Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/28/15 in all areas

  1. Witam dziękujemy ❤ to zasługą Ewu, ze zobaczyla i zadbała o ten szkielecik -) to bardzo dziwny pies , merda ogonem, gdy mu się zastrzyk robi, zapiera się,bo nie chce wychodzić od weta, wizytę traktuje jak największą nagrodę ;-) Lobuz straszny, potrafi zerwać gruba kolczatke, rzuca się na psy i baaaardzo donośnie szczeka. I tak go lubię ☺
    5 points
  2. Jakbym widziała naszą Lili u weterynarza - doczekać się nie może kiedy wreszcie będzie mogła wejść do gabinetu i wycałować Doktora :D I super, że psiaki ze schroniskową przeszłością potrafią być tak pozytywne względem całego świata :)
    4 points
  3. Dzisiaj Zula merdając ogonem podchodziła do mnie powoli, a potem przy mnie przebiegła. Mogłam ją dotknąć, ale to był ułamek sekundy. Ona zaczęła się w ten sposób ze mną bawić, a więc zobaczymy kto wygra zakład :)
    3 points
  4. baaardzo cieszę sie z tylu szczęśliwych adopcji, wspaniale, ze gacki wciąż razem!!!
    3 points
  5. Ja myślę, że osoby, które tam są najlepiej wiedzą co robić - skoro pani Monika nawet dwa razy dziennie "odwiedza" Henia to najlepiej wie co robić - pozwólmy jej działać i trzymajmy kciuki, aby ten mały głuptasek dał sobie pomóc
    3 points
  6. Lando jest cuuuuuuuuuuuuuuuudny:) Nigdy nie zapomnę jak zabrałyśmy z Panną Marple szkielecik i zawiozły do Anety.
    3 points
  7. Niesamowita metamorfoza. Tu przerażony do granic możliwości biedaczek :( Jak to dobrze, że jest już ze swoimi Ludkami . Basieńko, nie ma ludzi niezastąpionych :P Z lekkim poślizgiem, bo cały dzień nie usiadłam do kompa. Ale ma fajowe warunki :) Wspaniały psiak :) To ostatnie zdjęcie mocno zdeformowało Lando. W oryginale zdjęcie wykonane było w pionie, a serwer zdjęciowy przerobił go na poziome w wyniku czego zrobił z Lando duuużego jamnika :P
    3 points
  8. Było ciężko i nerwowo .............................jak bardzo ciężko wie również cioteczka Buniaaga. Cała akcja zbiegłą się częściowo z naszymi urlopami, które poświeciłyśmy nie sobie i swoim rodzinom ale właśnie ratowaniu tych szczyli. A było co robić, uwierzcie, maluchy co chwila traciły domy tymczasowe, chorowały, dwa niestety nie przeżyły. No, ale dzięki temu że nie latałyśmy do pracy miałyśmy więcej czasu dla całej tej akcji pomocowej. W konsekwencji ja wróciłam do pracy potwornie zmęczona i na następny dłuższy urlop moge liczyc dopiero w listopadzie. Tak to już jest , coś za coś.............ważne ze maluchy uratowane i mają dobre domy.
    2 points
  9. Ja bym jednak postawiła na zdobywanie zaufania, gdyż nieudolne łapanie może spowodować zniknięcie Henia. No chyba, że łapałby ktoś profesjonalnie, bez użycia drastycznych metod
    2 points
  10. Sonia zaskoczyła wszystkich swoim zachowaniem - nie tylko radzi sobie z chodzeniem na smyczy, ale również zachowuje czystość w domu! Już na pierwszym spacerku (w schronisku) z Ewą, zaraz po wyjściu z boksu zrobiła co trzeba. Mądrość zwierząt jest niesamowita. Długoletni pobyt w boksie daje o sobie znać na spacerach - Sonia często przysiada, odpoczywa.
    1 point
  11. Na pewno są dobre tabletki,które mają działanie usypiające.Ale dobrze jak się ją poda "w kulce" pasztetu,a nie do miski z karmą.Jest ryzyko,że zje tylko trochę karmy i odejdzie.Działanie tabletki będzie zmniejszone ale jakieś będzie.Ruchliwa trasa i pies lekko otępiały z zaburzoną orientacją,a złapać się nie da bo za mała dawka.To naprawdę dość ryzykowne....
