Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Martens napisał(a):
Gdyby ttb rzeczywiście były takie, jak niektórzy tu piszą, z tego psa zostałaby mokra plama, zanim TŻ otworzyłby usta ;) w końcu ttb to psy z "genem zabijania" :diabloti: i przy walce nie reagują nawet na bicie, a co dopiero na krzyk... Jakaś podróbka był ten ast :evil_lol:

A ja będę ostatnią osobą, która będzie mieć pretensje o zabranie psa i nawet nie podciągałabym tego pod uprzedzenia do rasy - bo sama nie cierpię, jak mi coś wbiega w psy i muszę się zastanawiać czy się normalnie powącha, czy ruszy do boju i będę miała korridę pod nogami.

A tak do osób bojących się i uprzedzonych do ttb - naprawdę, wszyscy mamy cholerne szczęście, że ta moda na "gangsta pieski" poszła w Polsce na ttb, a nie np. anatoliany. W tym hipotetycznym przypadku pewnie nie kończyłoby się w 95% przypadków na potarganym psie, tylko balibyśmy sie po bułki wyjść do sklepu czy dzieci puścić do szkoły, żeby piesek sąsiada łbów im nie urwał.
Całkiem niedawno był tu wątek właścicielki anatoliana, która była przerażona, że 6-miesięczny pies posłał do szpitala z poważnym pogryzieniem faceta pracującego na posesji, plus ugryzł kilka osób. Nigdy przenigdy nie słyszałam, żeby 6-miesięczny ttb rzucił się na człowieka, bo ten sobie chodził po posesji i coś robił - u anatolianów i dużych ras stróżujących to nic nadzwyczajnego. Ale co z tego, ttb i tak są groźniejsze, mają większy uścisk i chęć mordu we krwi :cool1:


jest taka różnica, że mimo tego, że zdaję sobie doskonale sprawę, że są 'groźniejsze' rasy niż TTB, to takich po prostu nie widuję, albo nie łażą luzem - ot, ostatnio tylko corso, ale poszedł sobie, mimo że Patryk już zaczynał serenadę.
nie widziałam ani karabasha, ani akbasha, ani żadnego CAO czy mastiffa luzem, więc moja prewencja w "zabierz pan psa" się ogranicza do ttb, bo takich akurat widuję mnóstwo i - o dziwo - luzem (ozdóbka luzem to u mnie rzadkość).

a ast był podrabiany, to fakt :cool3:, był bardzo usłuchany i ślepo wykonywał wszystkie polecenia przewodnika, tj. TŻ-ta i jego rodziny. nie chodziło mi o to, że tu się ujawnił 'gen zabijania' :diabloti: tylko że pozornie wesoły, łagodny i spokojny pies zadziałał nerwowo, kiedy go szczekacz nakręcił i poddenerwował, tak samo może się stać z tym, co to "idzie się tylko przywitać", a Patryk go dziabnie w nos, jak nie zdążę zabrać.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

A tak do osób bojących się i uprzedzonych do ttb - naprawdę, wszyscy mamy cholerne szczęście, że ta moda na "gangsta pieski" poszła w Polsce na ttb, a nie np. anatoliany.

Ale takiego psa nikt w bloku trzymać nie będzie, nie mają szans na większą karierę, natomiast TTB się bardzo dobrze formatem wpisały się w osiedlowe gangsta realia ;). Do tego jak pisze, ONki ONkami, ale większość drze tylko mordę jak są luzem, natomiast sprowokowany TTB reaguje inaczej.

Ja ze względu na swojego psa unikam jakichkolwiek czworonogów czy to pudel czy kangal, pies czy suka. Jari nie lubi i nie będzie się bawił z niczym. Dlatego jedyne co mnie interesuje, to to co do mnie akurat podbiega i tak się składa, że mam portki dużo większe jak robi to TTB niż jak robi to labuś czy ONek. Bo TTB mają jajca i się nie boją. Takie są fakty.

