Search the Community
Showing results for tags 'noc'.
-
od kilku dni jest z nami 8 tygodniowy szczeniak. mamy kłopoty w nocy: pies dostaje ostatni posiłek około 21, do 22 siedzi na ogrodzie i się nie załatwia. w nocy jest spokój do mniej więcej 2/3...potem zaczyna się załatwiać w pokoju, piszczy, drapie w drzwi... wychodzę z nią dopiero około 5, wtedy dostaje jeść ale nie ma opcji że wróci grzecznie spać, ciągle piszczy. jak ją "przestawić" na tryb nocny? dodam, że w domu są jeszcze dwa inne psy tej samej rasy, bardzo łagodne, które całą noc (jeśli jest ciepło oczywiście) spędzają na ogrodzie, ale nie wiem czy ona nie jest na to za mała jeszcze
- 1 reply
-
- nocne zalatwianie potrzeby
- noc
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Witam Zacznę od tego, że mam 4 miesięcznego kundelka, który w nocy za przeproszeniem zasrywa cały pokój w którym śpi. Zdaję sobie z tego sprawę, że piesek jest jeszcze malutki i dopiero się uczy ale mieszka ze mną i uczy się prawie od urodzenia, były momenty, że ładnie wytrzymywała i dawała już znać w razie potrzeby, a teraz znowu ciągle robi w domu i to zaraz jak wróci ze spaceru, chociaż spacery są dłuższe, w miejsca w których wcześniej się załatwiała. Proszę, pomóżcie :( Jak zacząć naukę, żeby oduczyć ją takiego zachowania? Piesek jest wyprowadzany ostatni raz koło północy, czasem jak pracuję i nie śpię o 5, a następnie ok. 10, no i później już w regularnych odstępach. Dodam, że już przy takim trybie nie załatwiała się w domu, a teraz znowu i to w strasznych ilościach, sika i robi kupe wszędzie, zaraz po wyjściu np. o 5 rano.
-
Dzień dobry wszystkim! :) Mam ze swoim psim królewiczem pewne problemy, które pojawiają się lub nasilają w nocy. 1. Nadwrażliwość (?) na dźwięki blokowiska. O ile w ciągu dnia Cezar raczej ignoruje większość dźwięków na klatce schodowej czy też na chodniku za oknem, o tyle w nocy potrafi się przebudzić i zacząć szczekać z powodu kroków na schodach lub rozmowy ludzi za oknem. Jest to uciążliwe, bo mieszkamy na parterze więc takie sytuacje zdarzają się często... podejrzewam że kieruje nim strach, bo agresywnym stworzeniem zdecydowanie nie jest, ani nazbyt terytorialnym. 2. Strach przed wiatrem. Na spacerach wiatr może mu zwiewać uszy z głowy, utrudniać mu ruch i huczeć nad zadkiem, nie zwraca na to większej uwagi. Ale dźwięki wiatru słyszane z mieszkania... każdy mocniejszy powiew wywołuje w nim chęć chowania się po kątach, tulenia się do człowieka. Chciałabym pomóc mu się uporać z tym strachem, żeby nie musiał się biedactwo męczyć psychicznie - i ponownie, takie reakcje nasilają się w nocy. Bidula tupie po całym mieszkaniu, zwija się w korytarzu zamiast leżeć w swojej ukochanej klatce z poduchą. Co by tu zrobić? Jak mu pomóc? Może dyfuzor z feromonami coś by tu zdziałał? Proszę o wszelkie opinie i uwagi, z chęcią wysłucham każdej propozycji :)