Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/01/19 in all areas
-
No witamy ! Dziękuję za wklejenie fotek Tolu ;)Tu wizyta u weterynarza ,no bo przecież przegląd trzeba było zrobić .Mia zdrowiutka ! Przygotowujemy ją ,bo przecież w maju szczepienie. Zamówiliśmy obroże przeciw kleszczowe dla obu dziewczyn( kurcze ...ja takiej drogiej kolii nie miałam!!). Mia była przerażona i w poczekalni siedziała przed drzwiami wyjściowymi ,z nadzieją ,że czmychnie. No ale w gabinecie zachowywała się grzecznie obserwując Boksi, która była uśmiechniętą jak zwykle. Nawet pomaszerowała za siostrą do sali operacyjnej, bo ta miała usg brzuszka i obserwowała siostrę z uszami do góry . Generalnie jest o niebo lepiej. Zajada już z miski.Nie przepada za suchą karmą . Lubi Brit z rybką. Cena powala ,ale....Mia jest nadal psinką z ADHD. Jak się nakręci to musi zużyć cały wewnętrzny akumulator;) Potem jest spokój i śpi. Na smyczy chodzi zygzakiem ,ale cóż...to nie jest problem.Kocha biegać na otwartej przestrzeni, kopać dziury, wpadać w stadko ptaków na polach i je straszyć. No jak to młody psiak. Pracujemy nad posłuszeństwem, hmmm z rożnym skutkiem. Cieszymy się,że jest z nami. A przede wszystkim ..... Wiosna idzie i pomoc w przesadzaniu i przekopywaniu ogrodu będzie potrzebna.HaHa.Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.7 points
-
Czy doba mogłaby być 2 razy dłuższa? Dzisiaj znowu nie zdążyłam zrobić zdjęć... Ale za to zbliżam się do skończenia remontu kuchni. 1. Kotka. NIe mam pojęcia czy ona ma dom. Znajoma, do której kotki przychodzą mówiła że one są dzikuskami, ale ta podbiega do mnie i domaga się żarełka. Być może jest kotką sąsiadów znajomej ale tam nigdy nie ma jak spytać. Rzeczy dla maluchów odebrałam. Dziękujemy :) Żarełko jest już w brzuszkach, od pluszaków odcięłam wszystko co niebezpieczne, wieczorem wrzucę do pralki. Owieczki maluchom nie dam, bo ma rozprucie i musze najpierw zszyć. Od zespołu w lecznicy dziewczyny dostały chrumkającą świnkę :) Badania krwi zrobione, jutro będą wyniki. Uszka Mini czyste, mała waży 3,5kg - od soboty przybrała 700gr. Kenya tylko 300gr ( waży 4,5kg); ma zaniki mięśni i trochę koślawe tylne łapki. Po zakończeniu leczenia trzeba będzie włączyć lepsze witaminy i suplementy na kości.4 points
-
Nie ch Witam. Nie chcę się wymądrzać,ale karmienie z ręki dużo daje.Mamy 2 sunie ze schroniska. Młodsza-Mia ,znana tu niektórym z wątku Uli ,którą braliśmy od Szafirki(wcześniej był a w zamojskim schronie) była bardzo wycofanym psem. Bała się szybszych ruchów, gestów,odgłosów,albo udawała,że nie słyszy jak mówimy...i bała się nas LUDZI. Po konsultacji z behawiorystką karmiona z dłoni ,powoli ,na raty po miesiącu była w stanie podejść i jeść z pełnej garści. Doświadczyła,że ręka ludzka to też dobro. Do tej pory boi się ludzi, ale już nie zastyga przyklejona do podłoża , jak ktoś przechodzi obok.Pies po przejściach,izolowany musi mieć czas na nowo uczyć się żyć. To jak dziecko we mgle...Trzymam kciuki za Fado.3 points
-
Tolu, niekoniecznie. Taka postawę z pochyloną głową na rozszerzonych łapkach może miec np. na skutek bólu ze zwyrodnień kręgosłupa. Jesli mu to nie przejdzie, to pojade go pokazac naszej niezastapionej neurolog, dr Olender. Szkoda, że dopiero jutro przyjeżdżają, bo właśnie rano Andrzej tam jedzie z nasza sunią. Przyjmuje podobna postawę plus bolesność przy odchylaniu głowy, do tego nie potrafi przekroczyc progu legowiska. Jego tez poobserwuję, choc oczywiście to moze być spowodowane tylko stresem i niepewnościa.3 points
