Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/03/22 in all areas
-
Ostatni mój wpis, jako ze chyba większość skrajnie wychudzonych zamojszczaków do nas trafiała i razem z naszymi wetami już mamy praktykę. Psy w tym stanie mają przemieszczone narządy wewnętrzne, zanik mięsni i przykurcze ścięgien, bo organizm po prostu "sam się zjadał". Najlepsza na początek jest karma Gastro Intestinal, bo zapewnia maksymalne wchłanianie składników przy problemach z ich pobieraniem. Trzeba ją podawać często, ale w małych ilościach. Pies musi mieć zapewniony nieforsowny, ale jednak regularny ruch. Po to, żeby odbudowywać tkankę mięśniową. Czasem przykurcz ścięgien sam nie przejdzie, nalezy je rozmasowywać, żeby stopniowo uelastyczniać i dostosować do odbudowujących się mięśni. Elu, pomyśl o umowie.5 points
-
3 points
-
2 points
-
I dzisiejszy SMS od p. Ani: Przed południem nowe szelki, obróżka ubranko na chłodne dni, 2 grawerowane serduszka z naszymi. tel i jej imieniem itd, a po południu wizyta u wet - czipowanie i bardzo lekarskie Wszystko OK całusy od nas2 points
-
A ja bym nie przekreślała domku w Holandii. Jeżeli chętni będą nadal wykazywali zainteresowanie mimo niepełnosprawności Odisia, to można poszukać kogoś do wizyty. Dużo kalekich psów jechało do Niemiec, Holandii, bo ludzi chcieli pomóc. Sama wiozłam kiedyś trójłapka do Niemiec. To tak jak z chorymi dziećmi, których nikt w Polsce nie chce adoptować, a w tych krajach znajdują rodziny adopcyjne. No właśnie, w Holandii mieszka mariusz pp i rodzina Kofi/Sofi, mojej tymczasowiczki. Poza tym często Polonia się zna albo jedna pani drugą panią. To może być jedyna szansa dla Osisia.2 points
-
To chyba zaczęły się telefony , oby TEN telefon zadzwonił , bo chyba na razie to jest zainteresowanie ale raczej to nie domki dla Odisia ...? do mnie zadzwonił wczoraj pan w sprawie adopcji Tobiego z krótkiej rozmowy , małżeństwo ( sądżac po głosie wiek przedemerytalny , emerytalny ) mieszkają w Nowej Rudzie , ok50km od Wałbrzycha , niestety w kamienicy na 4pietrze , bez windy , nie kontynuowałam dalej rozmowy , powiedziałam że piesek ma problemy z kręgosłupem i 4pietro to dla niego za duże obciążenie , pan bardzo nalegał ...to może jakiś inny piesek ? zona by chciała ,żeby nie był kudłaty ? a tak poza tym , to chcemy pieska , proszę nam pomóc znaleźć , taka trochę dziwna rozmowa ? ale żeby nie lekceważyć żadnej to może ,zapytam Was o zdanie i zastanówmy się czy mamy tam kogoś do sprawdzenia domku , oczywiście dla jakiegoś innego psa ? co o tym sądzicie? - Marii ja myślę ,że Holandia to... bardzo daleko , jeśli nie znamy tam nikogo to dla mnie jest po temacie2 points
-
Koleżanka pani Ani, otwierając mi bramę powiedziała "ja chciałabym być u niej psem".2 points
-
Też nie jestem deklarowiczem stałym ale dorzucę swoją opinię. Psiaka trzeba zabrać jak najszybciej więc jeśli znalazł się hotelik to super. Ale... pamiętam przez co przechodziła Alaskan jak włascicielka hoteliku kazała zabierać Maksa (i raczej nie chodziło o agresję bo Maks to żaden agresor a nawet jak warknął na jakiegoś psa to powinno być to inaczej załatwione w sensie rozwiązane na miejscu bo nic strasznego się nie podziało..). Moim zdaniem trzeba Go zabrać jak najszybciej więc jak nie ma innej opcji to jak najbardziej ale z opcją szukania czegoś innego w dalszej perspektywie... może Pani Kasia jak już będzie mogła.. W każdym razie obawiam się że w tym hoteliku jak pies będzie problemowy to trzeba będzie go w trybie pilnym zabierać.. może się mylę..oby. Może tak jak ktoś już podrzucał dobrym pomysłem byłoby spisanie umowy w razie czego ile byłoby czasu na zabranie psa...2 points
