Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/21/16 in all areas

  1. Opinia znajomego pasjonata prawa zobowiązań: "Zgodnie z wykładnią artykułu 568 kodeksu cywilnego Sprzedawca ponosi odpowiedzialność z tytułu RĘKOJMI (nie mylić z gwarancją) przed kupującym za rzecz wydaną (ruchomą) od dnia wydania tej rzeczy przez okres lat dwóch. Art. 556.1. § 1. Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, Pies będący przedmiotem świadczenia hodowcy w tej sytuacji, będzie przedmiotem umowy kupna - sprzedaży. Z treści umowy wynika iż: 1. Hodowca zadeklarował przekazanie prawa własności zdrowego szczenięcia, bez wad anatomicznych a Kupujący nie został poinformowany o wadach fizycznych zwierzęcia. 2. Jeżeli wada, która była BEZPOŚREDNIM skutkiem zgonu zwierzęcia jest wadą wrodzoną, która jedynie objawiła się po czasie to sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi. Kwestią sporną pozostaje czy przedmiotem świadczenia hodowcy było: a. określone szczenie b. szczenie z danego miotu c. szczenie z danej hodowli Zależnie od sytuacji postępowanie Kupującego powinno być następujące: a. Rzecz zakupiona z wadą fizyczną, która uniemożliwia korzystanie z danej rzeczy została oznaczona indywidualnie ( np. imieniem zwierzęcia), zatem jej wymiana na inny "model" jest niemożliwa a sprzedającemu przysługuje prawo do oświadczenia o odstąpieniu od umowy kupna- sprzedaży wraz z zobowiązaniem Hodowcy do zwrotu pełnej kwoty określonej w umowie oraz zwrotu kosztów takich jak: kosztu zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów. (art . 566 KC) b. oraz c. Hodowca zobowiązany jest dostarczyć nowe szczenie wolne od wad anatomicznych Proszę się nie dać zwieść Hodowcy, iż punkt punkt o braku odpowiedzialności dotyczy tej sytuacji, gdyż : Art. 558. § 1. Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Jeżeli kupującym jest konsument, ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w przypadkach określonych w przepisach szczególnych. § 2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym." Na zadośćuczynienie, nie ma co liczyć. Kupujący nie został w żaden z określonych w ustawie sposobów pokrzywdzony (poza stratą materialną, która nie może być podstawą do roszczenia o zadośćuczynienie) Moja uwaga - musisz mieć zaświadczenie od lek, weta, że wada była wrodzona i była bezpośrednim skutkiem zgonu. Na wystapienie przeciw hodowcy masz rok licząc od daty wydania szczenięcia.
    2 points
  2. Nie przesądzajmy, jeszcze mogą zadzwonić. Z drugiej strony, pomyślmy, jak bardzo trzeba kochać psy, żeby dać dom i serce psu z problemami, kiedy dookoła jest tyle bezproblemowych psów, szukających domu? Nie każdy ma tyle serca i..... odwagi, żeby podjąć taką decyzję.
    2 points
  3. Naprawdę serce rośnie, gdy tak dobre wieści się czyta :) Zaczęłam lekturę wspaniałej książki, oto cytat z niej, jak ulał pasujący do Was, Kochani "Dzięki Bogu za prawdziwych miłośników zwierząt - są aniołami ludzkiej rasy"
    2 points
  4. Agunia mnie już się nic nie otwiera. Okno mi się otwiera i zaraz przez nie komputer wywale
    1 point
  5. jakie cudne te zdjęcia:) wreszcie ma uśmiechnięty pyszczek ten nasz maluch:) Szerokiej drogi jutro!
    1 point
  6. Na razie nic się nie zmieniło - wyruszamy o 7 rano. Laki rozrabia i niczego nie przeczuwa :-) Ja za to troszkę się denerwuje bo Kraków dla mnie to czarna magia a jedziemy sami z Lakusiem. zaległe paragony karta wizyty wyniki badań paragon za leczenie ;-/
    1 point
  7. Mopik miał dzisiaj kastracje - pozbawiony klejnotów jest tak samo uroczy jak zawsze. Nawet z kołnierzem na szyi :-) Musi być zabezpieczony bo strasznie interesowało go co "tam" się zmieniło :-) w czwartek jedziemy na kontrolę i antybiotyk. Zapłaciłam 200 zł.