    1 point
  12. Czyli: Usiata - niedziela 02.08 Gabi79 - tydzień od dziś 04.08 AgusiaP - początek tygodnia, czyli wtorek 04.08 Yoana 6 dni od dziś, Livka - sobota 31.07
    1 point
  13. To prawda z tym na L ;) Sunia mojej przyjaciółki ma na imię Lola i kiedy wet pobierał jej krew, to lizała go po głowie :). Sama widziałam, bo z nią byłam :)
    1 point
  14. Uwaga! Uwaga! Attention! Attention! Achtung! Achtung! Wnimanie! Wnimanie! Pierwsze siki za płoty Uprasza się o kciuków trzymanie, ażeby i następne na zewnątrz były... Ponieważ Mela nie sikała od wczorajszego wieczora, nie wysikała się również rano, to zawzięliśmy się dziś z TZtem i postanowiliśmy ją wyprowadzać (gdy tylko zacznie się kręcić i zbierać do lania w domu), co chwilę. I tak też się stało. Mela do swojej sikalni, my ją na dwór. Najpierw ja zrobiłam kilka rund, bez skutku. Wracała do domu, kręciła się. A kiedy szła do sikalni to ja ją znów na zewnątrz. Podałam jej też ten lek "kopacz zwieracza" i wzięłam ją na dłuższy spacer, ok. 50 minut. Wariowała, cieszyła się, zaczepiała ludzi, szczęśliwy pies, ale siku nie było. Wróciłam do domu, zaczęła się czaić na sikanie, więc znów ją na zewnątrz. Potem przejął ją TZ i nastąpił sukces :) Nie od razu pod blokiem, dopiero kawałek dalej. I jakby tak mimochodem. Ale udało się :) Były pochwały, było wspólne galopowanie, był pasztet zjadany aż uszy się trzęsły. Jak wrócili to od razu wiedziałam, że się udało :) TZ z uśmiechem od ucha do ucha, a Mela radosna niesamowicie. Nie wiem co zadziałało. Nie pozwolenie jej na sikanie w domu i to, że w końcu nie wytrzymała i wysikała się na zewnątrz. To że, wyszedł z nią tylko TZ (może miała pana? Może w towarzystwie TZta czuje się bezpieczniej i pewniej?). To, że wyszła w obroży (może nie umie sikać w szelkach, choć to raczej odpada, bo w domu lała w szelkach). To, że zwiększona dawka leku wyluzowującego zadziałała. Czy jeszcze coś innego. Ale grunt, że jest pierwszy sukces :)! Nie napalam się, że już teraz zawsze będzie sikać na zewnątrz. Może trzeba będzie powtórzyć całą procedurę z kilka razy (choć nie wiem jak zrobię to sama - całość trwała z 3 godziny i w tym czasie, jak się jest samemu, to nie sposób nic zrobić - ani skorzystać z łazienki, ani zjeść, nic). Ale najważniejsze, że jest duży krok do przodu Uffff!
    1 point
  15. A ja dostałam zdjęcia Lampika z jego domku. :) Pani powiedziała,że ma nadzieję,że Lampo jest z nimi szczęśliwy...jak też tak myślę. :) Widuję czasami małego na jego podwórku i widząc go cieszę się,że udało mi się doprowadzić do powrotu z adopcji malucha z jego pierwszego,niezbyt udanego domu. Kto ciekawy,niech czyta na wątku. :)
    1 point
  16. Myszko gdybyście kiedykolwiek potrzebowały kasorki na paliwo, leki lub jakoś tak na psiutka dajcie proszę znać:) Bardzo się cieszę, że Pimpuś tak fajnie wylądował, teraz tylko czasu mu trzeba. Bardzo zacnie wygląda na fotkach, starszy, fajocha jegomość:) I OGROMNE PODZIĘKI DLA ASI, MYSZKI Z DZIEWCZYNAMI ZA POMOC DLA PIMPULA!!! RÓWNIEŻ SERDECZNOŚCI DLA PANI ANI, U KTÓREJ PIMPUŚ MIAŁ TYMCZAS:)
    1 point
  17. Bo co to za życie bez jamnika...
    1 point
  18. Też tak uważam. Jeśli ludziom zależy poczekają kilka czy kilkanaście dni, jeśli nie to ich strata
    1 point
  19. Lusia jest już po sterylce - wszystko poszło zgodnie z planem. aby ładnie się zagoiło i sruu do domu :)
    1 point
  20. 1 point
  21. Tak, wygląda pięknie i po schronie nie ma już śladu :)
    1 point
  22. Co nie zwalnia nas ze zorganizowania pomocy dla psiaka.
    1 point
  23. Kolejne wiadomości z DS malutkiego:) Piesek złapał już swój rytm i wydaje się zadowolony. Wypłoszył już nam sporo myszy z ogrodu, rozkopując skutecznie ich gniazda. Także na chleb zapracował :) O szczepionce 4 sierpnia pamiętamy.
