Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/28/17 in all areas

  1. Podajcie nr konta,dobrze? Jeśli nie znajdziecie miejsca dla mamusi - to może jakoś dogadałyby się z moimi psami? Tylko, że to też Warszawa.
    4 points
  2. Alaskan dzwoniła do mnie jak wiozła maluszki. Cudnie, że udało się je zabrać. Szkoda, że jakaś maleńka poszła nie wiadomo gdzie. Teraz jeszcze mamusia do zabrania. W takim razie szykuję się na środę po pracy. W razie czego - dzwońcie, bo nie zawsze jestem w necie.
    3 points
  3. KOCHANI, ROZMAWIAŁAM Z HOTELEM, BOGUŚ JEST W HOTELU JUŻ DWA LATA, KOCHA TO MIEJSCE, CZUJE SIĘ TAM BEZPIECZNIE, RZADKO MA ATAKI. Magda z hotelu powiedziała, że Boguś skradł jej serce, jakiś czas temu zarówno behawiorysta jak i pani weterynarz wypowiedziały się na temat ewentualnego znalezienia domu przez Bogusia, Boguś jako pies z padaczką według nich mógłby przeżyć zmianę miejsca, nowych ludzi, brak tego domu który ma teraz od dwóch lat. Jest oczywiście szansa, że ludzie którzy by go pokochali (do tej pory telefony były o psa na łańcuch albo do dzieci) daliby sobie radę z jego ewentualnymi atakami, fochami itd ale jeśli by go zwrócili jego świat by się zwalił. To mogłoby być za duże ryzyko. I Magda zdecydowała, że Boguś zostanie już u niej na zawsze! Od września - jeśli darczyńcy i fani Bogusia nie będą mieli nic przeciwko - zostanie w hoteliku który będzie już jego domem. Nadal będę się starała co jakiś czas wrzucać zdjęcia Bogusa (mam jakieś jeszcze na komórce, przegram dziś i wrzucę, jak i rozliczenie). Proszę wypowiedzcie się. Wiem, że może być wątpliwość co do tego, dlaczego po takim czasie pies jednak zostaje - Magda ma swoje 4 psy i sama opiekuje się hotelem, mimo że cały czas myślała o Bogusiu na poważnie wiedziała, że może nie być to odpowiedzialne zostawić kolejnego psa. Ale powiedziała, że ona jednak nie odda już Bogusia, zwłaszcza jak ciągle dzwonią o niego nieodpowiedzialni ludzie, którzy nie pokochaliby go tak jak ona.
    3 points
  4. Padłam ze zmęczenia .Za dużo spraw miałam na głowie w ciągu kilku ostatnich tygodni. Mona zniosła sterylkę bardzo dobrze .Byłoby 5 !!! psów nikomu niepotrzebnych. Suńka jest bardzo dzielna, już wczoraj wieczorem chodziła po schodach ,a wieczorem nawet wskoczyła do pańcia do łóżeczka. Dziś w końcu ładnie zjadła . Wychodziła na ogródek i polegiwała trochę na słonku. Mam nadzieję,że szybko się wygoi i jak dobrze pójdzie, to w czwartek lub piątek odwieziemy ją do DS. Chętni nie mogą się już doczekać. Pani przyjeżdża jutro w odwiedziny.
    3 points
  5. Strasznie żal Reksia, myślę o nim codziennie, no wzięłabym malucha do siebie na DT na prawach domownika, tylko ja pracuję poza domem, córa zaraz do szkoły idzie, a Reksio wymaga w tej chwili zwiększonej opieki, no i z nauką czystości w tej sytuacji nie byłoby najlepiej. Myślę, że to nie byłoby dla niego dobre :( Hotelik z tego co pisze kiyoshi nie jest zły, stara się, nie ma tam bardzo dużej ilości psów, nie wygląda jakby się działa pieskowi krzywda. Myślę, że trzeba dać Reksiowi czas, żeby mógł oswoić się z sytuacją i zaufać człowiekowi. Być może nie będzie typem rozbrykanego szczeniaka, ale przy odrobinie cierpliwości jest szansa, że otworzy się na tyle, żeby bez obaw podejść do człowieka, wyjść swobodnie na spacer i kiedyś zaufa i pokocha swojego opiekuna. DS byłby dobrym rozwiązaniem pod warunkiem, że byłby w pełni świadomy problemów i potrzeb Reksia, cierpliwy, delikatny, pełen ciepła, zrozumienia i byłby gotowy oraz chętny, żeby pracować z Reksiem i przezwycięża trudności i lęki pieska. W pełni rozumiem decyzję kiyoshi to, że na tą chwilę nie chce szukać pieskowi domku, bo nie jest łatwo taki domek znaleźć. W życiu Reksia dzieje się teraz bardzo dużo, on musi sobie wszystko poukładać w łepku.
