Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/26/17 in all areas

  1. Dziewczyny, pomyślcie, co dla Was byłoby ważniejsze - wielki wieniec, czy wsparcie zwierzaków? Jestem niemal pewna, że Ewcia wolałaby wybrać dla siebie wiązankę, a pozostałe fundusze przeznaczyć choćby na Polę, która jest coraz starsza i będzie potrzebowała funduszy na leczenie. Nie przesadzajmy z jakims dużym wieńcem, to nie o to chodzi, żeby był duży, tylko dany od serca...
    4 points
  2. 08.10.2017r. Inka pojechała do swojego własnego domku do Warszawy!! Bądź już na zawsze szczęśliwa malutka cudna sunieczko!!! Suczkę w schronisku wypatrzył TZ Toli. i kiedy jechałyśmy wczoraj z Tolą, aby zrobić zdjęcia psiakom, prosił, aby ją też sfotografować....Tylko my nie mogłyśmy jej znaleźć w żadnym boksie.... Ale suczka tam była...... Podeszłam, zawołałam i wzięłam ja na ręce. Przytuliła się, jakby prosiła, aby ją stamtąd zabrać...Wiedziałyśmy, że NA PEWNO ją zabierzemy....zwłaszcza, że pod palcami wyczułam wpite kleszcze.....Zaczęłyśmy z Tolą intensywnie myśleć, szukać. Zadzwoniłam do Pani Moniki, u której były dzieci Lali, czy pomoże, czy weźmie malutką na BDT. Usłyszałam TAK!!! Dzisiaj zabrałam malutką, jest już bezpieczna!!!! Domek tymczasowy dał malutkiej na imię INKA. Pani Moniko, Dorotko, pięknie dziękuję!!!!
    2 points
  3. nie wiem co to za komedie mi wychodzą ze zdjęciami...spróbuje poprawić
    2 points
  4. Witam witam :) Długo się nie odzywaliśmy, ale chcieliśmy też mieć pewność, że wszystko będzie w porządku. Fox już od kilku dni w nowym domu :) Rodzinę ma cudowną, domek z ogródkiem i przyjaciela kota-przybłędę :) Bardzo dziękujemy wszystkim za pomoc! Widać w końcu radość na tej psiej mordce, a to wszystko dzięki wsparciu dobrych ludzi :) Fox zdrowy, bezpieczny i w końcu kochany przez swojego człowieka! :)
    2 points
  5. Nesiowata, nie wiń siebie. Według mnie to nie tylko chodzenie po mokrych trawach..Lala rodziła po każdej cieczce, karmiła szczeniaki, jadła byle co....Teraz też niedawno rodziła i karmiła, a organizm coraz starszy to i odporność spada.... Będzie dobrze, Lala jest pod wspaniałą opieką, dostała leki, preparaty z kwasami omega, a to wzmacnia organizm. Będzie dobrze!! Jeśli wet zaproponuje coś na wzmocnienie, pisz, zaraz Laluni zakupimy!! Trzymam za Was kciuki!!
    2 points
  6. Zamówiłam wiązankę z 24 (bo EVA2406) mieszanych białych kwiatów za 200zł + niebieska szarfa z napisem za ok. 40zł. Wpłaciłam zaliczkę 100zł. Faktura będzie do odbioru razem z wiązanką na moje nazwisko, gdybym ja nie mogła być. Ula i Olena dostaną ode mnie potrzebne informacje. Tylko z tą szarfą jest pewien problem... Dopiero jutro będę wiedziała, czy będzie mogła być niebieska, bo dziś już był nieczynny punkt współpracujący z kwiaciarnią. Już rozmawiałam o tym z Terrą, Oleną84 i Ulą Fetą - jeśli okaże się, że nie mają niebieskiej szarfy, to szarfa będzie biała, ale zapytam o możliwość niebieskiego nadruku lub ustalimy, że dodatki typu tiul, wstążka itp. będą niebieskie. Jak tylko dostanę informację, to albo tu napiszę sama, albo dam znać Teresce/Uli/Olenie, żeby tu Wam napisały.