Posted

każda rasa do czegoś była hodowana i każda rasa pewne predyspozycje czy to fizyczne czy psychiczne do "swoich zadań" posiada. robienie z bullowatych psów-owiec dobre nie jest, bo już i tak za dużo tych psów jest w nieodpowiednich rękach i nie ma co czekać aż kolejni ludzie wezmą sobie "łagodnego misiaczka", bo w końcu "jak wychowasz tak masz", a potem będzie płacz i lament, bo ich "łagodny misiaczek" pieski gryzie.
trzeba jasno powiedzieć, ze tak, psy te były hodowane do walk i stąd ich wygląd oraz mają ku temu pewne cechy charakteru, zamiast się wyśmiewać z "genu agresji" czy braku odczytywania/wysyłania sygnałów. na ringu taki pies nie mógł sygnałów odczytywać, stąd selekcja zwierząt, aby tego nie robiły. widziałam, jak pit atakuje mojego psa i dla mnie akurat temat braku wysyłania jakichkolwiek sygnałów śmieszny nie jest. tak samo jak była selekcja pod kątem zerowej agresji w stosunku do człowieka. ot, po prostu taka rasa hodowana w ten a nie inny sposób, do takiego celu i tyle. co nie znaczy, że ten pies będzie się rzucał na wszystko co się rusza, bo "taka rasa". to akurat oznaka braku wychowania a nie jakiejkolwiek rasy.
i ja wiem, ze teraz coraz więcej ttb, zwłaszcza tych rasowych będzie coraz grzeczniejszych z natury, bo teraz praktycznie nikt takiego psa do walk nie chce i pewnie te negatywne cechy, dla których hodowano niegdyś ttb z czasem zanikną. ale póki co mamy to co mamy i trzeba o tym jasno mówić.

Posted

a ja tam uwielbiam wszelkie TTB, nigdy nic przykrego mnie z nimi nie spotkało ;) raz widziałam atak asta na mopsa, właścicielka była nieodpowiedzialna. ale poza tym, moja Etna kocha te pieski, więc ja też :evil_lol: za to jak widzimy ONka to robimy uniki :evil_lol:

Posted

Maron86 napisał(a):
Nie dziwmy się że tak właśnie jest, że właśnie taka opinia panuje. Nie wiem co by musiał zrobić właściciel TTB żeby przypadkowa osoba z góry nie założyła że ten pies jest walnięty, a i na właściciela trzeba uważać.

Co by musiał zrobić? Kurdę nie robię nic oprócz zabaw w parku. Spotkań z innymi psiarzami a jakoś nikt nie wytyka mnie palcami bo mam 'mordercę' :roll: W większości wypadków psy są łapane ale to już u nas taka kultura w parku panuje że jeżeli wiemy, że pies może podbiec to go łapiemy... Kilka razy słyszałam teksty że to ten piczbull morderca czy cuś. Ale biała prezentuje się tak durnowato :evil_lol:

Fakt faktem, że amerykanie zaczęli kreować TTB a głównie pity na idealne psy z tzw getta czy ulicy. W Polsce media podchwyciły temat - zresztą nie zapomnę smutku mojego red nacz kiedy w naszej okolicy jakiś kundel podgryzł/ugryzł dzieciaka a facet żałował że to nie TTB :roll: Nie ma co się dziwić skoro dresy, zaczęły sobie sprawiać pieski wzorując się na US&A.
Prawdą jest też że TTB zostały stworzone do walk z innymi psami i nie ma się co oszukiwać że będą to psie aniołki. A to że są takie? No są...Są dobrze prowadzone, przez mądrych ludzi. Ale kurde dziewczyny popadacie z jednej skrajności w drugą.

Martens - co z tego, że jest wiele trudniejszych ras? Czy któraś z tych ras jest na tyle popularna i tak mainstreamowa by o niej było głośno? Nie. Obrazki z bulldogami, pitbullami itp są np częścią amerykańskiej kultury ulicy. Nic dziwnego, że pobudzają też wyobraźnie w PL. A o anatolianach w ogóle mało kto słyszał w kręgach nie psiarzy zwłaszcza te 6-7(?) lat temu kiedy moda na ttb u 'gangsty z ulicy' przyszła z USA do nas...

Co do ONków - to pamiętajcie, że jeszcze w wielu osobach siedzi mit 'wspaniałego' Szarika czy Rin Tin Tina. I mimo, że są to niezbyt stabilne psy to nadal są nastawione na prace z człowiekiem a nie na konfrontacje z innymi psami.

Posted

Beatrx napisał(a):

trzeba jasno powiedzieć, ze tak, psy te były hodowane do walk i stąd ich wygląd oraz mają ku temu pewne cechy charakteru, zamiast się wyśmiewać z "genu agresji" czy braku odczytywania/wysyłania sygnałów. na ringu taki pies nie mógł sygnałów odczytywać, stąd selekcja zwierząt, aby tego nie robiły. widziałam, jak pit atakuje mojego psa i dla mnie akurat temat braku wysyłania jakichkolwiek sygnałów śmieszny nie jest.

i ja wiem, ze teraz coraz więcej ttb, zwłaszcza tych rasowych będzie coraz grzeczniejszych z natury, bo teraz praktycznie nikt takiego psa do walk nie chce i pewnie te negatywne cechy, dla których hodowano niegdyś ttb z czasem zanikną. ale póki co mamy to co mamy i trzeba o tym jasno mówić.


