asiak_kasia Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 [quote name='Dardamell']asiak_kasia, rozważania nad agresją całkiem fajne są. I nie powiedziałabym, że "nie w tym rzecz", lecz "nie w tym przypadku". Ten pies powinien zostać uśpiony. Bez zadawania pytań i szukania przyczyny. Ale ja nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze pies agresywny jest niezrównoważony. Agresja wpisana jest w gatunek i koniec. Nienormalna to jest nadmierna agresja, która nie ma jasnych przyczyn. E no to się zgadzamy w pełni ;) uroki słowa pisanego. Mi dokładnie o to chodziło. Agresja jako taka jest nie jest niczym absurdalnym w temacie psów i każdy kto temu zaprzecza się mocno myli (i tu podawałam za przykład rasy z agresją wpisana we wzorzec), bo tak jak sama zauważyłaś zachowania agresywne to nie tylko wyjazd z mordą do innego psa. Skala zachowań, które tak de facto z behawioralnego punktu widzenia są zachowaniami agresywnymi jest dużo większa niż się uważa tak potocznie. I niekoniecznie agresja sama w sobie jest zła, ale właśnie kierunek w którym występuje jej natężenie itd, to już może przechylić szalę z "normalny" na "pierdzielnięty" :diabloti: I mi tutaj o to chodziło właśnie, że dominujący samiec, który niekoniecznie toleruje inne samce na swoim terenie-potocznie jest agresywny, ale ta agresja ma dość oczywiste podłoże. I ten sam pies na neutralnym terenie, może nie będzie się bawił, ale nie będzie tez tej agresji wykazywał. A pies, który poza swoim terytorium, atakuje szczeniaka...no cóż. Jak dla mnie nigdy zrównoważony nie będzie. I sory PP ale z tego co piszesz to Twój pies do normalnych nie należy :diabloti: W kontekście takim, że owszem, może nie morduje każdego psa i może więcej w tym dominacji czy kozaczenia niż agresji, ale zrównoważonym pieskim to ja bym go nie nazwała ;) Serio, mnie to jakoś szczególnie nie boli, jak ktoś mi mówi, że mam walniętego psa, no mam, kurde nie wszystko da się wypracować od ręki, nie każde zachowanie można wyeliminować w krótkim czasie, i nie uważam, żeby to był powód do wstydu. Szczególnie, że każdy popełnia błędy w wychowaniu psa (poza możne osobami z dogu-które są idealne do bólu :eviltong:) A w temacie agresji kto mi poleci jakas fajną ksiązkę? (bo chyba przeczytałam wszystko, ale może ktoś coś czego jeszcze nie miałam w rękach?):cool3: Quote
czi_czi Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Jak pies jest niezrównoważony to raczej zrównoważonego się z niego nie zrobi :) można nauczyc go pewnych zachowań, reakcji ale nigdy nie będzie to pies, którego bez oporów będzie mozna spuscic na chwile z oka. Ja na przyklad nie boje sie ze moja bulterierka uszkodzi innego psa, nie mam serca w gardle jak leci w nasza strone szczeniak bo mądra z niej laska i umie się odpowiednio zachować. Natomiast z Oszołomem nie jest tak kolorowo i mimo wypracowania wielu zachowan, nauczenia sie w jakich sytuacjach może fazować dalej nie nazwałabym go normalnym psem i nigdy go takim nie nazwe. W końcu jaki dominujący lękliwy samiec może być zrównoważony? Moze byc nauczony odpowiedniego zachowywania sie, kontrolowany przeze mnie ale zrownowazony? :shake: Pies albo jest zrównoważony albo nie jest- tyle w temacie moim zdaniem. Quote
