Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/08/17 in all areas
-
U Czary wszystko OK. Zaczyna się zachowywać jak szczeniak, którym przecież nadal jest. Podskakuje, wdzięczy się, zaczepia, oczywiście dotyczy to relacji ze mną. TZta zdecydowanie mniej się boi, ale nie domaga się bliższego kontaktu. Z Bliss i Lerką, jeszcze nie przyjaźń, ale już bez krótkich spięć. Kocha spacery i bardzo żałuję, że nie mam dostępu do ogrodzonej przestrzeni, żeby sobie trochę luzem pobiegła, bo energia ją rozsadza. Nadal, tylko ja z nią wychodzę i spacerujemy po mieście we dwie. Z Bliss i Lerką chodzimy na zmianę z TZtem. ************* Dziś w południe, coś marnie się czułam. Pewnie reakcja na zmianę pogody. Ponieważ od kilku dni, Czara chodzi wyłącznie na szelkach i nie ma ochoty się z nich wyrywać i reaguje na przywołanie po smaczek, poszłyśmy na smyczy automatycznej, bo bałam się, że w długiej zwykłej smyczy, ja sama się dzisiaj zaplączę. Czara zdała egzamin na piątkę. Na spacery, kiedy jest widno, będziemy chodzić na automacie.2 points
-
Cudnie,że u Tinusi wszystko ok. W sprawie Liki były sygnały,ale okazywały się fałszywe,albo psiak w dane miejsca już nie wracał i sprawdzić nie można było. Likuniu,..na Ciebie też cieplutkie kocyki czekają. Jakość marna,ale tam...grypa mnie rozłożyła i w "kocach siedzę",a Morisek mi towarzyszy...lubi ciepełko baaaardzo.1 point
-
30.11.17 wpłynęło do mnie 50zł od Naszych Kochanych MikAga i Mikusi...Dziękujemy z całego serduszka! Jako,że przyszedł czas zakupić nowy Kreon Duszkowi,a mnie od tygodnia rozłożyło choróbsko i na dodatek nie mam samochodu ,Kochana Togusia zajmie się zakupem i wysyłką. W skarpecie miałam 100zł + dołożyłam od siebie 30zł i na dniach przelałam Basi 130zł. Zajrzałam przed chwilą na konto,a tam niespodzianka! MikaAga z Mikusią zrobiły kolejny prezencik Dusiowi i przysłały Mikołajkowo jeszcze 50zł!!..Agusiu,Dziękujemy ogromnie!,. w przyszłe wakacje meldujecie się na Podlasiu po drodze zgarniając Togusię. Drugi przelew na 50zł przed chwilą poleciał właśnie na zakup Kreonu- w sumie wysłałam 180zł. Stan konta u mnie 0zł. Ps.Basiu, już dwie kawy wiszę dla Ciebie!...jesteś Mistrzunio!..moja lodóweczka wróciła do normalności!1 point
-
b- b - nie jesteś sama, wspólnie damy radę, nie martw się - Teoś jest ważny dla wielu osób;)1 point
-
1 point
-
Zaczęłam ogłaszać Majeczke, ale internet tak muli, że tyko kilka na dziś, reszta jutro:) powodzenia! https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/wroclaw/majka-+-delikatna-sunia-mix-sznaucerek-szuka-kochajacego-domu/1002175274110910468552909 http://adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,160105,Lw==.html http://adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,160106,Lw==.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/374326/Urocza-MAJKA-sznaucerek-sredni-szuka-kochajacego-domu/#.WirtYnmDPIU http://www.morusek.pl/ogloszenie/374325/MAJKA-delikatna-sunia-mix-sznaucerek-szuka-DOMU/#.WirtX3mDPIU cdn1 point
-
1 point
-
Niekorzystne są pierwsze dni,jest sporo na raz zobowiązań finansowych,jak to się ogarnie to pozostaje opłata hoteliku,że nie jest już tragicznie.Opłaty zrobione.Teoś musi jeszcze przytyć jest jeszcze wychudzony.Nie pozwolimy Cię doprowadzić do bankructwa,ponieważ Ty jesteś szansą na zabranie ze schronu następnej jakiejś bidy.1 point
-
Tak robię, Havanko :). Ale jak np straszny Pan się pojawi, to nawet smaczki nie działają, póki lęk nie minie. Na szczęście, te lęki zdarzają się coraz rzadziej. Trzeba chwilę postać spokojnie i poczekać, aż lęk przeminie. Dodam jeszcze, że Czarusia uwielbia spacery i bardzo się na nie cieszy, niecierpliwie czekając, kiedy przyjdzie na nią pora.1 point
-
Czarusia jest u Ciebie Krysiu od niedawna, więc uważam, ze mimo wszystko są to spore postępy w zachowaniu. Sama piszesz, ze lęk nie jest juz tak intensywny jak na początku i trwa krócej. Jestem dobrej myśli. Wkrótce oswoi sie z widokiem obcych ludzi (zwłaszcza rodzaju męskiego), ruchem ulicznym i przestanie się bać. Moze spróbuj Krysiu każde wyjście urozmaicać smaczkami, żeby kojarzyło jej się z przyjemnymi doznaniami.1 point
-
Cieszę się, że wszystko OK. U nas malizna wszystkożerna i ma żołądek ze stali, a Bliss zje tylko to, co zna i często coś jej nie służy, chociaż nie zawsze wiadomo co. Czasem, to ewidentnie nerwy. Poleczce na smrodek z paszczy, dawaj PlaqueOff. U nas się sprawdza. Miłego pobytu w Polsce i udanej podróży :).1 point