Sorry, ja z "genu zabijania ttb" śmiać się będę, bo to bzdura na kołach - jak już to gen zabijania ma każdy pies, bo to drapieżnik. Nawet yorki hodowano do zabijania, tyle że szczurów.

Ogromna większość ttb, szczególnie astów, staffików i bullków, bo pity to inna bajka, nie walczy już od blisko wieku. Cechy, które są sprzeczne z przetrwaniem gatunku (a więc brak CSów, walka na śmierć i życie) są naprawdę trudne do wytworzenia i utrzymania w populacji, a nawet kiedy się to uda, wiele psów tych cech i tak nie posiada i do walki się nie nadają. Przy normalnej selekcji na psy rodzinne, wygaszenie tych cech jest dużo łatwiejsze niż wygaszenie np. chęci tropienia u gończych - bo nie są to cechy zgodne z naturą, i w stosunku do czasu istnienia gatunku, bardzo "młode".

Obecnie utrzymywanie w hodowli ttb tych cech o których piszesz, jest zwyczajnie niepożądane i niewygodne, bo bardzo utrudniałoby życie samym hodowcom - a mało który chce problemów przy wystawianiu psów, utrzymaniu ich w większej grupie. Większości ttb hodowanych w FCI daleko już do walczących przodków. Pity, o których wspominasz, to zupełnie inna bajka, bo nie dotyczą ich wystawy FCI i normy zachowania tam obowiązujące, a i mamy sporą gromadkę hodowców pitów, którzy wręcz dążą by cechy psów walczących zachować w niezmienionej formie. Tyle, że przez pryzmat konkretnego ułamka populacji w konkretnych rękach nie oceniałabym całej grupy ras i całej populacji, bo obecnie większość ttb to normalne socjalne psy. Owszem, to nadal uparte teriery, nie pozwalają sobie w kaszę nadmuchać, ale w większości przypadków opowieści o ttb kasujących w milczeniu każdego psa w swoim zasięgu nijak się mają do rzeczywistości.

A brak CSów i nagły atak to nie jest wyłącznie genetyczna cecha walczących ttb. Brak CSów można obserwować źle socjalizowanych i/albo szczutych psów wszystkich ras. Masa ludzi uczy własne domowe psy atakować bez ostrzeżenia, bo karceniem wygaszają warczenie. Naprawdę do takich zachowań nie trzeba wielkich rasowych predyspozycji.

Posted

Amber napisał(a):
Do tego jak pisze, ONki ONkami, ale większość drze tylko mordę jak są luzem, natomiast sprowokowany TTB reaguje inaczej.


No dokładnie, na ogół starczy jak się na ONa zamachniesz, on odskoczy i pewnie będzie darł mordę i szczerzył zęby. Choć pewnie i tak zaraz ktos napisze że w takim razie pies nie atakuje na serio :roll:

Posted

Okamia napisał(a):

Martens - co z tego, że jest wiele trudniejszych ras? Czy któraś z tych ras jest na tyle popularna i tak mainstreamowa by o niej było głośno? Nie. Obrazki z bulldogami, pitbullami itp są np częścią amerykańskiej kultury ulicy. Nic dziwnego, że pobudzają też wyobraźnie w PL. A o anatolianach w ogóle mało kto słyszał w kręgach nie psiarzy zwłaszcza te 6-7(?) lat temu kiedy moda na ttb u 'gangsty z ulicy' przyszła z USA do nas...


Ale ja już dawno przestałam pisać o podejściu przeciętnego Kowalskiego. Bardziej chodzi mi o ten zabobonny strach i przypisywanie ttb najgorszych cech nawet przez osoby, które w kynologii siedzą całe lata i podobno kochają psy. Bo co można powiedzieć, kiedy osobie siedzącej w temacie jasno się przedstawia, jaki uścisk szczęk ma ttb, a jaki ON, jak wyglądają statystyki pogryzień, etc. a w odpowiedzi nadal "ale ttb i tak zrobi większą krzywdę, bo to ttb i ma szczękościsk, i w ogóle nawet jak się uśmiecha to mu źle z oczy patrzy" :roll:

klaki91 napisał(a):
No dokładnie, na ogół starczy jak się na ONa zamachniesz, on odskoczy i pewnie będzie darł mordę i szczerzył zęby. Choć pewnie i tak zaraz ktos napisze że w takim razie pies nie atakuje na serio :roll:


No to ja mieszkam w jakimś innym wymiarze, bo jedna z moich najbliższych przyjaciółek po kilkunastu latach ma blizny po ataku ONka, który rzucił się na jej kaszlącą babcię, i została pogryziona, kiedy próbowała jej bronić; drugą ONek zaatakował w parku, podarł jej ciuchy i zostawił krwiaka na udzie. Ale przecież to nie są takie złe psy jak ttb, to histerycy, odskakują jak się majtnie ręką i w ogóle one współpracują z człowiekiem :loveu: tak, szczególnie ten pierwszy współpracował, tego chwytu na ręce jaki zasadził dziewczynie, walczący pit by się nie powstydził - metalowy zegarek nadawał się do wyrzucenia.