    2 points
  7. Cześć Mattilu:) Rokuś zmiennie - raz wspaniale, raz ledwie powłóczy łapkami. Do tego znowu ostatnie 3 dni była biegunka:( Dzisiaj na szczęście juz przeszla, w zwiążku z tym rozpoczynamy podawanie zastrzyków z NIvalinu. Przytula się prawie ciągle. Kiedy kładę sie obok niego i przytulam do pyszczka, Rokuś zamyka oczka i tak tkwi w bezruchu. Potem powoli opuszczam mu pysio i kładę na posłanie. Wygląda na to, że zasnął, ale jak tylko próbuje wstać, Rokuś natychmiast podnosi łepek i prosi o dalsze głaskanie. Zamieniamy się z Jackiem, bo mam jeszcze dwa ogonki do wygłaskania. Od soboty zaczynamy regularne wspólne spacery z moją koleżanką, która od 2 października będzie zabierała trzy moje skarby na krótkie spacery w południe. Muszą się przyzwyczaić do niej, bo 13.10 w południe do -15.10 po południu zostaną u nas w domu pod jej opieką. Ja już nie śpię po nocach ze stresu, ale mam kawał od Warszawy uroczystość, na którą nie mogę zabrać psiaków. Przede wszystkim Rokuś nie da rady jechać ponad 500 km w samochodzie. Po drugie ja zamiast na uroczystości, siedziałabym z nimi w pokoju i decyzją całej rodziny zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie im we własnym domu pod opieką kogoś, kogo znają. Martę znają ze spacerów, ale teraz musimy intensywniej je do niej przyzwyczajać. Kochane Gapcio uparcie układa się w za małym posłanku, które kupiłam Peruszce:) Czasami podkładam mu poduszkę pod łepek, żeby mial więcej miejsca. Wygląda to tak:
    2 points
  8. Pewnie to pierwsza noc, od dłuższego czasu, gdy czuła się bezpieczna więc spokojnie i mocno zasnęła :) Śpij spokojnie panienko, już nic złego ci nie grozi. Teraz będzie już tylko lepiej. Kochane Dziewczyny się o to postarają
    2 points
  9. Smutne to wszystko i dołujące... Na zdjęciach z kozienickiej przechowalni widać, że Grześ jest przerażony, ale zobaczcie jak pokornie pozuje przy pracowniku - Zdjęcia i opisy psów z przechowalni robią weterynarze z przychodni "4 łapy". Wolontariuszki robią ogłoszenia bazując na tych opisach - https://pl-pl.facebook.com/OlaJolaRatujemypsy/posts/1379363045478079. Grześ zapewne jest wiejskim psem, który musiał sobie radzić sam i ma złe doświadczenia związane z człowiekiem. Odłowienie, pobyt w przechowalni (kiepskie warunki i jedzenie, brak spacerów, kontakt jedynie z pracownikiem), kastracja to kolejne złe doświadczenia. Brutalne "wyrwanie" z przechowalni... Kolejny stres dla Grzesia. W sytuacjach, które uznaje za zagrożenie broni się zębami. Gdyby nie stało się to, co się stało, Grześ byłby w dużo lepszej sytuacji i formie psychicznej. Biegając po okolicy nie jest bezpieczny i zbiera nowe złe doświadczenia. Zagrożeniem jest ruchliwa ulica, źli ludzie, obce psy itd. A co będzie, gdy Grześ kogoś ugryzie? On w tej chwili biega jak bezpański pies, który jest dokarmiany. Lepszy bezpieczny kojec i kontrola nad psem, niż obecny tryb życia Grzesia. Z czasem można próbować powolutku przyzwyczaić go do obroży/szelek, smyczy. Nie ma co liczyć na to, że Grześ z własnej woli zamieszka na terenie hotelu i nie będzie go opuszczał. Na każdym kroku podkreślacie, że hotel jest bardzo dobry. Może i dobry, ale nie dla takiego psa jak Grześ. Osobiście nie oddałabym żadnego psa do hotelu z nieszczelnym ogrodzeniem.