    1 point
  24. Podpisuję się pod tym co Elunia napisała. Domek idealny dla Pimpusia, tylko chłopak musi mieć troszkę czasu na aklimatyzację. Pani to bardzo ciepła, spokojna osoba.
    1 point
  25. Cześć szczęśliwy psiaku, chyba mozemy zmienić tytuł wątku :)
    1 point
  26. 28.07 "Witamy. Ponieważ nasz łasuch niechętnie rozstaje sie ze swoimi kilogramami, zafundowałysmy jej z panią Marzeną krótka sesje odchudzająca. Tabaka musiala sobie troche popływać . Chyba nigdy nie pływala ale oczywiscie dawała sobie rade choc zadowolona nie była. Po powrocie do domu spala jak zabita przez kilka godzin."
    1 point
  27. Myślę,że trzeba zaufać osobom bezpośrednio mającym do czynienia z Heniem. Na odległość trudno ocenić, czy jakaś metoda się sprawdzi i czy efekt pomocy nie będzie odwrotny do zamierzonego...
    1 point
  28. Ja niekoniecznie myślałam o zmianie miejsca dla niej. Ale może poduchę do budy? jakąś puszkę do jedzenia? jakieś smaczki czy parówki? Coś co troszkę uprzyjemni jej życie :) .
    1 point
  29. Trochę nie tędy droga - zamęczyć szczeniaka to nie będzie podgryzał i w ogóle będzie grzeczny, bo padnięty. To jest szczeniak, więc mam nadzieję, że to wymęczenie to nie jest fundowanie mu kilku godzin intensywnych biegów i zabaw. Raz, że bałabym się o jego zdrowie, a dwa, o swoje zdrowie. Bo przy aktywnym psie często jest tak, że im więcej dasz, tym więcej weźmie. Ja wolę szczeniaka trochę zanudzić codziennym trybem życia niż rzucić w wir kilkugodzinnych zabaw i obudzić się z ręką w nocniku, bo pies z czasem chce więcej i więcej, a mi doby już nie starcza. Nie mówiąc o tym, że w rezultacie pies nie potrafi tak banalnej czynności jak odpoczynek. To co najbardziej męczy psa to myślenie i węszenie. Więc celowałabym właśnie w tego rodzaju zabawy.
    1 point
  30. Cudne zdjęcia, no rewelacja:)! Nie mogę się napatrzeć :) Czy jest jeszcze wątek Metmorfozy, bo warto byłoby wrzucić tam malca :)
    1 point
  31. Kochani, wiem, że wszyscy chcą dobrze, ale czasem można więcej zaszkodzić niż pomóc. Tzw panowie fachowcy z już tam bywali, efekty były tylko takie, że Henio nawet do Moniki przez długi czas nie przychodził. Nieszczęście zawsze może się stać, ale nie chcielibyśmy się do niego przyczynić. Pozwólmy Monice dalej budować zaufanie. Kolejne nieudane próby, znowu spowodują wycofanie, które odrabiać trzeba miesiącami. Bou, masz na myśli Sedalin, uwierz mi, mamy trochę doświadczenia z jego stosowaniem. W tym miejscu i przy takim psiaku jak Henio, naprawdę można tylko zaszkodzić.
