Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/08/21 in all areas
-
Ja najmniej mam tutaj do powiedzenia, bo ani nie widziałam żadnego z nich, ani nie składałam stałej. Coś postaram się jeszcze wysupłać w imię ,,pamięci po Feniu". Tak sobie tylko myslę i Was o refleksję proszę. Czy nie lepiej dać szansę jakiemuś biedakowi z boksu gdzie jest całe stado psów? Ten który jest oddzielony, ma budkę, ma jakieś szanse na kontakt z wolontariuszami, już jest w lepszej sytuacji niż ten jeden w ,,stadzie", który sobie może teraz radzi, ale za jakiś czas znów będzie za późno... jak z Feniem. Smutna prawda jest taka, że one wszystkie są ,,biedne". Wszystkie potrzebują pomocy. Przepraszam, że się wtrącam.5 points
-
Wiesz, Pokerku, psie nieszczęście, najbardziej jest widoczne na fb na psich stronach. Mnóstwo biednych, okaleczonych, wyrzuconych psów. I zdjęcia. Mnóstwo zdjęć. Porażających. Dogo, w porównaniu z fb, jest kameralne, daje poczucie bezpieczeństwa, no i znamy się od tylu lat.... I zaczynamy myśleć, że wszyscy jesteśmy jednakowi, mamy te same priorytety.I raptem, okazuje się, że niekoniecznie. I pomimo, że mamy już swoje lata (przynajmniej niektórzy ;)), to reagujemy emocjonalnie, czujemy się naiwne, oszukane, zranione..... Znowu nasza wiara w Człowieka uległa zachwianiu. Na szczęście, to mija. Podnosimy się, idziemy dalej, działamy. Dla dobra psów. No, bo co innego można zrobić?5 points
-
To ,że odejdziemy z dogo nie sprawi ,że psiaki nie będą potrzebowały pomocy. Bo kto jak nie my Dziewczyny?! Będę tak długo robić bazarki aby opłacić kojec. Teraz przydaje się on dla Marcelka a w przyszłości przyda się dla innej biedy i to się tylko liczy! Pieniążki będę wpłacać do skarbnika z adnotacją w tytule ,że to na kojec i proszę WiosnaA nie odmawiaj mi tego :))5 points
-
Wiosno, Kochana :). Wracaj do nas szybko i pisz o Marcelku. I jak trzeba wsparcia finansowego, to go nie odrzucaj. Na dogo są różne osoby, ale w znakomitej większości takie, które naprawdę kochają psy. Nie wiem, kto jest skarbnikiem Marcelka, ale proszę o nr konta na pw, bo uważam, że warto wspomagać finansowo nie tylko dobre psie hotele, ale i takie bdt, jakim jest Wiosna, a Marcelek jest wspólnym podopiecznym zebranych tu dogomaniaków ;). Dlatego z mojej strony, deklaracja stałej 20 zł. Życzę Marcelkowi jak najszybszego pożegnania swoich lęków i mam cichą nadzieję, że Wiosenka nam o nim tu wkrótce coś napisze :)5 points
-
Jutro jestem umówiona z panią po pracy. Pani mieszka nawet niezbyt daleko ode mnie :) Jest na emeryturze i niedawno pożegnała swoje 2 psy, zostały 2 koty leciwe w domu i pani martwi się tylko czy Ponguś ich nie zje. Powiedziałam jej, że Ponguś jest spokojnym psiakiem i chyba kotom niegroźnym, ale na pewno relacje muszą ułożyć sobie sami ;) Pani chce psiaka starszego, bo sama jest starsza. Finansowo i mieszkaniowo całkiem dobrze sytuowana i na ewentualne leczenie psiaczka jak najbardziej będzie ją stać. Mieszka na II piętrze, ale jest winda, więc Ponguś nie musiałby nadwyrężać krótkich łapeczek. Pani ogólnie bardzo kontaktowa i rozgadana - jak to osoby mieszkające same, bardzo prozwierzęca. Jutro coś więcej będę mogła powiedzieć po wizycie.4 points
-
Pora zabrać obie....żeby nie było, jak z Feniksem...jeżeli śmierć Feniksa tyle osób poruszyła - nie zabraknie deklaracji i wsparcia, żeby nareszcie zabrać te o najdłuższym schroniskowym stażu - to ból ogromny patrzeć na te uwięzione istoty - czy mają dożywocie ???????4 points
-
