Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/11/19 in all areas

  1. Eluniu bardzo dziękuję za życzenia :) Faktycznie wyurlopowałam się i bardzo mile spędziłam czas z rodziną :) Mam kontakt z p.Patrycją tylko nie miałam czasu napisać.Wczoraj jechałam do domu 13 godzin i byłam tak padnięta,że nie napisałam.Teraz nadrabiam zaległości i będę wstawiać na wątkach wiadomości jakie w czasie urlopu otrzymałam oraz zdjęcia i filmiki :) Bezik cudownie zaaklimatyzował się w nowym domku.Nie płakał i nie szukał Piotrka a zajął się zwiedzaniem mieszkania i swoją pełną jedzenia miseczką.Na pierwszych spacerach czuł się nie pewnie i chciał jak najprędzej wracać do domu,wręcz ciągnął.Wczoraj było już lepiej i biegał nie naciągając smyczy.Państwo wybierają na razie spokojne miejsce spacerowe i będą za jakiś czas przyzwyczajać go do ruchu ulicznego.Bardzo przyjaźnie i z merdającym ogonkiem przywitał p.Mateusza gdy wrócił z pracy i zażyczył sobie mizianka wywalając się kołami do góry.Jest bardzo przytulaśny i biega od jednego do drugiego po kolejne porcje pieszczot.Już wczoraj zaczął się bawić zabawkami co świadczy,że naprawdę czuje się w nowym domu bardzo dobrze.Gdy zapytałam p.Patrycję czy w rzeczywistości bardzo odbiega wyglądem od tego na zdjęciach? Otrzymałam odpowiedź: tak odbiega i nawet myślałam,że to całkiem inny piesek...A po chwili dodała: Pani Bogusiu on jest dużo piękniejszy niż na ogłoszeniowych zdjęciach! Jesteśmy nim zauroczeni :) Zapewniła mnie ponad to,że mam się nie martwić bo oboje zrobią wszystko aby Bezik był u nich szczęśliwy :) Imię będzie stopniowo zmieniane na Leszy.Doskonale już reaguje na oba :) Dzisiaj wizyta u weta na ogólny przegląd i rejestrację czipa. A to nasz Bezik-Leszy w nowym cudownym domku :) Fajne podpisiki na zdjęciach :)
    4 points
  2. Jagusko, doceniam Twoją opiekę nad Mimi, ale nie rób z niej agresorki proszę, bo aż mnie boli serce ;-) Tysiu, absolutnie nie robię z Mimi agresorki, ale ręki nie dałabym sobie uciąć że nie ugryzie, nie mnie, bo ja się jej nie boję, ale inne osoby czy zwierzęta. Dlatego miałam od razu wątpliwości co do tego potencjalnego DS w którym była 11-letnia dziewczynka. Jej "plusem" jest strach, ale jak już jest zadomowiona i trafia na słabszy charakter to próbuje rządzić. Ostatnio złapała za brzuch moją mamę, dobrze że mama miała sweter więc do skóry się nie dobrała. Mama weszła do sypialni i Mimi zaatakowała ją z wysokości łóżka. Musiałam szybko reagować. Gdybym miała zagwarantować potencjalnemu DS-owi że Mimi nigdy nikogo nie ugryzie to bym tego nie zrobiła. Jest charakterna choć tchórzem podszyta, ale każdy pies w końcu zadomowia się w nowym miejscu i wystarczy że ktoś z domowników będzie miał słaby charakter, będzie miał w sobie pierwiastek ofiary, to Mimi spróbuje go sobie podporządkować. Ze mną też czasem "próbuje się", a może się uda, ale ja ją wtedy unieruchamiam przez chwilę aż się uspokoi i wyciszy i jest grzeczna jak aniołek. Tofika pechem jest jego wielkość, bo on ma chyba z 15kg a więc i sporo siły, ciężko jest więc go przytrzymać w razie ataku, do wyciszenia, uspokojenia, bo każdy atak mija. A do tej pory u Tofika w czasie agresji zamiast pacyfikacji jest bitwa na mopy i miotły. Nie każdy psa można wychować tiutkając i smaczkując. Psy jak i ludzie mają różne charaktery i różne podejście jest potrzebne, jednego przekupisz lodami a drugiego półlitrówką, trzeci zaś musi mieć wyznaczone granice których nie wolno mu przekraczać ;) U mnie zwierzęta mają bardzo dużą swobodę, co nie znaczy że nie ma granic których nie wolno im przekraczać.
