Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/03/18 in all areas

  1. O tak kolorowo jak na fotkach to nie jest, to nadal jeden wielki strach, ale i ciekawość świata. Jednak dzisiaj rano bardzo mnie zaskoczyła :) Moje zgniłki razem z Mimi zalegały jeszcze w łóżku, ja się ubrałam, ciepło, bo -17 na termometrze i miałam iść ze smyczą do sypialni żeby przypiąć panikarę Mimiśkę, ale myślę sobie, nie zawadzi spróbować, zawołałam a właściwie wymamrotałm pod nosem "Mimi", a Mimi pięknie przybiegła do ganku i usiadła pod drzwiami, sama jedna, bo moje zakopałery zostały w kołdrach dochodzić ;), oczywiście przy przypinaniu smyczy aż się kuliła ze strachu, może to jednorazowy mały sukcesik, ale i tak cieszy :) I jak poranna tradycja nakazuje, siedzimy przy kompie, pijemy kawę, Mimi na kolanach, nawet próbuje pisać nosem po klawiaturze żeby pozdrowić ciotule, sobotnio.
    5 points
  2. 3 points
  3. Aniu tego to jestem pewna. Ela każdy dom prześwietli i oceni lepiej od tomografu:).
    3 points
  4. Ujmuje charakterem : ) jest wręcz rozkoszna :) mamo Kasiu czy to nie pora na mięsko gotowane ...
    3 points
  5. I to jest to co najbardziej kocham,wiadomość,że psiak opuścił schron.Dzięki Tola.
    3 points
  6. dzięki Sarus, że jesteś <3 Natusia juz lepiej, pierwszy spacer na smyczy udany, ale....kolejna - od dzisiaj zaczęła się u Natki cieczka! Hania bedzie mieć armagedon:( a ja juz nie wiem- moja 3cia sunia z Radys z cieczką...
    2 points
  7. Tyle się dzieje w życiu tego owczarka, teraz już wszystko zmierza ku dobremu. Trzymam kciuki za niego, za lepsze życie.
    2 points
  8. :( Mnie też się wydaje ona taka domowa, socjalna. Ponieważ brzuszek wygląda dobrze, więc wizyta u weta będzie we wtorek. A dzisiaj. Pierwszy spacer: "Sunia szelki i smycz zna, ładnie idzie , była troszkę ostrożna ale to zrozumiałe, bo pierwszy raz. Bała się szczekających psów na posesjach i dużego psa, który do niej podbiegł. Jak do niej przemawiałam to radośnie podskakiwała." Duuużo śniegu jeszcze mamy ale w ciągu na słoneczku już cieplej się robi :).
    2 points
  9. Dziękujemy ,Basiu za relację :) ja widzę też pozytywne strony, ponieważ jak piszesz ... w relacjach z opiekunami jest cudowna! ja bardzo wierzę ,że jak Benia poczuje się kochana to ... będzie cudowna! :) a już nasza Ela , zadba o to , żeby opiekunowie byli .. cudowni!
    2 points
  10. Cieszę się, ze mogłam pomóc i ze znajomi, jak zwykle w takich sytuacjach, mnie nie zawodzą :) Tolu, musisz chyba częściej zachodzić do schroniska robic zdjecia, bo zobacz ile zmian po Twojej schroniskowej sesji fotograficznej.
