Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/21/18 in all areas

  1. Dzień doberek. Nadal jestem jednym wielkim straszkiem i panikarą. Ważę 5,5 kg i tyle już powinno zostać, no może jeszcze ze 20dkg, chyba że mnie przyszły domek zapasie jak tucznika. Gdzie się podziały moje wszystkie ciotki????
    4 points
  2. Gracja w zasadzie cały dzisiejszy dzień przespała chrapiąc przy tym bardzo głośno -) Jest bardzo spokojna, taka jakby zmęczona. Zjadła niewiele na kilka razy. 19.02 była szczepiona, wczoraj odrobaczana, dodatkowo stres związany z podróżą - pewnie dlatego odsypia.
    3 points
  3. Na konto Pomadki wpłynęły nowe deklaracje, za które pięknie dziękuję <3. 20zł -Marta Krupa /20.02.2018/stała II 25zł -bakusiowa /20.02.2018/stała II+bonus 60zł -Elisabeta /20.02.2018/stała III + IV 30zł -Monika Frąckiewicz /20.02.2018/stała II A tymczasem Emeczka pozdrawia spod kołderki:
    3 points
  4. Przepraszam,zwykle rachunek jest dołączony do zakupów,niestety nie tym razem,Anetta prosiła mnie o wstawienie potwierdzenie zapłaty. Przepraszam wstyd mi było wchodzić na dogo,żle się czuję jak wychodzi na to,że namieszałam a tak nie było,co raz to zmiana terminu,czuję się potwornie .Mogę jedynie przeprosić,czuję się winna i dlatego,wiem to nie rozwiązanie,unikałam dogo jak ognia :( Cieszę się ,że u Czesterka wszystko ok,jak kolejny termin zostanie zmieniony...to zapadnę się pod ziemię.
    2 points
  5. Kochani, napiszę tylko że Malwina ma dom:). Info z wizyty na pewno napisze elik później.
    2 points
  6. Ooooo!...się nam "cichociemne" ciotunie objawiły :))) Mimisia dziękuje za zaopatrzenie, tak zwany futer ;) Czarny lud, czyli ja, nadal straszny, szczególnie jak przychodzi pora na spacer, ale w domu czujemy się coraz lepiej, odrobineczkę, ledwo zauważalną ale i to dobre. W trakcie bratania z Ursusem dwa razy zarobiliśmy z liścia ;) ale najbezpieczniej, najlepiej czujemy się na łóżeczku, to nasze królestwo. Mimiśka to pies zdecydowanie sypialniany. Jak już wszystkim nadokuczamy i się wyszalejemy, to nam zasilanie wysiada. Tysiu, później, później, napiszę do Ciebie na pw.
    2 points
  7. Tobisio skradl mi serce od pierwszego spojrzenia (jak i Dobrusia). Nie potrafie sobie wyobrazic, jak mozna Go nie pokochac. Gdybym tylko mogla (i dostala zgode...), bylby moj, a na pewno wzielabym Go na bdt. Ale ja nie z Warszawy... Zdrowia Ci zycze Malenki. I Ludzi, ktorzy Cie beda kochali I szanowali.
    2 points
  8. Czasu,czasu deficyt mam straszny Ciociu... Ogólnie wszystko ok u Likuni. Z Rikusiem ostatnio rozrabiają o 3 w nocy i Pańci spać maluchy nie dają. Zapraszam serdecznie na bazarek dla Azuni,która nie ma zupełnie żadnej deklaracji i jest pod opieką AgusiP i Myszy2, dla Dragonka- starszego owczarka,któremu ciągle w życiu było pod górkę i dla Ogonków pod opieką Braci Mniejszych od naszej togusi.
