Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/25/19 in all areas
-
Po miesiącu leczenia dr Jagielski powiedział, że jest szansa, że to nie jest nowotwór! Ten wielki twór za szybko zmalał i do tego zareagowal na leczenie przeciwzapalne:) Jestem przeszczęśłiwa i pełna nadziei, że uda nam się i tym razem. A w lecznicy poznałam Dorcię01:) To dopiero zbieg okoliczności:) Zartejestrowalam Barsiczkę, która była jeszcze na siusiu z moim synem i usiadłam w poczekalni. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zagadać do czekającej na wizytę suni:) Okazała się nią być sunia z awatarka Dorci01 jak widzę:) A ona poznała mnie po imieniu Barsy:) Ten psi świat jest jednak mały...4 points
-
Florek to mały elegancik - spójrz tylko, jak dystyngowanie trzyma głowę, jak odchyla uszy, przez co wygląda, jakby wśród jego przodków znajdował się prawdziwy ryś! Pod szyjką biały krawacik, do kompletu brakuje tylko skarpetek, ale i tak jest piękny. Bury. Klasycznie bury, a jego urodę podkreślają jeszcze duże oczy o miodowo-złotym odcieniu. No, ale dość już o wyglądzie Florka, zdjęcia mówią same za siebie. Jego charakter bardzo pasuje do umaszczenia. Porusza się z kocim wdziękiem i tak samo się bawi, wyciągając łapki do człowieka, jakby chciał powiedzieć "Jak możesz wytrzymać, by mnie nie pogłaskać? Już już, zrób to!". Zabawa to coś, czemu chciałby się poświęcić całkowicie. Nic dziwnego, ma siedem lub osiem miesięcy. Po zabawie najlepiej spędzić trochę czasu na przytulankach, wdrapać się na kolana i mruczeć, mruczeć... Florek mruczy znakomicie, w szkole mruczenia dostałby szóstkę z plusem. Na wyróżnienie zasługuje też jego wysoka kultura osobista. Wie, co to kuweta, wie, że po jedzeniu i innych czynnościach należy umyć łapki i pyszczek, wie, że przy zabawie dobrze jest schować pazurki. Oczywiście możesz myśleć, że to wszystko tylko takie przechwałki, ale wiesz co? Jest jeden sposób, żeby się o tym przekonać. Daj Florkowi domek :) Oczywiście niewychodzący i dobrze zabezpieczony.3 points
-
Warunki domowe. W moim towarzystwie - w grupie 2 / 3 opanowanych, spokojnych ale odważnych, karnych psów. Gdy wychodzę - Toffik sam w pokoju. Bez zamykania w kojcu czy klatce kenelowej. Zamykanie psa w kojcu czy w domu w klatce kenelowej nie rozwiąże problemu. Tam gdzie jest teraz powinno się przetrenować warunki domowe. Bez tego nikt odpowiedzialny nie powinien podjąć decyzji o oddaniu Toffika do adopcji. Roxi i Misiek też mogły wylądować w klatkach kenelowych... , Miś został przywieziony z nówką kenelówką (nierozpakowana nóweczka pojechał już w świat do potrzebujących)3 points
-
Na koniec chciałam Was prosić o dobre myśli i mocno zaciśnięte kciuki, bo prawdopodobnie jutro do swojego nowego domu w Warszawie jedzie nasz kojcowy Kenzo (ten z ranami na szyi). O domu napiszę innym razem; wizytę w przyszłym DS zrobiła Jo37 i bardzo pozytywnie oceniła pańcię Kenzo. Nasz słodziak miał kastrację, a ponieważ do tej pory mieszkał w kojcu, więc czas 8 dni po zabiegu spędził w zamojskiej lecznicy Royal Vet, odebraliśmy go wczoraj. Przy okazji psiak miał zrobione szczegółowe badania, jest wszystko ok. Adopcja Kenzo to trudna adopcja ze względu na olbrzymi temperament psiaka, jeszcze tak energicznego nie mieliśmy u siebie. Pani Ania ma już umówione spotkanie z behawiorystą, który pomoże ustabilizować trochę niesforność Kenzo. Psiak jest młody, bardzo szybko i chętnie się uczy, więc jesteśmy dobrej myśli. A kciuki są potrzebne, żeby nasz łobuziak zaprezentował się jutro jak najlepiej p. Ani i jej bliskim.3 points
