Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/29/19 in all areas

  1. Myślę ,że domek w Nakle jest w porządku. Młodzi ludzie mieszkają w jednym rodzinnym domu z teściami i bratem Pana. Każda rodzina ma swoje niezależne mieszkanie. Pani jest właściwie ciągle w domu. Mama Pana ma sunię shi tzu, Suzi ma 9 lat i jest bardzo zadbana i wesoła. W książeczce wszystkie szczepienia co roku powtarzane, teraz jest na antbiotykach bo ma jakiś stan zapalny wiązadeł w łapce. Sunia mega przyjazna, brama zabezpieczona dodatkowymi siatkami. Ogromy ogród do biegania. Wydaje mi się że to będzie właściwy dom dla Lukrecji. Byłam też w Katowicach, Państwo zrobili na mnie świetne wrażenie , natomiast ruchliwe osiedle w Katowicach nie jest tak fajne jak ten wielki ogród i psiak do towarzystwa. Bardzo się cieszę bo Państwo z Katowic pojechali do schroniska i adoptowali pięciomiesięcznego chłopczyka , takiego zwykłego , czarnego chudziaszka. Uważam ,że Lukrecja będzie szczęśliwsza majac wielki ogród i Suzi do zabawy.
    4 points
  2. Znowu dziękuję za obecność na wątku i zaangażowanie w sprawy Trevora :) Jutro jadę do hotelu. A dziś anonsuję drugą edycję PYSZNEGO bazarku, tym razem z własnoręcznie robionymi bezcukrowymi truflami lub kulkami mocy, jak niektórzy lubią je nazywać oraz z domowym pasztetem z grochu, który uwielbia moja rodzina i znajomi. Trevor będzie potrzebował kasy na zabieg... Niedługo wstawię tu link do bazarku :)
    3 points
  3. Nie mogę napatrzeć się na zdjęcia Maxa.Cudnie się je ogląda.Wcześniej wracałam na zamojskim wątku do zdjęć Czarusia i marzyłam aby opuścił schron.Marzenie się spełniło dzięki Alaskan malamutte.Jestem szczęśliwa a dzięki mari23 teraz Max ma cudowny dom i koło siebie wspaniałych ludzi.
    3 points
  4. o tak, kuchnia to baaardzo dobre miejsce dla psa - chłodno od dołu na kafelkach, a smacznie od góry - ze stołu ;) Mądry Peliś wie, jakie miejsce obrać, żeby przetrwać tą Afrykę w Polsce.... nawet koopa się roztapia i luźna jest czasem ;)
    2 points
  5. Tak, tak, tak !!!!! Hurrraaaa !!!!!! To już nie jest Alexander Skreślony, tylko Alexander Podkreślony! Bardzo się cieszę!!!
    2 points
  6. Lubię posiedzieć u moich człowieków na kolankach :) Siedzę tak nieruchomo, długo chłonąc pieszczotki. Specjalnie się nie ruszam, aż powstaje "oznakowanie" mojego człowieka.
    2 points
  7. Dzisiaj też rozmawiałam z p. Anią, opowiadała, ze Spinka ma koleżankę, pięknie bawiły się razem w ogrodzie. No i nasza Spineczka pokazała, że jest owszem uległa, ale do pewnego momentu, ze ma swoje zdanie na pewne psie sprawy ;)
    2 points
  8. Kochany Maksio...zaopiekowany, kochany, w swoim domku...Niech to jego szczęście trwa i trwa!!!
    2 points
  9. To tylko uziemienie ;) Jak jesteśmy na działce, to Jaga zazwyczaj powsinoga, gania po krzokach, wlezie do sąsiadów... A dzisiaj się dziewczyna wzięła ostro do roboty :) Bo wiadomo - Jaga zawsze chce być dobrą psinką.