    2 points
  9. Jak patrzę na te wszystkie nieszczęśliwe mordki to serce mi się kraje ,że tak niewiele mogę pomóc ...
    2 points
  10. Oto Mufeczka :( :( :(. Nie jest specjalnie urodziwa, za to przerażona bo niewielkim psiakom bardzo ciężko jest w schroniskowych warunkach. Mufka przebywa w Radysach w województwie warmińsko-mazurskim, w którym na domy czeka ponad 3 tysiące psów ! Życie psów tam to wegetacja, bez dotyku kochającego człowieka, spacerów, bez nadziei na cokolwiek, bo kto tam przyjedzie i będzie szukał w takiej ilości zimnych schroniskowych boksów pupila na siebie, żeby mu dać dobry dom ? Może ewentualnie na łańcuch :(.. Bardzo chciałabym pomóc Mufce ale sama nie dam rady :(. Czy Mufka zasługuje na swoją szansę ? Opis z fb: MUFKA - najpierw ją sparaliżowało i zamarła nieruchomo, pozując do zdjęć: sztywna, oczy jak dwa wielkie guziki, słowem: wielki strach w małym psie. Ale potem wszystko się Mufce odmieniło. Okazało się, ze jest bardzo przymilną suczynką, wylewnościom: skokom na nas, rozdawaniu całusów, napraszaniu się o głaskanie i przytulanie - nie było końca. Bardzo socjalna, chce być jak najbliżej człowieka, na pewno nie wzgardzi też innymi udogodnieniami, jak kanapa czy łóżko.. Jak na małą, grubiutką paróweczkę przystało. Mufka ma ok. 3 lat. Podobno oczy uratowanego psiaka mówią wszystko. Teraz oczy Mufeczki mówią o wielkim strachu i smutku :(. Jeśli ktoś chciałby jakoś pomóc Mufce to bardzo proszę... Ona nie ma NIC.
    1 point
  11. Dzięki za kciuki :) Mały Kajtuś nie pojedzie jeszcze w piątek do swojego domku, wetka oceniła że jeszcze wymaga antybiotyku. Za to do DT u Madie pojedzie niewidzący Bakuś :D Testy wirusowe sprawdzone, ujemne. Nieszczepiony jeszcze. Madie, wielkie dzięki :D I dobra wiadomość- najpewniej fajny domek w Warszawie będzie miał Herman od Ala 123 :D Dziękujemy Yosssarianie za wizytę PA w Krakowie :D Do domku pojedzie dorosły miziasty buro-biały kocurek, nie pamiętam imienia od Dory- Misio/Michałek chyba.
    1 point
  12. Dzięki za zaproszenie, sunia jest słodka ale na razie jestem już na minusie i nie dam rady wspomóc, postaram się coś podesłać po pierwszym marca. Też bym chciała wygrać w totka, wtedy rozdaalbym wszystko na te biedne psiaki ale na raize jestem emerytką z trzema psami i nie zawsze daję radę szczególnie, że mam staruszkę, która zyje już na kredyt i wymaga wspomagania.
    1 point
  13. I Ty, Ursusie.... tez musiales sponiewierac to biedne malenstwo!!!! Nie czaruj, Jagusko. Widac przecie, ze Mimiska padla zemdlona po kocim ataku. Musialas nawet listkiem figowym przykryc Jej wdzieki a teraz tuszujesz Jej sromote....
    1 point
  14. Jesteś Kasiu:) to dobrze że Gracja taka grzeczniutka. Pewnie jest zmęczona bo na raz miała szczepienie, odrobaczenie i do tego cieczka...pewnie przy cieczce też nie miała łatwo w schronie:( eh....zmęczona, ale widać, że czuje sie bezpieczna skoro tak błogo śpi... Aż mi się łezki kręcą, biedna sunia. Piękne ma te oczęta, takie smutne, ale tak czuje, że za kilka dni zacznie się uśmiechać i oczami i pyszczkiem:) Dziekuje Ci Kasiu, że zgodziłaś się przyjąć ją pod swoje skrzydła :)
    1 point
  15. Dlaczego jesteś taka agresywna I tak bardzo niegrzeczna?Zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko,a przegapiasz b.cenne wskazówki,nawet nie wiesz,kto chce Ci pomóc. Szkoda. A Twoja lukrowana uprzejmośc jest niestrawna. EOT.