    2 points
  3. ,) jedna wizyta (+leki) w prezencie dla Roxi od wetki :) Roxi matkuje a Remik tatkuje Misowi ,) wszystkie mikrusy i średniaki bardzo delikatnie się z nim obchodzą...
    2 points
  4. to jest to miejsce: https://www.facebook.com/MAKULAndia-Kraina-Zwierząt-413939916075644/ po zdjęciach jestem naprawde zachwycona, mam nadzieje,że Kori jakoś szybko się tam odnajdzie...jestem bardzo wdzięczna Marcie, że sie za mną i za Korim wstawiła błagając o miejsce swoją znajomą. Ja znam współdziałania Marty i tego hoteliku- wiele radysiaków się tam przewinęło, głownie własnie w typie rasy bernardyn. trzymajcie kciuki za wieczorną rozmowe, oby się udało wszystko dopiąć.
    2 points
  5. Fantastycznie !!!! No TAKIE wiesci chcialabym miec każdego rana ! Oczywiście kciuki zaciśnięte bardzo mocno ! Mam już 400 zl z bazarku dla psiej rodzinki.Wprawdzie brakuje jeszcze jednej wpłaty,ale jak przyjdzie,to doślę. Asiu,czy numer konta wciaz ten sam?
    2 points
  6. Kolejna dobra informacja dotyczy suni mamusi - jej adopcją jest zainteresowana znajoma Jagny mamy. Rozmawiałam już z panią, na wizytę podjedzie prawdopodobnie elik... Proszę o kciuki, zobaczymy co z tego wyniknie...
    2 points
  7. Nie wiem, czy uwierzycie, ale miałam już pierwsze zapytanie o Malti! Dzwonił pan z Wrocławia, mieszkanie w bloku, duża działka pod Wrocławiem, syn 10 lat; w domu rodzinnym zawsze były psy. Pan ma teraz urlop i bardzo zależy mu, aby poświecić ten czas nowemu członkowi rodziny. Rozmawiałam z panem dwukrotnie, pan dzwonił też do DT i rozmawiał z p. Justyną. Zniechęcałam, mówiłam o problemach, niszczeniu, nauce czystości - pan twierdzi, że jest na wszystko przygotowany i bardzo prosi o wizytę. Zaraz napiszę do Poker, może uda się odwiedzić pana przed sobotą, bo wtedy do Wrocławia jedzie Jagna, byłby transport... Boję się adopcji tych szczeniaków, zwłaszcza do bloku, ale przecież po to zabrałam je z tej wsi, aby zamieszkały blisko człowieka.
    2 points
  8. Państwo byli u nas w odwiedzinach poznać nasze pieski. Pani była przekonana, że przyjedzie i będzie płakać nad losem bezdomniaków, a tu każdy z tych "biedaków" witał ich radośnie. Państwo zwrócili szczególną uwagę na Bubu i Morelkę, ale w rezultacie wybrana została właśnie Morelka. Sunia będzie mieszkać na obrzeżach Zielonej Góry w nowym bloku, mieszkaniu z wielkim tarasem. Tarasy w tym blokowisku ogrodzone są dość wysokimi barierami szklanymi, bez żadnych szczelin. W okolicy sporo łąk i lasów. Zakupy już poczynione :) Państwo wyjeżdżają na urlop w piątek i wracają w kolejną niedzielę, a w poniedziałek odbiorą Morelkę. Będą mieli jeszcze tydzień urlopu i chcą go poświęcić na aklimatyzację suni w nowym miejscu. Wg mnie są to bardzo świadomi, odpowiedzialni, życzliwi ludzie, którzy dadzą dużo miłości Morelce.
