Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Content Count

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Martens last won the day on August 14 2013

Martens had the most liked content!

Community Reputation

64 Excellent

About Martens

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 09/16/1987

Converted

  • Location
    Maków Mazowiecki

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W Polsce hodowla psów oflagowana jest jako dzialalnosc amatorska - nie wiem w sumie jaki to ma sens. Sa hodowcy, ktorzy na tym w sumie zeruja, bo jada po jak najnizszych kosztach, a licza sobie duzo za szczeniaki. Skarbowka bierze tylko ryczalt od repa/suki hodowlanej w dosc smiesznej kwocie, i hulaj dusza. Lepiej by bylo, gdyby hodowla byla dzialalnoscia gospodarcza z koniecznoscia prowadzenia dokumentacji przychodow i rozchodow - wtedy byloby jasne, ile kto wsadza w psy, a ile z tego 'wyjmuje', a ci ktorzy faktycznie tluka kase kosztem psow, placiliby adekwatne podatki i tyle.
  2. A czym sa koszty utrzymania zwierzat hodowlanych jak nie kosztem hodowli? ;) I czemu to ma byc rownoznaczne z tym, ze jak koszta i przychod sie nie zgadzaja, to sie eksploatuje suki, a nie doklada? Kazdy hoduje zgodnie ze swoim sumieniem, i nazewnictwo czy wliczanie czegos w koszta a czegos nie, nie musi miec z sumieniem nic wspolnego. Tyle ze nawet jak zdecydujemy, ze kosztow utrzymania psow nie wliczamy w koszta hodowli, to i tak moze sie okazac, ze ow hodowca nawet na utrzymanie tych swoich psow nie zarobi, o domu, aucie i dzieciach nie mowiac :diabloti:
  3. Tez pomyslalam o ONku, ew. DONku - jesli faktycznie mialby minimum 2 h dziennie ruchu i zajecia to spokojnie powinien sie odnalezc. I golden, i BOS, to znacznie wrazliwsze, mniej samodzielne i bardziej uzaleznione od towarzystwa czloeiwka psy, i jesli ktos chce psa wylacznie na podworko bez wstepu do domu, to sa bardziej nadajace sie do tego rasy.
  4. [quote name='Berek']Nieśmiało przypomnę Erica Knighta i kultową "Lassie wróć" - akurat obyczajowo bardzo dobrze napisana książka - i passus o rasowych, zadbanych psach robotników, górników i wiejskich małorolnych chłopów. We wspomnieniach Herriota też się coś takiego przewija...[/QUOTE] Akurat Wielka Brytania to nie jest trafiony przyklad, bo tam od wiekow wszyscy maja fizia na punkcie psow rasowych ;) a wystarczy spojrzec na nasze podworko - u nas stricte hodowla zajmowala sie arystokracja (charty, ogary). Chlopi mieli podworkowe Burki, psy w typie owczarkow, ktore wlasciwie hodowaly si
  5. W swoim przedziale cenowym to bardzo dobra karma. Moze byc za slaba dla psa rosnacego czy aktywnego sportowca, ale przy przecietnym domowym psie ze srednimi wymaganiami pokarmowymi spokojnie wystarczy. Kwestia jeszcze czy podpasuje danemu psu, bo karma moze byc super skladowo, a konkretnemu osobnikowi nie podejdzie - no ale to mozna ocenic dopiero po kilku tygodniach karmienia.
  6. [quote name='a_niusia'] tak wiec twopje argumenty mozesz spuscic do kanalu.[/QUOTE] Z toba skonczylam dyskusje, wiec nie obchodzi mnie, co sadzisz o moich argumentach; nie obchodza mnie tez twoje suki. Moge tylko pogratulowac, ze suka z biodrami D ciaga kogos po 17 godzin na dobe po gorach (chyba ze zmyslasz na potrzeby forum) - ja bym sie nie odwazyla na takie obciazanie psa z takim problemem (jak i na pierwsze krycie suki w wieku 5 lat, i drugie - 7, nad ktorym tak pialas z zachwytu), ale twoje psy, rob co chcesz, i tak zawsze wiesz lepiej.
  7. [quote name='dance_macabre']to jak tak nie oczywiste jest dla hodowców to powiedz to im a nie nam bo to akurat kwestia w której się jako tako zgadzamy i nikt nie ma wątpliwości. Dla mnie brakuję ci albo wyobraźni albo empatii dla osoby która kupiła szczeniaka po honey. Wyobraź sobie że robisz to hd i wyskakuje dysplazja(nie mówię że ma ale jest możliwość) u honey i okazje się że szczyl też ma. Cena operacji ratujących tak naprawdę szczęśliwe życie takich psów liczy się w tysiącach(ja wcześnie wykrytą postać kosztowała mnie czterokrotność ceny szczenięcia (taka ładna 5cyfrowa sumka) wydana w
  8. [quote name='a_niusia']dobra, bez jaj: masz nieprzebadana suke, ktora urodzila jednego szczeniaka. faktycznie istotna proba statystyczna. juz moze wystarczy:)))[/QUOTE] Serio - wystarczy. Jesli zamierzasz jeszcze kiedykolwiek pisac o moich psach, nie naginaj faktow, ani nie pisz klamstw. W jednym zdaniu zawarlas az dwie informacje niezgodne z prawda. Litosci... I nigdzie nie napisalam, ze wyniki jednego szczeniaka sa istotna proba statystyczna, co nie znaczy ze nie sa interesujaca informacja - wiec przestan po raz kolejny przekrecac moje wypowiedzi, zeby przedstawic mnie w jak najgorszy
