Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/03/17 in all areas

  1. To wszystko przez Was, naprawdę przez Was, ha! Obudziłam się dziś rano, przy kawie przeczytałam Wasze wpisy, i co? Obywatelstwo się we mnie obudziło! I obowiązkowość takoż się obudziła! Dlatego też, korzystając z okazji, że niebawem będę w Krakowie, jako praworządny obywatel naszego pięknego kraju uprzejmie poinformuję, a co! A nawet, udając się do pięknego gmachu, skręcę we wcześniejszą przecznicę i poinformuję uprzejmie osobiście. Będę mieć taką fajną czerwoną pieczątkę. Na pamiątkę oczywiście… Bo to przecież jest brzydko, aby się nie odwdzięczyć, prawda?
    3 points
  2. Złapana! Chłopaki z TROPU to wspaniali ludzie. Wielkie dzięki!!!!Ewa Marta uczestniczyła w akcji i jak ochłonie to mam nadzieje, ze wszystko opisze. W akcji uczestniczyło bardzo duzo osób. To przywraca wiarę w ludzi! Jestem jeszcze tak zdenerwowana, że muszę ochłonąć. Ludzie sa przemarznięci, spoceni, mokrzy, pogryzieni ale szczęśliwi!
    2 points
  3. Niespodzianka:) Witam serdecznie Pani Izo. Dwa tygodnie za nami i naprawdę jest coraz ciekawiejIneczka bardzo fajnie się otwiera,bawi się z dziewczynkami coraz śmielej,nawet do męża zaczęła sama podchodzić i domaga się drapania.Trochę ją przekupił smakołykami i jest postęp.Na podwórku biega sobie już sama bez smyczy,jedynie próby zabrania ją poza ogrodzenie na spacer są dla niej dużym stresem dlatego na razie zaniechaliśmy żeby jej nie denerwować.Gdy musi na trochę zostać sama nic nie poniszczyła jak do tej pory,ma swoje zabawki i na razie to jej wystarcza.Jest naprawdę coraz lepiej.Pozdrawiam M
    2 points
  4. Wszak wdzięczność to bardzo pożadana cecha jest
    2 points
  5. Tak, masz rację. To brzydko, a nawet bardzo brzydko więc ja popieram taką obywatelską, patriotyczną wręcz postawę
    2 points
  6. Mamy kolejną wiadomość i zdjęcia z DS Aschity/Angie. "Dzień dobry pani Elu, Angie ma się bardzo dobrze, jest zdrowa, kochana i przesłodka. Przesyłam pani kilka zdjęć pt.: Angie …. - na nowym posłaniu ( prezent od mojej przyjaciółki) , - w nowym ubranko na mrozy, - na spacerze w Lackoronie, - i jej nowe znajomości w pensjonacie w Lanckoronie, - i nasze wspólne chwile czytelnicze. Pozdrawiamy serdecznie Angie, Ania i Jurek"
    2 points
  7. Hope2, w jednej kwestii nie mogę się z Tobą zgodzić. Mój pies ( ale nie mój) nie bawi się w jakieś obrzydliwe, budzące pogardę donosicielstwo. Co to, to nie. Mój pies ( ale nie mój) spełni swój obywatelski obowiązek i nie doniesie a poinformuje. Wprawdzie chodzi o to samo ale zdecydowanie brzmi lepiej.
    2 points
  8. Masz rację. Wszak zawsze trzeba stać na straży prawa. Każdą nogą, ssawką każdą. Słać donosy na wszystkich, wobec których zachodzi choćby nikłe prawdopobieństwo jakichkolwiek przekrętów, nadużyć, kłamstw mniejszych i większych. Właściwie zmotywowałaś mnie do tego aby znowu stać mocno na straży prawa, jak wtedy, kiedy artyści wszelakiej maści a w szczególności muzycy i pisarze walczyli z "piratowaniem". Nawet taka sztandarowa piosenka powstała Kultu: Pewnie nadal jest aktualna, lepiej wysłać donos na wszelki wypadek Usiata, będziesz musiała uważać szukajac wydaffcy dla planowanego wydawnictwa....