    2 points
  9. Morelka ma dom!!! Sunia zamieszka w Zielonej Górze. Hania napisze więcej, ponieważ była na wizycie u państwa.
    2 points
  10. Z mojego bazarku będzie ok. 300 zł
    1 point
  11. Super! to ja zaciskam mocno ... jak on wypiękniał! ...czy to na pewno, ten sam chłopak? ;)
    1 point
  12. Niebieskie oczy nie tylko są u husky, ale np. również u owczarków pasterskich i jamników ;) Według mnie... bardzo ładny kundelek.
    1 point
  13. Rozmawiałam z p.Wiolettą i w czwartek Państwo byli z Atilką w Warszawie na USG i Tomografie.Pani doktor na USG już zauważyła jakieś nieprawidłowości,które potwierdził tomograf.Zaraz po naszej rozmowie przyszedł mail wyniku i p.Wioletta zaraz mi go przesłała Jak z niego wynika Atilka ma wadę wrodzoną i wymaga operacyjnej korekty,tak aby moczowód/moczowody były połączone z pęcherzem i mocz spływał do niego,a nie po za. Będzie ustalany termin operacji w klinice w Warszawie i jak tylko będzie znany,to p.Wioletta da mi znać. Otrzymałam kilka zdjęć Atilki i filmik :)
    1 point
  14. Behawiorystka oceni czy i jakie leki są potrzebne. W kwestii badań też wyrazi swoją opinię ale potrzebuje czasu żeby móc cokolwiek stwierdzić. Walczę o tego psiaka i nie wyobrażam sobie żeby go uśpić:(
    1 point
  15. Wiadomość od p.Maćka i zdjęcia Lucky :) Lucky zabawkami średnio się interesuje, jak mu się rzuci to chwilę poszarpie i zostawi, raczej nie bawi się tak żeby uciekać z piłką lub przeciągać z nim gryzaki i siłować się.Zdecydowanie bardziej woli głaskanie i przytulnie :)
    1 point
  16. Odnośnie Dafi (mamy suczek) to przyjaciółka mojej mamy pokazała jej fotki swojej koleżance, która chciała pilnie adoptowac sunię po śmierci swojej suczki. Dodam jeszcze, że państwo zainteresowani adopcją Dafi przyjechali specjalnie wczoraj z okolic Krakowa, żeby ją poznać. Przywieźli swoją dużą suczkę, żeby sprawdzić relacje. Wszystko było super. Ponoć zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia, więc mam nadzieję, że wizyta bedzie ok i Dafi pojedzie do swojego domu. Panstwo zadeklarowali, że jej sterylizację i szczepienia wykonają już sami, byle dziewczyna mogła do nich trafić.
    1 point
  17. Kaganiec zakładałam tylko w lecznicy, w gabinecie bezpośrednio przed badaniem Waga 8kg Gdy stopka zacznie brzęknąć - podcinam gips...bez efektu - jedziemy do weta
    1 point
  18. Witaj Bogusiu po urlopie ! Wracasz do nas z bardzo pozytywnymi i radosnymi wieściami o Beziku ! Ale chłopak trafił ! Ze zdjeć i filmiku widać, ze czuje sie już jak u siebie. Ma wspaniałych i mądrych opiekunów, którzy bardzo dbają o niego. Mam nadzieję, ze wkrótce pozostałe zamojszczaki, pójdą w jego ślady.
    1 point
  19. Jak Anula wspominała w poniedziałek byłyśmy w hoteliku i widziałyśmy zamojszczaki.Wszystkie są zadbane,wesołe i przyjazne do ludzi.Jedynie Morelka na początku była ostrożna ale smaczek zrobi swoje i po chwili już miałam jej łapki na swoich kolanach.Bezik cudowny, wciąż uśmiechnięty i domagający się pieszczot.Kessi pędziwiatr i wszędzie jej pełno.Jest dominantką i lubi rządzić,więc dom raczej bez innych psiaków.Bardzo fajnie przybiera na wadze i już zupełnie inaczej wygląda :) Jest bardzo filigranowa i bardzo zgrabna.Zdjęć nie robiłyśmy ze względu na pogodę i psiaki,które były w ciągłym ruchu. W hoteliku zostawiłyśmy dla psiaków smaczki i szarpaki.