    1 point
  16. Dragon jest śliczny. Trzeba mieć nadzieję , że jednak ktoś go zauważy i zechce dać mu dom.
    1 point
  17. Rychu ma jeszcze gorszy ten wzrok niż Leon hahaha :D
    1 point
  18. Wiem, ze to trochę za wcześnie, ale nie zaszkodzi szukać już domku. Wizualnie Homerek się nie zmieni a zdjęcia są śliczne, więc zrobiłam na próbę OLX: https://www.olx.pl/oferta/sliczny-maluszek-do-adopcji-CID103-IDsfNc9.html
    1 point
  19. Odwiedzam zachwycam malenka krusia przeprzecudna czaruje kramik Nadziejkowy bedzie dla dwoch bieduniek dla Mimi i dla Mufinki zapraszam sercem w odwiedzinki bedzie czynny dzis wieczor
    1 point
  20. Jaki ten Tobis jest cudowny :( bardzo mi przypomina z pyszczka nasza Zosienke:( rozklejam sie jak patrze w te jego oczka takie wyjatkowe Piesku cudowny oby Cie dobrzy ludzie pokochali na zawsze
    1 point
  21. Jak się źle zaczął, to się może dobrze skończyć :) Głowa do góry, będzie lepiej :) Ooooo to samo powiedziałam :) Dobre myśli potrzebne są :)O Dzięki Boguniu, dzięki :) A ja trzymam za to, żeby Twój dzień dobrze się skończył :) Elisabetko, każdy ma inne uwarunkowania, inne możliwości, umiejętności, ale każda pomoc dla tych biedaczków ma jednakowy wymiar, bez względu na to co kto robi. Ważne, że robi :) Bez kasy nic by się nie dało zrobić, żeby zmienić los bezdomniaków więc nie mów, że Tylko... Nasze działania to taki łańcuszek dobrych ludzi. Jak w łańcuszku braknie jednego ogniwa to całość się rozsypuje. Każde ogniwo jest jednakowo ważne :)
    1 point
  22. Podesłałam na pw do Tyski dwa linki. Ogłoszenie na Łódz jest ode mnie. Telefon jest do mnie 796.... Drugi link na Wrocław myślałam, że to ten od Havanki lecz teraz zobaczyłam że nie . Widziałam kiedyś na olx ogłoszenie od p.Pawła. W żadnym ogłoszenie nie ma telefonu do Ewy.
    1 point
  23. Straszna schroniskowa rzeczywistość... Najważniejsze, że Gracjanka jest już u Kasi. "Trochę większa", ale kochana i na razie nasza, dopóki do swojego Domku nie pójdzie.
    1 point
  24. Wprawdzie mam jeszcze nie rozliczony do końca poprzedni bazarek, bo czekam jeszcze na jedną wpłatę, to spróbuję wystartować z kolejnym. Może się uda choć częściowo pokryć koszty transportu. Tym bardziej, ze jedzie aż 5 psów. Czekam na nowe wątki szczęściarzy.
    1 point
  25. Hej ludziska. Bardzo Was przepraszam za milczenie, ale ostatnio ograniczam komputer - a na komórce to mi dogo łazi jak chce, a raczej nie chce... Do tego od kilku dni zmagam się z wielkim katarem i kaszlem i ...chce już wiosny ! Herbatka z lipy i miodu mi na przeziębienie już nie pomaga ^^ Więc głównie leżę w łóżku otoczona moimi futrami i ani myślę wstawać...ale nie ma tak dobrze...trza się wziąć do jakieś "roboty"i nie marudzić..samo się nic w domu nie zrobi.... Miałam już z tydzień temu napisać.... Niestety nie udało mi się do Kajusi pojechać, słabo teraz widzę przez większość dnia (3 razy na dzień krople, po których mam wrażenie, że świat składa się z bliżej nieokreślonych przedmiotów :P ) a w piątek kolejny zabieg fotokoagulacji i pewnie kropel ciąg dalszy....no ale zawaliłam sama nie chodząc do okulisty regularnie, to nie mam co narzekać. Nie udało mi się do Kajuni pojechać, ale rozmawiałam z Panią Małgosią i Jolą. Kajunia już po cieczce, właściwie to miała ją bardzo delikatną, nawet psy za bardzo za nią nie chodziły. Teraz już biega luzem po parku i bardzo ładnie się słucha. Wciąż zaczepia Pepsi do zabawy, a ta wciąż czasem jej ma dość i niekiedy burknie na Kajusie, ale są też chwile kiedy sunie się bawią i śpią obok siebie. W parku zachęca psy do zabaw i jak trafi na fajnego kolegę/koleżankę to wtedy biegom nie ma końca, ale nawet w zabawie pilnuje by pani Jola albo Małgosia były blisko. Bardzo