Pani Profesor Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 asiak_kasia napisał(a): I sory PP ale z tego co piszesz to Twój pies do normalnych nie należy :diabloti: W kontekście takim, że owszem, może nie morduje każdego psa i może więcej w tym dominacji czy kozaczenia niż agresji, ale zrównoważonym pieskim to ja bym go nie nazwała ;) ok, w takim razie się zgadzam ;) słówko "nienormalny" bardziej mi pasowało do psa, który ma realnie zaburzenia w mózgu i np. podczas głaskania rzuca się na właściciela bez powodu, nie mówię, że jest zrównoważony, ale te "nienormalny" zabrzmiało mi mocno na wyrost w kontekście tego, że nie lubi szczyli :) jeśli taką przyjmujecie nomenklaturę, to się zgadzam - jest walnięty :cool3: (ale, rzecz jasna, panuję nad nim, bez obaw) Quote
ailema Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Moja tez nie lubi szczeniakow ...ogolnie irytuja ja psy ktore podlatuja i ja podgryzaja a szczeniaki tak robia ...pies ma prawo nie chciec kontaktow ..moja warczy nigdy nie zdazylo sie jej ugrysc szczeniaka .A dziecko ostrzegawczo chycila ,a raz rzucila sie na niego z zebami byla na smyczy ( gowniarz ja kopal a drugim razem stanol specjalnie na lape ) gdy siostrzenica przez przypadek spadla na nia itp to pies sie wycofuje Uwazam tez ze z tamtym psem cos jest nie tak ...... i napewno to nie wina samego zwierzaka tylko "wlasciciela " .(niestety pies poniesie za to konsekwencje )Tez nie moge sie zgodzic z tym ze pies nie powinien zatakowac na wlasnym terenie ,a psy strozujace sa wszystkie psychicne ?? Bez przesady ..... brak polskich znakow Quote
Dardamell Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 czi_czi, ja nigdzie nie napisałam, że normalny pies poturbuje szczeniaka. Odniosłam się natomiast do Twojego niezgrabnego porównania z reakcją dorosłego na dzieci. Przeczytaj jeszcze raz co napisałam o agresji i nielubieniu szczeniąt. asiak_kasia, mój pies nie jest nienormalny, nie jest też pierdzielnięty, mój pies jest mocno porąbany. Nigdy nie miałam oporów aby to głośno powiedzieć, i nigdy mi to jakoś nie rpzeszkadzało. Znajomi jak do nas przychodzą, to jest jak w banku, że przynajmniej raz padnie stwierdzenie "ale ten pies jest pop****lony". Bo jest, I nikt z tego tajemnicy nie robi. A Co już czytałaś? Quote
asiak_kasia Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Dardamell napisał(a): asiak_kasia, mój pies nie jest nienormalny, nie jest też pierdzielnięty, mój pies jest mocno porąbany. Nigdy nie miałam oporów aby to głośno powiedzieć, i nigdy mi to jakoś nie rpzeszkadzało. Znajomi jak do nas przychodzą, to jest jak w banku, że przynajmniej raz padnie stwierdzenie "ale ten pies jest pop****lony". Bo jest, I nikt z tego tajemnicy nie robi. A Co już czytałaś? No moj Rotek tez nigdy nie był dla mnie psem normalnym- w sumie zaden z moich psów nie jest normalny mają odchyły na różnych płaszczyznach :diabloti: Takich naprawdę zrównoważonych psów znam dosłownie kilka :roll: a czytałam Joel Dehasse „Agresja u psów”, James O'Hare "Zachowanie agresywne u psów", poza tym gazyliard artykułów w necie dostępnych i chciała bym coś jeszcze co traktuje o agresji jako takiej, a nie tylko rozdział lub dwa ;) Quote
Dardamell Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 O'Heare'a są generalnie chyba 4 książki, ale tylko jedna wydana w Polsce. Są jeszcze o konkretnych rodzajach agresji, np. "Mine", ale żadna wydana w Polsce. Jak znasz angielski i masz kuuupę kasy to możesz poszukać na alledrogo. Quote
asiak_kasia Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Dardamell napisał(a):O'Heare'a są generalnie chyba 4 książki, ale tylko jedna wydana w Polsce. Są jeszcze o konkretnych rodzajach agresji, np. "Mine", ale żadna wydana w Polsce. Jak znasz angielski i masz kuuupę kasy to możesz poszukać na alledrogo. Będę grzebać i o ile cena mnie nie zabije to kupię :eviltong: a jak nie to trzeba szukać w szarej strefie :evil_lol: Dzięki. Quote