    1 point
  8. A u nas sa goscie z Polski :) Maya szczeka na nich z upodobaniem. Jednego zlapala za noge - ostrzegawczo, w koncu podhalan, to podhalan :) Na szczescie goscie sie nie boja i psuja Mayi tym zabawe :)
    1 point
  9. Anetko, ja pracuje w WIWie (jako mikrobiolog tylko;)) a obok mnie mam budynek PIWu. Niestety wiem jak oni pracują...pod ich nosem był kiedyś przypadek....ta Fundacja dopiero przyjechała i psa odebrała!! ...To długa historia, nie chce wnikać... Nie mam zaufania:( Poza tym, to mała mieścina, jeden człowiek zna drugiego, ja jestem tu od 1,5 roku, nie znam układów. Wiesz, ludzie bogaci już z samej zasady są objęci jakimś dziwnym przyzwoleniem. Szkoda, że jednak i Ty potwierdzasz, że interpretacja KTOZu jest mylna:( znam dobrze ustawe, ale miałam jakąś nadzieję, że może jednak... Bardzo Ci dziękuje za podzielenie się ze mną swoimi doświadczeniami w tym temacie. Nie zostawie tego.
    1 point
  10. Tak Izunia, spakowany. Jak nic się nie zmieni (a mam nadzieję, że nie) to Kasia zawiezie jutro Lakusia do DS :):)
    1 point
  11. Mialam suke Husky przez 12 lat, faktycznie, lubila spierdzielac ale biper z dzwiekiem zalatwil sprawe. Poczytam, doedukuje sie i zastosuje najlepsza dla Pirata taktyke ;) smycz i trening ...zreszta moze sie okazac , ze zaplecze typu linki beda jedynym dobrym rozwiazaniem. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce:) dzieki za rady i wsparcie ! Juz odliczamy dni do wyjazdu po niego :-D
    1 point
  12. Takie wybiegi są i w Polsce: w Warszawie, w Poznaniu... ogólnie zazwyczaj w większych miastach :). Co do spuszczania ze smyczy, zgadzam się z Poker. Nie chcę dementować rasy, ale haszczaki to psi Houdini, mają w krwi ucieczki - kiedyś tylko to pozwalało im przeżyć. Na wiosnę, gdy nie biegały w zaprzęgu spuszczano je z łańcuchów i same walczyły o własny pokarm, właśnie polując... dziennie przemierzały setki kilometrów i polowały - przeżywały najwytrwalsze. Dlatego haszczaki trudno jest nauczyć przywołania i głuchną, gdy zobaczą coś ruchomego na horyzoncie. Można ćwiczyć przywołanie, niektóre psy chodzą luzem, ale nie ryzykowałabym. Wychodzę z założenia, że lepiej w ogóle psa trzymać na sznurku niż potem płakać i go szukać. Linka nie jest zła, zresztą takie psy jak Pirat nie męczą się w ogóle spacerkiem bez smyczy ;). Dlatego zamiast obstawiać, że zostanie spuszczony za miesiąc, lepiej zaplanować sobie naukę przywoływania <<click>> oraz przywoływania awaryjnego <<click>> i na podstawie postępów podjąć decyzję czy spuszczać, czy nie. Powodzenia. :) Przepraszam znowu za mały wykład, po prostu mam hopla na punkcie haszczaków i haszczakopodobnych :D A faktycznie temat spuszczania nie można przemilczeć. ;)
    1 point
  13. I zapraszamy z Agusiąp na nowy bazarek
    1 point
  14. Gusiaczku, to cytat pasujący równiez do Ciebie i Twojej Rodziny:)
    1 point
  15. Wczoraj do wspaniałego DS w Warszawie pojechała nasza cudna Bambi :( Zamieszkała w bloku, Pan jest już na emeryturze więc będzie ją rozpieszczał, Pani będzie gotować obiadki, blisko mieszka syn Państwa z rodziną i swoim pieskiem. Nie mogła trafić lepiej, a jednak smutno tak strasznie...
    1 point
  16. Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości co do podobieństwa moich dzieci, to to jest dowód, że Nathan jest wierną kopią Theodora :)
    1 point
  17. Wysłałam wczoraj naszą Suri na psygarnij - zobaczymy czy umieszczą bo ostatnio był z tym kilka razy problem - jak zamieszczą to kolejnym pieskiem jakiego wyślę będzie Suzi :)
    1 point
  18. Powiem szczerze że miałam ostatnio 2 szybsze ekspresy :) czy expresy? Ale z każdego ekspresu cieszę się jednakowo :) Wizyta w piątek. Rodzice Natalii wracają w środę a że też chcą być sprawdzeni przedadopcyjnie :) więc poczekamy aż wrócą.