polubiła jeździć autem (na początku miała opory przed wsiadaniem, bała się pewnie, że znów ją gdzieś w obce miejsce wiozą) -teraz grzecznie podróżuje w bagażniku. Panie kilka razy w tyg zabierają sunie do parku leśnego i nad jeziora, gdzie psy mają raj ;) Tam taka niepisana zasada, że psy o ile nie agresywne, biegają swobodnie i nikt się nie czepia ;). W domu na ogół aniołek. Lubi się bawić z Pepsi, o ile ta ma na to ochotę, albo pobiegać za zabawkami - ale rzadko kiedy je przynosi....woli jak się ją goni :P. Wciąż czasem coś podgryza niewłaściwego - szczególnie w nocy, ale już coraz rzadziej. Panie szykują jej różne zabawki typu - kartoniki ze smaczkami, butelki z suchą karmą itp, żeby na takich "śmieciach" Kajunia spełniają się destruktorsko ;). Malutko szczeka, ale to bardzo dobrze, sąsiedzi przynajmniej nie muszą jej słuchać :D. Jak to Kajunia uwielbia siedzieć obok pań na kanapie, najlepiej na kolanach i oglądać wraz z nimi telewizję. Widziałam się jakoś ponad tydz temu z Paniami dosłownie na 10 minut, jak jechały do rodziny w mojej części Katowic i na chwilkę stanęły by mi sunie pokazać ;). Kajusia jak wyskoczyła z samochodu do mnie, tak szybko chciała wrócić spowrotem do bagażnika i patrzyła się na Panią Jolę - ale co ja tu znów robię? Jedziemy do domu, ale to już! Nie chciała ze mną zostać - Tuptała nóżkami i mówiła "nie, nie, nie!" :P Widać, że patrzy na panie z wielką radością i przywiązaniem. Ona jest takim kochanym wielkim przychlastem, że nikt z rodziny i znajomych pań nie rozumie, jak ktoś mógł taką kruszynę wyrzucić. Przez te 10 minut, co rozmawiałam z paniami pod domem (nie chciałam Kajusi stresować spotkania z moimi potworami, bo pewnie znów by na nią troszkę burczały :P) , to sunia kręciła się koło nas i tylko nastawiała się do głaskania. Nic ją nie interesowało, tylko stanie blisko nas, a szczególnie pani Małgosi i pilnowanie, co by bez niej nie pojechały. zrobiłam tylko takie zdjęcie, bo panią się śpieszyło i tak miło z ich strony, że pomyślały by na chwilkę się pokazać, skoro były już w okolicy :) Zdjęcie robione tuż przed tym, jak Kajunia wskakiwała spowrotem do auta. Widać, że poza znaczkiem z chipa, ma również adresówkę. Czesana jest co kilka dni, ale sierść z niej właściwie nie leci....jeszcze.... Jakoś za około 2 miesiące będą ją umawiać na sterylizację (wet im powiedział, że lepiej odczekać 2.5-3 miesiące po cieczce i tego się trzymają...chyba co wet to inna opinia ^^ ), na pewno w okolicy maja będę się dopytywać, czy sunia już po zabiegu :)
    1 point
  26. Są :) Czytają i lecą dalej. Wiedzą,że malutka ma się jak w raju wiec ucichły . Trzymam kciuki za Was!
    1 point
  27. Witaj Elisabeta :) Jesteś niesamowita Zauważyłaś, że Benia ma maleńko na koncie, a czeka ja wizyta u weta. To prawda Ja też coś wpłacę chociaż deklaracje mam na bieżąco, bo jak zrobiłam przelew na PDT zobaczyłam, że Beni pozostało na koncie niecałe 30 złotych :( No cóż Benia ma miesięcznych deklaracji 140,00 zł, a sam PDT kosztuje 250,00 zł.Dorabiam bazarkami, a w tym miesiącu zupełnie o tym zapomniałam i nie ujęłam jej w Beneficjentach. P. Ewa zawiadomiła mnie, że jutro jest umówiona z Benią do weta. Poprosiłam, żeby, jeśli ma zaufanie do tego weta, gdy ten zaproponuje biopsję, wyraziła zgodę. Trudno jakoś sobie poradzimy z kasą. Musimy wiedzieć co to i jakie są rokowania. MUSZĄ być DOBRE!
    1 point
  28. Rodzinka podzieliła się kasą z 4 suczkami, które przyjęła do siebie Supergoga. Dzisiaj przelałam 393,60 zł na konto Fundacji Animalia. http://www.dogomania.com/forum/topic/340845-dlaczego-byłeś-dla-nas-taki-okrutnycztery-porzucone-szczeniaczki-jeden-ze-złamaną-łapką-pomocy/ Pozostałe środki ma do dyspozycji Tosia Dobrusia.