Maluchy dopiero dziś przyjechały, bo wczoraj firma kładła nam ogrodzenie z bramą i okazalo się, że nie możemy wyjechac z powodu miękkiej zaprawy. Nie jest tak źle. Nie słyszałam, żeby Matti kaszlał, wczoraj dostał antybiotyk. Mają luźne kupy, ale juz w pierwszym tescie wyszły lamblie, więc tez są juz na nie leczone. Intestinala jedzą bardzo chętnie. Pierwsza porcję rozsypałam po podlodze, zeby je nakłonic do wyjścia z transporterków. Matti ma 3 mies, suczki to większa na 100% siostra Armanda. Udało mi się dobrze okreslic ich wiek, bo własnie ona zaczęła wymieniac górne siekacze, czyli ma 4 mies. Malutka, ta na którą czeka juz nowa pańcia nie ma sprawdzonych ząbków, bo jest najbardziej lękliwa. Nawet jesli wyszła z transporterka, to przy moim ruchu, od razu uciekała do niego. Najchętniej wychodzi z niego do połowy ciała. Raczej to tez ich siostra, tylko na krótszych łapkach. Największą przylepą jest Matti. Od razu ładuje się na kolana, ma rezwelacyjne usposobienie. pogodny, towarzyski, stabilny. Wieksza sunia ( imiona musze sprawdzić po czytniku) jest cała w bliznach. Podchodzi, ale na cos obcego reaguje warkotem. Jest zdecydowanie odwazniejsza, niż Armand jak do nas trafił, ale tak samo siusia pod siebie, kiedy się chce ją głaskac. Generalnie nie jest źle. Mniejsza wygląda na ok 5 kg, chłopczyk 6-7 kg, większa ok 8-9 kg. Myslę, że jak się je ogarnie, to szybko znajdą domy i tu licze bardzo na Wasza pomoc w ogłaszniu. Najpierw likwidujemy lamblie, po 3 dniach podawania leku i wydaleniu ich, kapiel. Szmaty do załatwiania się wywalam, zeby nie roznosić pierotniaka. Zdjęcia nie sa najlepsze, ale one całyczas były w ruchu i większość wyszła zamazana.4 points
-
Aniu,miałaś prawo napisać to co widziałaś na własne oczy a nie coś tam zasłyszane,nawet gdy być może nie każdemu się to podoba.Każdy ma dzięki temu możliwość wyboru, czy chce nadal umieszczać psy w takich warunkach czy jednak nie.Wiemy już z przeszłości,jak kończy się uleganie prośbom/presjom o miejsce w hotelu,który ma określoną liczbę miejsc i przecież nie jest z gumy.Pamiętam jak swego czasu rozmawiałam z Anetą, a to było w czasie jak rozpoczynała działalność i na dogo padło wiele krytycznych uwag na temat postawionego "domku dla psów" Aneta bardzo się tym przejmowała i w zasadzie odeszła z dogo. Ja jej wtedy mówiłam,że mając hotel trzeba mieć owszem dobre serce ale równie bardzo twardą d....Trzeba trzymać się zasad i nie ulegać prośbom bo to się wtedy może źle skończyć. My musimy patrzeć przede wszystkim na dobro zwierząt bo po to tu jesteśmy,dla nich a nie dla siebie.Podzielam Twoje zdanie co do Murki bo też miałam przyjemność z nią współpracować.Ona też jest niejednokrotnie błagana o miejsce ale nie ulega i trzeba czekać w kolejce. Dzięki temu jest i działa zgodnie z możliwościami hoteliku a o to właśnie chodzi. Zaglądaj Aniu na dogo bo takich ludzi jak Ty jest nie wielu,a takich właśnie potrzebują i psiaki i My.4 points
-
Jeśli Jagaa weźmie szarą szorszciakowatą to zawiozę i dam 200.00 stałej miesięcznie3 points
-
Ta szara sunia też mi leży na sercu chociaż ze względu na to,że tyle czasu przebywa w schronie.Zaopiekować się nią,wykąpać,wyczesać i będzie przepięknym psem.Wiek jej, przesłoni jej piękno.Ja mogę założyć wątek i poprowadzić rozliczenia ale nic więcej.Ktoś by musiał ją wziąć pod opiekę całościowo.A gdzie by miala trafić.do jakiego Hoteliku bo to istotne jakie by były oplaty?3 points
-
Ta sunia jest zadrą w sercu dla mnie i Toli równiez. Tyle lat, wizyt w schronisku, zdjęć i zawsze ona zostaje dalej. Juz ją wczesniej ogłaszałam na grupach pomocowych na FB, zgłosiłam ale bez skutku do sznaucerów w potrzebie. Nie rozumiem, dlaczego akurat ona ma takiego pecha? jest ładna, widac że w dobrej kondycji, zawsze na zdjeciach zainteresowana człowiekiem, podchodzi do reki na ostatnich zdjeciach. Mam nadzieję, że ktoś tym razem da jej szanse i ogarnie opieką. Patrzcie, jak stary Kokos ekspresowo znalazł dom. Nie zawsze starszy psiak musi siedziec latami w DT czy hoteliku.3 points
-
