Sowa Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Wśród moich znajomych znam dwa przypadki, gdzie stare psy nie przeżyły rozszerzenia żołądka - były to domowe, zadbane od szczeniaka psy. Odeszły dokładnie tak jak Rudy. Nikt ze znajomych w kilka dni po śmierci psa nie sugerowałby, że można było za ich życia dbać o nie inaczej. Każdy z psiarzy popełnia jakieś błędy, ale wszelkie sugestie co do sposobu postępowania mają moim zdaniem sens wtedy, gdy zwierzę żyje. Chyba że lubi się posypywać solą rany. 5 Quote
Poker Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Dnia 29.06.2022 o 15:22, Moli@ napisał: To się w głowie nie mieści 😞 Zależy kto ma jaką dużą głowę. Myślę, że Jaaga opisuje różne sytuacje po części z humorem, żeby przekazać nam zmianę na korzyść w zachowaniu psa. Moli@, życzę psom pod Twoją opieką, żebyś nigdy nie przeżyły takiej sytuacji jaka zaistniała u Rudego. O Ciebie się nie martwię, dasz sobie radę. Quote
Jaaga Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Jest mi naprawdę źle, ze nie udało się uratować Rudego, bo zareagowaliśmy od razu i razem z nasza wetką Lucyną zrobiliśmy wszystko, żeby przezył. Opiekunka i fundacja byly informowane o stanie psa i podejmowanych działaniach od zauważenia pierwszych objawów. Nie czuje się winna, ze przez upał się napil na raz dużo i doszło do rozszerzenia żołądka. Juz wiem, ze u dużego, starego psa może się to zdarzyć. Niestety, sondowania nie dało się zrobić bez premedykacji. Rzeczywiście lepiej robić jak większość hotelików, czy zdać suche relacje opiekunowi psa. Naprawde trzeba się bardzo wysilić, żeby uznać, że ten pies zmarl, bo średniaczka Linda na wózku inwalidzkim go zestresowała czy nawet, że musiał czekać w kolejce, aż Ciapciak się naje. Zreszta, na zdrowy rozsądek, ile trwałoby u nas karmienie, gdyby duże psy miały podawane jedzenie w jednej misce? Jedzenie suche jest u nas cały czas, Rudy wieczorem, kiedy przychodził do domu, to tez dostawał porcje karmy na noc i miske wody. Byl bardzo wybredny. Opisywane jego próby dominacji przy misce dotyczyły późnopopoludniowego karmienia przygotowywanym posiłkiem. Psy żyjące razem będą zawsze szukać okazji, żeby ustalać czy utrwalać relacje między sobą. Nie zamierzam się kopać z koniem i stale się tłumaczyć. Jeżeli Moli@ ma podstawy i boi się o życie psow u nas, to proponuję o prostu zgłoszenie się do Inspektoratu weterynaryjnego o kontrolę dobrostanu psów, zamiast ciągłego pouczania, udowadniania na watkach psów u nas, jak im jest u nas źle, jakie są zaniedbywane i jaka mają złą opiekę i przy okazji lansowania się. 1 1 Quote
dwbem Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Jaaga, daj sobie spokój, nie warto tracić nerwy, robisz dużo dobrego i większość z nas to docenia. 3 1 Quote
wiolhelm170 Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Proponuję żeby ignorować posty Moli.Musi jej się strasznie nudzić, bo ma czas na wyszukiwanie, cytowanie i wyjmowanie z kontekstu.Jaaga bardzo współczuję, niestety tak to w życiu jest. Nauczyłam się zbytnio nie analizować życia, robimy co możemy i tyle.Nie zawsze wyjdzie tak jak by się chciało, szkoda psiaka,ale to niczyja wina. 3 3 Quote
Jo37 Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Dnia 29.06.2022 o 14:36, Moli@ napisał: Poker, naprawdę uważasz, że pytanie dlaczego psy walczą przy miskach..., dlaczego starzy rezydenci odganiają starego, wychudzonego, dużego psa od miski to dokuczanie? Ja tak uważam. I jestem kolejną osobą, która prosi, żebyś sobie odpuściła. Quote
Tyśka) Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Bardzo współczuję Jagnie, Jej Mężowi i Opiekunom psiaka 😞 I dziękuję, że mógł odejść przy Tych, którym zaufał, a nie samotnie w schronisku. Quote
Kate1 Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 A mnie się wydaje, że Rudy to był starszy schorowany pies. Źle się z nim działo co widać po tych zdjęciach na początku wątku, które dzieli okres 3 miesięcy. Na pewno jednak tu gdzie był pod koniec swojego żywota był dobrze zaopiekowany i było mu dobrze, o czym może świadczyć to zdjęcie, na którym jest ewidentnie zadowolony. Wystarczy popatrzeć na to jak wyglądały psy kiedy opuszczały schronisko i jak wyglądają teraz, gdy są u Jaagi by wyciągnąć wnioski, że psom jest tam dobrze, są zadbane, a już na pewno krzywda się tam im nie dzieje. 2 Quote
Keyuta Posted June 29, 2022 Posted June 29, 2022 Bardzo szkoda psa, że tak krótko zasmakował normalnego życia ale jednocześnie ogromnie współczuję ludziom, którzy o niego w ostatnich chwilach walczyli. Wiem jaki to ból gdy się nie uda😔 Quote