    2 points
  6. 2 points
  7. Ta znajoma, która zgłosiła szczeniaczki obiecała, że dowie się, gdzie sunia poszła, tam mieszka jej mama.To mała wiocha, tam wszyscy o wszystkim i wszystkich wiedzą....Pojadę i sprawdzę, a jak trzeba będzie to zabiorę.
    2 points
  8. A może by Kajtusiowi szeleczki założyć? On jest mały, zawsze to bezpieczniej w szelkach, a i w przyszłym domku stałym w początkowych dniach także będzie bezpieczniej, gdy Kajtek będzie w szelkach, chyba warto go nauczyć szelek?
    2 points
  9. Zaglądam. Jeśli nie znajdziecie nikogo bliżej (ja mam do Otwocka ponad 100 km), to jestem gotowa pojechać, tylko powiedzcie, kiedy i jak się umówimy.
    1 point
  10. Dzięki. Ja dzisiaj się dopiero zarejestrowałam tutaj i nie wiem nic. Ale 8 lat temu adoptowałam szczeniaka z dogomanii, dziś nazywa się Piotr:) Właśnie Azyl mi odpisał że tym razem mi w żaden sposób nie pomogą nawet z transportem.
    1 point
  11. Nawet nie pomyślałbym, że filmik może tak zadziałać. Całe życie człowiek się uczy.
    1 point
  12. kiyoshi, to nie jest brak zaufania do Ciebie tylko głośne rozważania co by było dla Reksia dobre. Anula też chce dla niego dobrze. Przecież współpraca nie polega na tym ,żeby tylko sobie przytakiwać ,ale czasem wyrazić swoje zdanie niekoniecznie zgodne z opinią drugiej osoby. Ważne jest jak się to robi. Anula na pewno ma dobre intencje. Niestety papier nie wszystko odda .
    1 point
  13. Często wspominam TAPINKĘ i FREDZIA. Mieszkają w moim sercu. Pamięci moich ukochanych psiaków.... "Rankiem przyszedł Psi Anioł na skrzydłach Cię poniósł do nieba. Zabrał ze sobą Twą radość, szaleńcze merdanie ogonem, dotyk zimnego nosa i tupot łap po podłodze. Tak bardzo Was brakuje choć płakać przecież nie trzeba, bo wróci tutaj Psi Anioł i poprowadzi na łąki, gdzie wszystkie psy pożegnane biegają swobodne, szczęśliwe. "
    1 point
  14. Tyś - bardzo dziękuję za tekst, mnie bardzo się podoba:) Usunęłabym jedynie informację, ze suczka jest w woj. śląskim, bo może od razu zniechęcać tych z innych stron, a chcemy pokazać Hanę wszędzie:) Jak ktoś zainteresuje się na tyle, ze zadzwoni, to dowie się i o miejscu pobytu suni - ale to tylko taka moja maleńka sugestia. Ja zrobiłam już jakiś czas temu OLX na Warszawę, więc może odrobinę zmienić suni imię, żeby nie usunęli kolejnego... Wrzucam tekst na 1 stronę:)
    1 point
  15. Ja myślę, że to różnicy nie ma, czy sołtys czy nie sołtys. Elektorat :) taki jak i sołtys.
    1 point
  16. Ja tylko chciałam napisać,że Reksio wymaga skoncentrowanej opieki nad nim.Nikt nie przypuszczał,że tego będzie potrzebować.Może go ogłaszać i szukać mu domu ale być z nim w ciągłym kontakcie,blisko.W dobrym domu,który podejdzie do Reksia odpowiedzialnie powinien nabrać normalnych nawyków i wychowania.Przecież to jest dopiero szczeniak a więc można go wyprostować.