czi_czi Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Dardamell napisał(a):czi_czi, ja nigdzie nie napisałam, że normalny pies poturbuje szczeniaka. Odniosłam się natomiast do Twojego niezgrabnego porównania z reakcją dorosłego na dzieci. Przeczytaj jeszcze raz co napisałam o agresji i nielubieniu szczeniąt. proponuję żebyś jeszcze raz przeczytała a propos której wypowiedzi zadałam pytanie o reakcję człowieka na podbiegnięcie dziecka Quote
4Łapki Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 Ja mogę porównywać moją reakcję na dzieci z reakcją Viki na szczenięta. Zachowujemy się tak samo :diabloti: Ostatnio psi osesek obskakiwał ją, a ona stała nieruchomo i cierpliwie go znosiła, chociaż prawie na nią wsiadł. Starszemu psu podobnych gabarytów, jak ten szczeniak by pokazała, że sobie nie życzy, gdyby się tak zachowywał. Quote
maartaa_89 Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 A u mnie cała trójka ubóstwia szczeniaczki :) nie chciałabym mieć psa, który nie lubi szczeniąt, cieszę się że póki co taki mi się nie trafił :D przynajmniej nie łapię spiny jak komuś brzdąc zwieje gdy zobaczy moje stadko Quote
ulvhedinn Posted March 28, 2014 Posted March 28, 2014 [quote name='zmierzchnica']Moja Chibi nie lubi szczeniąt i pogoni takowego, jak podlezie. Wyskoczy z rykiem, przygwoździ delikwenta do ziemi, aż ten się nauczy, że ma jej nie ruszać. To nie jest tak, że psy mają kochać szczeniaki, inaczej są nienormalne ;) Widzę jednak znaczną różnicę między potraktowaniem ostro szczeniaka, który podlazł do naszego psa i totalnie bez żadnych sygnałów uspokajających chce się witać czy bawić... A między wydostaniem się z ogrodzenia, dorwania szczeniaka i zabiciem go. W sumie nieważne, że to był szczeniak, to mógłby być dorosły york czy chihuahua. Sam fakt, że ten pies dorwał mniejszego i słabszego psa od siebie i postanowił go zabić, jest dla mnie wyraźnym sygnałem, że jest psychopatyczny :roll: To nie jest obrona terenu, to żądza mordu, nie wiem, może szukanie takiej makabrycznej rozrywki? Gdyby mogło być tak, że właściciele teraz się przerażą i zaczną maksymalnie kontrolować psa, wychodzić z nim w kagańcu, zainwestują w behawiorystę i szkolenie - to jeszcze ujdzie. Ale zapewne tak nie będzie. Jeśli nie będzie policji, mandatu, jakiejś bardzo konkretnej akcji - sytuacja nie ulegnie zmianie, a pies zabije kolejnego :shake: Frotek był agresywny wobec psów, także szczeniąt (choć te jednak ulgowo traktował), ale kurka wodna, gdyby zabił jakiegoś psa to bym się poważnie zastanawiała nad tym, czy warto go resocjalizować :roll: gojka - ja myślę, że jeśli pies iskra_wroc nie podchodzi sam do szczeniaka, to nie ona ma problem. Nawet, jeśli jej pies jest luzem. Jeśli pies pracuje z właścicielem i ignoruje otoczenie, a podłazi nieodwoływalny szczeniak - to raczej szczeniak ma problem i jego bezmózgi właściciel. Znam właścicieli, którzy mając szczyla, pchają się na inne psy, żeby się przywitał - nie toleruję tego i uważam, że żaden pies nie musi tego tolerować, jeżeli sam nie wywołuje interakcji. Oczywiście, mówię o przypadku, gdy nasz pies opieprzy szczeniaka czy przygwoździ go do ziemi, jeżeli ten jest bardzo namolny. Nie dziwi mnie, że moja 15 kg Chibi wścieknie się na 20 kg szczyla, który chce się "z nią", a raczej nią, bawić. Wiadomo, że jeżeli pies jest w stanie zabić innego psa, w tym szczeniaka, to sprawa ma się zupełnie inaczej, jak wyżej pisałam. I o to chodzi. Owszem, dorosły pies ma prawo szczeniaków nie lubić, i wcale nie musi