieczny. Do momentu, gdy Dom go znajdzie... Dobrej soboty dla Wszystkich stąd.3 points
-
Chyba tak :( A piesek bez ogonka merdający tylko małym jego wspomnieniem wygląda przeuroczo. Cała dupka wtedy lata razem z tym wspomnieniem.2 points
-
Wygląda na to, że z wygryzaniem się już problemu nie ma. Przemywanie pomogło, goi się ładnie, przyschło, a Argo nic tam już nie majstruje. Może go coś podrażniło w to miejsce i stąd taka jego reakcja.2 points
-
Misia wczoraj podeszła do mnie i polizała mnie po nogach :) musiałam się z Wami tym podzielić!2 points
-
Dobrze, że Dunia trafiła do osoby, która rozumie jej zachowanie i potrzeby. Takich osób jest niewiele. Zwykle ludzie chcą psa spełniającego ich oczekiwania, najlepiej idealnego. Gdy coś się nie udaje, gdy pojawiają się problemy, to pies jest zły i winny. Jest niezadowolenie i rozczarowanie zamiast zrozumienia. Pies to nie zaprogramowany robot, tylko żywa istota, ale ludzie o tym zapominają.2 points
-
Niech żałują Ci co nie potrafią patrzeć sercem, Mimi jest cudowna. Gdybym miała jednego psa, była młodsza i zdrowsza, to żadnego domu Mimisia by nie szukała, niestety moje zdrowie w każdej chwili może mnie zmusić do powrotu do miasta, choć mam nadzieję jeszcze kilka ładnych lat powsiować, a z tyloma kotami i trzema moimi psami i tak nie bardzo sobie to wyobrażam. A żebym weekendu za wesołego nie miała to mi pralka dzisiaj wysiadła, na amen. Zostawiam zdjęcia z popołudniowego spacerku, niestety, do ładnych zdjęć potrzebny jest "ładny" aparat, może przez te dwa tygodnie pobytu na obczyźnie, Anetce uda się fajne foty pstryknąć. I jeszcze chciałabym na Anetkę zrzucić obcięcie przednich pazurków, dla mnie to jest wyprawa do weta, a Anetka pewnie potrafi sama to zrobić. Aaaa wariatuńcio już biega po schodach, ale strasznie się boję żeby nie spadła/zjechała na tych swoich szczudełkach. Najpierw pokażę Wam tą drugą stronę Mimisi :))) Tu się wyrywamy do płotu obszczekiwać dzieci: Została zastopowana, jak na mnie spojrzała, to myślę że gdyby miała 30kg to bym zaczęła uciekać ;) Tu szorstka "przyjaźń A tu ta lepsza strona Mimi :) -a może te kwiatki pachną kiełbaską?- -kiełbaska chyba jest tam dalej- -eeee to tylko kamień- -pewnie kiełbaska jest pod kamieniem, hej hej kiełbasko gdzie jesteś- -a chodź stara do chałupy, bo się zmęczyłam tym szukaniem i guzik znalazłam, może kotom coś z komody spadło, to se chrupnę- A do kolacji zostawiam Wam herbatkę z jeżówki i róży1 point
-
Dzięki ogromne. Szczerze, to wolałabym kogoś z Dogo niż z FB1 point
-
Dzisiaj dostałam kolejny mail od zespołu Vitspec (po wysłaniu wyników badań Gucia) Dzień dobry, bazując na wynikach- raczej nie jest to pacjent onkologiczny. Czy wiecie Państwo od jak dawna Gucio ma tego "guza"? Czy jest on bolesny, czy w jakiś sposób mu przeszkadza? Czy zmienił swoją objętość odkąd Gucio jest pod Państwa opieką? Pozdrawiamy Vetspec.1 point
-
Chyba nie ma co żałować tego domu.1 point
-
