Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/27/18 in all areas
-
Ja już na serio potrzebuję lekarza od głowy ! Ledwie przyszłam z dzisiaj z pracy , usiadłam do kompa, napisały do mnie przez FB Psy z Radys czy widziałam Tycię. Mówię, że jeszcze nie po czym weszłam na stronę Psów z Radys i dosłownie padłam jak ją zobaczyłam. Sunia wielkości połowy kota a nawet 1/3 wielkości kota (info od Psy z Radys). Nie mogłam jej tam zostawić tym bardziej ze to prawdopodobnie ostatni transport przed Świętami. Po Świętach może nie byłoby co zabierać :(. Zadzwoniłam do Kasi spod Bielska czy jest miejsce w hoteliku o jutro jest tam transport a Kasia że nie ma niestety. Ale jak powiedziałam o jaką maliznę chodzi to Kasia mówi "dawaj". No i wzięłam. Zadzwoniłam do Radys, zarezerwowałam sunię oraz transport. Nie mam ani grosza na nią. POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak piszą o Tyci Psy z Radys: TYCIA - wielkości połowy kota; jest chyba najmniejszym psem, jakiego zdarzyło nam się widzieć w schronisku. I dotąd jest dla nas niewiarygodne, jakim cudem takie maleństwa tracą domu, trafiając do schroniska. Nie mówiąc o tym, że muszą być dzielne i radzić sobie w tej krainie olbrzymów, bo dla niej wszystko tutaj jest olbrzymie. Młodziutka, bardzo miła i socjalna, zachwycona widokiem ludzi, najszczęśliwsza na rękach, bo tam jest jej najbezpieczniej. Dom na wczoraj!!! Tycia ma ok. 1 roku. W schronisku przebywa od marca 2018r. KOJEC: III - 26 NR: 106883 points
-
3 points
-
2 points
-
Jestem na zaproszenie Sara2011.Przede wszystkim wielkie podziękowanie dla Ciebie,że chcesz pomóc mikrosuni,przecież ona by tam nie dała sobie rady. Jak uważasz 100,00zł przeznacz na deklaracje stałe po 20,00zł/m-c;deklarację jednorazową albo transport.W inny sposób nie mogę pomóc.Za 2 tygodnie zabieramy dwa psiaki z Zamościa. Dane mam wpłacałam na Malwinkę.Zaraz wpłacę.2 points
-
A tu taki zaległy fimik z Malwą, sprzed iluś tam dni, wcześniej nie byłam w stanie wstawić :)2 points
-
2 points
-
I dobrze, że TWÓJ. Maleńki Reksio jako straszny szkodnik chyba bardziej rozśmiesza, niż złości. :-) Ze znajomym możesz się umówić w kawiarni lub u niego w domu. Przynajmniej odpadnie Ci mycie naczyń. ;-) Ekipę masz nietuzinkową - owczar, bulwa i maleńki wybryk natury. ;-) Już na sam widok takiej trójcy nie można się nie uśmiechnąć. :-)2 points
-
Sunia jest niezwykle łagodna, bardzo przymilna. Podchodzi, domaga się głasków, liże po rękach. Nie boi się wchodzić do domu, jest bardzo wszystkiego ciekawa. Umie zachować czystość. Nauka chodzenia na smyczy powoli idzie do przodu, już czasami udaje się nam przejść parę metrów bez wierzgania i gryzienia smyczy:) Trochę mnie martwią te przednie "miękkie łapy", zapytam weta czy wskazany jest w takim przypadku jakiś preparat witaminowy.2 points
-
Ja przez dogo już się dostatecznie naryczałam i ryczeć już nie będę. Najwyżej przez psiaki jak idą do DS :D Nie wiem czemu Czester capi, życzę Aldonie aby Ona się dowiedziała :). Byłby to duży sukces. Rady typu ogolenie pupy byłyby wskazane pół roku temu :) Otrzymałam 01.03 kwotę 400 zł. Bardzo dziękuję. Pobyt Cześka wyniósł 310 zł + 60 zł chip + 8 zł transport do weta + 35 zł transport do DT = razem 413 zł . Czyli dopłata do Czesterka = 13 zł. Chip nie jest zarejestrowany!!! Czesterkowi życzę DS, Aldonie aby dała radę. Podziwiam Togusię2 points
-
1 point
-
1 point
-
Pozostaje Wam do zrobienia cystoskopia albo dokładne przeanalizowanie wyników badania moczu. Krwiomocz może pochodzić również z prostaty. Mój osobisty pies miał krwiomocz, żadnych objawów po nim nie było widać a okazało się że miał kamień w cewce moczowej, malutki ale wyglądający jak jeż czyli szczawian wapnia. Wyniki moczu miał całkiem niezłe.1 point
-
1 point
-
Jutro wielki dzien PESTECZKA :)1 point
-
1 point
-
Dzień dobry, Beniu. Jak każdego dnia. Tylko troszkę dziś później... Eliczku, Twoje posty z fotkami i tekstem na nich (super pomysł) były dla mnie jedynym kontaktem z Dogo. W skrzynce mailowej je znalazłam. Nie mogłam przez te godziny w ogóle wejść na Dogo. Miałam na ekranie tylko napis ERROR 500. Dobrze, że znowu jesteście.1 point
-