    1 point
  19. Na razie cisza, nie dzwoniły.Obawiam się ,że nic z tego nie będzie. A dom naprawdę byłby dobry.
    1 point
  20. Dzięki. Tutaj są wszystkie namiary http://www.bip.buk.gmina.pl/content.php?cms_id=18||m=1 http://www.bip.buk.gmina.pl/subcontent.php?cms_id=66 http://www.bip.buk.gmina.pl/subcontent.php?cms_id=1 http://www.bip.buk.gmina.pl/content.php?cms_id=34||m=3 http://www.bip.buk.gmina.pl/subcontent.php?cms_id=66 W piątek idziemy na spotkanie z p. Burmistrzem. Mysle, że maile nie zaszkodzą. Dzięki Wam za wsparcie. Łatwo jednak nie jest.
    1 point
  21. Byłam pewna, że jestem na wydarzeniu, a tu patrzę i mnie nie ma. Nie wiem jak to się stało, ale już to nadrobiłam.
    1 point
  22. Przy haszczakach nie byłabym w ogóle pewna tego odwoływania :D. I może warto zainwestować w 20m linkę? ;)
    1 point
  23. Jak przeczytałam zmianę w tytule wątku,to już z uśmiechem na twarzy poczytałam resztę :) Cudowny domek ma teraz nasza Złota i tak fajnie się czyta,że wpasowała się w stadko bezproblemowo :) Pani Ewo,to my bardzo dziękujemy,że dzięki Państwu,Auris już nie jest bezdomna, będzie zadbana i kochana :).Takie wiadomości są zawsze balsamem na serce po nieudanych adopcjach.Dodają nam skrzydeł i pozwalają nadal pomagać kolejnym schroniskowym bidulkom.
    1 point
  24. Super Pokerku, trzymam kciuki, mam wrażenie, że byłoby jej dobrze u starszej pani. Mniejsza powierzchnia mieszkania znajdującego się w bloku to brak miejsca do odseparowania się przez Gigę. Mam wrażenie, że to domek dla niej i bardo blisko mojego domku ...
    1 point
  25. Już po wizycie pań. Zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Dom byłby bardzo dobry.Giga na nich też. Dom byłby bardzo dobry. Sprowadziłam ją na smyczy .Nawet podeszła do nich, dała się pogłaskać. O dziwo nie posiusiała się. Ale potem siedziała w kącie dygocząc. Panie są wyrozumiałe . Były ok. 40 minut. Wygląda na to ,że generalnie są na tak,ale wychodząc powiedziały ,że dadzą odpowiedź bez względu na to jaka będzie.
    1 point
  26. Aż mi się łezka w oku zakręciła z radości z tej Rokusiowej przebieżki! Brawo, chłopaku! :)))
    1 point
  27. Mnie też ogarnia strach. I dlatego mam się spotkać z panią ,jeżeli będzie chętna kilka razy u nas na spacerze i w domu oraz tak samo u pani. Córka pani dzwoniła i nawet chciały dziś przyjechać ,ale już nie mogłam ..Wychodziliśmy na pokazy wnuczki trenującej gimnastykę w powietrzu na szarfach.Coś niesamowitego. Jesteśmy umówione na jutro, godzinę ustalimy rano w zależności od mojej pracy. O, Ewanka się ujawniła !!! Dziękuję za wszystkie kciuki. Mam duże obawy ,że Giga się nie popisze. Na pewno sama nie zejdzie do nas. Będę musiała sprowadzić ją na smyczy, podkuli ogon i będzie dygotać. Trudno, od czegoś trzeba zacząć.
    1 point
  28. Ja!!!! Uwielbiam psie skarpety i to mimo obrzydzenia całej mojej rodziny, która uważa mnie w tej kwestii za dewianta ;)
    1 point
  29. Kciuki zaciskam za dobry wybór domku dla Giguni. Ona jest specyficzna to i dom musi być wyjątkowy! :)
    1 point
  30. Gapulek chyba już zapomniał o małej kumpelce, wszystko u niego ok... tylko tak trochę nudniej ... nikt nie ciągnie za obrożę, szczeniorka czasem nawet ciągnęła Gapcia za skórkę na szyjce, a on taki był dla niej łagodny i miły e znosił to bez mruknięcia i pozwalał małej wyczyniać na całego :) (mimo że do kolegów dorosłych samców jak mu coś nie pasuje potrafi zdrowo pokazać ząbki) niebywała była ta przyjaźń, żaden inny psiak nie był aż taki opiekuńczy i miły dla szczeniorki ostatnie wspolne fotki :(