Kostek Lejek pojechał :) Bardzo mili, ciepli ludzie. Przyjechali razem z córką. Wiem że Kostek, a właściwie to najprawdopodobniej Feluś będzie miał wspaniałą Rodzinę. Troszkę był nieswój ....ale wiadomo .....przyjechali jacyś ludzie ....no ale po co? I jeszcze na ręce biorą i miziają..... Powodzenia Chłopaku :) Rozliczenie Plaskatka: 20 - transport z Miedar 100 - hotelowanie 16 - odrobaczenie x 2 4 - książeczka 8 - transport do weta 76 - przegląd i szczepienie ----------------------------------------------- 224 zł Pan dał 300 zł - reszta na potrzebujące psiaki. mam rozumieć że pieniądze zostawić na sunię z chorymi oczkami? Czy jakaś inna decyzja? Plaskatek od Skarpety Plaskatych dostał szelki, smycz, obrożę i adresówkę. Dostał trochę suchego pokarmu, puszkę animondy i smaczki. Pan podziękował za Foresto więc nie będę doliczala do rachunku.1 point
-
Ja też ja też wierzę, że dołączy do szczęściarzy ze swoim człowiekiem :) Fajna...sympatyczna grzeczna panienka. W swoim domku przy swoim ludziu rozkręci się bardziej :) Brać na ręce / nosić można już bez problemu...sama przybiega, ustawia się się boczkiem do podnoszenia :) Na kolanach też jest fajnie...głaskaj, masuj/tarmoś nawet święty ogonek ,) i szczotkowanie zaczyna sprawiać przyjemność. Już nie chodzi spać z kurami...spacerki po ciemaku są fajne - chętnie wychodzi. Rano nie zrywa się skoro świt ,)1 point
-
A te jej oczki ,jak malowane1 point
-
Przepraszam, też podziwiałam ząbki Tobisia, ale tak mnie oczarował, że zapomniałam potem o tym wspomnieć :) Marzy mi się taki DT/DS dla mojej strachulki Mimi, jaki DT ma Tobiś. Wygląda, jakby Tobisiowi było lżej, jakiś taki na tych zdjęciach żwawszy :)1 point
-
Bogusiu, Ty chyba też zaglądałaś do nas na jamniczy, prawda? .... rozkręcamy się! .1 point
-
Jesteśmy, żyjemy, dzisiaj się postaram coś więcej napisać. Ciężki tydzień miałam i następny będzie też podobny, pielgrzymuję z mamą po lekarzach, a po powrocie jestem padnięta i nic mi się nie chce. Opiekuję się nie pełnosprawną mamą, a do tego przyplątało się jeszcze dodatkowo raczysko, jest już opanowane ale co trzy miesiące trzeba poodwiedzać kilku lekarzy. Jeszcze tylko poniedziałek i środa i spokój do końca czerwca, mam taką nadzieję :) Z Anetką jesteśmy umówione na 7-go, spotkamy się mniej więcej w połowie drogi i powrotną drogę też możemy odbyć w ten sam sposób, z mojej strony bez kosztów. Mimi jest wyjątkowa, kto da jej szansę na oswojenie w nowym miejscu, bo wiadomo że nowy opiekun musi zasłużyć na jej zaufanie :), zakocha się w Mimisi. Uwielbiam ją obserwować. Ona tak bardzo chce biegać, niestety dla skoczka pustynnego flexi jest za krótka. No i się napisałam, już muszę lecieć. Pa dziewczyny i miłego dnia.1 point
-
Ja toże. Dobrej soboty dla wszystkich Fanek Beni.1 point
-
To już się przywitam, na wszelki wypadek. Pewnie jeszcze trochę się położę, ale obudziłam się i muszę trochę posiedzieć więc trochę poszperam. A za oknem zupełnie czarno. Nadal trzymamy kciuki za Benitę.1 point
-
Ja Chcę! Eluniu ja uważam ,że jest bardzo potrzebny taki wątek! taki kiedyś miałyśmy na jamnikach,...bardzo mi go brakuje :(1 point
-
Mogłabym godzinami patrzeć na psie zaprzęgi :) A Pokrzywa to wygrała los na loterii - prowadzi bardzo aktywne życie :)1 point