Posted

Martens, widzę, że idziesz w zaparte, ale nieco mnie to bawi, bo piszesz, że TTB to pies jak każdy inny, że walcząca historia już ich nie dotyczy itp. a moim zdaniem to nie jest prawda i tyle. I w każdej plocie jest trochę prawdy.

Wiele osób narzeka, że dobki też zatraciły swoje obronne skłonności, ale nigdy w życiu nie czepiałabym się nikogo o to, że twierdzi, że te psy mają w genach atak na człowieka. Widzę to po swoim psie, on tak samo jest w stanie zaatakować psa czy człowieka. Nie rozróżnia tego, nie widzi jak wiele osób by chciało, że "człowiek jest święty". Nie boi się ludzi. Stąd taka, a nie inna opinia o dobermanach w latach 90. Znikąd się nie wzięła, bo one były hodowane od lat w tym kierunku.

I mogą być psy mniej lub bardziej stabilne, ale tak jak jamnik jest jamnikiem, tak TTB jest TTB. Każdy inny, ale nadal w obrębie rasy.

No to ja mieszkam w jakimś innym wymiarze, bo jedna z moich najbliższych przyjaciółek po kilkunastu latach ma blizny po ataku ONka, który rzucił się na jej kaszlącą babcię, i została pogryziona, kiedy próbowała jej bronić; drugą ONek zaatakował w parku, podarł jej ciuchy i zostawił krwiaka na udzie.

No właśnie, na człowieka! Bo ONki tak samo jak dobki są psami obronnymi. Tak samo TTB psami bojowymi. No kurdę ;)

Posted

moja siora jako hodowca bulli, ktory rasie oddal sie do tego stopnia, ze zajmuje sie nia taze naukowo, twierdzi, ze okreslenie "pies morderca" nie wzielo sie z nikad i ze pieski te bardzo dobrze sobie na nie zapracowaly:evil_lol:

widze, ze znow powrocil "przecieyny kowalski":))) on jest na dogo juz jakas legendarna postacia:)) oczywiscie nikt z nas nie jest przecietnym kowalskim:)))

Posted

Amber napisał(a):
Martens, widzę, że idziesz w zaparte, ale nieco mnie to bawi, bo piszesz, że TTB to pies jak każdy inny, że walcząca historia już ich nie dotyczy itp. a moim zdaniem to nie jest prawda i tyle. I w każdej plocie jest trochę prawdy.

Wiele osób narzeka, że dobki też zatraciły swoje obronne skłonności, ale nigdy w życiu nie czepiałabym się nikogo o to, że twierdzi, że te psy mają w genach atak na człowieka. Widzę to po swoim psie, on tak samo jest w stanie zaatakować psa czy człowieka. Nie rozróżnia tego, nie widzi jak wiele osób by chciało, że "człowiek jest święty". Nie boi się ludzi. Stąd taka, a nie inna opinia o dobermanach w latach 90. Znikąd się nie wzięła, bo one były hodowane od lat w tym kierunku.

I mogą być psy mniej lub bardziej stabilne, ale tak jak jamnik jest jamnikiem, tak TTB jest TTB. Każdy inny, ale nadal w obrębie rasy.

No właśnie, na człowieka! Bo ONki tak samo jak dobki są psami obronnymi. Tak samo TTB psami bojowymi. No kurdę ;)


Nie idę w zaparte - po prostu jestem na nie piep*rzeniu, że ttb mają "mord w oczach" i innym poetyckim dyrdymałom, jak i twierdzeniom, że są bardziej niebezpieczne od ras kilkakrotnie od nich większych i mających w genach atak na człowieka tylko dlatego, że są bardziej modne.

Może niektórzy mają inne priorytety, ale dla mnie jednak mniej niebezpieczne są psy, które potencjalnie będą miały ochotę udusić sąsiadce yorka, niż te, które z racji predyspozycji rasy mogą zapragnąć złamać rękę jej dziecku.

