Jump to content
Dogomania

Hessa

Members
  • Content Count

    62
  • Joined

  • Last visited

About Hessa

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hessa

    Psie sporty

    W takim razie mantrailing to pic na wodę, bo ktoś nie potrafił zrobić śladu? Co ma do tego sam mantrailing? Jak ktoś nie potrafi wykonać ćwiczeń obi to nie mówię, że to sport do kitu i w ogóle rekreacja...
  2. Hessa

    Psie sporty

    Być może niektóre nie potrafią, są takie które potrafią. Po to z takim psem się pracuje, żeby potrafił. Dyskutować nie będę, bo już widać że to się źle skończy ;)
  3. Hessa

    Psie sporty

    Furie, miałam książkę Górnego i oceniłabym ją tak średnio... Z tą książką zaczynałam tropienie prawie 10 lat temu i to jak tropię teraz to dwie różne rzeczy. Ale też zależy co konkretnie chce się robić. Jak ktoś jest anglojęzyczny to warto sięgnąć po zagraniczne pozycje.
  4. Hessa

    Psie sporty

    Naprawdę nie wiem, co jest śmiesznego w sikającym, problemowym psie, żeby mieć z takiej sytuacji "ubaw". Aż przykro to czytać.  
  5. Hessa

    Ćwiczenia a swoboda na spacerze

    Też powtórzę za Berek - idź do kogoś kto się na tym zna. Z semi niewiele wyciągniesz, ja miałam kilkuletnią przerwę w obi i teraz jak pojechałam na semi to słabo ogarniałam co, kiedy i dlaczego - za dużo informacji w za krótkim czasie. Dopiero kilkudniowy obóz dał mi jakieś podstawy, żeby już na semi pojechać i coś z tego wynieść.   Nie da się jednoznacznie powiedzieć czy coś dobrze, zresztą co ci to da? Prócz satysfakcji :) Widać, że bardzo chcesz, bardziej niż pies co ma swoje konsekwencje... choćby w ciągłym rozpraszaniu. I w tym rozpraszaniu psa utwierdzasz, gdy patrzysz się w tym samym kierunku co on. Co do spacerów - jeśli masz psa, który uwielbia biegać po polach to daj mu to i nie wymagaj nic. Niech pies ma porządny spacer na którym się wybiega i nikt nic od niego nie chce. A potem wieczorem zrobić sam trening. Coraz częściej widzę obrazki, gdy człowiek chce więcej niż pies i próbuje z psa wycisnąć ile może, co zazwyczaj kończy się frustracją, bo pies na treningach jest coraz bardziej przygaszony. Jest pewna granica między zachęcaniem,motywowaniem psa do pracy, a ciśnięciem gdy pies już nie chce ale człowiek tak. Na filmiku niestety jest to drugie. Dla psa to ma być zabawa, wtedy i tylko wtedy będzie zaangażowany w pracę. Lepiej niech to będzie 5 minut pracy, ale na pełnym zaangażowaniu niż 20 minut gdy pies coś robi tylko z "uprzejmości", bo najchętniej to by olał i poszedł. Na twoim miejscu, dopóki nie spotkałabym się z fachowcem, to bym odpuściła i chodziła na zwykłe spacery nie wymagając nic szczególnego.   