napisz porządnie o psie, wklej zdjęcia -bo nawet nie wiadomo jak wygląda, daj zdjęcia z domu, ze spaceru -przychodzi na przywołanie? chodzi na luźnej smyczy? niszczy w domu? czeka spokojnie? co z sikaniem jak zostaje sama w domu? co konkretnie je? sunia miała problemy z czystością , z witaniem gości, ze skakaniem na ludzi - napisz porządnie na jakim jesteś etapie, poszłaś z nią na jakieś szkolenie? do schroniska nie oddaje sie właścicielskich psów; schroniska są dla psów bezdomnych - jak sobie z nia nie radzisz, to zamiast pisać o alergii, napisz normalnie jaki jest problem z psem wzięłaś takiego szczeniaka jak byłaś w 3 miesięcy ciąży? i twój mąż tez już jej nie chce? skąd ją masz? z adopcji? ze schroniska?1 point
-
Wow, jakie wieści! Trzymam kciuki, aby Benia skradła serducho Rodzinie i Maxiowi... :) A zdjęcia z Tobim! REWELACJA!1 point
-
1 point
-
Też mi to przyszło do głowy po poniższym poście Elisabetki :) Prosiłam już nawet Tysię o przerobienie tekstu ogłoszenia. Czekam w kolejce :) A póki co, przed chwilą miałam zapytanie o Benię. Państwo to młode małżeństwo, mieszkają w kraku, mają pieska adoptowanego ze schroniska i chcieliby dla niego towarzystwo, bo piesek czuje się samotny. Piesio jest trochu mniejszy od owczarka. Myślę, że coś tak, jak Tobiś. Chcieliby przyjechac do Beni ze swoim pieskiem, żeby sprawdzić jak na siebie zareagują. Powiedziałam, że Benia może się wystraszyć, na co pani powiedziała, że widziała zdjęcie Beni z większym pieskiem więc może sie nie przestraszy :) Powiedziałam, że zanim się zaprzyjaźnili to trochu czasu upłynęło. Podałam nr telefonu do p. Ewy i czekam co z tego wyniknie. Eluś, to może być pani, która odpowiedziała na Twoje ogłoszenie :)1 point
-
Wolałabym nie mieć racji. Reksio jest bardzo pewny siebie - na dzień dobry w nowym domu wskoczył na kanapę, nie czekając na zaproszenie, rano sam budził domowników. Opiekun - ten na fotce - układa się obok psa. Tego rodzaju gest byłby na miejscu wobec szczeniaka - dorosły pies może w taki sposób malucha ośmielać.. Nie byłoby też w tym nic złego, gdyby pies był już opiekunom podporządkowany. Na pewno jeszcze nie jest. Moim zdaniem byłoby lepiej dać psu do zrozumienia, że na kanapę wskazuje się za pozwoleniem, że człowiek ustala godziny wyprowadzania (oprócz awarii trawiennych). W pierwszym domu Reks pozwalał sobie na zbyt wiele - i myślę, że to był powód oddania, niezależnie jak się tłumaczyli opiekunowie. Reks wygląda czarująco, ale lepiej byłoby gdyby to on podchodził do opiekunów z prośbą o serdeczne gesty, a nie odwrotnie. I jeszcze jedno - na fotce Reks nie reaguje na takie zachowanie opiekuna - czyli albo się tego boi, albo lekceważy człowieka. I tak źle, i tak niedobrze.1 point
-
Grzesiu, bardzo się cieszę, że jesteś taki kochany i dzielny.1 point
-
Grześ wczoraj wyszedł na ogródek jak gdyby nigdy nic, na luzie, wygrzewał się na słoneczku. Uff1 point
-
Jeśli jemu ten zapach wychodzi przez sierść/ skórę to można, niezależnie od normalnego leczenia czy szukania przyczyny oczywiscie, posypać go raz dziennie/ co drugi dzień sodą oczyszczoną ( tą spożywczą, która się sypie do ciasta). i po 30-40 minut ją strzepać/ wyczesać .Soda oczyszczona działa silnie odwaniająco - wiąże brzydki zapach. Można spróbować, posypuje się na sucho, nie trzeba kąpać psa, soda oczyszczona nie ma żadnego własnego zapachu.1 point
-
Trochę fotek z piątku:1 point
-
Masz rację, Agasiu, masz rację :) Tak nam wczoraj żal było Tinka, który siedzi w tym samym kojcu, tylko za przegródką z siatki...Tak piszczał, tak szczekał, tak podawał łapki przez kraty....Siedzi ponad 2 miesiące i nikt o niego nie pyta... A Wera trafiła do raju :) Pani dzwoni kilka razy dziennie i opowiada, co robi Werka, i jaka jest mądra, i jak dziękuję za nią :)To nie moja zasługa, ze Werka okazała się inteligentną, pojętną suczką! :). Reaguje na imię, ładnie już chodzi na smyczy, nie szarpie, słucha pana i wpatrzona w Niego jak w obrazek.1 point
-
Dokładnie tak Gabrysiu, ze względu na imię. Powiedziała nam, że to jej koteczka, zesłała jej nasza Tosię. Myślałyśmy, że Pani Weronika też miała bura koteczkę o tym imieniu, ale jej była tikolorka.1 point
-
Powodzenia kochana Natusiu!!1 point