    1 point
  32. i tylko pokurcze dzisiaj nieszczęśliwe-bo nie mogą się z chłopakami bawić. Bo bulbo i subtelność, to wykluczające się pojęcia. Jak zamiast piłki złapał moją nogę, to mi sie gwiazdki w oczkach objawiły. Jamnik jak jamnik-od chłopaków z daleka, ale Dziadek? on będzie biegał. będzie piłkę zabierał (nie ważne,że nijak nie da rady), on będzie ich bił! będzie się na nich wydzierał! o ile jeszcze z Hadesem może się ganiać, o tyle z Bulbem żartów nie ma :( tyle już razy potelepał Dziadkiem-tyle razy bure obaj dostali i co? psińco! się Wrocławiaki bić będą i koniec! więc na czas dzikich harców Dziadek musi być w domu, jamnik sam sie ewakuuje, Tolusiowi to rybka co szczyle robią....ale i tak woli kanapę od gonitw i wrzasków... za to Bulbo jest w końcu kompanem do zabawy dla Hadesa- gabarytowo podobni, zawziętością-bliźniacy, szybkością...no, wytrwałościa Bulbo nadrabia, a i co raz szybszy jest na kółkach....zwinność musi poprawić (znaczy się-zakumać gabaryty wózka)...aż miło patrzeć jak się ganiają, przekrzykują, nawołują, jak się autentycznie śmieją do siebie... i ok, pochwalę się-serce rośnie jak widze, jak mój Hades pilnuje,żeby Bulbiak się nie przewrócił, jak łapie zębami za wózek, jak się kólka zahaczą, jak piłke oddaje, kiedy Bulbo dłuższy czas nie może go dogonić....ech...co by tu mówić-kocham to moje stadko futrzaste nad zycie :D
    1 point
  33. Ignasik już "mój ci jest" ;) więc niech ma chłopak na badanka nie trzeba nic extra w tej chwili dla innych piesków
    1 point
  34. Lando to ciacho jest i tyle :) Oby tylko zgrzeczniał troszeczkę, bo jakiś czas temu narozrabiał ;)
    1 point
  35. Przed chwilką rozmawiałam z domkiem ukochanego Rudaska - malizna rozrabia, zdrowy chłopaczek (zero poprzednich ataków, tfu, tfu, tfu), rozpieszczany maksymalnie przez swoje trzy Pańcie, a gdy Pańcia Ania wróci z wojażów wakacyjnych to będą fotki mojej psiej uczuciowej słabości dogomaniackiej, ech...
    1 point
  36. 1 point
  37. Z wielką radością Dziękuję , bardzo milutko się zrobiło zresztą jak zwykle u Ani! to chyba tak jest... że dobre duszyczki, przyciągają dobre duszyczki ... dobre ciocie- dobre ciocie... dobrze ,że są takie wątki! ....aaa uwielbiam maki! a tak mało ich teraz można zobaczyć na polach, zawsze maki kojarzą mi się z wakacjami... słońcem... polami... radością....
    1 point
  38. no niestety... ale miałam 2-3 bardzo fajne telefony BARDZO! kciuków o mało nie połamałam ale ostatecznie poszczęściło się innym psiakom Trudno, Forest też w końcu się doczeka, szkoda, że tak długo to trwa
    1 point
  39. Boje sie cieszyc, ale przeciez wszystko jest mo9zliwe. Podobny do Heli strachulec od Emis pojechał w zeszłym miesiacu do domu. Sypia w łozku i cudnie sie aklimatyzuje. na zdjęciu ponizej Elenka- strachulec w swoim ogrodzie :)
    1 point
  40. 1 point
  41. Znalazłam wątek Misi przypadkowo i zobaczyłam w niej moją kochaną Suśkę-Puśkę vel Kundzię, z którą rozstaliśmy się po 12 latach bycia razem. Teraz jest z nami Brodzio- staruszek szorściak lat 15-17, do końca nie wiadomo, bo z odzysku no i 2 kotki. Nie piszę nic konkretnie, bo jeszcze ze 2 tygodnie będę w rozjazdach, ale chciałabym zabrać Misię do siebie.
    1 point
  42. Czy mozna wiedzieć, jakie to sa sposoby? Bardzo byśmy chciały, żeby Henio był juz bezpieczny, niestety to bardzo cwana psina. Nie chcemy robić nic na sile, żeby go nie spłoszyć, Monika zna najlepiej Henia, jest u niego codziennie, czasami dwa razy dziennie, sa postępy i robi wszystko co tylko moze, zeby w koncu sie udało.
    1 point
  43. W ten upał najbardziej żal zadredzonych kudłaczy :(
    1 point
  44. Gwiazdy czują się bardzo dobrze, chodzą na spacery, leżakują, kąpią się i cieszą się latem :) Jutro poźnym wieczorem Migotka będzie miala wizytę rodziny, która chce ją adoptowac, wiecej w czwartek.