    2 points
  11. Dzień dobry dziewczyny U Gracji wszystko ok, wczoraj rozmawiałam z Kasią, jest bardzo kochana, grzeczna, przeniosła się teraz spod schodów pod kominek :D i tam śpi najchętniej. Wieczorami absolutnie nie chce wychodzić juz z domu na mróz. No i Kasia poznała juz szczek Gracji- donośny, głeboki- jest czujna i informuje gdy ktoś się kręci przy posesji. Jedyną małą wadą jest nadal ciągnięcie na smyczy (jak parowóz). Z ogłoszeń na razie nikt nie dzwonił, ale w sumie już ponad 20 osób obserwuje, zrobiłam tez jeszcze jeden olx na Bielsko https://www.olx.pl/oferta/gracja-piekna-elegancka-sunia-idealna-szuka-kochajacego-domu-CID103-IDsuKwb.html
    2 points
  12. Dzień dobry, Gwaizdko. Dziewczyny, przecież nasza Gwiazdeczka na razie naprawdę niedługo czeka... Miesiąc temu wyszła ze schronu, gdzie spędziła długie lata... Co to jest miesiąc w całym jej życiu?... Musimy dać razem radę. O stałe deklaracje na Dogo jest teraz strasznie trudno... Mam stałą na Gwiazdkę od początku i jeśli Sunia będzie w tarapatach finansowych, postaram się pomóc dodatkowym groszem. I nie tracimy nadziei, że Dom wypatrzy swoją Gwiazdę. Dobrej soboty dla Wszystkich.
    2 points
  13. A ja mam dwie dobre wiadomości:) Rozmawiałam wczoraj z Kasią i Lisio lepszy, rozchodził się jakoś:) A druga dobra wiadomość Lisio dostał w prezencie 50 zł od Pani Ani, która adoptowała też seniora Pimpka vel Meksia z tego wątku. Pani Aniu, ślicznie dziękujemy
    1 point
  14. 1 point
  15. Bardzo doceniam to, że natalar zamieszcza systematycznie zdjęcia Henia bo przecież Michaś zajmuje na pewno dużo czasu swojej Mamusi
    1 point
  16. Głaski dla dzielnego Lodka :) Szczęście że to nie zapalenie płuc. Taki był marny na początku :(
    1 point
  17. KRUCZEK, TUKAN, MAGNAT, SUMKA, BALBINA, PIĘTKA, ROGALIK, SZTAMA, KAKTUS, ADELA, SERWATKA, FUGA, MINUTKA, SASZETKA i jeszcze 4 sunie spoza strony - już poza schroniskiem
    1 point
  18. Jaki Pluszaczek :) Kiedyś były takie zabawki pieski na baterie co robiły salta :)
    1 point
  19. Pozdrowienia serdeczne od Pelikanka! Właśnie czeka, wraz z kolegami, na obiadek. Pani Ewa mówi, że Peliś ma w główce zegareczek - zna i pilnuje godzin obiadku oraz godzin przekąsek :) Napięcie rośnie z minuty na minutę i minka coraz smutniejsza... Te oczy mówią jedno - daj jeść, jeść, jeść :) Dlatego czasem trafi się maleńka, nadprogramowa przekąska, żeby nasz głodomorek wytrzymał :) I nareszcie smaczny obiadek - ukoronowanie całego dnia i wszystkich pelikankowych starań!
    1 point
  20. W piątek odwiedziłam Benię. Byłam w pobliżu bo wiozłyśmy do Wieliczki szczeniaczka potrąconego przez auto a , że dt Beni jest rzut beretem to odwiedziłam królewnę. Benia jest cudowna w relacjach z Opiekunami natomiast w stosunku do obcych nadal bardzo nieufna i niestety płochliwa. Do mnie podeszła tylko raz , powąchała wyciągniętą dłoń i uciekła. Generalnie obszczekiwała mnie z bezpiecznej odległości i zwiewała . Strasznie szkoda ,że Pani mieszka dość daleko.Benia nestety potrzebuje czasu żeby zaufać i gdyby to było blisko to kilka wizyt , wspólnie spędzony czas pomógłby przelamać nieufność i zmiana domu byłaby o wiele prostsza i bezpieczniejsza. Benia z pewnością będzie próbowała ucieć , dom musi być mega odpowiedzialny i wiedzieć co można a czego nie. Bardzo się tym martwię.
