Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zirytowałam się i pytam gościa, dlaczego po prostu nie złapie swojego psa za obrożę, na co się dowiedziałam, że on się mojego boi.. No wiecie co, wszystko mi opadło..

Miałam kiedyś identyczną sytuację, tylko z goldenkiem i panią. Byłam sama z Jarim, który stał przy nodze w kagańcu i nawet nie burczał (o dziwo)... też mi wszystko opadło :diabloti: Wygląda na to, że z takimi mordercami trzeba siedzieć w domu tylko, bo inaczej się biedni ludzie od labusiów stresują :evil_lol:

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Amber napisał(a):
Miałam kiedyś identyczną sytuację, tylko z goldenkiem i panią. Byłam sama z Jarim, który stał przy nodze w kagańcu i nawet nie burczał (o dziwo)... też mi wszystko opadło :diabloti: Wygląda na to, że z takimi mordercami trzeba siedzieć w domu tylko, bo inaczej się biedni ludzie od labusiów stresują :evil_lol:

Haha :)
U nas jest takie prawi że psy z listy ras niebezpiecznych, muszą chodzić w kagańcu, na mocnej i nie dłuższej smyczy jak 2 m i osoba wyprowadzająca musi mieć ponad 16 lat ;) brakuje tylko dodatku "przewozić w dobrze okratowanej klatce" :)))) a i tak ludzie by sie bali ;)))

Posted

Amber napisał(a):
A doberman też jest na liście u ciebie?
To obostrzenie, że smyczą jest mega... bye bye Flexi... Chyba bym ocipiała :eviltong:

Tak są ;) z tego co pamiętam to są rottki, dobki, stafiki, pit bulle, akity amerykanskie i japońskie, bullmastify, tosy.. coś tam jeszcze było ;) no i jedno z najważniejszych bandogi i wszelkie mieszańce tych psów ;) także psy bez papierów nie są zwykłymi kundlami ;)
e tam moja pomyka bez kagańca, chyba że jadę w nowe miejsce ;) a flexi też mamy :P

Posted

Jeszcze było coś w stylu, czy mam tu suki :diabloti: Odpowiadam, że dwie, na co usłyszałam, że ooho, będzie jazda :razz:
Na szczęście był bardziej zainteresowany sukami niż Iwanem.

Posted

zaba14 napisał(a):
Tak są ;) z tego co pamiętam to są rottki, dobki, stafiki, pit bulle, akity amerykanskie i japońskie, bullmastify, tosy.. coś tam jeszcze było ;) no i jedno z najważniejszych bandogi i wszelkie mieszańce tych psów ;) także psy bez papierów nie są zwykłymi kundlami ;)
e tam moja pomyka bez kagańca, chyba że jadę w nowe miejsce ;) a flexi też mamy :P

Kiedyś przyjdzie czas, że i do nas zawitają takie cudowne prawa. Niestety sieczka umysłowa z zachodu będzie się rozprzestrzeniać...

Posted

ja się dzisiaj dowiedziałam, ze powinni karać za posiadanie tych psów. Na pytanie jakich otrzymałam odpowiedz "wszystkich" :loveu:
Taka mądra była pani od agresywnego oneczka, który na dzien dobry chcial wpierdzielic mojemu psu, potem rowerzyscie a na koniec zamachnął się na właścicielke. I w sumie to sie jej nie dziwie :diabloti:

Posted

Jeszcze w Irlandii 'Południowej' prawo jest jako takie względem psów, podczas gdy w UK jest o wiele bardziej rygorystyczne i przestrzegają jak mało czego.

Posted

Klingos napisał(a):
Jeszcze w Irlandii 'Południowej' prawo jest jako takie względem psów, podczas gdy w UK jest o wiele bardziej rygorystyczne i przestrzegają jak mało czego.

Tylko że do UK chociaż amstaffa wwieziesz jako staffika ;) bo tych ich mieszańców stafików i pitów od groma jest...
Zgodzę się z faktem że psy uznane za niebezpieczne nie powinny być łatwo dostępne, bo szkoda gdy taki pies trafia do idioty, ale też bez przesady ;)

Posted

Dodałabym do tego mieszańce tych ras, bo w świetle prawa to zwykłe kundelki. A to one najczęściej trafiają w nieodpowiedzialne ręce. Mam jeden taki przykład na osiedlu - szybka ewakuacja to czasem za mało :roll:

Posted

U nas niby gminne prawo mówi że psy 'z listy' oraz ich mieszańce mają chodzić na smyczy i w kagańcu. Prawo swoje, ludzie swoje... Sytuacja z dziś, wracając do domu ze spaceru mama chciała zahaczyć o bidrone. Więc podchodzimy do bidrony, ja odbieram Magię (zostawałam z psami przed sklepem). Nagle słyszymy, a tam amstaffica z ryjem na 2 starsze babki wyskoczyła i mało jednej nie upierniczyła :crazyeye:. Babki przerażone, suka full agresja i miotanie się, mało miejsca żeby w ogóle jakimś cudem ominąć. Ogólnie sytuacja koszmarna tym bardziej że bydle bez kagańca...
Ja ze swoimi tak stanęłam by się nie widziały wzajemnie, Szaman romansował do kumpla setera który mieszka nad bidroną (przez balkon patrzył), a ta amstaffica co ktoś ze sklepu wyszedł to z mordą skakała. Uspokoiła się dopiero jak jakiś facet ją wózkiem najechał wychodząc (facet wychodzi, suka na niego z zębami, facet ją wózkiem), nagle suka spotulniała i już na ludzi nie skakała. Powiem wam że tam żeby przejść między wózkami, a płotkiem jest może z 1m jeszcze centralnie w wąskim miejscu ją przywiązali :shake:...
Najlepsze jest to że po sukę wyszedł kto? Gościu gdzieś w moim wieku (może trochę młodszy) w stylu 'jestem kozak na dzielni', znam gnojka i nie raz się z nim użerałam - uwielbia szczuć tego zapasionego asta na inne psy. Chociaż nigdy nie wiedziałam że na ludzi też to robi, bo skąd ta agresja do ludzi.

Posted

Maron86 napisał(a):
U nas niby gminne prawo mówi że psy 'z listy' oraz ich mieszańce mają chodzić na smyczy i w kagańcu. Prawo swoje, ludzie swoje... Sytuacja z dziś, wracając do domu ze spaceru mama chciała zahaczyć o bidrone. Więc podchodzimy do bidrony, ja odbieram Magię (zostawałam z psami przed sklepem). Nagle słyszymy, a tam amstaffica z ryjem na 2 starsze babki wyskoczyła i mało jednej nie upierniczyła :crazyeye:. Babki przerażone, suka full agresja i miotanie się, mało miejsca żeby w ogóle jakimś cudem ominąć. Ogólnie sytuacja koszmarna tym bardziej że bydle bez kagańca...
Ja ze swoimi tak stanęłam by się nie widziały wzajemnie, Szaman romansował do kumpla setera który mieszka nad bidroną (przez balkon patrzył), a ta amstaffica co ktoś ze sklepu wyszedł to z mordą skakała. Uspokoiła się dopiero jak jakiś facet ją wózkiem najechał wychodząc (facet wychodzi, suka na niego z zębami, facet ją wózkiem), nagle suka spotulniała i już na ludzi nie skakała. Powiem wam że tam żeby przejść między wózkami, a płotkiem jest może z 1m jeszcze centralnie w wąskim miejscu ją przywiązali :shake:...
Najlepsze jest to że po sukę wyszedł kto? Gościu gdzieś w moim wieku (może trochę młodszy) w stylu 'jestem kozak na dzielni', znam gnojka i nie raz się z nim użerałam - uwielbia szczuć tego zapasionego asta na inne psy. Chociaż nigdy nie wiedziałam że na ludzi też to robi, bo skąd ta agresja do ludzi.


Astów nie ma na żadnej śmiesznej liście :cool3:

Posted

zaba14 napisał(a):
Tylko że do UK chociaż amstaffa wwieziesz jako staffika ;) bo tych ich mieszańców stafików i pitów od groma jest...
Zgodzę się z faktem że psy uznane za niebezpieczne nie powinny być łatwo dostępne, bo szkoda gdy taki pies trafia do idioty, ale też bez przesady ;)


Nie wwieziesz. Jeśli pies jest z rodowodem jest automatycznie utylizowany. Jeśli nie ma - widzi mi się celnika. :)

Posted

[FONT=Times New Roman, serif]Właściciel psa rasy uznanej za agresywną lub mieszańca psa rasy uznanej za agresywną ma obowiązek wyprowadzania go na smyczy oraz utrzymania go podczas wyprowadzania stale w kagańcu (obowiązek dotyczy także przeprowadzania psa poprzez korytarze windy i klatki schodowe w budynkach wielomieszkaniowych).[/FONT]


Więc równie dobrze można powiedzieć że to był amstaff z pitem i co? Rodowodu nie miał, a ludzie (w tym ja) i tak je mylą ze sobą :eviltong:. Jak się ma rypniętego psa to się go kagańcuje i tyle, mój nie cierpi innych samców więc też łazi w kagańcu. Jeśli ktoś nie potrafi swojego psa zabezpieczyć przed otoczeniem to ... nie powinien mieć psa.

Posted

nawet jakby to był labradorek to powinien w kagańcu chodzić skoro się tak zachowuje. lista tu tak naprawdę nie ma nic do rzeczy, jedynie odpowiedzialność ludzka i odrobina pomyślunku.