    1 point
  17. Agatko, ja nie mogłam ich tam zostawić, spać nie mogłam w nocy, tylko kombinowałam co zrobić. Z determinacją szukamy z Tolą transportu, dlatego zadzwoniłam. Ale teraz wierzę, że wszystko się jakoś uda, ułoży i ta gehenna suni i szczeniaczków sie skończy....One tam nie miały wody ani misek.....
    1 point
  18. Już jestem. Trzy maluszki okruszki zaopiekowane, już smacznie sobie śpią u mojej znajomej. Teraz sobie wyrzucam, że nie pojechałam wcześniej, byłoby cztery maluszki...... Mam tylko nadzieję, że będzie miała dobry domek. Odbiór maluszków przebiegł zadziwiająco łatwo!! Po prostu wlazłam na posesję, powiedziałam, że fajne pieski i usłyszałam; "Pani bierze" A ja na to:że biorę, ale wszystkie i sunie też. A "pan" przyniósł pudło i zapakował maluchy. Powiedziałam, że po suczkę przyjadę jutro, nie mając pojęcia co z nią zrobię, gdzie przetrzymam do środy... Ale dzięki Toli i jej TZ już mamy miejsce!!!!. Suczka wychudzona, w typie pekińczyka, z dłuższą sierścią. Bardzo przyjazna. "Pan" mówił, ze ma 4 lata, nie chce jej, bo znowu będzie miała szczeniaki..... A maluszki.....zarobaczone, zapchlone, z przepukliną, jeden skrajnie zagłodzony, waży 0,5 kg. Drugi szczylek 1,3 kg a trzecia sunia 1,7. Według pani wet maja 4 miesiące. Już są odrobaczone, odpchlone, pazurki przycięte, A tutaj najmniejszy maluszek już utulony, nakarmiony, smacznie sobie śpi.
    1 point
  19. Bezunia ma sylwetkę nienaganną. Prawdziwa modelka. Teraz Pralina musi schudnąć bo brzuch jej się prawie po ziemi ciągnie :).
    1 point
  20. Bezunia od kilku dni ma nową koleżankę:) Pralinke z Radys:) Zobaczcie jak Bezik pięknie wyrasta! Te uszka, ta wyjątkowo zgrabna sylwetka...
    1 point
  21. Poniższy link opisuje zioła dla psów z problemami dróg moczowych. Osobiście zaczęłabym od pokrzywy albo mniszka lekarskiego, bo są powszechne i w miarę bezpieczne, przy czym jeżeli pies dostaje leki albo suplementy witaminowe to koniecznie skonsultować z wetem. http://ekozwierzak.blogspot.com/2010/11/zioa-moczopedne-na-problemy-z-drogami.html
    1 point
  22. Coś mi nie idzie opis dla Hany... zrobiłam jedynie coś takiego, ale nie za bardzo mi się podoba... HANA – tłumacząc z jap. „kwiatuszek”. Niestety, dla większości to kwiatuszek pospolity. Może stokrotka. Takich kwiatków się nawet nie zrywa, po prostu są.I Hana całe psie dzieciństwo spędziła w schronisku. Niezauważona. Ma urodę dla koneserów, bo dla pospolitych cywilów jest taka zwyczajna. A przecież jej umaszczenie, szylkretkowe, nietuzinkowe zachwyca. I te miodowe oczy: człowiek spojrzy w nie raz i już wie, że ma do czynienia z psim cudem, z psem wyjątkowym i nie może, ale to nie może przejść obojętnie. I Hana dostała szansę. Wyszła po 8latach ze schroniska i trafiła do Domu Tymczasowego. I okazało się bardzo szybko, że mamy do czynienia nie z pospolitym kwiatuszkiem, ale lilią – najszlachetniejszą wśród najszlachetniejszych. Pies, o którym każdy marzy! Bo jaka jest HANA? Hana to szczęście. Pełnia szczęścia. Jest radosna, ciesząca się każdą chwilą. Biega i szaleje, rozdaje całusy, zachęca wszystkich do zabaw. Zachowaniem przypomina bardziej szczeniaka niż dorosłego psiaka, ma w sobie nieskończone pokłady miłości i pozytywnej energii. Niesamowita z niej przylepa, byle bliżej człowieka i