-
O, jak miło :)) Niesamowite :D Toż to prawdziwy "pies renesansu" - obi, tropienie, dogtrekking a nawet psie zaprzęgi :D Jestem jak zwykle pod ogromnym wrażeniem :) Ściskam Was bardzo serdecznie :))1 point
-
1 point
-
Skontaktowałam się z anecik.Będzie miejsce od soboty u anecik,dwa psiaczki wyjeżdżają do Warszawy. Koszt to 12zł za dobę wraz z wyżywieniem(pies powyżej 10kg).Obliczyłam średnią,że wychodzi 360zł.Koszt u Makili 300zł.Dokładam 60zł. MALWA jeżeli przyjmujesz tą propozycję to skontaktuj się jak najszybciej z anecik aby dograć wszystko.Te.507 179 4681 point
-
Wiesz co,wkurzasz mnie.Miałam się nie odzywać ale....Nikt nie neguje pomocy dla Kai.Tu jedynie chodzi o hotel w którym ma być umieszczona sunia albo już jest umieszczona.Skoro są wątpliwości a są o złej renomie Hotelu u Leona to dlaczego tak bronisz złych warunków.Czy byłaś w tym hotelu i osobiście i sprawdziłaś warunki aby twierdzić,że są super? Piszesz bzdury,że hotelik sprawdzony bo Twoja suczka była tam przez miesiąc.Być może przetrwała przez miesiąc. Ja zabierając od Makili i umieszczając jamnisia Maksia w hoteliku,osobiście byłam i sprawdziłam warunki w jakie ma trafić aby nie trafił z deszczu pod rynnę. Podkreślę,że zapewne nikt nie neguje pomocy dla Kai,trzeba pomóc Kai ale niech to będzie pomoc rozsądna,z głową.Płacić za hotelikowanie psa to wypada wiedzieć za co się płaci i w jakich warunkach ma przebywać pies.Czy kontaktowałaś się z innymi hotelikami o dobrej renomie,które na swoim karku nie mają minusów? Zapewne nie bo stwierdziłaś,że Twoja sunia przetrwała w Hotelu u Leona i ten hotel jest okey,nie wgłębiając się w opisaną sytuację na FB.Kiedyś był wątek na dogo i tam było wszystko wyjaśnione ale znikł. I jeszcze coś,nie pisz Kaji i tylko krótko Kai.1 point
-
Elik nie rozumiem skąd ta złość, na Patmol? Jak to jest, Patmol robi wizytę PA to jest dobra, swój człowiek a jak ma swoje zdanie na temat hoteliku, to już Patmol zła, niemalże troll? Ratowanie psa to nie tylko wyrwanie go ze złych warunków, ale również umieszczenie go w miejscu , w którym będzie miał bardzo dobrą opiekę i warunki dużo lepsze niż w schronisku. Nie znam tego hoteliku, ale to co napisała Anula, daje do myślenia, do tego dochodzą informacje, że toczą się sprawy sądowe, które może nie dotyczą tego konkretnego psa, ale jednak innego zwierzaka. Rozumiem, że w tej sytuacji można mieć wątpliwości dotyczące standardów opieki, jakie zapewni ten hotelik. I chyba właśnie wątek dotyczący pomocy danemu zwierzęciu powinien rozwiewać wszelkie wątpliwości.1 point
-
Dziękuję za zaproszenie.To dalej makila (Aneta) działa? Hotel u Leona. Takich miejsc nie wspieram i jestem przeciwna umieszczaniu tam psiaków! Zabraliśmy kilka lat temu z tego miejsca jamniczka Maksia,który był przetrzymywany cały czas w małym kenelu.Jamniczek miał wg.Anety kilka tygodni życia a w innym hoteliku żył jeszcze 2 lata w normalnych warunkach. https://web.facebook.com/events/433410960156243/permalink/538598312970840/ Jeżeli znajdziecie inne miejsce,chętnie pomogę.1 point