    2 points
  10. Mam podobne odczucia ale nie wiedziałam jak to zgrabnie napisać, żeby nikogo nie urazić i nie wszczynać niepotrzebnych kłótni. Wiadomo, że ile osób tyle opcji. Kwiaty choćby najpiękniejsze, najświeższe, największe i najdroższe i tak w końcu zwiędną...
    2 points
  11. Pieniądze są zbierane głównie na pożegnalne kwiaty dla Ewy.Wieniec zamawia zawsze rodzina a znajomi,przyjaciele wiązanki.Wiązanek będzie multum a wieńców kilka. Ewa była w naszej rodzinie dogomaniackiej i należy się jej wieniec.Na pewno zostanie pieniążków,a jak nie to będziemy jeszcze zbierać na zwierzaki Ewy.
    2 points
  12. Wszystko przeczytałam. Potwierdzam, że UlaFeta dała mi 100zł na zaliczkę. Do odbioru (gdybym ja nie mogła) podam UlaFeta i Olena84 (w razie czego). Jestem w kontakcie telefonicznym z terra, żeby się skonsultować na bieżąco będąc na miejscu. Smutne to zadanie, którego się podjęłam... :((( Postaram się, żeby wiązanka była piękna - EVA zasłużyła na to. Ale też rozsądnie, bo czuję, że nie chciałaby przesady, a pieniądze przydadzą się zwierzakom.
    2 points
  13. Tak przykro...odeszła Ewa 2406, NASZA Ewa, jedna z uczestniczek naszych spotkań zimowych w Warszawie, spotkań na Dniu Ziemi, spotkań u Niej w Markach. Taki Dobry Człowiek, po prostu
    2 points
  14. Ja sądzę,że wieniec byłby najodpowiedniejszą formą pożegnania Ewy. A na szarfie "Z Żalem Żegnamy Przyjaciela Zwierząt - Dogomania"
    2 points
  15. Doszedł już Caniviton, koszt to 88,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3bafe26cec393c85
    1 point
  16. Korzystając dziś z ładnej pogody, prałam i wietrzyłam psie posłanka.Z reguły wieszam,opieram o ściany,a dziś położyłam jedno na kostce z myślą o starym Tinku. I wyobraźcie sobie, że nasz dawny dzikusek- bezdomniak, który tyle lat sypiał na gołej ziemi, jak tylko położyłam,to w mig usadowił się pierwszy na materacu...i wcale nie miał zamiaru schodzić całe popołudnie,nawet jak słonko mocno przygrzewało.. tylko se boczki zmieniał...hehe. No nie pomyślałam, że mi taki księciunio rośnie ...hihi,..jak nic ,muszę teraz zakupić podwórkowy materac...hehe.
    1 point
  17. Widać, że słoneczko do Was zawitało. Henio szczęśliwy ! A kicie to chyba ochrona Henia, pilnują z każdej strony :)
    1 point
  18. Lala jest podziębiona. No niestety - trochę w tym mojej winy. Nie powinnam jej pozwolić ganiać w tych mokrych trawach. Wycierałam ją po powrocie do domu, ale jednak przez jakiś czas chodziła mokra. I to się zemściło. Mam nadzieję, że szybko minie. Za wizytę nic nie zapłaciłam. to było przy okazji szczepienia Neski. A rachunku za tabletki nie brałam, nie ma o czym mówić. Zobaczymy co będzie w poniedziałek. Od czasu powrotu od weterynarza nie kichała, zachowuje się normalnie, gania i tylko patrzy gdzie można coś zwinąć do jedzenia.