byle zaskarbić sobie więcej pieszczot i zachwytów. Nieważne czy to człowiek obcy czy nie – wg niej każdy jest dobry. Czy to człowiek duży, czy mały, czy pies, czy kot – kocha wszystko i wszystkich. Hana jest bardzo wpatrzona w człowieka, również szybko się uczy. Nie sprawia żadnych problemów, w domu zachowuje czystość, spacery z nią są również samą przyjemnością. Takiego psiaka to ze świecą szukać – grzeczna, pozytywna i urocza. Hana również ma idealne wymiary: nie jest ani za mała, ani za duża. Waży 22kg, więc jest taka w sam raz na wspólne wyjazdy ze swoją Rodziną, ale i do głaskania nie trzeba za bardzo się schylać :) . Hana jest przekochana, dlatego szukamy jej najlepszego domku z możliwych. Nie nadaje się do budy czy kojca, dla niej liczy się człowiek, stróż z niej żaden! Hana jest wykastrowana (wysterylizowana), odrobaczona i zachipowana, posiada aktualne szczepienia. Czeka na Swoją Rodzinę w Domu Tymczasowym w woj. śląskim, ale odległość nie jest dla nas żadnym problemem. Pomożemy z transportem, jeśli tylko odnajdzie się Rodzina Hany. Jeśli chcesz adoptować tę ślicznotkę, zadzwoń! XXX
    1 point
  23. Ja też jestem zwolenniczką szelek. Mój pies i moje byłe tymczasy tylko tak wychodziły na spacer. Obróżka też jest- na adresówkę i blaszeczkę z gminy (z nr identyfikacyjnym), ale smycz zawsze przypięta do szelek. Guardy są najbezpieczniejsze. My jeszcze mamy Trixie Fusion - bardzo wygodne, o sporej regulacji, pies je lubi. W sumie kupiłam je przypadkowo, gdy poszłam do zoologa po żwirek, a zobaczyłam, skusiłam się ceną i... nam służą już od 2lat: https://www.ceneo.pl/32974575 Temu wariatowi białemu z mojego avatara też kupiłyśmy ze Znajomą Fusion - a to talent do rozbierania się z szelek i totalny niszczyciel wszystkiego. A za Kajtka trzymam kciuki, mam nadzieję, że rodzina się odezwie.
    1 point
  24. Murzynek dziękuje za wpłaty od dorci, p. Jadwigi i Janki. Ma obserwatorów na olx, prosze o kciuki
    1 point
  25. To jest najlepsza wiadomość tygodnia. Wielkie podziękowania dla Pani Magdy.
    1 point
  26. Ciesze sie, ze Bogus zostaje u dotychczasowej opiekunki. Dwa lata dla psa w jednym miejscu to juz jak dom. Prosze zostawic moja wrzesniowa wplate dla jego domu. Przeciez bedzie dalej jadl. Dziekuje domku
    1 point
  27. Bardzo się cieszę ,że taka decyzja zapadła. Boguś na pewno pokochał swoją opiekunkę i hotel traktuje jak dom. Teraz ma już swojego człowieka na zawsze . :)
    1 point
  28. dzieki, a potrzebna osoba na wizytę pa - Bemowo dla.. Neli vel Alutki :)
    1 point
  29. Dwie myszki... bardzo duża musi być ta woliera dla kotów, skoro tylko jednej nocy przyniosły dwie myszki, a to nie pierwszy wpis o myszach. No bo chyba nie są te koty wypuszczane na zewnątrz bez żadnego zabezpieczenia na pewną (prędzej czy później) śmierć???
    1 point
  30. Parafrazując słowa poety: "By równowaga nie była zwichnięta.." Hana rekompensuje wszystkie niedoskonałości Suzi..
    1 point
  31. Oczywiście źe wiadomo :) wszystko w jak najlepszym porządku.
    1 point
  32. Dałam ogłoszenie Lorda na Opole i wyróżniłam, dla Dżetty też zrobiłam wyróżnienie.
    1 point
  33. Ja bym się nie łudziła, nie przywiozą żadnego. A co do Lorda to ja go cały czas ogłaszam, więc skoro będzie w Opolu to dam ogłoszenie na ten rejon.