    1 point
  10. Dzięki Iza, za wieści! Ja jeszcze nic nie dostałam od pani behawiorystki, ale jak tylko dostanę, to dam znać. Może jutro będzie informacja. A Korcio to prawdziwy spryciarz! Nie przestaje zadziwiać! Z podłogi na blat - no, dobry jest! Wczoraj rozmawiałam o nim z Magdą - Dexterką i Magda tez mówiła, ze to niezależny, silny pies i że ma swój charakterek! Dobrze, ze pani Ola jest zadowolona po spotkaniu. Jestem dobrej myśli:)
    1 point
  11. poczekam aż w pełni rozkręcisz i na pewno kupuje :D uwielbiam kuki mocy ! kiedyś robiliśmy sami w mieszkaniu studenckim...:) ale twoje coś czuje, że będą lepsze ;)
    1 point
  12. Dziś odbyło się spotkanie z behawiorystką. Nawet Panie nakręciły filmik co tez korcio robi pod nieobecność opiekunow w domu....no i co...widziałam :) z ziemi !!! wskakuje na blat jak kangur....a potem sobie po blacie powolutku spaceruje, wszystko wącha...itd...no a jak słyszy tylko drzwi otwierane to aniołek: na dół i juz ogonkiem merdał :) haha...spryciarz jakich mało! Pisze własnie z Panią Olą, jest bardzo zadowola ze spotkania
    1 point
  13. https://drive.google.com/file/d/1e5gg_4YFfIVFdeajXPWcsSD2g0FHI75i/view?usp=drivesdk I kto jest najlepszą psinką? Jest robota, to się robi :)
    1 point
  14. Ja w zeszłym tygodniu przejęłam szczeniaka z Dnietropietrowska, czekałam na nią trzy tygodnie, umierałam z niepokoju. Cudna sunia o imieniu Zlata. Wyobraźcie sobie ,że w dniu przyjazdu znalazła cudowny dom. Czasem cuda się zdarzają.
    1 point
  15. właśnie rozmawiałam z domkiem Nelci :) i choć parę minut minęło, wciąż się uśmiecham... i spieszę podzielić się z Wami radością :) Dzwoniłam oczywiście w ptasiej sprawie ;)) ale o Nelci rzecz jasna najwięcej rozmawialiśmy :) Nelcia na dobre jako miejsce dziennego pobytu zagospodarowała sobie ocieniony, chłodny taras. Za to w nocy pierwsza jest w sypialni i śpi tak grzecznie, że to nie ona, a państwo wstają pierwsi :) państwo mówią, że o takim piesiu marzyli, a właściwie - to nawet nie marzyli, że takie cudowne stworzenie będą mieli :) Nelcia jest grzeczna i kochana, do tego spokojna, nie niszczy i nie rozrabia, choć czasem trzeba jej powtórzyć, że "nie wolno", bo uparciucha próbuje przedostać się do sąsiadów. Nawet przez chwilę pomyśleli, że może sprawić jej psie towarzystwo, skoro tak chce do psiaków. W najbliższym czasie wybieram się do państwa, nie, nie na wizytę poadopcyjną, po prostu po zeberki :)
    1 point
  16. w taki upał tylko domowe pieszczoty :) Maks na brak miłości narzekać nie może :) Milusiek zresztą też :) choć zapytany, może by narzekał - spragniony czułości miziaczek nigdy nie ma dość przytulania, głaskania.... łakomczuszek dostał dzisiaj NexGard Spectra - w przeciwieństwie do swojego ogromnego, czarnego kolegi zamojszczaka exCzarusia czyli Maksa - połknął sporą, mięsną tabletę chyba nawet nie rozgryzając ;)
    1 point
  17. Mniam , mniam chcę wszystko. Znam to . Jak nasz już nieżyjący , ukochany kot Bonus leżał na pańciu , to zawsze mnie wołał, żebym coś podała czy zrobiła , bo się nie mógł ruszyć przez kota.
    1 point
  18. Mała Duśka robi stempelek na rączuci pańci zamiast chipa coby się nie zgubiła. Spryciula.
    1 point
  19. Kuchnia jest bardzo odpowiednim miejscem dla psa - wszystko w zasięgu wzroku i łapek. A do tego - w miarę chłodne miejsce. Pilnuj siebie i własnego zdrówka Blondynku.
    1 point
  20. Na szczęście trafiły się dwa dni wytchnienia od żaru. Dzisiaj Gajulka była u fryzjera. Oczywiście frędzle na ogonku zostały:) Proszę nie patrzeć na fałdy;) Od kilku dni Gajula nie jest jedynym psiakiem w domu. Towarzyszem Gajki jest malutki labrador, którego zorganizowała Lepsza Połowa. Mała mordka znosi towarzystwo całkiem nieźle. Oczywiście drze czasem paszczę, ale są też momenty gdy razem się bawią. Kiedy mały zaczyna być za bardzo natarczywy zostaje ustawiony do pionu. Teraz (na szczęście) obie mordki śpią i mogę wrzucić zdjęcia. Pozdrawiamy fanów Gajki.