Posted

Z wczoraj .Wracam z Łajka do domu przechodze obok matki z 4,5 letnim dzieckim .
Dziecko do kobiety "patrz mamo jaki ladny piesek " . Kobiecina patrzy na psa na moj ciazowy juz widoczny brzuszek .I odpowiada dziecku " tej pani do szescia to jeszcze psa brakowalo " ....nie chcialo mi sie nic skomentowac tylko poszlam dalej ....wiem ja nie dobra powinnam jako przykladna matka odac komos psa juz nie wspomne o 2 kotach ktore zadusza dziecko jak bedzie spalo .....

przepraszam ale nie mam polskich znakow

Posted

Maron86 napisał(a):
Dokładnie tak samo myślę, ale prawda jest taka że ludzie którzy chcą szczuć swojego kundla na inne nie wybierze sobie labradora :mad:...


zdziwiła byś się... ;)

Posted

ailema napisał(a):
Z wczoraj .Wracam z Łajka do domu przechodze obok matki z 4,5 letnim dzieckim .
Dziecko do kobiety "patrz mamo jaki ladny piesek " . Kobiecina patrzy na psa na moj ciazowy juz widoczny brzuszek .I odpowiada dziecku " tej pani do szescia to jeszcze psa brakowalo " ....nie chcialo mi sie nic skomentowac tylko poszlam dalej ....wiem ja nie dobra powinnam jako przykladna matka odac komos psa juz nie wspomne o 2 kotach ktore zadusza dziecko jak bedzie spalo .....

przepraszam ale nie mam polskich znakow


jezusmaria, ile mi się ripost ciśnie na usta :placz: litości, ludzie - dlaczego wy olewacie burackie zaczepki? jak można po prostu "odejść"? (poproszę w takim razie o radę :cool3:)

Posted

Ja bym powiedziała temu dziecku, że współczuję mu mamy :diabloti:

A wczoraj 'bezsmyczowa' śliczna maleńka sunia szła za moim psem spory kawałek. Odbiegała, dobiegała. Chciała się bawić, ale się bała. Oczywiście za plecami słyszałam tylko "PERŁA! CHODŹ TU! PERŁA, KU*WA. CHODŹ!" Usiadłam na ławce i poczekałam, aż dwóch łebkó sie doturla po swojego psa. Oczywiście jak ją złapał to pisnęła... Pewnie za mocno, bo się wkurzył, że durny pies go nie słucha.......... Burak :roll:

Posted

Pani Profesor napisał(a):
jezusmaria, ile mi się ripost ciśnie na usta :placz: litości, ludzie - dlaczego wy olewacie burackie zaczepki? jak można po prostu "odejść"? (poproszę w takim razie o radę :cool3:)


ja mam taka zasade ze przy dzieciach odpuszczam ..a pozatym strasznie sie zle czulam ... i tyle mam na swoje usprawiedliwienie :P

Posted

WiedźmOla napisał(a):
Ja bym powiedziała temu dziecku, że współczuję mu mamy :diabloti:


A ja bym nie powiedziała. Co innego dorosła osoba, co innego, gdyby dziecko podbiegło do psa z zamiarem głaskania, a matka miała to gdzieś. Ale w tej sytuacji dziecko zupełnie nie jest niczemu winne, a takiego komentarza nie zrozumie - jednak matka dla dziecka jest bardzo ważną osobą, zwłaszcza tak małego dziecka, więc po co mówić mu przykre rzeczy?

Posted

LadyS napisał(a):
A ja bym nie powiedziała. Co innego dorosła osoba, co innego, gdyby dziecko podbiegło do psa z zamiarem głaskania, a matka miała to gdzieś. Ale w tej sytuacji dziecko zupełnie nie jest niczemu winne, a takiego komentarza nie zrozumie - jednak matka dla dziecka jest bardzo ważną osobą, zwłaszcza tak małego dziecka, więc po co mówić mu przykre rzeczy?


Mam to samo zdanie. I szczerze mówiąc bardzo żenujący jest widok człowieka, który wdaje się w jakieś durne pyskówki z jakimś idiotą. Ja zawsze ignoruję tego typu osoby- po co sobie nerwy zdzierać i dać się ponieść emocjom? Nie wychowa się drugiego człowieka rzucając podobnymi tekstami, wiec po co w ogóle się angażować w jakieś bezsensowne odpowiadanie na zaczepkę?

Posted

Skoro dziecko wg. Was nie zrozumie to mu nie zaszkodzi. Mamusia za to zrozumie. Chociaż niekoniecznie ;)
Ja się nie wdaję w pyskówki, chyba że ktoś jest naprawdę chamski, albo bezgranicznie głupi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...