być niemiły dopiero, kiedy szczenior jest namolny. Owszem, może pokazać niechęć do interakcji- w postaci ryku/zębów, a jeśli szczeniak nie zareaguje także w postaci przyciśnięcia, czy skarcenia zębami. I ABSOLUTNIE nie można o takim psie mówić, że jest niezrównoważony, czy nienormalny- więcej, o ile pies umie zachować odpowiednie opanowanie (tzn nie gryzie poważnie, a jedynie karci)- to jest to zachowanie wręcz pożądane, bo uczy szczeniaka słuchania psich sygnałów, oraz tego, gdzie jest granica grzecznego zachowania wobec innych ;) Poważne uszkodzenie, czy zabicie szczeniaka, czy innego psa jest już nienormalne, tyle, ze ciężko wnioskować jaka jest przyczyna. Bo że wina leży po stronie właścicieli to jasne, jaki pies by nie był ma być zabezpieczony i tyle. Natomiast czemu ten pies się tak zachował.. może być i tak, że to była np agresja łowcza, ona szczeniaka wogóle nie potraktował jak szczeniaka, jak dziecko- tylko jak zdobycz (czasem niektóre duże psy tak reagują też na mikropieski). Tak samo jak potraktował by zajączka, czy ptaszka. "Kozaczenia" do psów słabszych i równych przy jednoczesnym unikaniu konfrontacji z silniejszymi, to bym nie nazwała niezrównoważeniem, tylko zdrowym instynktem samozachowawczym (żartuję) :evil_lol: Tak naprawdę sporo psów ma mniejsze lub większe problemy, wynikające zazwyczaj z działań właściciela, braków w socjalizacji, nienormalnych w sumie warunków w jakich żyją współcześnie psy itd- naprawdę "rąbnięte" (w sensie nienormalne, psychopatyczne itp) psy zdarzają się na szczęście rzadko. A sucz Iskry znam osobiście dość dobrze i aczkolwiek potwierdzam, z lekka ma poprzestawiane pod kopułką, to jeden z najbardziej posłusznych i "opanowanych przez właściciela" psów jakie znam ;) oby wszystkie były takie ;) (albo właściwie wszyscy ludzie). Quote
rudamaruda Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Cały czas myślę o tym co napisała czi_czi i nie wiem, jak NIEWYCHOWANYM, NIEZRESOCJALIZOWANYM psemmusi być taki, który zabija szczeniaka. Miałam kilka psów, różnych ras (dobermana, owczarki, kundelki,pudelki, mix jamnika szorstkowłosego z ojcem n-n, labradora) i żaden nie był agresywny do szczeniaków. Owszem, warkną/ szczekną ale nic nie zrobił. W ostatnim czasie kiedy mieszkałam w PL miałam owczarka niemieckiego i mix jamnika z n-n. Z sąsiadami mieliśmy jedno duże podwórko gdzie było kilka psów, szczeniaki też i były to różne rasy, ale wychodząc na dwór z moimi, nie bałam się, że zabiją psa który ma 20cm a moje jednak były większe, szczególnie owczarek. Drugi, ten mix, był strasznie energiczny i spuszczony ze smyczy przychodził wtedy, gdy się zmęczył, ale nie bałam się, że coś zrobi innemu psu. Teraz, od tygodnia, mam jakiegoś mieszańca, kundelka, podobnego nieco do labradora, nieco do owczarka niemieckiego krótkowłosego, trochę do Jack Russell Terier, bez wskazań na jedną konkretną rasę, po prostu tak mi się kojarzy :) i kiedy go dostałam był kompletnie nie wychowany, nie nauczony niczego (pomińmy fakt, że ma już 5miesiecy) ale od pierwszego dnia zaczęliśmy pracę z nim, uczy się.jak chodzić na smyczy itp. Na każdym spacerze przechodzimy w różnych miejscach, często tam, gdzie są duże, rasowe psy, które zmiotły by mojego, ale nic takiego się nie dzieje. Psy się obwąchają, my pogadamy z właścicielami i tyle. Mogłabym powiedzieć, że to mój Bruno skacze do nich, szczeka, szarpie się, ale jest to tylko kwestią tego, że wcześniej nieobcował z innymi psami. Wczoraj np. Sąsiadka go zobaczyła, zaczęła się zachwycać jaki on jest "süß, schöne" i postawiła obok swego yorka, Bruno na początku panikował a później biegali razem po klatce jak dwa wariaty... :) Stąd też uważam, że nie ma psów głupich, niezrównoważonych, ale są psy, które pewnych zasad się nie nauczyły. I nie chodzi o to, że nie lubi szczeniaków i pokażą im miejsce w szeregu, ale właśnie o takie zachowanie, jakie opisała czi_czi. Pies , który zabija szczeniaka, który nie porusza się nawet po jego terenie, ma wg. Mnie spaczoną psychikę... A jest to winą właściciela, który mu na takie zachowanie pozwolił. Quote
