Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Content Count

    2,333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Pani Profesor last won the day on July 9 2014

Pani Profesor had the most liked content!

3 Followers

About Pani Profesor

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

1,000 profile views
  1. Pani Profesor

    Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.

    Fabian,bo ja już dla Ciebie przyszykowałam powitalne wierszydło... :siara:
  2. Pani Profesor

    Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

    Wychowywanie obcych psów to żaden nasz obowiązek, ale u mnie też czasem wyskakują akcje pt. "zrób coś wbrew sobie", wczoraj mój kundel (w pocie czoła od półtora roku socjalizowany, karcony za wyskoki i uczony spokoju przy psach, pokazujący postępy) biegał sobie z psią koleżanką po łące, wszystko zajebiście, do momentu aż z naprzeciwka zaczął cwałować olbrzymi mix boksera i jakiegoś mastifa.   najpierw dotarł do suki mojej znajomej, która nie jest uległa, a przed nim wywaliła brzuch w sekundę, pies z jajami, postawa kozaka, wypięta klata, 50kg jak nic.    było kilka opcji - odwołać mojego psa, który żarł patyka kawałek dalej, biec w panice żeby zapiąć go na smycz albo drzeć się za właścicielem samca.   mój pies wyczaił, że nadchodzi boruta więc radośnie cwałował w moim kierunku, obok mnie stał bokser, wypiął klatę, najeżył się i...no cóż, zatitałam, poklaskałam, wyciągnęłam chrupka z saszetki, pies zmienił postawę, położył uszy, wypiął dupę, ucieszył się i spotkanie z moim przebiegło bezkonfliktowo, bo wpadł na boksa rozanielony, zadowolony i radośnie pokicały w cholerę.   jakby bokser się nie wyluzował, to byłaby chryja na 100%. właściciel był kilometr dalej, zanim przyszedł, to psy już zdążyły wywalić jęzory ze zmęczenia.
  3. Pani Profesor

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    mój gubi dużo futra, ale to, co wypadnie, to głównie koty, które można łatwo zebrać.   jak zamiatam, to później zbieram z końca miotły i niemal gotowe ;) a fakturę sierści ma jak szczotka do butelek, tylko miękka w dotyku, choć wygląda na ostrą ;)
  4. Pani Profesor

    Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)

    nie gadajcie o lidlu bo ja zapomniałam iść się bić o takie fajne spodnie tydzień temu  :madgo:  nienawidzę tłuczenia się i przepychania, ale może akurat nie cieszyłyby się zainteresowaniem... już za późno i tak  :nonono2:
  5. Pani Profesor

    Negra vel Kekła

      śmiesznie się to czyta jak się wie, że u nas ten etap już poszedł w niepamięć  :jumpie:  choć jajca były jeszcze większe, też zaliczyliśmy parę razy armagedon pt. "nie ma gdzie postawić nogi" albo "zrób krok, to się wypieprzysz na oleju".   u nas pomogła najprostsza metoda pt. "zastaw śmietnik krzesłem", Patryk się po paru próbach skapnął, że się nie dostanie do śmieci i koniec.  teraz można zapomnieć o zastawianiu a i tak nie rusza, ot, pozbył się nawyku i pozamiatane. 
  6. Pani Profesor

    Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)

    no nie mogę... nie wytrzymam, ten mop  :grin:  :grin:  :grin:  jakie zajebiste!    może faktycznie namocz Manię w płynie i niech froteruje podłogi  :megagrin:
  7. Pani Profesor

    PatBull

    agutka, to była właśnie histocytomia, czyli łagodna postać nowotworu skóry, taki guzek - nie wiadomo na jakim tle to rośnie, ot, podobno się zdarza. mam nie panikować, bo wyniki jednoznacznie świadczą o tym, że to nic złośliwego.     Patryk jest super, dziś dreptał luzem, wąchał kwiatki, wyczaił na horyzoncie amstaffa, burknął pod nosem, "Patryk, nie wolno" - i piesek drepcze przy nodze  :siara:     coś mu się we łbie poprzestawiało na dobre tory, ale faktycznie na smyczy jeszcze zdarzy mu się być chamem, szczególnie wobec małych psów. najbardziej nie lubi westów, yorków i innych kudłaczy, pekińczyk z osiedla to wróg nr 1.    goldeny, husky, labki i malamuty są na liście pt. "moje ukochane", mogę puszczać luzem bez kagańca w ciemno :D
  8. Pani Profesor

