Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Content Count

    2,333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Pani Profesor last won the day on July 9 2014

Pani Profesor had the most liked content!

3 Followers

About Pani Profesor

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Recent Profile Visitors

964 profile views
  1. Pani Profesor

    Negra vel Kekła

    Trzymam kciuki za byczka, papierek przed narkozą faktycznie jest straszny, przerabiałam to dwukrotnie...no ale ryzyko jest, wiadomo. U nas było widmo nowotworu, Pat miał guza rosnącego w zastraszającym tempie, ale wyszło, że to nic groźnego - u Was też tak będzie ;) 
  2. Pani Profesor

    Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.

    Fabian,bo ja już dla Ciebie przyszykowałam powitalne wierszydło... :siara:
  3. Majkowska, a czemu go po prostu nie zamkniesz w tej klatce? Wiesz, standardowy trening klatkowy, wydłużanie czasu zamknięcia itd. - może faktycznie na starość coś się poprzestawiało w tym pointerzym łbie?   Pampersa nie zazdroszczę, jeżeli postanowi wyjść tymi drzwiami, którymi wszedł... pies haftujący kupą to już chyba nie na moje nerwy  :look3:
  4. Pani Profesor

    Lilo - pies mi przeznaczony

    stać, stać. ja miałam kiedyś obiekcje, teraz nie mam absolutnie.   barf jest tańszy od najtańszego żywienia najpodlejszym żarciem - takie chappi kosztuje z 3zł za puszkę, dla psa o masie 15kg trzeba dać takich z 2,5 dziennie.   wychodzi - powiedzmy - 7-8zł na dzień i to jest koszmarnie drogo, bo za 7-8zł mam kilogram zajebistego wołowego serca, które Patrykowi starczy na dwie doby :) (innym psom o tej masie pewnie na 3, ale mój dostaje zwiększoną dawkę bo wszystko pali i chodzi non-stop głodny).
  5. Pani Profesor

    Lilo - pies mi przeznaczony

    mój barfujący pies nie jadł kości z kurczaka od czterech dni, dziś zostawił mi na posłaniu prezent w postaci główki od kości, połkniętej parę dni temu... to dopiero mrozi krew w żyłach ;)
  6. Pani Profesor

    Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

    Wychowywanie obcych psów to żaden nasz obowiązek, ale u mnie też czasem wyskakują akcje pt. "zrób coś wbrew sobie", wczoraj mój kundel (w pocie czoła od półtora roku socjalizowany, karcony za wyskoki i uczony spokoju przy psach, pokazujący postępy) biegał sobie z psią koleżanką po łące, wszystko zajebiście, do momentu aż z naprzeciwka zaczął cwałować olbrzymi mix boksera i jakiegoś mastifa.   najpierw dotarł do suki mojej znajomej, która nie jest uległa, a przed nim wywaliła brzuch w sekundę, pies z jajami, postawa kozaka, wypięta klata, 50kg jak nic.    było kilka opcji - odwołać mojego psa, który żarł patyka kawałek dalej, biec w panice żeby zapiąć go na smycz albo drzeć się za właścicielem samca.   mój pies wyczaił, że nadchodzi boruta więc radośnie cwałował w moim kierunku, obok mnie stał bokser, wypiął klatę, najeżył się i...no cóż, zatitałam, poklaskałam, wyciągnęłam chrupka z saszetki, pies zmienił postawę, położył uszy, wypiął dupę, ucieszył się i spotkanie z moim przebiegło bezkonfliktowo, bo wpadł na boksa rozanielony, zadowolony i radośnie pokicały w cholerę.   jakby bokser się nie wyluzował, to byłaby chryja na 100%. właściciel był kilometr dalej, zanim przyszedł, to psy już zdążyły wywalić jęzory ze zmęczenia.
  7. Pani Profesor