    1 point
  21. Dzień dobry . Ja też mam po cichu nadzieję że ktoś wreszcie pokocha Miłeczkę, wystarczy jeden a właściwy telefon. Zaciskam kciuki mocno za dobry domek dla poczciwiny.
    1 point
  22. Beaglusia już w drodze z zamojskiego schroniska po nowe życie! Sunia zestresowana, ale już poza schronem! Niech ci się wiedzie sunieczko!
    1 point
  23. Czekamy na wiosnę, Onaa. I na ruch w adopcjach, bo to duża nadzieja dla kochanego Blekusia... Dobrej soboty.
    1 point
  24. Ja też nie widzę, Nesiowata... Dobrej soboty dla Beni i dla nas wszystkich.
    1 point
  25. Fakt - coś nie może się obudzić. Rano zimno jak diabli, do tego wieje. Psy nie miały ochoty na siedzenie za drzwiami. Dobrego dnia Grzesiu.
    1 point
  26. Dzień dobry - jakoś nie widzę zapowiadanego ocieplenia. Trzymaj się ciepło!
    1 point
  27. Miejmy nadzieję :) Kochane...a może czyta nas też i pan więc Kochani ;) Napisałam do hop! Mika jak tylko zwolni się miejsce będzie się przenosić do Łodzi. Myślę, że to dla niej wielka szansa aby z czasem stać się w miarę normalnym psiakiem bez panicznego strachu przed człowiekiem. Koszt to 10zł za dzień + karma + weterynarz Karmę mamy zapewnioną od ZEA a z resztą opłat musimy dać sobie rady :) Bardzo się cieszę, że hop! zgodziła się przyjąć małą. Dojdzie jeszcze koszt przewozu dupinki do Julity.
    1 point
  28. W sumie niezłe wiadomości. To życie wewnętrzne trzeba by szybko niszczyć, bo szkodzi maluchowi.
    1 point
  29. 1 point
  30. Tak jak obiecałam kilka słów z dt i fotki Mufki : "Mufka dzisiaj została sama w pokoju na pięć godzin ,zachowanie wzorowe ! czyściutko ,zero siku .Grzecznie dziewczynka czekała na mój powrót. A wczoraj wieczorem zalogowała się w sypialni na łóżku ,jak któryś ogonek chciał wejść to powarkiwała ,ale nie było to groźne /spadajcie ja odpoczywam/. Później grzecznie przeniosła się na swoje posłanko i smacznie spała do rana .Do ogródka jeszcze nie wybiega za innymi ogonkami ,tylko czeka na moje towarzystwo." Kochana kluseczka .
    1 point
  31. Takie właśnie perełki wegetują w schronach a ludzie płacą mnóstwo kasy, żeby kupić sobie rasowego psa.
    1 point
  32. Szafirko, może lepiej nie ludzie. Natusia, jesteś bardzo dzielna. Kiyoshi będzie z Ciebie dumna, jak tu zajrzy...
    1 point
  33. Natka jest prześliczna, ale trochę niepewna. Wczoraj rano leżała przestraszona i patrzyła co ja z nią zrobię. Dała się pogłaskać, ale nie było to dla niej przyjemnością. Założyłam jej obrożę, smycz i na tym w zasadzie skończył się nasz spacer. Wbiła się w podłogę i ani drgnęła. Wyniosłam ją na rękach na dwór i do tej pory to robię,ale jak ją postawię, tak siedzi. PO domu chodzi coraz swobodniej, zagląda z zaciekawieniem, obserwuje co robią inne psiaki.Jak rozdawałam smaczki i wszystkie do mnie podeszły, to ona też podeszła, też wzięła, ale nie zjadła. Natka była bardzo brudna, wykąpałam ją dzisiaj. Została też odrobaczona. Jutro albo w poniedziałek pojedziemy na wycieczkę do weta. Toleruje inne psy i koty, jest raczej uległa,ale widzę, że z godziny na godzinę wzrasta jej pewność siebie. Oby i na dworze się rozkręciła,bo trochę klocek waży :)