Nie odchodź . Nie zrobiłaś nic złego . Napisałaś to co widziałaś a komu się to nie podoba to jego sprawa. Przecież każdy może tam pojechać i sprawdzić jak jest .3 points
-
też na to zwróciłam uwagę :( :( tej białej siostra została zabrana, a ona została :( szara to jedna wielka kupka nieszczęścia, tyle lat na próżno czekająca na pomoc... Czy znajdzie się ktoś, kto założy watek i poprowadzi finanse "szarej" ? Wiem, że byłaby możliwość zabrania jej do wspaniałego, znanego Wam, doświadczonego hoteliku, ale potrzebna jest osoba, która podejmie się poprowadzenia całości. Ja nie mam żadnego doświadczenia w "ogarnianiu" takich wątków, poza tym zdrowotnie ze mną trochę źle ostatnio, więc nie mogę się podjąć, ale na pewno dam stała deklarację dla niej.... czy "stare dogo dla starych psów" reaktywuje się ?3 points
-
Kciuki za Kubusia i niszczarkę. I za Mari :)3 points
-
3 points
-
Poker,przepraszam najmocniej :( i Wszystkich kto poczuł się urażony:( Czasem trzeba mnie tak obuchem w głowę...jak w nocy przeczytałam ,to otrzeźwiałam migiem:( ...ale w natłoku wszystkiego co się spiętrzyło... pękłam:( Będę na wątku.....przez szacunek dla Ludzi wpłacających każdą złotówkę,wspierających na inne sposoby, należy się info w miarę na bieżąco o ważnych czy mniej ważnych sprawach, żeby było wiadomo co dzieje się z psiakiem i na co każda złotówka zostaje wydana. Zawsze uważałam,że tak trzeba ....dlatego dużo piszę:(,robię filmy... Kiedyś sporo bazarkowałam,wybierałam tylko te wątki piesków,gdzie były bardzo czytelne rozliczenia (kiedyś,to nie było regułą jak teraz,a raczej rzadkość), żeby kupujący wiedzieli,że pieniążki faktycznie zostaną wydane na psiaka. A tu chciałam zawieść:( :( Co tam jakieś pw,czy inne sprawy....teraz ważny jest Marcel! Wszyscy macie rację, jesteśmy tu dla tych co rozmawiać nie umieją , a razem można więcej. Choć mnie przypisywane są zasługi z Morisem ,to guzik bym sama zrobiła, gdyby po tej wyboistej drodze nie było z nami "sznurka" dobrych ludzi.Taka jest prawda. Marcelek jest u mnie i zachowałam się nie fer wobec Wszystkich którzy mu kibicują, łożą fundusze. Złamałam swoje zasady i bardzo Was gorąco przepraszam!, Proszę o wybaczenie:( Za całe zamieszanie również:( Ale przyznaję bez bicia,stres zrobił swoje i ogon wolałam podwinąć:( Dziękuję Wam Kochani za ogromne wsparcie. Będę zdawać relacje z życia Marcelka. Marcelek dziś długo był sam :(,robotnicy jedynie jemu migali:( ,ja jeździłam do Białego i późno wróciłam. Dostał ciepłe wieczorne jedzonko,ale jeszcze muszę chrupki zanieść. Później tu zajrzę.2 points
-
Pisałysmy jednoczesnie. Widze, że nie tylko nam z Tolą tak o nią chodzi. Potrzebowałabym kilka dni na ogarniecie szczeniąt. Może rzeczywiście, jak Tola napisała załozyć wątek? Może ktoś kojarzy jakies jeszcze inne miejsce od zaraz dla sunieczki? Jesli nic się nie zmieni i nie znajdzie, to oczywiście podtrzymuję. Dopóki sa maluchy, to spałaby w kojcu Borysa, ale myślę, że nowiutki duzy kojec z super wygodną budą to i tak rewelacja dla psa, który nie zna mieszkania w domu. I tak nie mam opcji innej na 2 tyg. kwarantanny, bo szczeniaki zajmują pusty pokój, a nie moge od razu wpakowac psa z takim schroniskowym stażem do swoich. Mam nadzieję, że wreszcie nadeszła jej pora :)2 points
-
Dostałam na maila kolejne wiesci od Kokosowej rodziny i nowe fotki. Na razie jednak, nie dam rady wstawić, bo zaglądam i pisze, gdzie trzeba szybciutko. Wszystko jest w jak najlepszym porządku, juz nawet miał wyjazd do innego miasta. Trafiła mu się naprawde dobra rodzina. Miał chłopak szczęście wielkie :)2 points
-