    2 points
  9. Witaj nie-mmój psie. Jakież Ty musisz mieć dojścia, ciekawość i wrażliwy nos, że znasz majątek owadzi! Z tego,co wyczytałam Halina pobiera 500+. To dodatek nie wynagrodzenie. Do dochodu się nie wlicza. Z alimentów też się rozliczać nie trzeba... Niemniej jednak chciałabym zobaczyć Twój donos do skarbówki :-D "Uprzejmie donoszę, że Halina Komarzyca zataiła przed U.S dochody w wysokości ...należne z tytułu xyz. Donoszę również iż owa dama jest nad wyraz rozwiązła. Narodziła się w głowie jednej z forumowiczek wszystkim na świecie znanego portalu dogonamia.pl Z wyrazami szacunku Mój pies" Kurczę, ci co tyle lat krzyczeli komuno wróć" są obecnie w raju na ziemi. Donosy, donosiki i pisma wszelakie- ble
    2 points
  10. a gdzie Ty mieszkasz? W okolicach Alcatraz?
    2 points
  11. Jak robię zestawienie wpłat z konta, to piszę nick i kwotę, ale nie zawsze jest nick, więc podaję imię i literkę nazwiska. Te poprawki dotyczyłytego, że dziewczyny podały nicki na pw. Kolejne wpłaty będę już podawała oddzielnie i wtedy będziesz mogła wpisać. Bardzo trafna uwaga. Przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś znajdę się w takiej sytuacji tzn nie chodzi o chorobę, bo to może spotkać każdego i głupotą jest sądzić, że mnie to nie dotyczy. Chodzi mi o to, że tyle lat pracowałam, odprowadzałam składkę i w swojej naiwności myślałam, że jakby coś mnie złego spotkało, to mam zapewnione leczenie, a tu...........zonk :(
    1 point
  12. Argo pozdrawia wiosennie:) Z koleżanką Alaską - czasem fajnie razem brykają:)
    1 point
  13. Postaram się podjechać na dniach, skontaktuje się z Alaskan, może razem podjedziemy. Co do owczarka to ja już nie wiem, co mam pisać:( Myślałam, ze to już ten tydzień, ze to teraz wyjdzie ze schronu, trzymałam się tego z taką nadzieją. Tak jak pisała mar.gajko - staruś ma zdjęte szwy, został przeniesiony do boksu i myślę, że jest nadal izolowany, bo przecież niemożliwe, że jest to boks z innymi psami! Tz usłyszał, że dopóki pies nie będzie całkowicie wyleczony, nie ma mowy o jego zabraniu. Pocieszam się, ze najgorsze ma już za sobą i skoro tyle przetrzymał to da radę jeszcze trochę, a my razem z nim. Wiem, co myślicie,wiem, jak to wszystko przeżywacie, ale nie pozostaje nam nic innego, tylko czekać :(
    1 point
  14. Ja mam psy od blisko 50 lat i wiadomo, że w tym czasie odchodziły, niektóre nawet za wcześnie bo np. 3,5 roku, też rak śledziony albo trzustki. Płakałam po wszystkich, pamietam wszystkie do dziś ale zawsze w domu były inne lub brałam następnego i wszystkie potrafiłam pokochac bo to tak jak z dziećmi, każde jest inne ale każde się kocha. Nie miej do niego pretensji, że nie jest taki jak poprzedni zwłaszcza, że to jeszcze szczeniaczek atamten miał 12 lat, spróbuj go pokochać, napewno on ciebie też pokocha i bedzie się starał być dobry, grzeczny tylko musi dorosnąć i musi czuć, że jest kochany. Przecież nawet w kochających się małżeństwach jak jedno odchodzi drugie po jakimś czasie potrafi pokochać kogoś innego choć napewno nie jest taki sam jak poprzedni partner. Może faktycznie wzięłaś następnego pieska za wcześnie choć ja właśnie wolałam, że jest drugi psiak, który mi zapełnia pustkę po poprzednim, że jest ktoś kto mnie wita jak wracam do domu. Przemyśl to jeszcze.
