Jump to content
Dogomania

fattyciak

Members
  • Content Count

    353
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

18 Good

About fattyciak

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    podkarpacie
  • Interests
    szczury,kynologia

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Rozumiem aspekt emocjonalny którym kierujesz się PakoPako, ale rozumiem i aspekt hodowlany jaki został tutaj poruszony. Faktycznie, drogi ten pet. Inwestując w psa, z widokami na przyszłość hodowlaną, a otrzymując zwierzaka chorego, jakby nie patrzeć niezgodnego z umową też bym miała zastrzeżenia. Spore. Oczywiście co innego gdy wiem co jest grane, i decyduję się na psa z wadą świadomie i nie za cenę "pełnowartościowego*" szczeniaka, a co innego gdy wyskakuje taka niespodzianka. Proponuję emocje na bok - nie tego tyczy temat i obarczanie winą nikomu nie pomoże, w tym psu.
  2. Od dni 11 mam sunię . Sunia chyba się zadomowiła, bo dotychczasowy anioł zaczyna pokazywać rogi. Nasza znajomość zaczęła się od tego, że złapała mnie za łydkę ;) Od pani z przytuliska wiem, że wcześniej miał miejsce podobny incydent, ale w obu przypadkach w pobliżu były jej szczenięta wiec zrzucono to na karb obrony młodych. Okazuje się jednak, że to nie o młode chodzi - to zachodząca od tyłu szczypawka. Wczoraj ktoś przyszedł do domu, ona krajem, boczkiem, od tyłu, bez ostrzeżenia i hyc, za łydkę. Skarciłam, ale nie odniosło skutku, bo kwadrans później dokonała jeszcze 2 prób
  3. Delikwent łapki ma następujące Taka uroda? Czy niedżwiedzia łapa? Czy będzie mu to później przeszkadzać? Można go jakoś wspomóc suplementami?
  4. biedrona, współczuję. Ja uśpiłam pieska w niedzielę. Aż do tamtego dnia nie byliśmy pewni, że "to już"
  5. 29 lipca zakończyła się Gizmosiowa egzystencja. Musieliśmy mu pomóc odejść. Nie byliśmy pewni, że "to już" aż do tamtego dnia. Bałam się, że nie będzie miał lekkiej śmierci. Wet ocenił, że byłaby to kwestia 2-3 dni i że i tak jest przeciągnięty... ale jeszcze dzień wcześniej piesek mimo ze słaby, miał dobry humor. Chciałabym go zapamiętać takiego, sprzed choroby
  6. Rozumiem. W takim razie szukam dla moich rodziców, tam prawie zawsze ktoś w domu jest. Będę go codziennie "wypożyczać" na spacer.
  7. Od razu nakreślę sytuację - całe życie jestem blokersem ;) I zawsze pies w mieszkaniu był - najpierw chow-chow, do niedawna tibby, więc uroki życia z psem pod blokowym dachem nie są mi obce. Chodzi o to, że zmienił się kontekst, mianowicie: tamte pieski były w mieszkaniu rodzinnym czyli rotacja spacerów(rano tata, w południe ja) + prawie zawsze ktoś w domu był, psy zostawały same naprawdę sporadycznie. Charlie, chowek miał to w doopie, natomiast Gizmoś przejawiał lęk separacyjny specyficzny, bo obowiazujacy od godziny 12. Wcześniej mogliśmy znikać wszyscy wraz, ale po godzinie 12 był to powód
  8. żeby ktoś na mnie TOZ nasłał ? ;) Pies wpieprzany przez nowotwór nie wygląda dobrze. Nie chcę go takim pamiętać :( W kwietniu tamtego roku Giź przeszedł operację usunięcia guza przy odbycie, nie mógł się totalnie pozbierać po tym- coś było nie tak. Przez 2 miesiace jeździliśmy z nim prawie codziennie na zastrzyki, i kroplówki, dopiero młodszą stażem wetkę cos tknęło i osłuchała psa. Wetka która nas prowadziła, wcześniej zwróciła uwagę na szmery w sercu, a ta druga na nie tyle szmery co to, że serce jest po prawej stronie. Zdjęcie RTG ukazało, że guz zajmuje całą klatkę piersiową
  9. Mały twardziel zadziwia wszystkich - wciąż z nami jest.
  10. Proszę, nie czepiajcie się nazewnictwa - wszak już wiadomo o psa w jakim typie chodzi- nie każdy jest tak oblatany w psich rasach. Ktoś tu przyszedł być może po pomoc, a nie po dyskusję. Szkoda, żeby berni kisił się w mieszkaniu. Do autorki tematu: więcej informacji o psie(charakter, jakie choroby przeszedł, czego wymaga, gdzie jest- miasto województwo) i zdjęcie psiaka będą pomocne.
  11. rodzice, parasole sa mega! bolsbokser, super :) Ja się przerzuciłam na malowanie twarzy +znalazlam czym mi kolorować najwygodniej: promarkerami. Szybko, przyjemnie ipiekne kolory inne prace tutaj: http://fattyciak.deviantart.com/gallery/
  12. Powoli się kończy era Gizmosia- czuje sie dobrze, ale niknie w oczach. Jest ciężko.
  13. Widzieliście serię H&M - gadżety dla domu? Zakochałam się w talerzachz żukami i aż wyciągnęła lata nie używane pastele olejne(które 2 dni temu chciałam wywalić) i : Dobrze, że nie wyrzuciłam, już zapomniałam jak przyjemnie sie nimi maluje! :)
  14. Nie mam porównania na "wlasnej skórze" (nie miałam na własnośc innej rasy tyb, jedyne co to spotykałam na spacerach, rozmawialam z właścicielami) ale wspomnę pewną wizytę u weterynarza : weterynarz obczaiwszy iż Gizmo to spaniel tybetański, polecił go mocno przytrzymać bo z tymi tybetańskimi maleństwami (miał na myśli Lhasę i Shih tzu) miewał już przygody bolesne i ze strasznie toto charakterne - ale nie Giź! ;) Względem ludzi jest bardzo, bardzo grzeczny. Na stole u weta to już całkiem - można z nim zrobić wszystko i laknie pocieszenia, nawet od weta co go kłuje w tyłek :P Bywa, że te ty
  15. rodzice, świetnie! Czy widziałaś: http://reincarnationsdotcom.deviantart.com/gallery/ oni sie zajmują takimi rzeczami, swojego czasu chciałam spróbować ale nie mam miejsca i czasu :(
×
×
  • Create New...