    1 point
  45. Dziewczyny (wszystkie :evil_lol:) i widoki jak zwykle 1sza klasa :)
    1 point
  46. Flexi to w ogóle niebezpieczne smycze, szczególnie przy dużych psach. Do tego zazwyczaj nietrwałe przy silnych rasach. Niepolecane też przez trenerów, pies uczy się złych nawyków i przeważnie brzydko chodzi na smyczy. Ja mam dużego psa i polecam mieć obie obroże. W odpowiedzi na to pytanie pomoże też wiedza, w jakim wieku jest Twój pies? Bo jeśli dobrze myślę, że szczeniak, to zwykla obroża na klamrę i lekka smycz 2-metrowa będą idealne.
    1 point
  47. [SIZE=3][B]George[/B][/SIZE] płeć: pies rasa: mieszaniec wiek: ok 7 lat numer: 6694 szczepienia: tak chip: tak odpchlenie: tak odrobaczenie: tak [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/6355/george07101a.jpg[/IMG] [B]George – stare, rozczochrane rude stworzonko, kalekie fizycznie i psychicznie, okrutnie doświadczone przez los i skrzywdzone przez człowieka. Znaleziony po wypadku, połamany z pogruchotaną szczęką. Stare złamania źle się zrosły, pozostała sztywna, tylna łapka, drutowanie szczęki nie dało oczekiwanych rezultatów, ale umożliwia normalne jedzenie, nie przeszkadza w szczekaniu. George jest radosnym psem, chętnym na wspólne spacery, sztywna łapka nie przeszkadza mu w radosnych podskokach. Ale najbardziej George lubi, gdy się do niego mówi, zwraca uwagę, głaska i przytula. W chwilach zapomnienia potrafi przystanąć, szczekaniem przywołać do porządku oczekując odpowiedniego zainteresowania jego obecnością. Kontakt z przewodnikiem jest dla niego bardzo istotny. Ma swoje humory, ale gdy coś mu nie odpowiada lojalnie i wyraźnie uprzedza. Bez problemu zgadza się z innymi psami, jest ugodowy, nie szuka zwady ani zaczepek. Rany zagoiły się, blizny duszy zarastają, utraconego zdrowia ani wyglądu jednak nie odzyska, ale pragnie żyć, kochać i być kochanym, szczerze, bezwarunkowo, na zawsze.[/B] Niezwykły George na zwykłych zdjęciach w pięciu kolejnych postach: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/174329-Schronisko-w-ZIELONEJ-GÓRZE-Może-tutaj-znajdziesz-swojego-wiernego-przyjaciela?p=20696211#post20696211[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/174329-Schronisko-w-ZIELONEJ-GÓRZE-Może-tutaj-znajdziesz-swojego-wiernego-przyjaciela?p=20705899#post20705899[/URL] - [SIZE=1]tekst ogłoszenia[/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/174329-Schronisko-w-ZIELONEJ-GÓRZE-Może-tutaj-znajdziesz-swojego-wiernego-przyjaciela?p=20829398#post20829398[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/174329-Schronisko-dla-Bezdomnych-Zwierząt-w-Zielonej-Górze-Przyjdź-zobacz-adoptuj!?p=21098158#post21098158[/URL] ------------------------------------------------------------------------- [SIZE=3][B]Hanka[/B][/SIZE] płeć: suczka rasa: mieszaniec wiek: ok 2 lat numer: 6124 sterylizacja: tak szczepienie: tak chip: tak odpchlenie: tak odrobaczenie: tak [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/819/t3vr.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/112/t3vr.jpg[/IMG][/URL] [B]Hanka młoda suczka, nieufna i bardzo przerażona. Ale trudno się dziwić - została przywiązana przy torach kolejowych, gdzie stała przez kilka godzin, podczas gdy pociągi mijały ją zaledwie o kilkadziesiąt centymetrów. Hanka stroni od ludzi, potrzebuje czasu aby komuś zaufać a jak już się tak stanie to, jest grzeczna i bardzo ładnie chodzi na smyczy, prawie przy nodze. Jest spokojna, ale gdy poczuje się pewniej zaczyna szaleć, zachowała radość i energię, którą nadal tłamsi lęk, niewiele ma okazji by pokazać atrybuty młodości. Dogaduje się z innymi psami.[/B] Hankę, piękną suczkę z brodą można podziwiać na dodatkowych zdjęciach: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/174329-Schronisko-w-ZIELONEJ-GÓRZE-Może-tutaj-znajdziesz-swojego-wiernego-przyjaciela?p=20889215#post20889215[/URL]
    1 point
×
×
  • Create New...