    1 point
  15. jak nie wiadomo o co chodzi, to o pieniadze... (albo o kobiete)- JOLANTINA napisala to wczesniej moze wet rozlicza sie ze schroniskiem na podst. jakis dowodow leczenia, a tu leczony pies mialby zniknac,do tego pojsc do innego wet, kt ocenilby leczenie tego 1-szego
    1 point
  16. Na moim koncie znowu niespodzianka:) Tym razem dorcia01 wpłaciła 150 dla Rokusia, Perły i Śnieżki:) Podzieliłam kwotę na 3 równe części i 100 zł przelałam od razu na konto doris66 dla suniek. 50 zl Rokusia zapisuję w jego rozliczenia i wkładam do jego koperty:) Dorciu01, pięknie Ci dziękujemy!!!! Ja szczególnie za zaufanie, że przez moje ręce ta kasa poleciała do dziewczynek:)
    1 point
  17. Wszystko. Pasożyty, grzybica, zmiany hormonalne, skutki alergii. Jeśli wet twierdzi, że to normalne, to powinien wrócić do średniowiecza, z którego pochodzi. Zmień lekarza. W przypadku zmian skórnych podstawą są badania: wymaz oraz zeskrobina z oceną pod mikroskopem, posiewem i w razie potrzeby antybiogramem. Problemów dermatologicznych nigdy nie leczy się "na oko".
    1 point
  18. Malagosku, a co Cię boli? Jeśli stawy, sprawdź poziom kwasu moczowego w surowicy - możesz mieć dnę moczanową, czyli artretyzm. Wtedy dieta: żadnej (żadnej!) mąki, żadnych dżemów, żywność jak najmniej przetworzona, mleko tylko prosto od sprawdzonej krowy, malutko mięsa (i co zaskakujące raczej podroby). Oczywiście żadnych ciastek, cukierków itp. Byłam na takiej diecie przez 2 lata, żarłam prawie wyłącznie zieleninę, ślicznie schudłam, nic mnie nie bolało, a na dodatek miałam strasznie dużo energii i pary! W końcu konie też jedzą tylko trawę, a są silne jak... koń! Aha, pierwszy dzień - całkowita głodówka, żeby oczyścić organizm. Tylko pić wodę. Pomogło jak ręką odjął. a miałam już paskudny stan zapalny - ręce i stopy opuchnięte i czerwone i bardzo bolące. Zgodnie z zapowiedzią lekarza (oczywiście amerykańskiego, jakżeby inaczej!) stan zapalny znikł w ciągu tygodnia i nigdy już w takiej postaci nie wrócił. Niestety, takiej diety nie da się utrzymać długo w normalnym życiu - gdzie nie pójdziesz, zaraz na stół wjeżdżają ciasta, ciastka, ciasteczka, a nie będziesz przecież wszystkim opowiadać, że jesteś na diecie antyartretycznej. A teraz, chociaż znowu mnie boli (choć już nie tak bardzo, jak przedtem) i robią mi się guzki na palcach, nie chce mi się tak samej siebie maltretować. Dotrwam do końca tak jak jest. Mam nadzieję. Zmieniając temat na weselszy: oto zdjęcia znad polskiej Amazonki:
    1 point
  19. Dzisiaj na konto Huzia wpłynęło 30,00 zł od rudakacha. Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  20. Tak! Była. Skpiuję fragment opisu z fb, bo padam na nos po prostu dziś. W cudownym domu, domu - marzenie Ergo czuje się rewelacyjnie, również fizycznie. Jego kondycja stała się tak dobra, że doktor zalecił by nie podawać mu w tej chwili leków, a jedynie go obserwować. Rtg wykazało, że zwyrodnienia kręgosłupa nie są poważne jak na wiek Erga, a oskrzela Ergo są takie jak u 5-letnich piesków, zupełnie niezniszczone w przeciwieństwie do płuc i oskrzeli psów mieszkających cały czas w Krakowie, których organa te niedomagają już w młodym wieku z powodu zanieczyszczonego powietrza. Natomiast doktor wykrył u Ergusia bolesność w jamie ustnej wywołaną zgorzelą zębową po lewej stronie. Trzeba ją będzie chirurgicznie usunąć. Oprócz wiadomości o zdrowiu Erga, które mimo kłopotów pieska z zębami, są naprawdę bardzo dobre, cieszy nas ogromnie fakt, jak bardzo zadowolony i ufny jest Ergo. Ten silny jak koń i łagodny jak baranek pies w warunkach cudownego domu, dzięki miłości i trosce Wyjątkowej Opiekunki, rozkwitł psychicznie. Zawsze miał cudowny charakter, ale był dosyć nerwowy, pobudzony, przez pewien okres obsesyjnie wylizywał łapę (dokładnie bliznę na niej) tak, że trzeba było ją nawet bandażować. Uff jest dobrze. Jak odsapnę napiszę więcej. Foty zrobiła Ergusiowi i jego kochanej Pańci wellington. Sa też na stronie. Może mi się uda je przenieść tu. :)
    1 point
  21. poczekajmy na więcej konkretów odnośnie wizyty i opinii tego ortopedy. Potem zastanowimy się co dalej. Nie płacz Ela, tak jak mówisz, nie on jeden na szczęście jest ortopedą. Chyba mi umknęło, ile Canis ma lat?
