wiolhelm170
Members-
Posts
1255 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wiolhelm170
-
Nie wiem dlaczego w jednym zdaniu i nie wiem, co nie było jasne. Finanse na kotkę nie były problemem, problemem jest miejsce teraz bo koty dziczeja . Skoro nie macie takiej możliwości, znikam. Dziękuję Gabi za chęć pomocy.
-
Ale przecież to że kotka powinna być wysterylizowana jest oczywiste, ale ja chciałam pomocy dla małych. Z kotka jakoś sobie poradzę , jest oswojona
-
Ten który jest u mnie ma czystą sierść , uszy, oczy są w dobrym stanie. Tylko jak je złapać i gdzie umieścić ?
-
Teoretycznie mogę ale po 15 lipca bo wydaje mi się że znowu w ciąży ale co z małymi? One mają 8 tygodni? Mam złapać ich matkę i zostawić je tam same ?
-
Ale gdzie zadzwonić? Do Rzeszowa? To ponad 100 km, pisałam do Zamojskich i lubelskich fundacji. Nawet nie odpisują albo że nie ma miejsc
-
Rzeszów jest za daleko, z Alą nie mam kontaktu
-
Złapanie kotki na sterylizację raczej nie będzie problemem. Problem jest z tymi dwoma małymi które dziczeją a są na zamkniętej posesji.
-
W mojej miejscowości jest kotka bezdomna z małymi. Dowiedziałam się że jest dokarmiana w domu niedaleko ale nic poza tym, podobno gmina odmówiła kastracji i to jej drugi miot. Dokarmiam małe ale są dzikie. Dzisiaj w przypływie desperacji udało mi się złapać jednego czarnego i głowie się co z nim zrobić . Ma około 2 miesięcy. Nie proszę o finanse ale o miejsce. Może u mnie zostać do 5 lipca, potem wyjeżdżam na wakacje. Może możecie mu pomóc, pozostałe dwa kotki są bardziej dzikie, nie podchodzą do jedzenia a w ogóle to ta posesja jest zamknięta i ja pod siatką tego jednego złapałam.
-
Tylko,że ze mną nikt nie chciał gadać.I w tym problem Rozi. Ja będę dalej pomogac zwierzakom.Jest ich niestety tyle, że dla każdego wystarczy pola do działania. Odkrywałam na ulicy kolejnego psa.Zaciekawilo mnie czyj jest, bo zawsze jak idę do sklepu to biega po ulicy naszej.Pies z obroża , dałam mu karmę, patrzył zdziwiony.Ale jednak sąsiadka mówi,że owszem ona go karmi,ale pies się włóczy od Sylwestra i łazi już coraz dalej. I znowu coś trzeba będzie szukać pomocy.
-
Wybacz ,ale jak mam odbierać wpisy typu - pomyśl czasem, co piszesz albo wiolhelm myśli że fundacji spada manna z nieba.Teraz też -pomysl jak czuje się Tola.Ja nie mam 5 lat, żeby mnie pouczac.
-
Ze smutkiem przeczytałam Wasze wpisy świadczące o mojej niewiedzy, roszczeniowości, ignorancji dotyczących fundacji.Jestem na dogomanii wiele lat, wiem jak wszystko działa.Przez ten czas wydałam mnóstwo pieniędzy na zwierzęta, nie tylko na dogomanii.Byly sytuacje że samodzielnie opłacałam faktury, po 1000 zł, psów z mojej miejscowości.Nie mówię już o niezliczonych kotach, którym opłacałam sterylki,opłacałam sama hoteliki w Izbicy.Byly to koty moich sąsiadów, które przychodziły do mnie po pomoc, dlatego nie mogłam ich nigdzie ogłosić.Koty dokarmiam, dlatego u schyłku życia, białaczkowe, z raną, zawsze znajdowały schronienie. Dzialalam wiele na miau miau.Wielkrotnie walczyłam o życie podczas tych lat, ale nawet ze szpitala, nawet w bardzo ciężkich stanach i podczas tragedii nie zaniedbałam wpłat. Zaniedbuje je teraz i za to przepraszam. Jednak naprawdę nie trzeba mnie pouczać . dziękuję Gabi, która jako jedyna tego nie robiła. Postaram się pospłacać moje zaległości tutaj. I będę dalej działać ale nie tutaj.
-
Tak, wpłacałam 1 procent dla ZEA.
-
Nie wiem z kim rozmawiałam na mesangerze.Ktos napisal żebym zgłosila do gminy. Jakiej konkretnie pomocy? Wspólnego znalezienia rozwiązania. Nikt nie był zainteresowany rozmową ze mną. Pomoc polega na wstawieniu postu że szukamy DT dla suczki. Skąd wiadomo że to suczka? Ja pisałam że płochliwy pies, płeć nieznana. Mokre jest 5 km od Zamościa. Ktoś mógł podjechać i chociaż sprawdzić czy to faktycznie suczka czy pies i czy są w ogóle możliwości złapania jej.Dla mnie ten pies/ suczka jest zdziczały lub megaprzestraszony i nie będę pytać nikogo o DT, jeśli nie wiem z czym mam do czynienia. Oczekiwałam że ktoś przyjedzie ocenić sytuację, może nakarmić psinę? Ja też tam nie mieszkam, jeżdżę w weekendy zostawiać jedzenie. Nikt się mnie nawet nie spytał, czy pies dalej jest.
-
Super że istnieją takie fundacje jak Zea,które opłacają faktury.Ale ja osobiście się zawiodłam na Was.Jesli jedyna formą pomocy dla psa, jest napisanie mi żebym zgłosiła do schroniska, to ja odpadam z pomocy takiej fundacji.A pies się błąka od miesiąca i coraz bardziej dziczeje.
-
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
wiolhelm170 replied to elik's topic in Już w nowym domu
A jednak jesteś niegrzeczna.Dlaczego nic? Co Twoim zdaniem mialam zrobić?może przeniesiemy się na PW, bo w sumie zaśmiecamy tu wątek. -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
wiolhelm170 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Nie, a po co?skoro pies jest nieuchwytny -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
wiolhelm170 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Tak, ja -
Natka już w swoim super domu, takim jaki jej obiecaliśmy :) Natka, skrzywdzona przez ludzi i los, nie wiadomo jak długo czekała ze złamana łapką na pomoc, na ulgę w bólu. Już jest w hotelu, gdzie czeka na operację łapki. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
wiolhelm170 replied to elik's topic in Już w nowym domu
A są takie psy, które w ogóle nikogo nie interesują np. suczka z Mokrego, 5 km od Zamościa. -
On nie wygląda na labradora wcale tylko ktoś komu przesłałam post tak napisał.
-
-
Koło mojej szkoły od tygodnia błąka się pies.Nie wiem czy pies czy suczka, czy młody, czy stary.Batdzo mi go szkoda, ucieka szczekając.Zostawiam mu jedzenie, tyle mogę.
-
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
wiolhelm170 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Nie mogę być Dt ale mogę się dołożyć do hoteliku.