    1 point
  29. Jestem, Beniu. Ale masz piękne ogłoszenia od Havanki... Kciuki. Eliku, w marcu wyślę Beniusi dodatkowy grosz, bo ma mało w swojej skarbonce... A będzie przecież wizyta u weta zaraz... Dobrego dnia.
    1 point
  30. Sprawdziłam obserwowane i jednak to nie ja byłam winowajcą ;) Miałam dodać Krabika, a zapomniałam - i nie mam go w obserwowanych. Nie dodawałam więc, bo skoro już ogłoszenie zrobiłam, to nie mam takiej potrzeby... :)
    1 point
  31. Już widzę, że Krab ma dwa ogłoszenia na Wrocław... to ja wezmę drugi koniec Polski. Szczecin... może to właśnie Pomorze w znalezieniu rodziny mu pomoże...? Przecież w Szczecinie domek znalazł niewidomy, stary podhalan Puniek. Proszę: https://www.olx.pl/oferta/blizny-na-pysku-blizny-w-sercu-czy-naprawde-nikt-nie-patrzy-sercem-CID103-IDsfY0N.html Sprawdźcie proszę, czy nr-y telefonu się zgadzają. Wzięłam z dwóch innych ogłoszeń. ;) Opis dłuuugi, ale jak nie będzie odzewu to skrócę. Nic innego ładniejszego na razie nie wymyśliłam. Poproszę więc o informację zwrotną czy w aktualnej wersji moje ogłoszenie może być :) Tytuł, opis... Bo z tytułów mocno się wypaliłam.
    1 point
  32. Dzwoniła Pani Ania z Wrocławia, rodzina nie może doczekać się przyjazdu Heniutka :) Nowa obroża, legowisko czekają ,). Państwo zaoferowali 300zł na pokrycie kosztów przejazdu. Bardzo dziękujemy.
    1 point
  33. Niestety tak bywa. Dobrze,że nikt na wizycie PA się tego nie dowiedział tak jak mnie się zdarzyło parę razy.
    1 point
  34. Widzisz, a Reksio TO wszystko robi dla Ciebie. Tak biedny codziennie główkuje co by tu zrobić, żeby ładnie było i żeby mamcia zadowolona była, a ta szafa to taka stara była widać trza było się pozbyć, kanapa no może i nowa , ale może kolor nie ten teges, albo miekość niedostateczna..... No, a kocie posłanka to zdecydowanie nie komponują się w salonie. Toż to mistrz aranżacji jest, tylko całkiem niedoceniany.
    1 point
  35. To mi się na dziś wieczór lektura trafiła :) Ten wątek to niezła historia z pięknym finałem. Gratuluję super działań.
    1 point
  36. supergoga, pieniążki już przekazałam na konto Animalia. były one zbierane na potrzeby tych konkretnych suczek. Kiedy rozpaczliwie szukałyśmy pomocy dla nich, nie odmówiłaś, dzięki Tobie żyją, maja domki. Suczki pojechały prosto ze złomowiska..brudne, zapchlone, zarobaczone...Jedna z urazem łapki...Na to zbierane były pieniążki...Zabiegi wet są płatne...To nie ulega żadnej wątpliwości. Tyle, ile udało się zebrać, dzięki ofiarodawcom, przekazałam na potrzeby naszych szkrabów. Ja ze swojej strony pięknie dziękuję, że nie odmówiłaś pomocy tym skrzywdzonym istotom. Jestem Ci bardzo wdzięczna!!!
    1 point
  37. Jak się cieszę, że tu dotarłaś..! ;-) Witaj Patrycja ! Kochani, to dzięki peaet, w ekspresowym tempie i bez żadnych kosztów, na bieżąco drukowane były plakaty i ulotki o poszukiwaniach Liki. Tony plakatów ! W dodatku to nie pierwsza taka kocio/psia akcja, gdzie można było liczyć na bezinteresowną pomoc drukarni z Ul.Szarej w B-B; Abezet plus (http://www.abezet.pl/ w Bielsku-Białej. Dziękujemy kochana peaet ! ,
    1 point
  38. witam, w końcu znalazłam odpowiedni wątek .. ;) po małym śledztwie doszłam w końcu do tego, że to ktoś z Was przesłał nam jedzonko dla kotów .. w związku z tym chciałam wszystkim bardzo podziękować w imieniu kotów i swoim :)
    1 point
  39. Zdecydowanie....zima to nie jest czas na aktywności :P
    1 point
×
×
  • Create New...