-
Ja ciągle myślę o tych, które tam zostały. Pamiętam nawet większość zdjęć...i to wciąż boli. Pięknie dziękujemy :)1 point
-
Mamy piękne banerki dla dzieciaków. Proszę się częstować.1 point
-
Ale się tu nadziało! bardzo się cieszę, że malutka trafiła do Krysi. Trzymam kciuki za miłą panią ze spokojnym panem w tle :) Zaglądam ale często nie mogę nic napisać, bo ostatnio dogo nie współpracuje z moim pracowym kompem, przy którym spędzam większość czasu. Czasem, żeby coś napisać muszę po kilka razy otwierać i zamykać forum i w ogóle dostęp do neta :(1 point
-
Zrobię to od razu po powrocie do domu:) Rokuś wciska wtedy cały pyszczek w moje ręce i domaga się całowania, przytulania i wyjścia na spacer:) To niesamowita frajda widzieć, jaki jest szczęśliwy, że wróciłam:)1 point
-
Jak będzie jeden kolejny, to dostanie wyposażenie od nas w gratisie...:) Teraz aby te psiaki co jeszcze mamy wyekspediować do dobrych domeczków! :)1 point
-
1 point
-
Dobry dzień, prawda, Grzesiu ? :-) Tylko czy finanse Cię w ogóle obchodzą ?... :-)1 point
-
Czułam, że ten dzień będzie dobry dla Apsika. :-) Olenko, jesteś WIELKA. Trzy bazarki jednocześnie...1 point
-
1 point
-
I to jest najcudowniejsze co może być.Na wolności,w normalnych warunkach,dobrym jedzeniu.Teraz tylko do szczęścia brakuje domku ale i on będzie. Uwielbiam oglądać zdjęcia naszych psiaczków takich,szczęśliwych,radosnych.Niestety nie wszystkie otrzymają taki dar wolności tylko szczęściarze i to jest najsmutniejsze. Z jednej strony serce się raduje,z drugiej krwawi.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Iga z psiakami coraz lepiej - w zasadzie pyszczy tylko na Tigrę która zachęca ją do zabawy. Ale Iga to taki Blekuś w damskim wydaniu. Nie musi mieć psiego towarzystwa. na razie nie jest typową przytulanką - oczywiście cieszy się na widok człowieka, kręci pupcią i merda ogonkiem ale widocznie potrzebuje więcej czasu na nachalne przytulanie :) Zdjęcia będą w sobotę.1 point
-
Skoro ze szczekaniem lepiej idzie ku dobremu :) Serdeczności1 point
-
Dzień dobry, Wszystkim. :-) Olenko, po powrocie na Dogo przeczytałam wątki "Twoich" psiaków. Zawsze będę pamiętała Szariczka... Chciałabym zostac z Grzesiem. Z psem niezwykłym. :-) I prześlicznym. Tysiu, masz rację. :-) Od stycznia deklaruję 30 zł miesięcznie. Proszę o numer konta.1 point
-
Maluszki pierwszy dzień prawie cały czas spały, a teraz rozrabiają jak pijane zające w kapuście:) Koopki ładne, ale jeszcze glisty z nich wyłażą. Mamuśka coraz pewniejsza, że nic jej rodzince nie grozi. Pięknie załatwia potrzeby na ogrodzie, zaraz potem ciągnie do domu:) Bardzo fajna z niej sunia. Porobiłam maluchom trochę fotek to będzie można ogłaszać. Postaram się jeszcze dziś obrobić i wrzucić.1 point
-
Ja bym powiedziała ,że żywiołowy jak huragan.1 point
-
1 point
-
Bardzo pomogłyscie ,Nawet nie wiecie jak ,,,takie watki jak ten zdarzaja sie rzadko,.Trwałyscie tyle lat z nami ....Był szczesliwy .Gwarantuje .Miał moja miłość . Całuje Was i przepraszam ze jestem tu tak rzadko .ALe nie mam dogo w tel,A tylko w telefonie korzystam z neta,Teraz pisze z kompa.1 point
-
1 point
-
Cudne zdjęcia :) nie marudzisz, Ewa, życie, po prostu Wasze życie z Ogonkami, których nikt nie chciał ...1 point
-
Ewa - moim zdaniem dobrze robicie - musicie zawalczyć o lepszy komfort jego życia bo nie wiemy ile mu jego jeszcze zostało. Życie w bólu napewno jest ogromnym dyskomfortem. Trzeba robić wszystko co tylko można do końca... ale tłumacz sobie że to tylko ząbek i nastawiaj się tak psychicznie że wszystko będzie dobrze bo musi, że to nie czas jeszcze i że jest w rękach specjalistów. Doskonale wiem co przeżywacie, jak serce staje przy każdym zachwianym kroku u takiego staruszka. Trzeba wierzyć że wszystko będzie dobrze i że będzie czuł się lepiej po zabiegu. 5 miesięcy żyliśmy z wyrokiem po operacji Cyganka - miał okropny nowotwór - i każde jego sapnięcie, głębszy oddech czy cokolwiek - to czułam jakby mi ktoś wbijał szpilę w samo serce bo wiedzieliśmy że każda godzina może być ostatnią. Ale w przypadku Rokunia tak nie będzie - to jeszcze nie pora i myśl o tym w ten sposób bo to baaardzo bardzo pomaga chociaż inni mogą się z tego śmiać ale ja testowałam to na sobie nie jeden raz :-) buziaki przesyłam i trzymam kciuki za jutro - o której operacja ?1 point
-
Ten, to ma szczęście w życiu:-). Dusio nasze kochane !1 point