    1 point
  20. Tak Poker dzis wieczorem skontaktuje sie bezposrednio z Pania Ola by omowic wazne dla przyszlosci Korcia sprawy Dobre wiesci sa takie ze mam, byc moze, bardzo dobra miejscowke ghotelikowa dla Korcia. Wstawila sie za mna osoba ktora dobrze znam z fb. Wieczorkiem bede rozmawiac z tym poleconym hotelikiem- oby sie udalo. Warunki wydaja sie bardzo dobre i cenowo tez ok. Wiec trzymajcie kciuki Kasiu karren wybacz ze Cie nie cytuje- szkoda juz nerwow kochana, wyjdziemy za chwilke na prosta. Zwroty z adopcji sie zdarzaja- co potwierdza mnostwo watkow na dogo- po zwrocie psiaki trafiaja tez do super domow juz lepiej dopasowanych. Pani behawiorystka opisuje Korcia dokladnie tak jak zawsze pisala o nim Magda, taki byl tez opis poszukiwanego domu. Ja dodam od siebie ze marze o domu z drugim psem
    1 point
  21. Cieszę się, że zdecydowałaś jednak podać Procox. Jeśli byłaby możliwość to poprosiłabym o dodatkową dawkę do domu, powtórzę po 7-10 dniach jak pisała jagga . Mąż zgodził się na trójkę choć myślałam, że padnie jak usłyszy że to będzie potrójny Armagedon ;) Trochę się nagłowić musiałam gdzie kenel postawić bo z miejscem u nas kiepsko :( Ale bardzo liczę, że maluszki się nie zasiedzą i będzie to przejściowa niedogodność. Chętnie przytulę karmę, podkłady i ewentualną pomoc z opłaceniem droższych wizyt u weta. Jeśli chodzi o opłatę za pobyt to nie pamiętam czy rozmawiałyśmy, ale to będzie bezpłatny tymczas.
    1 point
  22. A nawet można dłużej pobyć na świeżym powietrzu.
    1 point
  23. Witaj czarna czekoladko w czwartek. Pogoda bez zmian, ale to i dobrze - wszyscy mamy czym oddychać i nie trzeba specjalnie szukać chwili na spacerowe wyjście.
    1 point
  24. Udanego, spacerowego dnia Blondynku. Drepcz jak najwięcej słodziaku.
    1 point
  25. Anna Małgorzata to ja ;) Przepraszam, zapomniałam wpisać nick z dogo.
    1 point
  26. Kochana Doro, nie chodzilo mi o podzekowania! Chcialam Cie wesprzec na duchu,ze pamietamy o szczebrzeszaniakach.I zawsze bedziemy wspierac:-)
    1 point
  27. Ojej, poczytałam co się zadziało przez ostatnie dni. I tak sobie myślę, że ciągle drepczemy w miejscu. Od początku była mowa o badaniach i farmakoterapii, o uśpieniu, o odpowiednim podejściu do psa i szkolenia itd. Wnioski, które się pojawiają są ciągle te same i nic z nich nie wynika, a pies coraz więcej ludzi ma na sumieniu, "doskonali się w sztuce". Sama chyba proponowałam dr Iracką - nie od parady Ją proponowałam, bo to nie jest JAKIŚ tam zwykły weterynarz, ale i behawiorysta zoopsycholog z ogromnym doświadczeniem w pracy z agresorami i lękliwcami oraz doborem leczenia i pracy. Nie daje zaleceń w ciemno, a niestety większość weterynarzy nie ma pojęcia o doborze odpowiednich leków. Później, jakby dr Iracka dobrałaby leki oczywiście można kupować w każdej lecznicy. Na początku jednak warto byłoby skorzystać z pomocy zaufanej osoby, a nie w ciemno iść do pierwszego lepszego lek. wet. i liczyć na to, że wie, co robi - stąd padło nazwisko Osoby, która w Polsce jest fachowcem. Nie wiem czy ostatecznie opiekunowie psiaka zdecydują się na ten krok, jeżeli badania nic nie wykażą, ale tak wyjaśniam, co miałam na myśli. Jagusko, doceniam Twoją opiekę nad Mimi, ale nie rób z niej agresorki proszę, bo aż mnie boli serce ;-). Problem Mimi leży zupełnie, gdzie indziej niż u Toffika, jest "trudnym" psem, ale na innych płaszczyznach, a przede wszystkim nie zagraża człowiekowi. Nie dziwię się, że wywiązała się taka dyskusja wokół psa, który atakuje "na serio": ja mam mieszane uczucia co do pomocy takiemu psu, ale cieszę się że dostał szansę i tak... mam tylko nadzieję, że Toffik ją wykorzysta i uda się coś uzyskać w Artemidzie. Czekam na wieści. Jaki plan jest na niego teraz? Czy będzie miał badania?