-
Wezwały mnie DORA1020 i konfirm31 Cena hotelu, jeśli sprawdzony, jak dla mnie jest bezkonkurencyjna. Nie znam już tańszych, w których na miejsce nie czeka się w kolejce. Skarpeta Owczarkowa może w miarę możliwości finansowych kupować Rexowi karmę, o ile nie będzie wymagał jakiejś drogiej karmy specjalistycznej.2 points
-
Tak, nawet nie zacina się przy misce z suchą karmą. ;-) "Paliwo" ma urozmaicone: mokra i sucha karma, do tego smaczne przysmaki i przekąski, kilka tabletek, dobra woda. Miła atmosfera, stały rytm dnia, poczucie bezpieczeństwa, przyjaźń z Kofim, mikroklimat łódzkich Stoków... Wszystko to dobrze na nią wpływa. :-))2 points
-
Robiąc zakupy dla dogomaniackich psiaków, gdy tylko jest taka możliwość wybieram w faniMani Zamojska Fundację. Pewnie nie jest tego wiele, ale grosz do grosza...2 points
-
Nie ma czasu odetchnąć od tymczasów... Remik trafił do gminnego kojca w poniedziałek 21 października, a dwa dni temu zabraliśmy go do naszego kojca. Zawsze to psiak "pod ręką". Radosny, energiczny, trochę zaniedbany. Będziemy go ogłaszać na razie w naszej gminie, bo być może po prostu kolejny pies, który wyszedł "na panienki" i zakotwiczył u sąsiadów. A ludzie się nauczyli, ze zaraz można zgłosić do gminy i psa zabiorą, bo nikt nie udowodni, ze to pies właścicielski, tylko np. się znudził :( Na razie poznajemy się z Remikiem :) Widać, że z naszymi suczkami ok (a Diana i Bazia od razu poszły go przetestować szczekając, warcząc i szczerząc zęby przez kraty kojca) - po prostu merda kikutem ogonka, to i suczkom jakoś tak niezręcznie na niego napadać :) Remik ma 120 zł z bazarku Aldrumki - dziękujemy! Patmol, dziękuję za instrukcję wstawienia zdjątek przez zapodaj!1 point
-
ja interpretuje ten wpis tak, że Szanta leżała- w legowisku lub obo łóżka- leżała, więc rozumiem, że chciała odpocząc, może pospać a synek podchodził do niej, żeby pogłaskać- czyli- podchodził do leżącego psa, wchodził trochę w jego przestrzeń Nie wiem jaka w tym jest wina psa?? to chyba jakieś wielkie niedouczenie rodziców, którzy powinni od początku nauczyć dziecko, że jak piesek śpi, to się go nie głaszcze. Są psy które to zniosą, ale zdecydowana większośc tego nie znosi, tak samo jak i wkładania rąk do miski. Czy ja źle odczytuje? bo widze, że dziewczyny całkiem inaczej interpretujecie te słowa. Może najlepiej znaleść dla Szanty dom bez małych dzieci i tyle ;)1 point
-
1 point
-
1 point
-
U weta było pobieranie krwi, wyniki będą jutro. Obejrzana łapa - stary uraz, teraz niestety rozlizywany. Grzbiet wydrapany mocno, bo pcheł od cholery na nim. Aga kupiła środek p/pchelny, ale po kąpieli trzeba odczekać i za 2 dni mu poda. Dostał zastrzyk przeciwświądowy i antybiotyk na łapkę. Uszy czyste, zęby całkiem w porządku. Waga 28 kg :) Pies zniósł to wszystko cudownie, nawet nie jęknął przy kłuciu. :)))1 point
-