-
Ale by było głośno Jednym z ulubionych zajęć Gajulki na działce jest poszukiwanie robaczków i innych żyjątek. W sobotę poszukiwała pod krzakami i wieczorem trzeba było wyciągać roślinność z futra na głowie Na zdjęciu średnio widać, ale zabawy było sporo z wyciąganiem. Pobyt był raczej spokojny, bo Gajulka miała jakieś gorsze samopoczucie. Obniżone samopoczucie nie przeszkadzało mieć wesołe pyszczydło przed spacerkiem A poobiednia drzemka wyglądała tak Mam nadzieję, że nie zostanę zabity za opublikowanie fotki2 points
-
1 point
-
1 point
-
Aga 76, współczuję straty kochanej suni. Dziękuję, za tablety CARDISURE 1,25mg x 43szt..., dla Czakusia. Wielkie dzięki za pamięć1 point
-
1 point
-
Śliczna i już duża kicia1 point
-
1 point
-
Przed chwilą odpisałam, że ogłoszenie jest aktualne. Poczekamy na ewentualny telefon, może akurat...1 point
-
Może Czaruś sue i Dory? Jest u szafirki: https://www.olx.pl/d/oferta/malenki-przeuroczy-10-letni-czarus-CID103-IDQITNd.html Jeszcze jest Dżekus u Murki, bezdomny od 7 lat: https://www.olx.pl/d/oferta/cudny-towarzysz-dzieci-11-letni-zdrowy-zaszczepiony-dzeki-CID103-IDJq0Sj.html Domek zawsze warto sprawdzić.1 point
-
Holandia to może większe możliwości leczenia i pomocy Odisiowi... Ale jednak nie oddałabym za granice kraju jak masz wątpliwości.1 point
-
Oby nie zapeszyć..., Czakuś pozdrawia życzy spokojnego, suchego, ciepłego tygodnia1 point
-
1. Dzień dobry ja w sprawie caro czy jest aktualny 2. Byłbym zainteresowany pieskiem Takie oto 2 wiadomości sms otrzymałam z ogłoszenia Odisia. Numer niestety z kierunkowego +31 czyli Holandia. Moja "matczyna nadopiekuńczość" woła "nie!", to niepełnosprawny psiak a odległość uniemożliwia jakikolwiek "wgląd" w jego życie. Na samą myśl mam ściśnięte gardło i żołądek gdzieś w okolicy tego ściśniętego gardła... Jeśli sądzicie, że trzeba oddzwonić, to tak zrobię, ale proszę Was o opinię, ewentualnie przekażę nr telefonu, bo nie wiem, czy dam radę.1 point
-
Mam tylko jedną wątpliwość, skoro pani pracuje, to czy sprosta opiece nad tak aktywnym psem? Do nas trafiła ze zwrotu z adopcji po kilku dniach Sara od Toli, ktora tam była. To suczka z normalną aktywnością, a miala duza nadwagę pewnie z powodu zbyt małej ilości ruchu. Jesli Pani wraca do domu popoludniu, to może być problem. I jak z tymi posiłkami będzie? Może dopytaj Elu jeszcze. Żeby nie powtórzyła się sytuacja, jaka przeżyła Alaskan.1 point
-
Z Bajką było podobnie. Wychodziła na spacery bardzo chętnie ale założenie szelek, przypięcie smyczy było wyzwaniem. Miesiącami usiłowała uciekać jak podszedł do nas jakiś mężczyzna, sąsiad czy nawet przechodzień na chodniku. Nigdy jednak nie usiłowała ugryźć. W końcu jednak czas zrobił swoje. Myślę, że z sunią będzie tak samo.1 point
-
1 point
-