    1 point
  28. tulinkam ogromnie tulinkam psie serducko i Ciebie modle o lepsze jeszcze na wiele wspolnego Wam Tysiu
    1 point
  29. Jeszcze Andrucik na Wrocław się pokazuje: https://www.olx.pl/oferta/czy-mialem-byc-beagle-szczenie-w-opalach-grozi-mu-mordownia-CID103-IDAFROp.html Jak trzeba coś zmienić to bardzo proszę. Mam nadzieję, że chociaż do jednego uśmiechnie się szczęście w tym psiolubnym mieście.
    1 point
  30. Przydreptał pod fotel i tak prosił, łapką zaczepiał że wzięłam na kolana ,) Ani mruknął...ułożył się łepek do głaskania nadstawiał :D A taki był groźny...niedotykalski warkot hihihi ,)
    1 point
  31. Ze wzruszeniem czyta się ten wątek... Jak wspaniałą ma chłopak opiekę i tak długo, cierpliwie czekał na poprawę losu. Mam nadzieję, że wyniki będą dobre i łapka po operacji wydobrzeje.
    1 point
  32. AnaGD :,,Kiedy dostajesz burę... Lucjan kontra Luna :) (tymczasowiczka zabezpieczona z interwencji),, Baba rzadzi :) https://zrzutka.pl/ss68cm
    1 point
  33. zrobiłam ogłoszenie malcom na Krk: https://www.olx.pl/oferta/kizia-mizia-i-dyzio-malutkie-kocieta-szukaja-domu-CID103-IDAFd4l.html
    1 point
  34. Dora wiem, że masz ciężko, zwłaszcza, że w zasadzie jesteś tam prawie sama, a zwierzaków w potrzebie macie tyle, jakby więcej niż gdzie indziej. Jeszcze kończę drugi bazarek, będzie trochę więcej kaski! A kotki słodkie, nie mogę wziąć trzeciego, ale zakochałam się w nich...
    1 point
  35. A ja nie moge się nacieszyć że taka "przylepa" mi się trafiła. :-D
    1 point
  36. Wczoraj Tania spotkała na spacerze kolegę, który jest u nas na czas wyjazdu jego rodzinki. Bardzo się jej spodobał i zachęcała go do zabawy. Chłopak jednak jest niekastrowany i skupił się tylko na jednym aspekcie walorów Tani ;)
    1 point
  37. Wydaje mi się, że po prostu wypadałoby zamieścić takie informacje, a nie obrażać się na ludzi, którzy angażowali się emocjonalnie czy nie tylko emocjonalnie w losy Cześki. Nic bardziej nie zniechęca do udzielania później jakiejkolwiek pomocy. Jakimkolwiek organizacjom.
    1 point
  38. Mysia i Mimi - dwie sunie zabrane z zamojskiego schroniska pozdrawiają ze wspólnego DS
    1 point
  39. Po ryciu w ziemi łapki Gajulki wyglądały tak: A na deser były smaczki dla dwóch zwierzów Widać było, że psiaki dobrze się czują w swoim towarzystwie, nawet mała mordka nie burczała na kolegę:)
    1 point
×
×
  • Create New...