    PatBull

    cześć, melduję odwyk od dogo, nie mam czasu absolutnie NA NIC, do wyboru mam klepanie postów, albo zadbanie o psa w tych krótkich momentach kiedy nic nie robię;) ogarnę nawał pracy i wracam!
  8. Hej W końcu po remontach na dogo zmobilizowałam się do ponownego utworzenia Loterii gdzie za 5zł można wygrać Portret swojego Pupila :) wejdź zobacz :) w 1 poście są też linki do dwóch innych bazarków z wszystkimi (chyba jakie są) psimi akcesoriami :) SERDECZNIE ZAPRASZAM jeśli nie chcesz/nie możesz nic kupić to chociaż zaglądaj do nas i posyłaj dalej w świat :) pozdrawiam, Magda p.s przepraszam jeśli sobie nie życzysz tego typu wiadomości :) Link do loterii jest w moim podpisie :)

  9. Pani Profesor

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    mój gubi dużo futra, ale to, co wypadnie, to głównie koty, które można łatwo zebrać.   jak zamiatam, to później zbieram z końca miotły i niemal gotowe ;) a fakturę sierści ma jak szczotka do butelek, tylko miękka w dotyku, choć wygląda na ostrą ;)
  10. Pani Profesor

    dubel

    usuwać 130 stron postów przez przepychankę - skądinąd - prywatną? szkoda zachodu, ogólnie szkoda.
  11. Pani Profesor

    Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)

    nie gadajcie o lidlu bo ja zapomniałam iść się bić o takie fajne spodnie tydzień temu  :madgo:  nienawidzę tłuczenia się i przepychania, ale może akurat nie cieszyłyby się zainteresowaniem... już za późno i tak  :nonono2:
  12. Pani Profesor

    Negra vel Kekła

      śmiesznie się to czyta jak się wie, że u nas ten etap już poszedł w niepamięć  :jumpie:  choć jajca były jeszcze większe, też zaliczyliśmy parę razy armagedon pt. "nie ma gdzie postawić nogi" albo "zrób krok, to się wypieprzysz na oleju".   u nas pomogła najprostsza metoda pt. "zastaw śmietnik krzesłem", Patryk się po paru próbach skapnął, że się nie dostanie do śmieci i koniec.  teraz można zapomnieć o zastawianiu a i tak nie rusza, ot, pozbył się nawyku i pozamiatane. 
  13. Pani Profesor

    Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)

    no nie mogę... nie wytrzymam, ten mop  :grin:  :grin:  :grin:  jakie zajebiste!    może faktycznie namocz Manię w płynie i niech froteruje podłogi  :megagrin:
  14. Pani Profesor

    Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.

    o rany, weszłam po kilku dniach nieobecności i się nie zawiodłam - pipy, bobry, orangutany  :wub:  kocham Was przeokrutnie  :grin:  :loveu:  :loveu:
  15. Pani Profesor

    Rico- łipet z daleka, z bliska kundel :D

    kucharki... to teraz ja.   spaliłam garnek - gotowałam ciecierzycę, która gotuje się milion godzin do miękkości, więc przykryłam i poszłam w cholerę.  po godzinie (zwyczajowo trzeba gotować nawet dłużej) poczułam okrutny swąd...no cóż, nie przyszło mi do łba, że ta woda WYPARUJE i wypadałoby od czasu do czasu dolać...        ale to jeszcze nic - raz smażyłam sajgonki na totalnej zj*bie, zmęczona jak wszyscy święci, no ale kolacja musi być, a że przyszykowałam wcześniej to wystarczyło tylko obsmażyć na oleju. nalałam do wielkiej, głębokiej patelni dużo oleju, czekam, czekam... czaję się ziewając, żeby już wrzucić te nieszczęsne sajgonki...i co? trzeba sprawdzić, czy nagrzał się olej.   niewiele myśląc...wepchałam palucha do samego końca na głęboki, rozgrzany olej  :placz:  :placz:   tż wiązał mi opatrunek siny na gębie ze śmiechu... 
×