    1 point
  34. 1 point
  35. Niesamowite są metamorfozy psów. 2 dni poza schronem i podmieniają psa.
    1 point
  36. Odswiezylam ogloszenia Apsika na OLX. Byc moze odswiezylam oba albo tylko jedno podwojnie bo w miedzyczasie zadzwonil telefon I sie pogubialm . ;)
    1 point
  37. Ale mi się trafił kot! To, że Agrest nie boi się psów, już wiadomo. Dziś okazało się, że jest wytrawnym podróżnikiem. Całą drogę do i z Makowa przebył stojąc na moich kolanach, oparty o ramię, podziwiając przelatujące za oknami krajobrazy. U pani wetki dokonał podboju jej serca, zwiedził gabinet, zjadł kolejnego winstona (tym razem z antybiotykiem na koci katar), po czym zakochał się w prześlicznej koteczce leżącej w klatce po sterylizacji, przelazł przez nią i położył się z miną "ja zostaję". Pani Magda musiała go stamtąd wyciągać gwałtem i przemocą, kiedy nadeszła chwila odjazdu. Po powrocie psy przywitały go entuzjastycznie. Nadal się ich nie boi, ale wyraźnie miał dość wrażeń, bo gdzieś się schował. Niech odpocznie. Badania krwi nie zrobiłyśmy, bo Agrest rzucił się na psie żarcie, zanim zdążyłam je wycofać. Uzgodniłyśmy z panią Magdą, że przyjadę z rana w poniedziałek, żeby go nie katować zbyt długo głodem. Koloratka była na swoim posłaniu, kiedy wróciliśmy, ale jak nas usłyszała, znowu dała nogę. Troszkę się uspokoiłam, że wszystko z nią w porządku, bo już się bałam, że dała nogę, tak jak inne koty i że nigdy więcej jej nie zobaczę.
    1 point
  38. Pozdrowienia od Ollika. Jest niesamowicie grzecznym psem, nauczył się już załatwiac na spacerach, jeszcze nigdy nie zaszczekał, jest wiecznie zadowolony i pogodny. Miałam trochę problem z jedzeniem, bo nie chce suchej karmy ani surowego mięsa, więc moczę mu suche i podaję z puszką. Dostaje już suplementy na włos, bo jeszcze świąd się utrzymuje. Dzis mnie zaskoczył, z apetytem zjadł całą porcję wegerariańskiego Lukullusa. Choc jedna rzecz mu napradę smakuje ;)
    1 point
  39. Tigra mianowała się kierowniczką w Mimronkowie. Nic nie może się dziać bez niej. Jeszcze nie tak dawno nie patrzyła w kierunku zabawek a teraz......Najlepiej wychodzi jej przeciąganie sznurków i maskotek. Był krótki czas że zaczynała bawić się sama ale teraz najbardziej lubi tarmosić się zabawkami z kolegą. Pomijam już to że się zrobiła "namolna" w przytulaniu :D Fajna sunia - żeby można było sklonować Pana Andrzeja od Zulki..............
    1 point
  40. Hania napisała, że Natka jest troszkę wystraszona jeszcze i panicznie boi się smyczy. Trzeba jej dać kilka dni. Ważne, że jest w cieple, zaopiekowana, a na otwarcie przyjdzie czas. Zobaczcie jaki cudny lisek <3
    1 point
  41. Jaka ładna kurteczka, Dusiu - Ty to masz gust! :)
    1 point
  42. Taki jestem piekny, przystojny i dobry i tak bardzo kocham ludzi Dragus bardzo potrzebuje bliskosci czlowieka, poszukiwany jest chociaz DT. Bardzo prosimy kochane Ciocie udostepnialcie Smoka. Moze zajrzy tu ktos, kto moglby dac Dragonowi DT ten Pies to sama radosc.
    1 point
×
×
  • Create New...