    1 point
  34. Dzetta dalej smutna...bo nikt o nią nie pyta
    1 point
  35. A jeszcze Wam powiem,że nie dalej jak dwie godziny przed pana telefonem rozmawiałam z Miką-Zagrodowy p.p. i mówiłam,że kolejny "piecuch" mi się szykuje...a ten z kojcem mi wyjechał. Od paru dni zrobiło się chłodno u nas i Morisek zaczął wybierać co cieplejsze posłanka.Przeważnie kładę mu koc na to jego posłanie,bo ma taki nieprzyjemny sztywny materiał,ale uprałam i jakoś nie położyłam ze dwa dni i żaden pies tam nie leżał,Morisek również omijał...hehe. Kładzie się na misiowym albo tam gdzie są koce i wciska żeby w pupcię,nosek było mu cieplej.
    1 point
  36. I słusznie :) Do pilnowania domu najlepiej nadają się Firmy ochraniarskie. Miesięczny koszt jest mniejszy niż koszt utrzymania psa.
    1 point
  37. Szyszka czuje sie bardzo dobrze po sterylce. Mam nadzieję, że we wrześniu uda się wysterylizowac tez Majkę:) Szyszka:
    1 point
  38. Dzisiaj tj. 24.08. na konto Huzara wpłynęła kwota 40,00 zł od ania75 - deklaracja VIII - IX. Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  39. Zioło które jest bardzo bezpieczne dla psów i znaduje się w wielu karmach to lucerna (Medicago sativa L.), która nazywana jest naturalną multiwitaminą, a także królową roślin. Lucerna jest bogatym źródłem dobroczynnych minerałów m.in. wapnia, miedzi, kwasu foliowego, żelaza, magnezu, manganu, fosforu, potasu, krzemu i cynku. Zawiera także witaminy z grupy B oraz witaminy A, C, D, E i K. Działa przeciwzapalnie i moczopędnie; jest także dobrym przeciwutleniaczem i wykazuje właściwości odżywcze. Zioło jest polecane zwłaszcza starszym psom, które cierpią na zapalenia stawów. Kiełki, podawane szczeniętom, stymulują naturalną produkcję hormonów wzrostu. Duża zawartość witaminy K jest korzystna w leczeniu zaburzeń krzepliwości. Co więcej, lucerna może być stosowana w terapii podrażnień pęcherza. Czyli w skrócie, właściwości: pomaga zwalczyć i łagodzi objawy zapalenia stawów - działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie, zmniejsza obrzęk stawów wspomaga pracę układu trawiennego, wspomaga leczenie problemów trawiennych, na przykład zaparć pobudza apetyt wspomaga leczenie zapalenia pęcherza moczowego i problemów z nerkami, wspomaga pracę układu moczowego, wzmacnia pracę nerek reguluje poziom cukru we krwi wspomaga pracę wątroby wspomaga pracę mózgu i układu nerwowego, działa uspokajająco działa przeciwnowotworowo Zioło dostępne w sklepach ze zdrową żywnością w postaci kapsułek lub płynnego ekstraktu. Sproszkowane suszone zioło jest również dostępne w sklepach ze zdrową żywnością. Kiełki są dostępne w supermarketach. Ziarna rośliny nie powinny być podawane psu. Oczywście, jeżeli pies dostaje już tabletki multiwitaminowe, to trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć. Nie podawałam nigdy lucerny swojemu psiakowi bo apetyt to on ma za nas obojga i witamin mu nie brakuje :)
    1 point
  40. Zazdrość o to że ktoś potrafi zjednać sobie przyjaciół a ktoś jednak nie .....jakie to polskie.... miejsca bronię bo byłam i widzialam więc nie mam obaw a sądząc po tym że zdjęcia zasranych kotków zostały usunięte to chyba nie miejsce i osoby których bronię mają coś do ukrycia ... i co szantaż że jeśli będę kontynuowała to osoby których bronię pożałują ?poprostu dno i mniej niż zero. Macie co chciałyście ale w pomocy zwierzętom chyba nie o taka satysfakcję życiowa chodzi. Gratuluję że przyczyniłyscie się do tego że masa psów nie otrzyma pomocy.
    -1 points
×
×
  • Create New...