Beatrx Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 rudamaruda napisał(a):. Teraz, od tygodnia, mam jakiegoś mieszańca, kundelka, podobnego nieco do labradora, nieco do owczarka niemieckiego krótkowłosego, trochę do Jack Russell Terier, a możesz wrzucić jego foto? o ile mixa labek - ONek mogę sobie wyobrazić, to dolanie do tego JRT jest nie na moją głowę:cool3: Quote
rudamaruda Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 To są tylko moje skojarzenia z tymi psami, np. Mój narzeczony twierdzi, że nic nie ma z tym wspólnego :) także jest to taki po prostu naciągane :) ale jak będę miala dostęp do komputera to wrzuce zdj. Może Wy będziecie mieli jeszcze jakieś skojarzenia :) Quote
Martens Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Pies może być normalny i nie lubić szczeniaków, szczególnie obcych. Szczeniaki często zachowują się dość obcesowo (szczególnie w odczuciu co wrażliwszych na tym punkcie psów), i nie ma nic nienormalnego w tym, że taki szczeniak zostanie sprowadzony do parteru i będzie mu w ten sposób po psiemu wytłumaczone, że nowo poznanemu pieskowi nie skaczemy na głowę i nie wtykamy łapy w oko. Tyle, że jest ogromna różnica, między sprowadzeniem rozbisurmanionego malucha do parteru, a zagryzieniem go na śmierć, bo szedł ulicą :roll: Inna grupa to psy, które ogólnie mają słaby socjal z innymi psami, a przy tym problemy z agresją; dla takich psów szczeniak to pies jak każdy inny i niekoniecznie dają mu taryfę ulgową. Czasem taka agresja ma u podstaw zwyczajnie instynkt łowiecki; dla kiepsko zsocjalizowanego psa z dużym popędem do zabijania np. gryzoni szczeniak yorka nie będzie młodym osobnikiem jego gatunku, tylko będzie traktowany jako cel typu mysz, szczur, wrona. To już są psy problematyczne, tyle że one niekoniecznie są problematyczne same z siebie, a bardziej wskutek zaniedba człowieka i takich a nie innych doświadczeń. Istnieje też teoria mówiąca, że niektóre suki posiadają atawizm z czasów dzikich przodków, który każe im traktować obce szczeniaki jako konkurencję dla swojego (także potencjalnego) potomstwa. Te same suki mogą być super matkami, super dogadywać się z innymi psami, a na obce szczenięta, szczególnie na swoim terytorium, reagować z równą niechęcią co reagowałyby przykładowo w cieczce na sukę konkurentkę ;) Historia zna nawet przypadki zagryzienia szczeniaków jednej suki przez drugą; jak dobrze pamiętam chodziło o północniaki, nie pamiętam którą konkretnie rasę. U dzikich psowatych nierzadko zdarza się do dziś, że w momencie kiedy w stadzie urodzą się dwa mioty, a mało jest żarcia, jeden miot zostaje zagryziony i zjedzony, często przez matkę drugiego. Cóż, z punktu widzenia praw natury jest to sytuacja normalna - dla nas etycznie niekoniecznie ;) To tak dla rozwinięcia stwierdzenia, że "pies, który zagryza szczeniaka na pewno jest nienormalny" ;) bo i od tego są wyjątki. Quote
Klingos Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Nas dzisiaj obszczekał lhasa apso i doberman, pomimo tego, że obok dobermana właściciel prowadził innego szczeniaka. Więc może jednak coś jest w tym atawizmie. :P Quote