Posted (edited)

Martens napisał(a):



No to ja mieszkam w jakimś innym wymiarze, bo jedna z moich najbliższych przyjaciółek po kilkunastu latach ma blizny po ataku ONka, który rzucił się na jej kaszlącą babcię, i została pogryziona, kiedy próbowała jej bronić; drugą ONek zaatakował w parku, podarł jej ciuchy i zostawił krwiaka na udzie. Ale przecież to nie są takie złe psy jak ttb, to histerycy, odskakują jak się majtnie ręką i w ogóle one współpracują z człowiekiem :loveu: tak, szczególnie ten pierwszy współpracował, tego chwytu na ręce jaki zasadził dziewczynie, walczący pit by się nie powstydził - metalowy zegarek nadawał się do wyrzucenia.


Pisałam o psie atakującym innego psa. Nie człowieka.

Zresztą....mamy się licytować? Znam przypadki ataków pseudo ONów, znam też przypadki ataków TTB. I co z tego? Nikt nie pisze, że TTB są złe. Po prostu zostały stworzone w określonych celach i warto by było o tym pamiętać skoro już się ktoś dziwi ludziom, że się tych psów boją. ONy nie służyły do uskuteczniania jakichś dziwnych ludzkich rozrywek, zostały wyhodowane w innym celu. I ludzie boją się także owczarków, gdyby się ich nie bali to nikt by sobie owczarka nie sprowadzał do pilnowania domu ;) ludzie boją się też rottweilerów, dobermanów i masy innych ras. Tyle tylko, że mało kto trzyma dobermana i rottweilera w bloku w mieście.

Edited by klaki91
Posted

To dobek może mieć w genach atak na człowieka, a TTB nie może mieć w genach ataku na psy, mimo, że oba były PO COŚ hodowane. No okej :eviltong:

Ja nie twierdzę, że TTB są BARDZIEJ niebezpieczne od innych ras, inaczej nie planowałabym ASTki jako miłej odmiany po dobermanie jeżeli przyjdzie mi mieszkać w bloku ;) tylko, żeby nie popadać w skrajności, że są tak samo milutkie do innych psów jak szczeniaki labków i nie zważać na ich historię.

Może i są gdzieś te agresywne labki czy goldeny, ale na razie wszystkie się wywalają kołami do góry ;)

Posted

a_niusia napisał(a):
moja siora jako hodowca bulli, ktory rasie oddal sie do tego stopnia, ze zajmuje sie nia taze naukowo, twierdzi, ze okreslenie "pies morderca" nie wzielo sie z nikad i ze pieski te bardzo dobrze sobie na nie zapracowaly:evil_lol:


Są dostępne raporty policyjne z wszelakich krajów podzielone na poszczególne rasy - zabijały nawet labradory, czy pomeriany. ;-) TTB są wszechobecne, dlatego ich ilość w tych raportach jest wysoka, kiedyś tak było z rotkami. Można czytać i czytać.

Jak np. dziś wracałem z szczeniakiem z spaceru (pies w typie ttb), a z racji, że mieszkam w sąsiedztwie baru i z racji dzisiejszego meczu (Man-Liv) było mnóstwo osób - 1,5h spacerowałem i 1,5h stałem przed domem, bo każdy głaskał psa i mówił jak ludzie niesprawiedliwie oceniają TTB. Gdy już udało mi się odejść od baru i ruszyć w stronę tesco .. zawołała mnie dziewczyna, bym chwile poczekał, zaparkowała i przyszła z koleżanką głaskać psa. Wszystko zależy od ludzi, co nie? ;-)

Posted

Amber napisał(a):
To dobek może mieć w genach atak na człowieka, a TTB nie może mieć w genach ataku na psy, mimo, że oba były PO COŚ hodowane. No okej :eviltong:

Ja nie twierdzę, że TTB są BARDZIEJ niebezpieczne od innych ras, inaczej nie planowałabym ASTki jako miłej odmiany po dobermanie jeżeli przyjdzie mi mieszkać w bloku ;) tylko, żeby nie popadać w skrajności, że są tak samo milutkie do innych psów jak szczeniaki labków i nie zważać na ich historię.