    1 point
  19. On jak wydobrzał to od razu poczuł się jak u siebie. I wiedział łobuz jeden co zrobić aby zostać u AgiG.... rozrabiać, niszczyć....bo kto takiego zechce?...no kto?....tylko pancia....
    1 point
  20. Bo w życiu co ma być to będzie :) Czułam, że Bambo u Agnieszki już zostanie, tym bardziej że nikt nie był zainteresowany jego adopcją. Bambo w tej chwili to jeden z najszczęśliwszych psów to na pewno ^_^
    1 point
  21. Magdaad kupiła Miskowi puszki, bedą mieszane z suchą karmą. Wstawione do rozliczenia. oraz zrobiła piękne zdjęcie
    1 point
  22. Skoro każdemu podoba się co innego, to proponuję kwiaty mieszane - same białe: anturium, lilie, gerbery lub inny rozsądny i ładny zestaw. Rozumiem, że wobec tego albo nieduży wieniec albo duża wiązanka. Do jakiej kwoty...? Ok. 300zł...? Co do szarfy, wszystko dla mnie jasne, tylko "dogomania" czy "dogomaniacy". PISZCIE proszę, szybciutko, bo zaraz muszę wychodzić.
    1 point
  23. Rozi, nikt go nigdzie nie zamknie. Pomysł z domem i łazienką był zanim okazało się że to dzikus. Zwabić na działkę go można, poprawić ogrodzenie i zamknąć bramę. I co potem? Będzie biegał luzem po działce i jak wyjechać samochodem? Jak wypuścić inne psy na działkę? Polować na niego, złapać i na stałe zamknąć w kojcu jak w Radysach? On nie da do siebie podejść, atakuje przy próbie zbliżania się ze smyczą. Na razie będzie wabiony jedzeniem i powoli oswajany, ale na jego warunkach a nie siłą. Jest to pies nieadoptowalny (przynajmniej w tej chwili) więc tym bardziej potrzebuje pomocy. Natomiast należałoby uzgodnić z p. Renatą rozliczenie za karmę i opiekę.
    1 point
  24. W tzw. międzyczasie stwierdziła, że ma bardzo skuteczna ochronę w Twojej osobie więc teraz pozwala sobie pozwalać lub nie, na to i owo przy swojej osobie :)
    1 point
  25. 1 point
  26. Tak to już 5 miesięcy. Przywieziona została do nas 21 kwietnia tego roku, a mi wydaje się, jakby to było tydzień temu :) I bez obróżki nastąpiła wielka zmiana. Tamta Kikunia i obecna, to nie te same psiaki. Byłam przerażona jej strachem i tym, jak odbierała obcych ludzi spotkanych na spacerze. Wtedy spacer był dla niej katorgą. Dzisiaj to już tylko pewne sytuacje powodują, że czuje się zagrożona - grupka ludzi, szczekanie psów, mocne odgłosy. No i otwarte duże przestrzenie, jakie mam w mojej okolicy w Krakowie, powodują, że niespokojnie rozgląda się dokoła. Tam, gdzie przedtem żyła miała zamknięte przestrzenie czy to ścianami domu, czy ogrodzeniem podwórka. Dzisiaj na porannym spacerze zauważyłam jakby mniejsze zaniepokojenie tym, że świat nie kończy się tuż przed nosem :) Główka, jakby mniej latała z boku na bok. Czy to działanie obróżki, czy może tego, że dzisiaj było mniej ludzi ? Zobaczę czy ten stan będzie się utrzymywał. Jeśli tak, to znaczy, że działanie obróżki jest wystarczające i nie trzeba będzie dodawać zylkene. Oby tak było. Ta obróżka ma pozytywne działanie, ale różnie