    1 point
  22. Faktycznie u nas lasu dużo, nawet czasem za dużo, mieszkamy w lesie na skraju rezerwatu. Wybiegać mają się gdzie, tylko nie zawsze musimy uważać na zwierzynę leśną, zwłaszcza dziki i łosie bo to mogłoby się źle skończyć dla psów. Saren też mnóstwo, najbardziej to jednak ja stróżuję, bo oprócz pilnowania stada rozglądam się czy nam gdzieś jakaś sarna nie wybiegnie, żebym zdążyła odwrócić uwagę. Ale i do nas cywilizacja dociera, od wiosny zacznie się plaga idiotów na quadach i crosach więc mniej będzie takiego beztroskiego biegania, do tego weekendowe grupy turystyczne bo wokół dużo działek i bardzo blisko SPA i baseny geotermalne. Buduje się też duży park rozrywki coś na zasadzie tego pod Berlinem. Okolica coraz mniej spokojna. Ale nie ma co narzekać, najwyżej ogrodzimy swoją łąkę ok. 1,5 ha. Najważniejsze, że dzieciaki się zżyły i jak widać na filmikach są dość karne wracają na zawołanie co często ćwiczymy. Leoś ma problemy z orientacją, to nie zaćma ale wada wzroku gubi się między drzewami, ale Cormiś go nie odstępuje i jak zobaczy że nie przyszedł to wraca po niego. Dziewczynki zawsze krążą między nimi. W ramach wybieramy się na spacery między ludźmi czasem jeździmy do miasta tylko wtedy już nie wszyscy razem a grupkami
    1 point
  23. po nocy przed szczotkowaniem - widoczna na sierści złuszczająca się skóra ( ilość zmniejsza się z każdym dniem) Pojawił się meszek...odrastają włosy w różnych kolorach - czarne, czekoladowe i stalowe :) Po ułożeniu uszu widać że nie czuje się pewnie na drodze a jakie oczy duże pysio poważny, nie biegnie przodem jak w lesie ale idzie kilka kroków za. Przed nami nauka chodzenia na smyczy
    1 point
  24. Trzymamy :) Oby nasze psisko było jak najdłużej w dobrej formie!!!!!
    1 point
  25. Niektórzy jak zwykle, nie mają pełnych informacji, nie mają aktualnych danych, ale wiedzą najlepiej :D A Halinka, leżąc do góry brzuchem u mnie na DT, naraziła się mojej córce zdecydowanie, albowiem naruszyła Jej sentymentalną biblioteczkę i od 3 dni zaczytuje się w jednej z pozycji Jeżycjady pt. 'Kłamczucha". Teoretycznie, ta lektura powinna podziałać na Halinkę dydaktycznie, ale niestety jest jeden mankament fizjologiczny - Halinka jest bardzo odporna na wszelką wiedzę, albowiem ona wie najlepiej. I w dodatku, wszystko wie najlepiej. Może być ekspertem we wszystkich dziedzinach i absolutnie nie przeszkadza temu brak kierunkowego wykształcenia. Bo ona wie. I już :D P.S. tak pisząc po cichutku, to leczenie Halinki pochłonie mnóstwo pieniędzy, musimy poszukać dobrych sponsorów
    1 point
  26. No to zobojętnij drzwi. Codziennie - bez wychodzenia na spacer - ubrany domowo,zapinasz psa na smycz, podprowadzasz do drzwi, wymagasz siadania, warowania, odprowadzasz na legowisko. Powtarzasz to co najmniej 10 razy po 5 podejść do drzwi i powrotów. Nagradzasz tylko słowem. Następnego dnia to samo przy uchylonych drzwiach, następnego przy otwartych, następnego z wyjściem na metr na klatkę schodową, następnego dnia to samo, ale już masz na nogach buty - wszystko od początku, po kolejnej serii to samo w płaszczu czy kurtce. Potem wyjście na spacer jedno na 30 podejść do drzwi plus nauka siadania przed otwartymi drzwiami gdy sam wychodzisz na klatkę, potem przywołujesz siedzącego psa i wracasz z nim do domu, potem wychodzisz na spacer - ale zawsze wymagasz siedzenia przed otwartymi drzwiami przed każdym wyjściem na spacer.
