Beatrx Posted February 24, 2015 Posted February 24, 2015 Majkowska, ale Ty w sumie im na to wszystko pozwolilas;) wez teraz zamiast uwazac na wescika to pomysl, ze go nie ma i cala akcje miej gdzies. Rzuca sie z daleka? Niech sie rzuca. Zaatakuje? Luzniutka smycz. Lata po klatce? Olewka i robisz swoje. Ty sie z nimi za bardzo cackasz, za bardzo sie prosisz, za cierpliwie tlumaczysz. W ten sposob sytuacji nie zmienisz, a jedynie zapewnisz nerwowke sobie i psu. 1 Quote
Berek Posted February 24, 2015 Posted February 24, 2015 Majkowska, Ty jesteś święty człowiek po prostu. Peem tak: zdecydowanie łatwiej zbić cudzego psa niż własnego. Jak to mówią: bliższa koszula ciału... :-)) "a ja ci powiem, ze mocny psychicznie, asertywny pies o stabilnej psychice NIKOGO nie napadaja i nikomu nie spuszczaja LOMOTU. ciezko sobie to wyobrazic, co?" Możesz mi mówić, jednakowoż reality bites :-))): znam całkiem sporo naprawdę mocnych psychicznie psów które spuszczają już nie łomot, ale wręcz wp...*dol. Oczywiście w stosownych warunkach. Faktycznie - nie napadają i nie histeryzują. Ale niech im kto na odcisk nadepnie... DD Quote
a_niusia Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 chyba jednak nie czytasz ze zrozumieniem, co? bo jesli pies zostaje napadniety bez zadnego powodu, to ciezko mowic, ze komus "na odcisk nadepnal". Quote
Majkowska Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 Wg mnie psy zawsze mają powód i coś tam w łebkach uknute. Nawet taki pieniacz co doleci i ucieknie to nie robi tego bez celu. Ten widocznie stwierdził że musi pokazać młokosowi kto rządzi na osiedlu i to nic że młodziak uległy i zachęcał do przyjaźni,a że młody nie opanował sztuki wojennej to tylko dobrze dla niego... Dziś znów na niego wpadliśmy,akurat szłam z sąsiadką z suką jak w bramce na osiedle pojawiła się babka i skoczyla w tył łapać westa. Jeden krok więcej i miałyby okazję się znów złapać za mordy. Pani oczywiście nie była w posiadaniu smyczy,ale piesio się przekierował na sukę,a my zwialiśmy... Quote
Berek Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 Dokładnie - psy są baaardzo racjonalnymi zwierzętami. "Powód" zawsze mają - tyle że nieraz niedopuszczalny, przynajmniej dla nas. :-)) A weścio jest królem podwórka więc robi porządki... Nikt mu nigdy nie powiedział że jego zachowanie jest naganne, to i sobie rozwija tę rozrywkę. W końcu ktoś go zeżre i się skończy... Quote
Majkowska Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 Dokładnie - psy są baaardzo racjonalnymi zwierzętami. "Powód" zawsze mają - tyle że nieraz niedopuszczalny, przynajmniej dla nas. :smile:) A weścio jest królem podwórka więc robi porządki... Nikt mu nigdy nie powiedział że jego zachowanie jest naganne, to i sobie rozwija tę rozrywkę. W końcu ktoś go zeżre i się skończy... Ja niestety mam tę dziką skłonnośc do usprawiedliwiania zachowań psów. Nawet jeśli dany piesek jest uciążliwy jak cholera...Dzięki swoim właścicielom , którzy nie potrafią szanować innych, współdzielić z nimi terenu i użyć mózgu od czasu do czasu. Czasem tak myślę że ci wspaniali dobroczyńcy co podrzucają trutki i strzelają do piesków jako do uciązliwości w mieście powinni przekwalifikować się na ich pańciostwo... A z westem... Tak sobie myślę, że go zeżre albo i nie, bo jednak to głupie nie jest, sam fakt że dziabie w dupę jak ten drugi odpuści już o nim świadczy... Ale za to zepsuje kilka innych osiedlowych psów, zrobi to co zrobił z moim - naruszy jego spokój psychiczny, albo zrobi to co zrobił z opisanym wcześniej labkiem - jak go pogryzł to tamten miał ok 5 mcy, więc na piesku się mocno odbiło, babka miała sporo pracy żeby wyprowadzić go z lęków , naprawic mu socjal itd. Quote
spike1975 Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 ukrasc go i sprzedac w innym miescie :) 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.