to bywa u różnych psiaków. Podobnie z resztą jak i u ludzi. Lek na jednych działa, na innych nie. Dla Kikuni nie przyniosła od razu takich widocznych efektów, ale to tak może być, że zadziała do 2 tygodni. Ale może też być, że na danego osobnika nie zadziała wcale. A że działa, to widzę po moim Alfiku, psiaku którego adoptowaliśmy w ubiegłym roku. Był bardzo zestresowany po traumatycznych przejściach - był świadkiem śmierci swojej pani. Przez dłuższy czas budził nas co noc wskakując na łóżko i tupiąc po nas, jakby chciał nas zbudzić. Tak było po kilka razy w ciągu nocy. Być może tak budził swoja zmarłą panią :( Przez kilka miesięcy podawaliśmy mu zylkene. Uspokoił się i przestał nas budzić. Jednak od kilku tygodni znowu zaczął niespokojnie zachowywać się w nocy. Kawałek obroży, która była za długa na Kikunię, podczepiłam pod obrożę Alfika i po dwóch dniach noszenia spokojnie przesypia całe noce, chociaż ten odcięty kawałek obróżki obejmuje tylko połowę jego szyi. Myślę, że warto spróbować, bo tu o zdrowie naszych przyjaciół chodzi, a i nam to także przynosi ulgę :)
    1 point
  27. Gusiaczku wiele osób wykorzystuje to zdjęcie na pulpicie swojego laptopa lub komputera :) Kapselek chyba powinien pobierać opłaty za udostępnienie swojego zajefajnego pyszczka ;)
    1 point
  28. Dzień dobry? Chyba nie bardzo, tak, tak...Aura też niespecjalnie? To dla stałych bywalców, i tych podglądających :) z doskoku, mam o tu: Milutkiego, mimo wszystko :)
    1 point
  29. Hotelik jest naprawdę dobry. Grześ jest starym, oceniamy że ma z 10 lat, dzikim psem wiejskim. To znaczy, że dobrze daje sobie radę wśród ludzi, znajduje pożywienie i schronienie, dobrze się orientuje w terenie. Dlatego wrócił do hoteliku, bo tam usiłowaliśmy go nakarmić parówkami więc dobrze mu się kojarzy. Natomiast na smycz reagował agresją, a o założeniu obroży w ogóle nie było mowy. W kojcu ze strachu i szoku w ogóle z nikim nie nawiązywał kontaktu, tylko się rzucał do gryzienia. Dlatego nie wydaje mi się, żeby złapanie go do klatki i trzymanie w kojcu było dobrym wyjściem. Grześ znika na cały dzień, wieczorem przychodzi pod bramę i wyje. P. Renata otwiera bramę i wykłada jedzenie, Grześ na widok p. Renaty ucieka ale po jakimś czasie przychodzi i zjada jedzenie, wchodzi na teren i buszuje po werandzie. Czy śpi w budzie trudno powiedzieć, czasem wydaje się, że do niej wchodzi. Grześ zwraca uwagę na samochody, czeka aż przejadą i dopiero przechodzi przez ulicę. Nie jest agresywny do innych psów, nie zwraca na nie uwagi. Dobro psa powinno być nadrzędne a w tym przypadku swobodne przemieszczanie się i miejsce gdzie może przyjść, gdzie czeka na niego jedzenie i buda jest właściwe i dobre dla takiego psa. Może zanim przyjdzie zima to już bardziej się przyzwyczai i zostanie na podwórku. Na chwilę obecną nie widzę szans na adopcję, bo Grześ nie chce być z człowiekiem i uszczęśliwianie go na siłę kojcem nie wyjdzie mu na dobre.