    1 point
  27. Biedny Promyczek był dosłownie zżerany przez robale od wewnątrz i na zewnątrz :) Moli@ jeszcze raz serdecznie dziękuję,że zechciałaś go przyjąć i zapewniasz mu tak dobrą opiekę :) Jak teraz popatrzyłam na te ostatnie zdjęcia i porównałam z pierwszymi to jest nieporównywalna zmiana! Sierść jest teraz lśniąca a wyłysienia już chyba nawet pokrywają się gdzieniegdzie małym meszkiem...? :)
    1 point
  28. Może jednak czas przestać cackać się z Halyyyną ? Dawać ją do mnie.Na wyspie mają areszt - wsadzi się ją tam ,najwyżej ponarzeka na wymiar sprawiedliwości,ale tym chyba nie będziemy się martwić ?
    1 point
  29. Halinka jest niereformowalna. Nie ma czasu na działalność charytatywną, bo zamiast przeprowadzać na pasach, zajmuje się głupotami. Oprócz tego, ciągle prosi o datki na ową działalność, a środki, które ma, wydaje na inne rzeczy. I otwarcie przyznaje, że najbardziej ciągną ją intrygi. Zupełnie nie pomaga Usiatej w pracach domowych, leży do góry brzuchem i wymyśla...
    1 point
  30. Jędrusiowe dobranoc dla wszystkich od Jędrusia , który z każdej perspektywy wygląda pięknie ;)
    1 point
  31. Założyłam już wątek Misiowi. Jolantina proszę zarezerwuj sobie drugi post wątku na rozliczenia :) Jeszcze raz Ci dziękuję, że zgodziłaś się zostać skarbnikiem Misia. :) a wszystkich przyjaciół Ergo równiez i tych co cichutko podczytywali :) zapraszam na wątek.
    1 point
  32. Dobry wieczór :) Jolu, Twój wierszyk baaardzo mnie wzruszył, do łez... Cieszę się, że z Poli coraz normalniejszy psiaczek się robi. A Hopci gratuluję wygranej z chartem, bo wygrana to niezaprzeczalna ;) Ściskam Was serdecznie, szczególnie mocno Jędrka :D
    1 point
  33. Alo, alooo je tu kto :) Bo ja mam nowe wieści z domku Aschitki vel Endżi :) Mamy pozdrowienia i wiadomości, że w DS suni wszystko w porządku. Się bardzo kochają, a tak wypoczywają :) Baaaaaardzo mnie sie to podoba :) A Wam ? :)
    1 point
  34. Masz zarejestrowaną hodowlę, suczka ma uprawnienia hodowlane? Bo jeśli nie, sprzedając szczeniaki złamiesz prawo.
    1 point
  35. Najskuteczniejszym sposobem na likwidację działalności pseudohodowli jest rezygnacja kupna psa ze złych warunków. Kupowanie szczeniaka z litości - bo takie ma fatalne warunki - to zachęta do mnożenia następnych. Przecież się sprzedają. W każdym przypadku, gdy opisuje się hodowle, która wg kupującego jest nieodpowiednia, a mimo to kupiono szczenię, należałoby przedstawić dowód umowy kupna-sprzedaży i opinię lekarza weterynarii o stanie zdrowia szczeniaka. To już są argumenty konkretne - a jeśli widzi się złe warunki, można zawiadomić najbliższe organizacje działające na rzecz ochrony zwierząt także.
    1 point
  36. Jeśli ma takie cudne geny, to naprawdę żaden problem pojechać na 3 wystawy (oczywiście jak pies jest rasowy, czyli zarejestrowany w ZKwP i ma rodowód w tym związku). Warto takie cudne geny popokazywać. Jednak śmiem wątpić w jego dobre pochodzenie i dobrą jakość tychże genów, bo w związkach typu P... zrzeszają się zwykle takie pieski, które w żadnym liczącym się związku nie uzyskałyby statusu reproduktora, po to te związki powstały, żeby ułatwić rozmnażanie psów nierasowych (nieraz całkiem ładnych i przypominających daną rasę, ale o pochodzeniu wątpliwym).
    1 point
×
×
  • Create New...