Może i są gdzieś te agresywne labki czy goldeny, ale na razie wszystkie się wywalają kołami do góry ;)


Moja pisanina naprawdę traci sens, kiedy ktoś czyta to co chce przeczytać, a nie to, co jest napisane :)

I znowu mieszkam w innym wymiarze, bo nigdy w życiu żaden lab nie wywalił mi się przed psami do góry brzuchem; za to każdy, który mógł, władował na nie łapy, a jeden uznał, że fajnie będzie rzucić się z zębami na mniejszego pieska. No ale pewnie zmyślam, bo laby nie mają w genach ataku na psy :)

Posted

Bo twoje psy są małe ;) Z jamnicami laby robiły to samo, jednak jak inny, pełnowymiarowy i pewny siebie piesek je przygniata to przestają kozaczyć :eviltong:

W ogóle idę z tego wątku, bo działa jak fatum :eviltong:. Właśnie wróciłam ze spaceru gdzie od x-czasu nic się nie działo, a dziś zostaliśmy zaskoczeni przez 2 duże psy (ONko coś i bullo coś), które w ciemności wyskoczyły mi z krzaków. Właściciela znam, bo jako jedyny spuszcza nieodwoływalne psy ze smyczy, ale wcześniej widywałam go za dnia. Pieski oczywiście podbiegły i stoją, bo są takie dzielne ;) ale ja drę mordę, że zdjęłam kaganiec i niech je zabiera. Facet przyjął następującą linię obrony: 1. nie zauważył mnie bo jest ciemno 2. bullo coś to szczeniak :evil_lol:

1. No kurna o 22:30 jest ciemno, fakt. Tym bardziej nie powinno chyba się spuszczać piesków ze smyczy jak się nic nie widzi. 2. Bardzo mnie cieszy, że bullo coś to szczeniak, zapewne jak podrośnie jego psychika będzie doskonale ukształtowana przez takie zdarzenia, a mając za kumpla świetnie wychowanego ONka, tylko kwestia czasu jak poczuje w sobie gen mordercy :diabloti: i możliwe, że na oszczekiwaniu się nie skończy.

Kocham debili :loveu:

Posted

TTB nie są aniołami, ale mam takie podejście jak Martens, trochę przesadzacie ;)
Na przykładzie swojej suki mogę tylko stwierdzić że nie jest łagodna do psów, ale nigdy nie zdarzyło jej się walczyć na śmierć czy życie ;) sama nigdy nie zaczyna bójki, nie podchodzi do innych psów gdy jest luzem, zaatakowana odpowie, ale po całym "dymie" ma w dooopie psa i zajmuje się swoimi sprawami, gdyby było jak piszecie to miałaby ochotę danemu psu złoić skórę do końca, a jak szybko akcja się rozgrywa tak szybko się kończy, więc sorry ale zachowuje się jak każdy inny pies ;)

Kilka miesięcy temu spacerując po polu spotkałam kobiete z stadem pudli sztuk koło 7, kobieta nie ma smyczy, bo po co.. to w końcu pole, podjedzie autem wypuści kundle i niech robią co chcą, w całym stadzie tylko jeden pies jest AGRESYWNY i jest to pudel miniatura, raz zaatakował mi sukę która była na smyczy i chyba nie muszę mówić że psy w stadzie zachowują się inaczej bo reszta bardzo chciała pomoc, kochane spokojne grzeczne pudelki nagle chciały zjeść TTB, dziwne :/ ale oczywiście było więcej krzyku niż krzywdy ;) kobieta wniosków nie wyciągneła.W tym tygodniu podjezdzam, widzę jej samochód i była dość blisko więc przeczekałam aż z psami pójdzie dalej, gdy tylko się oddaliła wypuściłam swojego psa i powtórka z rozrywki, pudelek z daleka nas wyczaił i biegł z zębami na wierzchu, śmiesznie to może wyglądać gdy takie coś rzuca się na TTB tylko głupi pies nie przemyślał że w takim starciu ma zerowe szanse, więc nie dość że kobieta stała i gadała przez telefon z daleka to nawet dupy nie ruszyła, ja połamałam fajkę, paznokcia żeby jej psu nic się nie stało... gdy odciągnełam swoją to pudliszon wracał utykając a moja suka znów miała rozwalone ucho :/ tylko że mimo 10sekund akcji moja suka od razu się uspokoiła po odejściu poległego , gdyby miała TEN GEN MORDERCY to dorwałaby jeszcze tego psa, bo jej na smycz nie zapiełam ;) więc bójka u niej wygląda jak u każdego innego psa innej rasy ;)
Wystarczyłoby gdyby kobieta z 7 psów zapieła jednego i do żadnego incydentu by nie doszło, ja nie spodziewałam się że pies z połowy drogi potrafi się wrócić i zacząć od razu gryźć :) a przypuszczam, że ona swojego psa zna chyba lepiej niż ja...