zmierzchnica Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 [quote name='Martens']Pies może być normalny i nie lubić szczeniaków, szczególnie obcych. Szczeniaki często zachowują się dość obcesowo (szczególnie w odczuciu co wrażliwszych na tym punkcie psów), i nie ma nic nienormalnego w tym, że taki szczeniak zostanie sprowadzony do parteru i będzie mu w ten sposób po psiemu wytłumaczone, że nowo poznanemu pieskowi nie skaczemy na głowę i nie wtykamy łapy w oko. Tyle, że jest ogromna różnica, między sprowadzeniem rozbisurmanionego malucha do parteru, a zagryzieniem go na śmierć, bo szedł ulicą :roll: Inna grupa to psy, które ogólnie mają słaby socjal z innymi psami, a przy tym problemy z agresją; dla takich psów szczeniak to pies jak każdy inny i niekoniecznie dają mu taryfę ulgową. Czasem taka agresja ma u podstaw zwyczajnie instynkt łowiecki; dla kiepsko zsocjalizowanego psa z dużym popędem do zabijania np. gryzoni szczeniak yorka nie będzie młodym osobnikiem jego gatunku, tylko będzie traktowany jako cel typu mysz, szczur, wrona. To już są psy problematyczne, tyle że one niekoniecznie są problematyczne same z siebie, a bardziej wskutek zaniedba człowieka i takich a nie innych doświadczeń. Istnieje też teoria mówiąca, że niektóre suki posiadają atawizm z czasów dzikich przodków, który każe im traktować obce szczeniaki jako konkurencję dla swojego (także potencjalnego) potomstwa. Te same suki mogą być super matkami, super dogadywać się z innymi psami, a na obce szczenięta, szczególnie na swoim terytorium, reagować z równą niechęcią co reagowałyby przykładowo w cieczce na sukę konkurentkę ;) Historia zna nawet przypadki zagryzienia szczeniaków jednej suki przez drugą; jak dobrze pamiętam chodziło o północniaki, nie pamiętam którą konkretnie rasę. U dzikich psowatych nierzadko zdarza się do dziś, że w momencie kiedy w stadzie urodzą się dwa mioty, a mało jest żarcia, jeden miot zostaje zagryziony i zjedzony, często przez matkę drugiego. Cóż, z punktu widzenia praw natury jest to sytuacja normalna - dla nas etycznie niekoniecznie ;) To tak dla rozwinięcia stwierdzenia, że "pies, który zagryza szczeniaka na pewno jest nienormalny" ;) bo i od tego są wyjątki. Mi się wydaje, że właściciele o wiele zbyt często zapominają, że psy są zwierzętami, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Często na spotkaniach szkoleniowych, jakichś seminariach, spotykam towarzystwo goldenowo-labradorowo-borderowe. I średnio to lubię - wystarczy, że jeden pies warknie na drugiego, pokaże zęby, wyskoczy karcąco i zapada niezręczna cisza, a ów pies-"agresor" jest postrzegany jako potencjalnie niebezpieczny. Halo, zebraliśmy grupę obcych sobie psów na bardzo małym terenie, sami jesteśmy nieco zestresowani sytuacją - to przecież nic nowego, że z powodu napięcia mogą się zdarzyć różne wyskoki. Byle właściciele kontrolowali psy, ale nie muszą się bawić i kochać niczym rodzina :roll: Nie wiem jak wy, ale ja tak średnio wierzę w "niewinną" zabawę grupy psów. Dwa psy mogą się jeszcze bawić na równych zasadach, ale jeżeli dopuści się do szalonej zabawy stadka psów, zwykle polega ona na gonieniu jednego z nich. I ten goniony wcale nie jest zachwycony. W moim stadzie takim "jeleniem" jest Frotek i zabawa przybiera taki obrót, że suczki za nim pędzą, on ucieka, Hera go łapie za sierść na szyi, Chibi usiłuje go złapać za tyłek, a Luka gania i podgryza... Dlatego ja im nie pozwalam na takie zupełnie niekontrolowane zabawy, mimo że