Oczywiście, że probuje dotykać. Kiedy przechodze kolo niej, ocieram się nogami i nie reaguje, dopiero dotyk ręki powoduje panikę. Dzis rano udało mi się zapiąć jej smycz, ale w trakcie miotania się ugryzła Na szczęście smycz, nie moja dłoń. Po spacerze chcialam ją za smycz chwycić i zaprowadzić do domu. Nic z tego. Jak poczuła, ze trzymam drugi koniec smyczy, to zaczęło się dzikie rodeo i odleciany wzrok. Musialam puścić, bo wydostalaby się z obroży. Nie może zostawac sama z psami w ogrodzie, bo stale krąży wzdłuż ogrodzenia, wącha, szuka chyba luk. Cały czas trzeba jej pilnować. I do domu nie chce wracać. Podchodzi na smaczki pod schody za Kretem i tyle. Musimy poczekać kilka dni, aż uzna ze to jej miejsce, bo na razie te spacery są bardzo stresujące dla nas. Nie ma mowy nawet o założeniu adresatki. Za to zjada z ręki bez problemu, chodzi za mną, leży wyluzowana. Byle nie gmarać przy niej rękami. Nawet przy lekkim dotknięciu dłonią z tyłu, odskakuje. Myslalam, ze to tylko okolice obroży, ale jednak nie.1 point
-
Aktualności: 1. Dzieci wracając ze szkoły znalazły na totalnym pustkowiu sunię szczeniaka Zabrały ją do siebie i była u nich jakiś czas, ale bałam się, że wydadzą byle komu i zabrałam ją do siebie- szukam domu. Pianka (bo tak ją nazwały dzieciaki) ma ok. 3 miesiące, jest odrobaczona (już dwukrotnie), zabezpieczona od ektopasożytów i po pierwszym szczepieniu od chorób zakaźnych. Będzie raczej niskopodłogowym pieskiem. Uwielbia się bawić - typowy szczeniak 2. W międzyczasie udało mi się odłowić jednego kociaka ze stada bezdomnych kotów. Miał koci katar, wyleczony i już w ds 3. Mam jeszcze u siebie kociczkę (z tego samego stadka). Też leczona była na kk, w przyszły weekend jedzie do domku stałego w Krakowie1 point
-
Ale ona ma długie łapinki. Śliczna jest . Jestem bardzo szczęśliwa, że ona jest szczęśliwa1 point
-
Przyjażni z kotem ciąg dalszy. https://images92.fotosik.pl/624/40be022ef1d41513gen.jpg https://images90.fotosik.pl/623/5a0ccafac019da23gen.jpg1 point
-
1 point
-
Inka jest taka delikatna charakterem i zachowaniem, uwielbia być głaskana, ale stara się nie narzucać i podchodzi, skacze na nas powoli, jakby nie chciała zrobić krzywdy. Za każdym razem na dworze kombinuje ucieczkę, ale na zawołanie zaraz przybiega. Usia zaczepia ją do zabawy i widać, że Inkę to irytuje, chyba już czas na rozstanie. Usia jest bardzo towarzyska, lubi szaleństwo z pieskami, ale nas też podgryza, kradnie kapcie i ucieka z merdającym ogonkiem :))))) Zrobiłam dziewczynkom kilka zdjęć, może coś uda się wybrać do ogłoszeń.1 point
-
Wczoraj umarł mój Puszek - przedwczoraj osłabł apetyt, rzygnął sobie, ale ogólnie był w formie, wczoraj rano byliśmy u weta i w sumie żadnych więcej objawów poza brakiem apetytu, test na pp ujemny, było wciąż dość ok poza tym że po nakarmieniu znów rzygnął i zrobił brzydką kupę. Około 18 bardzo osłabł... niedługo potem już nie żył. Ogromnie szkoda, taki mądry i kochany kotek, przez 8 dni pobytu prawie nie schodził mi z rąk i kolan.1 point
-
Proszę o pomoc materialną dla niewidomego Promyka,który potrzebuje specjalistycznej karmy i drogich leków.Ma cudowną opiekę u Moli@ która ma u siebie kilka staruszków wymagających drogiej karmy i leków. https://www.dogomania.com/forum/topic/338326-promyk-zostaję-na-stałe-u-moli-dziękuję-za-dotychczasowe-wsparcie/1 point
-
Odiś jest bardzo grzecznym, kochanym pieskiem! Różne "wpadki" przydarzają mu się incydentalnie... a to koopkę zgubi, jak dzisiaj rano, a to komuś "da nauczkę".... ale to naprawde kochany słodziak Od piątku mamy "nowego", duże psicho, szkielet raczej, ale spory, Odiś nie miał na razie "okazji do wpadki" pies z APZS i świerzbem , odizolowany, mam nadzieję, że skutecznie1 point