    1 point
  31. Strasznie duzo wydatkow mialas ostatnio Marysiu. Moge dostac na priv nr konta?
    1 point
  32. Rokus naprawde jest wzruszajacy - buziaki dla Was
    1 point
  33. Maksiu zrozumiał zalecenie doktora i postanowił schudnąć do wagi 10 kilo, żeby mu łapka długo i dobrze służyła :) - a poza tym do jutra mu przejdzie - śluzówka żołądka i jelit musi odpocząć - mądry pies, nie je i daje szansę organizmowi - niestety tabletki przeciwbólowe rujnują układ pokarmowy - częste powikłanie.
    1 point
  34. Ogłosiłam malutką sunię na Wrocław. Moze znajdzie sie odpowiedzialny domek. Mnie też jest bardzo zal staruszka. Ewidentnie został wywalony. A Maksiu, faktycznie dzielnie się trzyma. Myślę, ze ten brak apetytu wynika z problemów jelitowych. Gdyby Maksiowi udało się podać trochę zaparzonego siemienia lnianego... Mnie zawsze pomaga.
    1 point
  35. To prawda, mało nas już jest na dogo i tym bardziej cieszymy się z każdej Waszej wizyty i cieplych myśli:) Rokuś dostał kolejne pieniądze od Kasi F. z facebooka. Tym razem Kasia poratowala nas wpłatą 200 zł!!! Bardzo dziękujemy!!!
    1 point
  36. Anica, wzruszająca jest Wasza pomoc i obecnośc tu z nami, z całego serca dziękujemy! <3
    1 point
  37. Mari, dobry domek dla szczeniorki znajdzie się jak nie dziś, to jutro. Żal mi głuchego dziadka, tęskniącego do utraconego złego domu i niepokoi brak apetytu u Maksia :(
    1 point
  38. Bedziemy cos kombinować, nie zostawimy Lisia.
    1 point
  39. Kupiłam wcześniej jedno opakowanie i teraz drugie (widać na fakturze), ale to Fundacja ZEA sponsoruje:) Wydaje mi się, że do końca zużyjemy to co kupiłam i wystarczy. A dzisiaj weszli na posesję panowie (chętni na pieska), tacy trochę znajomi teściowej, weszli samowolnie, teściowa jeszcze do bramy nie zdążyła dojść, chcieli pokazać jacy to oni odważni, że to niby psów się nie boją. A w tym momencie Kasieńka grasowała na ogrodzie :D tylko była w innej części ogrodu i jej panowie nie zobaczyli. Jak przybiegła się przywitać, to wiali za bramę tylko się kurzyło :D
    1 point
  40. Przesyłam pozdrowienia od Ewci :) to bardzo mądra kotka - każdą wolną chwilę poświęca na naukę i swoją edukację:) tu przyłapana na studiowaniu przyrody :) a poniżej myju myju ze Stefanem :)
    1 point
  41. Małpica wymyśliła nową zabawę...na skrzynkę energetyczną i skok przez płot...gonimy koty. psy, postraszymy spacerujących...wrr. Mamy "śliczny" płotek ;) A tak to się zaczęło...
    1 point
  42. Kama202 pasuję, nie jestem w stanie dyskutować z taką przewrotnością i takim prymitywnym fanatyzmem.
    1 point
  43. W to akurat wierzę. Ale nie przeceniaj siły raportu. Raportowałam , gdy elik obrzucała mnie inwektywami. Bezskutecznie. Choć ,może Ci sie uda..... Gdy dowiedziałam sie o chlubnej przeszłości gabrysi2424 (oczywiście tej związanej z psami- inna mnie nie interesuje) i wyraziłam zdziwienie co robi na psim forum, to wątek natychmiast zniknął. Może będziesz miała szczęście. I nikt sie nie dowie o krętactwie na tym wątku.
    1 point
  44. [quote name='madziasto4']Śliczna ta kotka :loveu: Master też taki tchórz :lol:[/quote] Mają wiele ze sobą wspólnego ;) [quote name='PositiveThought']a co z tymi rodzynasami?[/quote] Nie wiem, do veta idziemy jak wyzdrowiejemy ;) [quote name='Zuza96'][COLOR=magenta][FONT=Comic Sans MS]Na pewno będzie dobrze. ;) :razz:[/FONT][/COLOR][/quote] Oby tak było, trzymajmy kciuki.
    1 point
×
×
  • Create New...