Moli@ Posted June 30, 2022 Posted June 30, 2022 Dnia 29.06.2022 o 15:56, Poker napisał: Zależy kto ma jaką dużą głowę. Myślę, że Jaaga opisuje różne sytuacje po części z humorem, żeby przekazać nam zmianę na korzyść w zachowaniu psa. Moli@, życzę psom pod Twoją opieką, żebyś nigdy nie przeżyły takiej sytuacji jaka zaistniała u Rudego. O Ciebie się nie martwię, dasz sobie radę. Masz rację..., za małą żeby zrozumieć 😞 Quote
Moli@ Posted June 30, 2022 Posted June 30, 2022 Wypowiedź elik warta zapamiętania... Dnia 29.06.2022 o 15:11, elik napisał: To pytanie: Dlaczego psy w hotelu walczą o miejsce przy misce? poddaje w wątpliwość, czy ta wiedza jest faktycznie taka duża. Każdy, kto ma wiedzę na temat warunków i zachowań psów w stadzie, zna odpowiedź na to pytanie i wie, że w hotelu u Jagi psom nie dzieje się krzywda. Niepożądane zachowania wśród dużych psów mogą się zawsze zdarzyć, tego nie da się przewidzieć, ani temu przeciwdziałać. Psy same ustalają hierarchię i jeśli opiekun zauważa, kontroluje te zachowania, nie ma potrzeby wkraczać, dopóki nie ma bezpośredniego zagrożenia. Jaaga opisuje, czyli widzi, kontroluje sytuacje i to jest wystarczające. Quote
limonka80 Posted July 1, 2022 Posted July 1, 2022 Pierwsze i ostatnie rozliczenia Rudego ... paragon na 250 zł to koszty weterynaryjne, na 150 zł to hotelowanie. do tego : koszt paliwa 15zł + 30 zł (3 tabletki dolpac - odrobaczanie) + 35 zł test giardia (ujemny bez leczenia) + 30 zł wcierka na pchły z którymi przyjechał. W sumie 510 zł które Jagna rozliczyła ze spadku po Borysie. Quote
limonka80 Posted July 1, 2022 Posted July 1, 2022 Darczyńcy Rudego wpłacili dla Niego 550 zł, spadek po Boryniu to 939, 65 zł - 510 zł. Czyli po Boryniu zostaje 429,65zł Swoich pieniędzy Rudy pozostawił 550 zł które są na moim koncie. Quote
konfirm31 Posted July 1, 2022 Posted July 1, 2022 Ale chyba Jaaga ma jakieś rachunki z Lecznicy i własne, do zapłacenia? Quote
limonka80 Posted July 1, 2022 Posted July 1, 2022 Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy tak szybko i licznie odpowiedzieli na prośbę o pomoc dla Rudaska. Nie tak miało się skończyć, miał wreszcie szczęśliwie i jeszcze długo cieszyć się życiem - nie było Mu pisane, ale choć to może zabrzmi banalnie, nasz Rudy nie umarł w schronie. Żegnaj Rudy piesku ... 4 Quote
limonka80 Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 Po śmierci Rudego nie planowalam wyciagać innego psa, ale Tola wrzuciła na zamojski nowe zdjęcia ... Zobaczyłam tam leżącego na ziemi Pręguska, nie tego o którym pisałyśmy tutaj wcześniej, ale też Pręguska. Żaden pies ze zdjęć nie wygląda kwitnąco, ale ten mam wrażenie niedługo podzieli los swojego poprzednika, w związku z tym mam pytanie - czy deklarowicze Rudego zgodziliby się przenieść deklaracje na tego pieska, gdyby znalazło się dla niego miejsce ? Quote
Nesiowata Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 Zpostaję Dnia 3.07.2022 o 20:12, limonka80 napisał: Po śmierci Rudego nie planowalam wyciagać innego psa, ale Tola wrzuciła na zamojski nowe zdjęcia ... Zobaczyłam tam leżącego na ziemi Pręguska, nie tego o którym pisałyśmy tutaj wcześniej, ale też Pręguska. Żaden pies ze zdjęć nie wygląda kwitnąco, ale ten mam wrażenie niedługo podzieli los swojego poprzednika, w związku z tym mam pytanie - czy deklarowicze Rudego zgodziliby się przenieść deklaracje na tego pieska, gdyby znalazło się dla niego miejsce ? Ja zostaję 1 Quote
limonka80 Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 Przyglądam się, przyglądam i sama już nie wiem, czy to możliwe że jakiś cudem ten piesio na zdjęciu z dzisiaj to jednak pierwszy Pręgusek ? Czy widzę to, co chciałabym widzieć ? Quote
limonka80 Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 Dnia 3.07.2022 o 20:57, Nesiowata napisał: Ja zostaję Bardzo dziękuję, tak bym chciała żeby dostał szansę na życie. Quote
limonka80 Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 Dnia 3.07.2022 o 21:01, Tianku napisał: Tak to chyba Pregusek!! Prawda ? Myślałam, że mam zwidy, ale ten sam siwy pyszczek, te same uszka, umaszczenie - to chyba on . Quote
Aska7 Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 To dziwne, bo nie było go widać przez kilka miesięcy. Mnie za to rozwaliło to. Rudy. Quote
agat21 Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 Moim zdaniem to Pręgusek. Wiesz już co robimy - rozmawiałyśmy o tym kiedyś. Dnia 3.07.2022 o 21:03, limonka80 napisał: Prawda ? Myślałam, że mam zwidy, ale ten sam siwy pyszczek, te same uszka, umaszczenie - to chyba on . Oczywiście, że zostaję z deklaracją! Ja już tego psa opłakałam... A tu proszę - kolejny cud może się wydarzyć. 1 Quote
agat21 Posted July 3, 2022 Posted July 3, 2022 Dnia 3.07.2022 o 21:49, Aska7 napisał: To dziwne, bo nie było go widać przez kilka miesięcy. Mnie za to rozwaliło to. Rudy. To zdjęcie z góry jest z dzisiaj??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.