Dziś przymiarka obróżki i próba pierwszego spacerku, bo chłopak się nudzi w kojcu i drze japę. Co ciekawsze, pogardził świeżutkim gnatkiem - powąchał i zostawił...1 point
-
Od kilku lat trzymam sie firmy ManMat - kupuje u nich smycze, szelki, pasy biodrowe, tez mam dwie saszetki, plecak - i ceny sie nie zmieniają , kupuję w prodogu https://www.prodog.pl/pl/searchquery/manmat/1/phot/5?url=manmat i mam taka metodę, że cały rok sobie zapisuję, co potrzebuję , a potem w Czarny piątek w listopadzie, jak maja obniżkę o te 20 procent zazwyczaj to kupuje wszystko razem , I za rok powtórka. Teraz mam zapisane dwie linki takie długie z amortyzatorem dla pasa biodrowego - bo chce wypróbować podwójną. I ceny nie zmieniają się - sa w miarę stałe. a produkty bardzo trwałe.1 point
-
Zaglądam na wątek, bo lubię te Twojego autorstwa, Twoi podopieczni szybko znajdują domki i mam nadzieję, ze będzie i tak tym razem. Można zdjęcia dodawać przez fotosik, po załadowaniu się zdjęcia trzeba jedynie ustawić: "link na forum" i skopiować (to taki link zaczynający się URL i Kończący /URL w kwadratowych nawiasach)1 point
-
Zajrzę sobie do cudnego Blondynka z nadzieją, że lepiej jest z dnia na dzień. Skoro chłopak ma siłę, sprawdzać i pilnować jedzenia, to wszystko na dobrej drodze. Oby jak najszybciej wszystkie dolegliwości poszły w zapomnienie.1 point
-
Cena hotelu proponowanego przez Tyś(kę) jest bezkonkurencyjna A karmę możemy mu kupować w miarę naszych możliwości finansowych :)1 point
-
Mam podobne obserwacje. Zauważyłam, że większość karm hypoallergenic nie jest dla psów sycąca :/ Mamy aktualnie psiaka na diecie eliminacyjnej. Dostaje Hill`sa z/d i po pierwszym mcu bardzo schudł na tej karmie i ciągle był głodny. Wetka zaleciła utrzymanie diety, ale podwojenie dziennych racji pokarmowych. Od miesiąca dostaje 700g dziennie zamiast zalecanych przez producenta 350-400g. Waga wróciła do stanu poprzedniego i nie rzuca się już na karmę, ale koszt wyżywienia jest naprawdę spory :/ Z drugiej strony w przypadku zdiagnozowanych alergików pokarmowych tylko specjalistyczna karma się sprawdza, bo nie zawiera białek zwierzęcych tylko ich hydrolizaty, które znacznie mniej uczulają. Czy Maks ma stwierdzoną alergię na jakieś konkretne składniki pokarmowe ?1 point
-
Wstawiłam te piękne słowa o Małym do ogłoszenia:) Mam też nowe informacje, bo rozmawiałam z wetką - p. Magda przyznała, że bardzo zżyła się z Małym i że właściwie nie wyobraża sobie z nim rozstania. Mały poprawił się, wypiękniał, ale to coraz starszy pies, który wymaga spokoju i troski. Lecznicę traktuje jak swój dom; ma tu swoje posłanie, ma patio, gdzie spędza czas wylegując się na słońcu, ma opiekunki, które pokochał. Po strasznych przejściach, porzuceniu, głodzie i chorobach cieszy się tym swoim małym, bezpiecznym światem i wetka nie chce mu już tego świata zmieniać. Powiedziała, że do końca życia nie zaznałaby spokoju, jakby Mały wyjechał. Myślę więc, że tą misje szukania psu domu trzeba powolutku zakończyć, co wcale nie znaczy, że mamy się rozstać z Małym - jeżdżę do lecznicy, bo wciąż mamy tam swoje zwierzaki, więc wciąż będę przewoziła informacje, mizianka i pozdrowienia. Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, którzy przycupnęli tutaj u Małego, których wzruszył jego los. Myślę, że te wszystkie ciepłe myśli, chęć pomocy i ogrom serca, które tutaj zawitały, były zaczątkiem nowego życia Małego.1 point