Frotek nieraz sam je inicjuje, to wolę psy zawołać i zająć lataniem za piłką. Najbardziej nie lubię "doświadczonych" i "pełnych wiedzy" właścicieli, zwykle już starsze osoby, które mają młode psy. Podbiega pędem do moich suk rodezjanka w wieku szczenięcym, tak na oko trzy razy większa od Chibi, bez CSów zupełnie, heja na moje psy. Oberwało jej się :diabloti: Oburzenie, łapanie tamtej suki, bo jak moja mogła ją tak, kiedy ona taka miła.. Tylko że takie osoby nieraz są "autorytetami" w jakiejś niewielkiej grupie właścicieli psów, opowiadają o tym i w tym momencie Chibi jest postrzegana jako "nieopanowana" i takie tam. Nie jest to miłe, bo akurat Chibi to wzór cnót wszelakich, psi savoir vivre ma w jednym pazurku i pięknie CSuje, a na spacerach sama omija psy po łuku... Za to brak poszanowania etykiety u innych psów tępi niemiłosiernie :evil_lol: Lubię obserwować jak tymczasowicze uczą się przy niej manier ;) Pewne takie mity, jak to, że każdy pies musi lubić szczeniaki, brak wiedzy na temat zachowań psów, tylko uogólnienia wysnute na podstawie "pozytywnych podręczników" często prowadzą do nieporozumień i niesprawiedliwej oceny psów, które po prostu nieco bardziej szanują swoją przestrzeń osobistą. Quote
sleepingbyday Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 zmierzchnica, ulv, macie wielką rację. bardzo mało psów umie porządnie cs-ować więc inne niemiło reaguja na podbieganie od frontu (skądinąd często bez złych intencji, tylko pewnie jak były szczeniakami, dorosłe psy nie mialy okazji ich uczyć) i tego typu psie chamstwa ;-). i potem jest opinia, że psy agresywne. Quote
Pani Profesor Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 mój sam CS-uje pięknie, odkąd dowiedziałam się, co to za sygnały i jak wyglądają, to łapię w lot - gorzej, że on sobie raczej nic nie robi z CS-ów "przeciwnika", wręcz odwrotnie - jeśli pies się płaszczy, wywala, pełznie po ziemi, daje mu znaki - 'nie szukam zwady' - to się do takiego uczepia najbardziej.. Quote
rudamaruda Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 To ja tak odbiegając od tematu - idę dziś z moim psem na spacerze, na chodniku jakaś kobieta, lat nie więcej niż 30, puszcza swoje dwa wielkie psy, każdy na oko jakieś 45 kg i dość duże. Pominmy fakt, że ruchliwa ulica, ludzie. Psy zerwały się w moim kierunku, warczą, szczekają, i nie pozwalają mi przejść. Mówię do tej kobiety żeby je zabrała a ta zero reakcji. Tylko "koooooommmm" a psy mają ją w d... Na koniec stwierdziła, żebym to ja zabrała psa i jej wtedy odejdą. No ręce mi opadły. Quote
Vailet Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 ale przepraszam gdzie ty masz tego psa zabrać? :lol: Quote
fattyciak Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Nie takie chamstwo psiarza, ale Pani na mnie buzię otworzyła :P Sezon cieczkowy, mój pies rozkojarzony, roztrzepany, a i nie tylko on, podczas spaceru przyłączył sie do nas Beagle który najwidoczniej wyszedł " na dziewczynki" bo rozkojarzony i zaśliniony jak mój ;) Znaczną trasę spaceru przeszedł z nami, aż wreszcie stwierdził, że przejdzie sobie przez ulicę w najmniej odpowiednim momencie, przyprawiając mnie o dupościsk i krzyk, ale na szczęście kierowca wyhamował... niemniej z chodnika po drugiej stronie ulicy rozległ się krzyk, że jestem idiotką, ze nienormalna, nieodpowiedzialna i , ze psa się na smyczy trzyma :P Nie spodziewałam się takiego ataku, po chwili dopiero się otrząsnęłam, wskazałam na swojego usmyczowionego i zawołałam, że tamten nie mój.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.