Co do filmiku Magdy, to zauważ co jest napisane na końcu... Większość spacerów jest całkowicie swobodna. A nawet jeśli jest już taki kreatywny spacer to wygląda to tak, że psy wejdą parę razy na pochylone drzewo i tyle - nie jest tak, że ona wsiada na rower, jedzie kilkanaście kilometrów, a psy po drodze wskakują na wszystkie kupki drewna, omijają 50 drzew itd. Więc odpuść trochę temu psu.
  6. No tak, bo owczarków do adopcji to nie ma ;) Owczarki z założenia nie trzymają się właściciela non stop, zwłaszcza jak są właśnie wychowywane na zasadzie "znajdź sobie zajęcie, bo ja jestem zmęczony po pracy". No i owczarki to dość duża grupa, nie tylko ONki. Są takie, które mają większą chęć pogoni za zwierzyną i też trzeba z nimi pracować. Oczywiście będzie to łatwiejsze niż z seterem, ale jednak trzeba włożyć w to jakiś wysiłek. To wszystko nie jest zero-jedynkowe, ja tu napisałam posta tylko dlatego, że trochę wyolbrzymia się trudność w wychowaniu setera. A jak zwykle wyszło, że przecież puszcza się wyżła w pole i o nim zapomina. Nauka przywołania może i zajmuje u wyżła więcej czasu, ale właściwie to jest jedyna taka najważniejsza komenda dla wyżła. U owczarka to jedynie dobry wstęp. Oczywiście są i wyżły przygotowywane do konkursów, tak samo jak owczarki do zawodów. Ale wyżłowi, który na codzień biega sobie po polach,potrzeba przede wszystkim przywołania, ewentualnie zostawania na odległość, a owczarek który będzie znał raptem parę komend na krzyż długo nie pociągnie. Jasne, trudno porównywać kto ma jakie doświadczenie i jakiego psa. Ja mam takie a nie inne odczucie, że z wyżłem była sielanka (i nie, nie biega po polu polując na wszystko co się rusza a ja sobie stoję i patrzę). Jeśli właściciele wyżłów uważają taką opinię za niesprawiedliwą to hm... niech sobie sami sprawią owczarka i wtedy zobaczą ;)
  7. Co ma do tego daleki zasięg? Naprawdę nie można powiedzieć z którym jest człowiekowi łatwiej, od razu jest tekst, że nie można porównywać? Mi logistycznie jest łatwiej wziąć gordona na pole niż owczarkowi zorganizować trening do którego potrzebuję pomocy innych osób, a wiadomo że nie zawsze ktoś ma czas. Bieganie po lesie czy polu i tak zawsze będzie czy to dla gordona czy dla owczarka. Z tą różnicą że owczarkowi dodatkowo i tak trzeba będzie potem zrobić trening, gordonowi niekoniecznie.
  8. Do dyskusji nie będę się odnosić, ale serio, wychowanie gordona jest takie trudne?
  9. Hessa