    1 point
  21. Ja nie ufam ludziom ( nie mam na myśli rodziny zainteresowanej Trevorkiem, ale ogólnie. Gdy ktoś dzwoni do mnie w sprawie psiaka zawsze mam jakieś "ale". Magluję, dopytuję, nękam. Potem łapię się na tym, że zaczynam przesadzać. I myślę sobie, jak to by było gdybym ja starała się o pieska, a ktoś by mnie tak męczył. Trzeba czasem zaufać ludziom, a i tak dopiero czas pokaże, czy adopcja była udana. Co do rodziny zainteresowanej Trevorkiem, to się nie wypowiadam, ufam, że agat podejmie właściwą decyzję. Trzymam kciuki za szczęście Trevorka!!!
    1 point
  22. Dokladnie, dzieci naciskają, że chcą psa, w oko wpadl im Trevor, ale żaden pies , a już na pewno taki pies jak Trevor nie jest zabawką. A co będzie po miesiącu, jak pies nie będzie już nowością w domu, a trzeba będzie po nim sprzątać, w dodatku nie będzie w stanie bawić się ze względu na stan zdrowia? Nawet jeśli jest to przerysowana obawa, to czy będą się opiekować Trevorem jak jego stan się pogorszy, czy też oddadzą go komuś- jeśli (oby) kogoś znajdą (a co jeśli nie znajdą?). I niekoniecznie decyzję co do tych Państwa wiazalbym z ich sytuacją materialną. Moze się teraz ze mna nie zgodzicie - cóź...Moim zdaniem dla Trevora najlepsi byliby jednak nieco starsi - spokojni ludzie z własnym ogrodem, którzy byliby cały czas w domu - po prostu emeryci, a nie taka wielodzietna rodzina. Choć oczywiscieoczywiście może się mylę, bo przecież nie znam Trevora.
    1 point
  23. Coś nieprawdopodobnego... rok mieli kota i z okna zrzucili... to co ten kot przeżywał tam rok? No to dzieci empatii tam się nie nauczą.. a co do Ziutki - ja bym wtedy miała 3 koty i brak takich znajomych, dziwię się jej decyzji... Co to Państwa, ja się nie znam i tylko czytam, ale ja mam wrażenie, że dzieci chcą tego psiaka i tylko tego i już, a zdjęcia z wyprawką ja bym odebrała jako takie podjęcie przez nich decyzji i koniec. Trochę to wygląda na spontaniczną decyzję jednak :(
    1 point
  24. Lolciu wybacz mi ten list gończy za Tobą ale musisz zrozumieć, że przeogromna tęsknica za Tobą nas tu wszystkich opanowała i nijakiego już innego sposobu nie widziałam ; ) Ale trzeba przyznać, że list gończy szybko zadziałał :) Cmok, cmok Lolciu w ten Twój śliczny nosek !
    1 point
  25. Myślę ,że dobrze by było zorientować się w sytuacji finansowej chętnych. Znam rodziny wielodzietne , gdzie wydanie na psa 2000 zł nie stanowi problemu. Dużo w tym względzie wyjaśni wizyta u nich w domu.
    1 point
  26. To ogłoszenie jest wyróżnione. Zobacz do kiedy. U mnie Shila ma dwa ogłoszenia wyróżnione na dwie różne lokalizacje. Kraków i Rzeszów. Wrocław był za daleko. Dora jak chcesz to zmienię lokalizację. Do ogłoszeń za 17 zł dokupiłąm jeszcze odświeżanie.
    1 point
  27. Wczoraj dostałam smsowe wieści z Krakowa: "Pelikanek unika słoneczka. Siedzi w kuchni, gdzie chodzi wentylator, więc daje radę. Ostatnio miał luźniejsze kupki, ale sytuacja już opanowana."
    1 point
  28. I jeszcze Marian, ale dziś mi bardzo źle wychodziło przy nim światło, więc tylko to mam.
    1 point
  29. Havanko, dasz radę zrobić na Katowice? Ja jutro zrobię na Jastrzębie Z., żeby nie było daleko. Najwyżej, jak nie bedzie efektu, to zmienię na Wrocław, bo tam będę jechać za 2 tyg.