Posted

Normalnie brakuje mi tu emoty <facepalm> serio... Piszę przecież że te TTB które spotkała miały idiotów za właścicieli, a że spotkałam multum takich psów z takimi 'geniuszami' to podchodzę w tym momencie do każdego TTB z dystansem. Dla mnie jest to logiczne że jeśli coś nas spotka kilka razy złego od danej powiedźmy subkultury (czy też rasy psów), to później takich ludzi (psy) omijamy. To się nazywa instynkt samozachowawczy który mimo 'ewolucji' w nas pozostał.
Serio nie rozumiem tego 'rzygania tęczą', wmawiania ludziom że ten mix TTB nie miał nic wspólnego z TTB itp. Sorry ale ktoś tego mixa musiał z jakiegoś materiału genetycznego stworzyć, tak więc jakiś hodowca musiał swojego TTB do pseudo sprzedać. Rasie nie służy to że jest modna, zresztą żadnej rasie to nigdy nie służyło (tak jak pisałam niejednokrotnie). Piszesz tu o groźniejszych psach, o silniejszych i bardziej niebezpiecznych. OFC są takowe, całkiem możliwe że mój samiec się do nich wpisuje tylko że te rasy nigdy nie staną się modne...

Okamia napisał(a):
Co by musiał zrobić? Kurdę nie robię nic oprócz zabaw w parku. Spotkań z innymi psiarzami a jakoś nikt nie wytyka mnie palcami bo mam 'mordercę' :roll: W większości wypadków psy są łapane ale to już u nas taka kultura w parku panuje że jeżeli wiemy, że pies może podbiec to go łapiemy... Kilka razy słyszałam teksty że to ten piczbull morderca czy cuś. Ale biała prezentuje się tak durnowato :evil_lol:

Fakt faktem, że amerykanie zaczęli kreować TTB a głównie pity na idealne psy z tzw getta czy ulicy. W Polsce media podchwyciły temat - zresztą nie zapomnę smutku mojego red nacz kiedy w naszej okolicy jakiś kundel podgryzł/ugryzł dzieciaka a facet żałował że to nie TTB :roll: Nie ma co się dziwić skoro dresy, zaczęły sobie sprawiać pieski wzorując się na US&A.
Prawdą jest też że TTB zostały stworzone do walk z innymi psami i nie ma się co oszukiwać że będą to psie aniołki. A to że są takie? No są...Są dobrze prowadzone, przez mądrych ludzi. Ale kurde dziewczyny popadacie z jednej skrajności w drugą.

Martens - co z tego, że jest wiele trudniejszych ras? Czy któraś z tych ras jest na tyle popularna i tak mainstreamowa by o niej było głośno? Nie. Obrazki z bulldogami, pitbullami itp są np częścią amerykańskiej kultury ulicy. Nic dziwnego, że pobudzają też wyobraźnie w PL. A o anatolianach w ogóle mało kto słyszał w kręgach nie psiarzy zwłaszcza te 6-7(?) lat temu kiedy moda na ttb u 'gangsty z ulicy' przyszła z USA do nas...

Co do ONków - to pamiętajcie, że jeszcze w wielu osobach siedzi mit 'wspaniałego' Szarika czy Rin Tin Tina. I mimo, że są to niezbyt stabilne psy to nadal są nastawione na prace z człowiekiem a nie na konfrontacje z innymi psami.

Dokładnie tak! Pisałam już że ja omijam TTB, ale również pisałam że mój pies ma kilku 'znajomych' TTB ze szkolenia. Jednak mam wrażenie że widzi się tekst pisany wybiórczo i za wszelką cenę próbuje się udowodnić że TTB nie były modne, nie były groźne, nie były szczute...

Amber u mnie z labami jest to samo, postawa 'nie bij mnie', lizanie po mordzie, podczołgiwanie się do przywitania. Przy zabawie nie są delikatne jednak przy pierwszym kontakcie z moim samcem i owszem. Aczkolwiek również z powodu na modę sporo pseudolabów spotkałam agresorów niewychowanych, właściciele myśleli chyba że ich lab będzie wiecznie taki słodki jak ten pies z reklamy papieru toaletowego.

Posted

Maron nie piszę tego w stosunku do Ciebie :) Twoje zachowanie jest dla mnie normalne ;) tylko że u mnie od zatrzęsienia jest mixów JRT jak to na wyspie i w większości są to psy bardzo agresywne ;) nie raz jakiś rzucał mi się na Miye, tylko że jest ich tyleee że ciężko je uminąć :)
Z tym że gdy rzuca się mały russel czy pudel to jest zabawnie i śmiesznie, bo nikt tego na serio nie bierze, a gdy TTB tylko zawarczy to robi się nie mała afera... dla mnie idiotyzm. TTB nie jest dla każdego, ale żeby był jakoś bardzo skomplikowany, to raczej tak nie jest ;) a większość idiotów którzy kupują sobie "asta" nie powinno mieć żadnego psa, z tym że w takich rękach na pewno mniej krzywdy zrobiłby pudel niż pies z mocniejszą psychiką...