    1 point
  30. A po kąpieli czyściutkie, pachnące pieski śpią w łóżeczku!!!
    1 point
  31. Ineczka już po kąpieli. Troszkę się bała, ale dała radę. Dzielna dziewczynka!!
    1 point
  32. Hura! Od pewnego czasu podejrzewałam, że jest to miłość dwustronna, ale nie chciałam plotkować :) Ja też życzę Wam, żeby długo i szczęśliwie :) O ile dobrze sprawdziłam to Bamboszek ma 39 zł. Aga, kup łobuzowi za to jakieś gryzaczki od cioć - niech wie, że ciocie też go kochają :)
    1 point
  33. Zaglądam cały czas jak Funia. :) i trzymam kciuki nieustająco...
    1 point
  34. Przychodzę ze Skarpety im. Talcott. Pies Łatek otrzymał wsparcie finansowe w kwocie 150 zł. Prosimy o przesłanie numeru konta asikowskiej - naszemu skarbnikowi. Tu jest link Skarpety:
    1 point
  35. Musiałaś przecież dojrzeć niezauważalnie dla nas rozpędzonych, dojrzeć tak że Bóg nie mógł już poswtrzymać teśknoty za Tobą
    1 point
  36. Ja tez bardzo dziękuję p. Monice i P. Dorotce za wielkie serce! Dzięki ofiarowanemu BDT Inka zaczęła lepszą część swojego życia. Malutka uciekła z boksu, ale gdzie takie porzucone maleństwo miało iść; i tak krążyła bidusia obok ogrodzenia - głodna, zapchlona, zjadana przez kleszcze :( Dla nas był to znak, ze nie może już wrócić do boksu! Mój TZ przeszczęśliwy;)
    1 point
  37. Po śmierci naszego Kochanego Malutkiego Staruszka Wiktorka zdecydowaliśmy z mężem adoptować Bamboszka. Dziękujemy Wszystkim, którzy mu pomagali i interesowali się jego losem. Szczególne podziękowania dla jolantiny za bazarki i kolejnej kobietki za wytrwałe ogłaszanie. Bambosz to kochany, ale trudny pies. Jednak poradzimy sobie, może z latami trochę zmądrzeje i będzie mniej niszczył. :) Ale tak czy tak, kochamy go Zresztą o niego NIKT nie zadzwonił, nikt nie zapytał telefonicznie mimo tak wielkiej liczby ogłoszeń. Jolantino proszę zdecyduj komu przekazać resztę pieniędzy z Twojego bazarku :)
    1 point
  38. Cieszę się ogromnie, ale posłanko mimo spania w łóżku, trzeba kupić. Pies musi mieć swoje miejsce, gdzie może zjeść kość, położyć się, kiedy ma na to ochotę i na które można go w razie potrzeby odesłać.
    1 point
  39. Znajomi karmią psa Puffi i sobie chwalą, ale to chyba wszystko zależy od wieku, stanu zdrowia i żołądka psiaka Bo np moja Nika po wielu karmach ma biegunki
    1 point
  40. Mari, Ty jesteś ostoją dla wszystkich psich nieszczęść w okolicy! Mam nadzieję, że Filipek jednak zostanie szczęśliwym Anglikiem i nie będzie Ci siedział na głowie i na sercu. Co do rozpaczy po zmarłym psie, to rzeczywiście, najlepszym na to lekarstwem jest kolejny pies, ale do tej wiedzy, trzeba dojrzeć. Każdy pies jest inny i każdy wart naszej miłości! Z karmą marketową i...... psami? , chyba coś złego się podziało. Moje dawne psy, jadły Canisa, Darling, Chappi i było ok. Pedigree nie jadły, bo był za drogi. Teraz jakakolwiek inna karma niż ze średniej półki, oznacza rewolucję jelitową. Oczywiście, u Bliss, czy Maxa, bo Lerce nic nie szkodzi :).
    1 point
  41. I ja, uwielbiam i miałam w poprzedniej pracy na pulpicie - Kapsel-tapeta :)
    1 point
  42. Ależ to ja dziękuję!!!! Tobie, Tince i kochanej Mattilu - dziękuję !!! <3 Tinka na zdjęciach szczęśliwa i uśmiechnięta - serce się raduje :)
    1 point
  43. Dziś przelałam 500zł dla mari23 z bazarków Holenderskich Jeszcze czekam na ostatnia wpłatę i końcówkę około 70zł prześlę mari23
    1 point
×
×
  • Create New...