-
to jest mój radysiak Roki / Pesto/ https://www.facebook.com/psyzradys/photos/a.787192021468015/841852799335270/?type=3&theater Od kiedy jest z nami baczniej przyglądam się psom w Radysach i zauważyłam kilka psów i chyba 2 suczki bardzo podobne do Rokiego. doszłam do wniosku ,że te psy muszą pochodzić z jednego rejonu bo takie podobieństwo nie może być przypadkowe. Trek też jest podobny i to bardzo do Rokusia :)1 point
-
Mam propozycję . Jeżeli się zgodzicie to : 1 - DORA postaraj się przekonać tych .... aby nie robili Rexowi krzywdy , że go zabierzemy 2 - Tyśka proszę dowiedz się konkretnie jaki będzie m-czny koszt hoteliku 3 - jeżeli deklarowicze się zgodzą możemy już zbierać pieniądze - jak uzbiera się suma /zapas/ na 3 m-ce utrzymania psa to go zabierzemy Jeżeli chcemy go uratować to musimy działać . Dogo powoli umiera i raczej małe szanse aby uzbierać pełne deklaracje bo jest nas coraz mniej a Ci co zostali są spłukani na maxa. Lada dzień zmieniam laptopa i będę mogła robić bazarki tutaj i spróbuję też na FB . To są moje propozycje. Proszę Was o wyrażenie swoich opinii.1 point
-
Uwielbiam malucha :) Może zobaczymy Misia na filmiku :) i Promyczka i Bartusia :)1 point
-
1 point
-
O to jak mój :) Jak widzi szczotki i grzebienie (ma ich całą kolekcję) to kręci doopinką piruety, ale jak czeszę dłużej niż parę minut to dumnie wstaje i odchodzi. Gaja jest nieustająco piękna, te frędzle dodają jej uroku. Owieczka :)1 point
-
Raczej podszedł do pańci poprzytulać się troszkę. :) Przytulaski ważniejsze są od papu :)1 point
-
Wykrakałam... Zadzwoniła wczoraj Pani, ale po krótkiej rozmowie zwolniła mnie z wyartykułowania odmowy, bo sama zrezygnowała. Jak powiedziała "skutecznie ją zniechęciłam" Pani od dawna na emeryturze, mieszka sama, ma kota (a Usia za kotami gania niestety). Ma ogródek i prawdopodobnie Usia na spacery chodziłaby rzadko albo wcale. Namawialam Panią, żeby wzięła starszą sunię, a nie takiego energicznego młodziaka, który jak sie nudzi, to potrafi pogryźć poduszki. No i Pani zrezygnowala z Usi. Czekamy dalej.1 point
-
Pewnie że lubi. Chociaż z powodu wrodzonej niecierpliwości czesanie nie może trwać przesadnie długo:)1 point
-
Jakiś czas temu pojechaliśy z Jackiem zrobić w końcu grób Rokusiowi. Wyjątkowo trudno było mi namówić Jacka na ten wyjazd. On nadal przeżywa śmierć Rokusia. Kupiliśy plotek, kamienie, kwiaty, zabraliśmy Rokusiowy kamień i pojechaliśmy. Jakie było nasze zdziwienie, zasmucenie, kiedy okazało się, że ludzie robioący groby obok kompletnie zlekceważyli fakt, że jest między nimi grób Rokusia i postawili swoje tak, że praktycznie jego grobu nie ma jak postawić:( Pani zarządzająca cmentarzykiem chciała nawet dzwonic do nich i kazać przesuwać ale po namyśle doszliśmy do wniosku, że skoro ludzie zrobili swoje nagrobki z miłości do swoich przyjaciół, nie będziemy tego rozwalać. Kilkanaście metrów od Rokusia leży Semurek. Kiedyś przyjął do domu Rokusia, więc i teraz go o to poprosiliśmy. Zawsze będziemy wiedzieli, gdzie leży nasz Czarnuszek, ale grób jako taki chłopaki będą mieli wspólny:1 point