    Rico- łipet z daleka, z bliska kundel :D

    Rico ma mimikę jak Patryk, u nas też na hasło "A GDZIE TY Z TYM NIBY IDZIESZ?" jest natychmiastowy zwrot, uszy po sobie i mina "no dobra, dobra..." :D    tutaj mistrz: http://zmniejszacz.pl/zdjecie/181/1124405_WP_20141001_010.jpg :D
  9. Pani Profesor

    Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

    dziwisz się, że Cię wyzywał po usłyszeniu "wpie..lę ci, debilu"? 
  10. no i ja jak zwykle wyciągnę jedno sformułowanko... r z u t g l u t e m w d a l ... :megagrin:  piękne.   i powiem Wam jeszcze, że ja doświadczenia z psimi wybiegami mam dobre - może nie do końca z wydzielonymi wybiegami, bo takowych w okolicy nie mam, chodzi mi raczej o jakieś tam umownie "psie" polanki.   przychodzi psiarzy mnóstwo, niektórych widuję niemal codziennie, psy się znają w różnych konfiguracjach i dla mnie to jest bomba, bo z nieprzyjemnych są tylko dwa - collie, która zwyczajnie lubi mieć spokój, więc nie jest spuszczana i sobie drepcze przy pańskich nogach a podbiegaczom pokazuje zęby.   druga to prawdziwa potwora, mała, jadowita niby-foksterierka, która wściekle wgryza się w każdego napotkanego psa, łazi bez smyczy i zwyczajnie dostaje kopy, a właścicielka ochrzan - nie tylko ode mnie, chodzą już o niej słuchy wśród innych psiarzy, podpadła niejednokrotnie.    poza tym nie zdarzyło mi się, żeby ktoś wziął psychicznego psa na te polany, sukę z cieczką czy jakieś ogólnie niezrównoważone zwierzę. dla Patryka to super okazja do ucywilizowania się, wystarczy że w tłumie zna 2-3 psy i jest ok, poznaje każdego kolejnego spokojnie, a dzięki temu można te kolejne spotkać w innej konfiguracji i lista psich przyjaciół nam się ciągle rozszerza.   współczuję Wam spotykania durniów w takich miejscach, ja zawsze jakoś dobrze trafiam, jeśli są jakieś wpadki czy spięcia (Patryk zazwyczaj jest poniewierany przez duże, zabawowe samce) to właściciele zabierają, przepraszają, uspokajają. zero ciśnienia.      
  11. Pani Profesor

    Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)

    https://lh3.googleusercontent.com/-EEEptVH7T7s/VDqo-BV87TI/AAAAAAAABWw/o5z-rnw26yc/s512/DSC_2655.JPG 10/10  :loveu:  :grin:  :grin:  cudowne!
  12. Pani Profesor

    Rico- łipet z daleka, z bliska kundel :D

    ja wczoraj polazłam na jedno piwo, wróciłam o 4 rano...
  13. Pani Profesor

    Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.

    miesiąc w ciszy  :diabloti:   byłam dzisiaj u znajomej, której siostra ma nowe dzidzi - półroczny, prześliczny chłopczyk, który wydaje z siebie tak nieludzkie odgłosy, że daję słowo - nie wiem, jak matki to znoszą  :diabloti:  ja się chyba jednak nie nadaję  :diabloti:
  14. Pani Profesor

    Rico- łipet z daleka, z bliska kundel :D

      tak, ja zawsze piję z mlekiem i cukrem, pycha. kup raz, więcej nie wypijesz innej rozpuszczalnej :D
  15. Pani Profesor

    Rico- łipet z daleka, z bliska kundel :D

    ja też mam koleżankę, która była wegetarianką przez kilka lat, ale wróciła do mięsa, sama w zasadzie nie wie dlaczego. też miała paskudną, nieprzemyślaną dietę, jadła oczywiście ryby i efekt był jedynie taki, że przytyła z dychę, czego nie zrzuciła do tej pory.    znam za to jednego faceta, który jest witarianinem  :jumpie: i oprócz ścisłego weganizmu przestrzega też jedzenia wszystkiego na świeżo, żadnej obróbki - dopuszcza tylko wyciskanie soków i suszenie. gość jest chudy jak patyk ale szczęśliwy :D   ja chyba za bardzo lubię żarcie, żeby robić sobie jakieś wyrzeczenia... 
×