    Psie sporty

    Sjette, chyba w ogóle nie rozumiesz czemu te psy na fimliku "szarpią się na smyczy" i jak wygląda szkolenie takiego psa... Ja mogę tylko powiedzieć, że nie robię ipo, ale tropienie i  też mi pies "szarpie się" na smyczy, a raczej lince i jeszcze celowo jest zachęcany do tego, żeby gonić za człowiekiem - bo na tym polega szkolenie. A na spacerze sobie drepcze i wącha kwiatki. Bo wtedy już nie ma zabawy i nie gania przypadkowych przechodniów. Żeby było śmieszniej, nawet biegających ludzi nie gania. Mimo że to szczeniak to jakoś potrafi już odróżnić dwie sytuacje - jedna, gdy nakładam szelki i tropimy, a druga - cała reszta czasu. Tropimy w różnych miejscach, więc nie ma skojarzenia z jednym miejscem, ale ma skojarzenie ze sprzętem, całym rytuałem przed samym tropieniem oraz komendą.  
  10. Hessa

    Psie sporty

    Sjette, jacy szkoleniowcy "twierdza ze wlasnie nauka komend czy sztuczek jest rozwiazaniem". I czego rozwiązaniem? Bo bez konkretów to można bez końca przerzucać się takimi zdaniami. Ktoś coś gdzieś tam... A to twierdzenie być może miało brzmieć "nauka komend i sztuczek pomaga zbudować tzw. więź, dzięki czemu ma się lepszy kontakt z psem i łatwiej rozwiązać ewentualne problemy". I z tym się zgodzę, odkąd zaczęłam coś robić z psem to jest zupełnie inna relacja. Już niejednokrotnie nasłuchałam się różnych rzeczy, które ktoś niby twierdzi, a potem się okazywało, że stworzyła się plota, bo ktoś inny coś przekręcił, coś źle zrozumiał, coś dodał od siebie. Jasne, że więź można zbudować bez nauki sztuczek, sportu itp. Ale bez jaj, co można robić z psem, który jest po prostu stworzony do pracy? I tu też bez przesady w drugą stronę, to nie znaczy, że jak kupimy owczarka czy bordera to trzeba poświęcić mu cały dzień. Bo tak to faktycznie prosta droga do stworzenia psiego adhd. To że pies został tak wyhodowany, że musi coś robić, nie znaczy że człowiek musi z nim ciągle coś robić. Sory, ale ideałów nie ma, są psy, które trzeba mocniej lub słabiej zachęcać do pracy, a są takie, które trzeba mniej lub bardziej intensywnie uczyć odpoczynku. I to leży w rękach właściciela. Jak nie uczy psa odpoczynku tylko go nakręca, to efekty są jakie są.
  11. Hessa

    Suplementy

    Jeśli martwisz się czy psu czegoś nie brakuje to polecam zrobić choćby podstawowe badanie krwi. Dorosłemu dawałam to, co akurat trafiło się w sklepach i miał bardzo dobre wyniki. Szczeniak niestety ma bardzo przekroczony fosfor i musi być na samym mięsie. Warzyw w ogóle nie daję i psy żyją ;)
  12. Hessa

    4 miesięczny owczarek, napady agresji

      A dla mnie jest na miejscu, jeśli ktoś patrzy na nieposłuszeństwo szczeniaka przez pryzmat chęci dominacji. Dla mnie pierwszy post nie brzmiał optymistycznie i  zachęcam faktycznie zasięgnąć wiedzy u jakiegoś szkoleniowca, który nie szkoli według teorii dominacji, żeby nie patrzeć na psa jak na rywala.  
  13. Hessa

    Psie sporty

    Nie bardzo rozumiem pytań - co to znaczy,że zaniedbuje? Jakieś przykłady? A co do przesad to jeszcze mniej rozumiem. Albo jakiś sport się lubi albo nie, jak wprowadzają nowe ćwiczenia do obi, to patrzę na nie w kategorii jak to zrobić, jak nauczyć psa, a nie że wymyślili jakąś głupotę. To samo i w agility, ktoś układa torek a my mamy wymyślić jak najszybciej go pokonać, nie rozkminiać czy to aby nie za skomplikowane, że może w jednym zakręcie pies się nie wyrobi itp. Nie wiem czemu patrzeć na to w kategoriach przesady. Gdybym miała kiedykolwiek takie wątpliwości co do ćwiczeń, to bym robiła rally a nie obi.
  14. Hessa

    Pies w miejscu publicznym

    Jak ktoś podejdzie i pyta, to odpowiadam, a nie olewam albo mówię: "co mnie to obchodzi?". Podobnie ja stosuję mowę ludzką i proszę o zawołanie psa, w odpowiedzi mam właśnie postawę - co mnie to obchodzi. I to jest cywilizowane według Ciebie. Jeśli ktoś mnie nagle, od tyłu zaczepi nachalnie na ulicy, a pisząc nachalnie mam na myśli jakiś kontakt fizyczny, to tak, niektórzy w odruchu walną po pysku i się wystraszą. A Ty wyskoczysz ze swoim: "ale to tylko zabawa" albo "ludzi pani nie lubi czy co?" ;)
  15. Hessa

    Pies w miejscu publicznym

    O, ciekawe, a w czym miała rację? Bo tak swoją drogą, to nie, nie mam problemowego psa. Mam psa starego, który chce świętego spokoju i to sygnalizuje. Niestety inni mają to gdzieś, zarówno psy jak i ludzie.
×