Klaruje się sprawa nowego podopiecznego. Wszystko wskazuje na to, że przyjedzie do mnie w niedzielę. Znaleziony 2 tygodnie temu na wsi czekał, że może ktoś odpowie na ogłoszenia, ale nikt się po niego nie zgłosił. Jesteśmy w trakcie rozmów na temat nowego DT w Warszawie, ale dopóki sprawa nie zostanie do końca przedyskutowana, psiak musi zostać u mnie. Ma niecałe 3 lata, waży 6,10 kg. Jak już będę pewna, że do mnie jedzie, założę mu wątek. Dzisiaj został zaszczepiony i zaczipowany. Zamówiłam mu już karmę i czekam:) Odziedziczyłby fundusze po Meli. Tak wygląda Lolek:2 points
-
24 kwietnia w tym roku. To jakoś dziwnie ruchome jest, bo w zeszłym roku to był 27 kwietnia, w 2018 też 27 kwietnia. Wtedy taką kartkę robiłam: https://donka66.blogspot.com/2018/04/swiatowy-dzien-lekarzy-weterynarii.html Żałuję, że nie mam hacjendy bez schodów, bo chętnie bym Kamusię przytuliła u siebie :)2 points
-
Można wierzyć w czyjeś zle intencje albo dobre a ja chcę wierzyć w dobre idąc tropem Poker, że oceniam całokształt.2 points
-
Sercem z Tobą <3 będzie dobrze! Co do "wyboru" komu dać szansę na życie.... ja go dokonać nie potrafię, tam może jakiś kolejny "Feniks" resztkami sił "trzyma się kupy", żeby nie być zagryzionym :( :( :( Bez względu na to, kto pojedzie do kikou - moja deklaracja zostaje. I wszystko, co zostało po Fenisiu dostarczę do kikou.2 points
-
Do tej pory nie zabierałam głosu, no ale z tonu w jakim pisze WiosnaA to bardzo jej się oberwało za to, że napisała to co widziała na własne oczy. Ja nie rozumiem tych dyskusji za i przeciw hotelikowi. Anecik w dwóch zdanich mogłaby wszystko wyjaśnić i napisać np. Tak mam kojce, jeśli jest 5 psów to kojce mają szerokość taką a taką jak jest 10 psów to kojce są zmniejszane i mają szerokość tyle i tyle . Wybieg dla psów ma tyle a tyle m2. Komu te warunki dpowiadają to zapraszam. I może jakieś zdjęcia zamieścić tych kojców.2 points
-
Kochana Wiosenko, odpoczywaj i zawitaj do nas znowu jak najszybciej. Oczywiście będziemy wdzięczne za wszystkie wieści o Tobie i o Marcelku. Ostatni okres był trudny i bardzo wyczerpujący dla wszystkich a akcja z Marcelkiem zupełnie ekstremalna. Przecież wiesz, że zły czas mija a dobry zostaje. Moją wpłatę, poproszę przekazać na behawiorystkę i dodatkowo deklaruję 20 zł miesięcznie na utrzymanie Marcelka.2 points
-
Nie wiem co się stało, czyżby jakieś "życzliwe" osoby dokuczyły, za ocene pewnego hoteliku - nie trzeba się tym zrażać i robić swoje. Na koncie mam wpłatę od wiolhelm170 stała za marzec i kwiecień, a także od maarit - 50 zł i od Zagrodowy Pies Polski - 300 zł na poczet kojca. Pytanie do maarit na co przeznaczyć to 50 zł? Wszystkie wpłaty datowane 07.04.2021 r. Bardzo dziękuję.2 points
-
Jeżeli będzie możliwość transportu to możesz Martuniu zarezerwować dla nas jasną sunię.2 points
-
1 point
-
1 point
-
Z całego serca dziękuję Przyjaciołom Moriska za każdy dzień, który byliście przy Nim przez te lata, zwłaszcza w tych najtrudniejszych dla Niego/dla nas chwilach. Gdzieś pisałam,ale powtórzę,..że zabranie dzikiego Moriska z Tomaszowa było jedną z najmądrzejszych decyzji w moim życiu.Nie żałuję ani jednej chwili mu poświęconej.Jest przecudownym i wyjątkowym pieskiem! Zapraszamy do nas. Wybaczcie Kochani,ale muszę opuścić dogo.Wyłączam się na dłużej....nie mówię na zawsze,...może kiedyś wrócę.1 point
-
Dziękuję Kochani za pamięć i za przemiłe słowa... Ten wątek był pełen życia i zdjęć, czas przeminął, a zdjęcia znikły... Na pociechę foty "naszych" sówek :) Są to sowy uszate, które w zeszłym, jakże nietypowym roku, zastaliśmy w kwietniu na letnisku. 2 dorosłe i 3 pluszaki. Mam nadzieję, że im się spodobało, i że w tym roku też będą.1 point
-
Specjalne życzenia świąteczne dla Czarnulka i jego rodziny1 point
-
Tuptuś pozdrawia..., zdrowych, spokojnych Świąt1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zawsze tak myślimy, gdy nasi seniorzy czują się gorzej :( Umieramy z nimi za każdym razem :(1 point