  9. [quote name='a_niusia']tak, bez NIEKTORYCH badan. wieszac to niekoniecznie, ale jednak twoje wczesniejsze posty w obliczu tego braku niektorych badan sa co najmniej nie na miejscu.[/QUOTE] Rozumiem iz w obliczu tego braku, nie mialam prawa wyrazic swojego zdania na temat rozmnazania chorych psow? Nawet nie niebadanych, czy czesciowo badanych, tylko chorych? Bo dla wielu hodowcow to, ze chorego psa sie nie rozmnaza, nie jest wcale tak oczywiste, jak dla tych obecnych na watku. Natomiast co do samych przeswietlen - jeszcze bardziej od naszego interesowac mnie bedzie ewentualne rtg corki
  10. [quote name='a_niusia'] ale...jak sie samemu nie jest krystalicznie czystym, to najpierw trzeba zajac sie wlasnym podworkiem a potem dopiero ciskac sie do innych i wypisywac, czego to oni nie robia. ok, przeswietlisz suke. ale co z tego, skoro w twoim domu urodzil sie miot po suce bez badan?[/QUOTE] Co rozumiesz przez krystalicznie czysty? :) Bo ja takich ludzi nie spotykam, poza dogomania :diabloti: W moim domu nie urodzil sie miot po suce bez badan - w moim domu urodzil sie miot po suce bez niektorych badan nieobowiazkowych. Ale jak zwal tak zwal, co z tego - wedlug ciebie powinna
  11. W staffikach problem gluchoty sprzezonej z biela jest akurat marginalny, bo biale psy sa niewielkim procentem populacji. Sama kiedys z ciekawosci wnikalam w temat i pytalam czy u staffikow jest taki problem z gluchota jak u bialych bullkow - polska hodowczyni zjechala mnie na forum, ze jestem niedouczona, ze staffik nie ma wsrod przodkow dalmata jak bull, i nie ma gluchych bialych staffikow ;) dopiero hodowczyni z innego kraju, bardziej doswiadczona, hodujaca rowniez biale psy, oswiecila mnie ze owszem, taki problem istnieje, ale bialych psow jest niewiele, wiec i nie jest on tak glosny jak w
  12. Tyle ze my sie chyba nie zrozumialysmy. Dla mnie osoba pracujaca za najnizsza krajowa moze sobie sprawic nawet szczeniaka za 5 tys. zl - jesli jest w stanie na niego odlozyc. Tylko ze w praktyce wyglada to tak, ze ta osoba z najnizsza krajowa rzadko kiedy zaciska pasa i przystepuje do odkladania, za to krzyczy dookola, dlaczego te szczeniaki takie drogie i dlaczego nie stac ja, zeby kupic sobie takiego od razu. I oczywiscie to wina hodowcow :) Ja nigdzie nie napisalam, ze jak ktos nie jest bogaczem, to ma sobie wziac kundelka - to raczej w Twoim poscie widze jakis dziwne negatywne podejscie do
  13. aniusia, znowu nie napisalas nic nowego. Ja i wszyscy czytajacy watek znaja twoje zdanie od jakichs 6 czy wiecej stron. Ja mam swoje zdanie, swoje cele i swoje plany; o czesci juz napisalam, o reszcie nie mam zamiaru sie tutaj produkowac ani tlumaczyc, bo nie ma do kogo. Zainteresowani poczytaja sobie na www. Tez na ten moment uwazam, ze moglam robic rtg przed pierwszym miotem, a nie po; moj blad - zanim pomysle o rozmnozeniu suki, bedzie miala rtg i bioder, i lokci, o czym wspominalam juz kilka miesiecy temu, a nie dopiero po tej aferze - zebys czasem nie przypisala sobie jakiegos sukcesu w n
  14. To przestan tak strasznie ubolewac, bo robisz sie zgorzkniala :) a jak juz musisz, to zadzwon do hodowcy Honey i powiedz mu, co sadzisz o jego nastu latach pracy hodowlanej. Na pewno bedzie zainteresowany Twoja opinia jako niezwykle cenna merytorycznie, pochodzaca od znawcy rasy z ogromnym doswiadczeniem :) Naprawde i ja, i kazdy kto wszedl na ten watek, wie juz co sadzisz o mnie, o suce, o jej hodowcy, o tym miocie. I ja ci tlumaczyc nic wiecej w tej kwestii nie mam zamiaru, bo nie jestes zainteresowana dyskusja, tylko mieszaniem kogos z blotem. Jak w jednej kwestii ci sie nie udaje, to sz
  15. Widze, ze kwestia zostawania psow jest wyjasniona - ale nadal pozostaje troche niezrozumiala dla mnie kwestia upychania psow po rodzinie. Z obserwacji wiem, ze ludzie czesto chca dobrze i daja psa znajomym/rodzinie, a pies wychodzi na tym gorzej niz gdyby poszedl do obcych ale dobrych ludzi... Z czego to wynika, nie wiem, ale dawanie psa rodzinie, ktora chce go tylko dlatego, ze macie problem z oddaniem go, nie wrozy dobrze na przyszlosc. Dla mnie sytuacja szczerze mowiac nie przekresla nawet zostawienia dwóch psów, ale to trzeba by bylo myslec na zasadzie jak to pogodzic, a nie gdzie oddac
×
×
  • Create New...