Posted

zaba14 napisał(a):

Z tym że gdy rzuca się mały russel czy pudel to jest zabawnie i śmiesznie, bo nikt tego na serio nie bierze, a gdy TTB tylko zawarczy to robi się nie mała afera... dla mnie idiotyzm.


dlaczego idiotyzm? jeszcze warczący staffik może nie wygląda groźnie, ale już taki amstaff czy pit bull jak najbardziej moim zdaniem. Dlatego nigdy nie będę poważnie traktować ataku yorka czy chihuahua, natomiast już rzucający się TTB ma prawo budzić postrach, dla mnie to nic dziwnego. Podobnie zresztą jak rzucający się doberman, owczarek czy labrador. Nie zauważyłam żeby ludzie z pobłażaniem patrzyli na rzucające się psy większych rozmiarów bez względu na to czy są to TTB, dobermany czy nawet goldeny

Posted

klaki91 napisał(a):
dlaczego idiotyzm? jeszcze warczący staffik może nie wygląda groźnie, ale już taki amstaff czy pit bull jak najbardziej moim zdaniem. Dlatego nigdy nie będę poważnie traktować ataku yorka czy chihuahua, natomiast już rzucający się TTB ma prawo budzić postrach, dla mnie to nic dziwnego. Podobnie zresztą jak rzucający się doberman, owczarek czy labrador. Nie zauważyłam żeby ludzie z pobłażaniem patrzyli na rzucające się psy większych rozmiarów bez względu na to czy są to TTB, dobermany czy nawet goldeny

Idiotyzm bo jeśli pies jest agresywny to ma być na smyczy, bez różnicy czy ma wzrost yorka czy wilczarza irlandzkiego...

Posted

zaba14 napisał(a):
Idiotyzm bo jeśli pies jest agresywny to ma być na smyczy, bez różnicy czy ma wzrost yorka czy wilczarza irlandzkiego...


w idealnym świecie tak powinno być
Jest jednak różnica między agresywnym psem małej rasy a agresywnym psem dużej/średniej rasy

Posted

zaba14 napisał(a):
TTB nie jest dla każdego, ale żeby był jakoś bardzo skomplikowany, to raczej tak nie jest ;-) a większość idiotów którzy kupują sobie "asta" nie powinno mieć żadnego psa, z tym że w takich rękach na pewno mniej krzywdy zrobiłby pudel niż pies z mocniejszą psychiką...

Z tym się w pełni zgadzam, te osoby o których pisałam miały psy groźne bo były modne. Teraz te psy znikły i zapewne jak znów 'wymyślą' chodliwą groźną rasę która jeszcze nie była na topie to znów wezmą psa... Z jorasem takiemu nie przystoi chodzić :lol:, za to 'napuszone paniusie' z jorasami w tej chwili to norma. Ich pies drze mordę, podbiega podgryzać, dla nich to zabawne do momentu jak ten większy pies nie odpowie. Wtedy co prawda też nie widzą winy w swoim zachowaniu, wolą raczej szczekać jak ich psy :shake:

Posted

Pierwsze słyszę, żeby dało się owczarka atakującego innego psa odgonić tupnięciem. A już na pewno nie jeżeli ma się psa takiego jak moja suka - płaszczącego się przy powitaniu. Nawet nie jestem w stanie policzyć ile razy luzem puszczony ON atakował moją i musiałam ja z pot niego wyciągać, raz mimo, że wywaliła się na plecy to i tak ją ugryzł w cycki i to dość poważnie (i nie, nie był to za każdym razem ten sam pies). Jeżeli masz psa uległego to prędzej ON ci go zaatakuje niż TTB (zwłaszcza, że z tego co widzę to one chyba lubią gnębić słabsze psy). U nas w okolicy jest tylko jedna normalna suka tej rasy.

Posted

Ja mam sukę ON, która przestaje atakować po krzyknięciu, po tupnięciu by jeszcze zrobiło się jej głupio i skuliłaby uszy. ;)
Ale fakt, znaczna większość ONków spotykanych na ulicy jest... No są po prostu straszne, oszczekują już z daleka, stają dęba, ciągną w stronę psa, porażka.

klaki91 napisał(a):
w idealnym świecie tak powinno być
Jest jednak różnica między agresywnym psem małej rasy a agresywnym psem dużej/średniej rasy


Eee... niekoniecznie. Agresywny pies małej rasy potrafi bardzo szybko i skutecznie zdenerwować psa dużej rasy. No ale przecież wtedy to problem właściciela dużego psa, bo taki agresywny i niewychowany! ;) No nie daje się gnojek gryźć po łapach, wstyd.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...