    1 point
  30. To dzięki determinacji Toli i TZ,Spinka opuściła schron.Tak sobie myślę,że dzięki tym ludziom mnóstwo psiaków otrzymało pomoc i opuściło ten przybytek. Ogromnie cieszę się,że Spinka zamieszkała na zachodzie polski,geometrycznym środku europy ale widocznie tak miało być.Niekiedy od przeznaczenia nie da się uciec. Bądź szczęśliwa cudna Spineczko.
    1 point
  31. Przed chwilką dłuuugo rozmawiałam z p. Anią i muszę przyznać, że parę razy pociekły mi łzy - ze wzruszenia, ze szczęścia. Usłyszałam wiele pięknych i ciepłych słów o Spince, jaka jest wspaniała, mądra, jak bardzo szybko wszystkiego się uczy, jak bardzo do nich pasuje i ze to chyba jednak przeznaczenie, ze sunia miała trafić właśnie do nich do Legnicy. Wiecie, jak bardzo przeżyłam całą tą historię ze Spinką, przeżywałam też te wszystkie przeprowadzki, kłopoty, a teraz myślę, ze tak chyba miało być, bo inaczej sunia nie trafiłaby do tej rodziny. Przede wszystkim Spinkę zaakceptowały koty, dzisiaj żyją już sobie jakby znały się od dawna. Kolejna niespodzianka - sunia zachowuje czystość, ani razu nie załatwiła się w mieszkaniu, chociaż uprzedzałam, że może nie być tak optymistycznie. Obie córki są bardzo zaangażowane w opiekę, chodzą na długie (na razie wspólne z rodzicami) spacery i są też bardzo zadowolone:) A Spinka? Sunia jest radosna, wszystkim rozdaje buziaki i mam nadzieję, że nie pamięta tych wszystkich przeprowadzek, wyjazdów, bo od ludzi tutaj doznała tylko dobra i ciepła. Wczoraj była na wspólnych zakupach na ryneczku, wpadły też na kawę do mamy p. Ani - wszędzie zachowywała się bez zastrzeżeń - przy okazji nauczyła się, że jazda windą to nic strasznego;). Omówiłyśmy też sprawy zdrowotne - podawanie leku i datę szczepienia (wirusówki). Myślę, że to TEN dom i jestem bardzo szczęśliwa:) Mam obiecane zdjęcia:)
    1 point
  32. Zrobię jutro, muszę zrobić też w końcu Alexikowi. Ja też mu wyróżniłam na miesiac na Katowice, ale miałam jedną wiadomość od nudzącego się świra i to wszystko. Dzięki za wyróżnienie. Z Lindą przez upały jestem w zawieszeniu. Nie zdecyduję się na poważną operację w takie temperatury, nie ćwiczymy przez możliwoą bolesność i tak czas płynie. Dziś Linda pół upalnego dnia spędziła w pokoju pod biurkiem. Biedna dziewczyna, chciałabym, żeby już była po operacji i można znowu ćwiczyć poruszanie się.
    1 point
  33. Rozumiem ból po stracie Teosia , ale Pani musi też zrozumieć naszą złość i gorycz. Niezależnie od wszystkiego w takich sytuacjach jest zawsze wina człowieka. Zdaję sobie sprawę też z tego jakie wyrzuty sumienia ma Pani mama i jak ciężko jej z tym żyć. Współczuję jej bardzo . Nam też jest ciężko i stąd padło wiele ostrych słów. Proszę się na nas nie gniewać i powiedzieć mamie , że doceniamy miłość jaką dała Teosiowi i że mógł zaznać szczęścia , a nie gnić w schronisku. Co się stało , to się nie odstanie. Jest jeszcze tyle potrzebujących stworzeń.
    1 point
  34. Bardzo się cieszę,że staruszek jeszcze zazna radości z prawdziwego psiego życia.Aż wierzyć mi się nie chciało,że los taki okrutny.Zdrowiej Orusiu!
    1 point
  35. Dostałam dzisiaj informacje i zdjęcia z domku Nelci. Pani Jola napisała, że Nelcia jest spokojnym psiakiem, nie ma z nią żadnych klopotów. Jest pogodna i radosna, ma swój temperamencik ale raczej sie słucha. Nadal smycz ją paralizuje, ale państwo bardzo spokojnie i ostroznie przyzwyczjają ja do zapinania smyczy. Ulubione miejsce Nelci na tarasie
    1 point
×
×
  • Create New...