-
Serce się kraje jak ogląda się zdjęcia tych wszystkich biednych stworzxeń, nie mogę zrozumieć dlaczego tak dużo psów żyje w schroniskach w całej Polsce, dlaczego jest tyle podłych i okrutnych ludzi, podziwiam was wszystkich pomagających tym biedom i cieszę się, że są jednak i tacy ludzie jak wy. Od czasu do czasu staram się pomagać choć kilkoma złotymi, żałuję że nie mogę dużo ale jestem emerytką ima trójke starszych psów - 14, 11 i 9 lat więc też trochę kosztują szczególnie ta najstarsza bo to cud, że jeszcze żyje.3 points
-
Pozwoliłam sobie skopiować i tu wkleić dzisiejszą wiadomość od Pani Agaty.Aż mi się oczy zrosiły ze wzruszenia...:) Dzień dobry.Muszę się pochwalić :) Aleks ma codzienny spacer od półtorej do trzech godzin, w dwóch turach Biega po lesie, podmokłych łąkach itp Wraca zmęczony, mam nadzieje ze szczęśliwy :) No i oczywiście niemiłosiernie brudny.Trzeba mu myć całe podwozie, brzucho, łapy i pysk często. Nie lubi tego i za nic na świecie nie chciał iść do brodzika. Prosiłam, namawiałam psimi ciasteczkami ulubionym,i nawet ciągnęłam. Nie było mowy! I tak to dwa razy dziennie brałam psa na ręce i wnosiłam do łazienki i do brodzika Zawsze ja bo Aleks ma na bakier z facetami i nie chciałam żeby czuł żal do męża. Brałam tego kloca i tłumacząc wnosiłam, potem cierpliwie myjąc też tłumaczyłam. Po umyciu wytarciu było oczywiście ciasteczko :) A dzisiaj jak zawsze wchodzimy do domu, jak zawsze mówię łapy, łapy (co oznacza w skrócie: poczekaj trzeba umyć, wytrzeć ) patrzę i oczom nie wierze! Oles mój kochany sam truchcikiem do łazienki i prosto do brodzika :) Radośnie wszedł po czym wyszedł, zobaczył że gnam za nim, to znowu wszedł :) Jakie to szczęście ze mnie na ten olx poniosło !!! Jakie to szczęście ze Panie go zauważyły i pomogły !! Jakie to szczęście ze go mamy :)3 points
-
Cieszę się ,że Fado będzie miał lepiej. Miałam kiedyś sunię w DT , która przez pierwsze 2 tygodnie wydawała sie kompletnie głucha. Nie słyszała nawet głośnych samochodów przejeżdżających obok. Po tym czasie w cudowny sposób odzyskała słuch , po prostu minął stres. Inna sunia miała w uszach bagno i dopiero po intensywnym leczeniu odzyskała go. Jest nadzieja ,że po leczeniu Fado i minięciu stresu, też odzyska słuch chociaż częściowo.3 points
-
Uwaga, uwaga!! był pierwszy telefon :) pan ,który mieszka w Osoli, dość blisko Wrocławia , za Obornikami Śl. dość długo ,rozmawialiśmy , ponieważ żona nie jest do końca jeszcze przekonana, mają w domu ,dwa mniejsze pieski, pan potrzebuje towarzysza na długie spacery, będzie dzwonił jeszcze , zobaczymy? ja wyjeżdżam i do niedzieli ,będę poza...zasięgiem ;)2 points
-
Tak, chlopak siusia ladnie na dworze, w ogóle Henio jest taki grzeczny ze nawet nie wiem co pisać. Grzeczniutki cichutki, miły dla każdego anioł po prostu.2 points
-
Tak, Balbinka jest niezwykle bystra. W kilka minut wiedziała wszystko co i jak. To zdecydowanie nie jest staruszka. 8 lat to max. Myli umaszczenie pyszczka. Ząbki dość ostre, ciałko sprężyste, sunia bardzo aktywna i rezolutna. Myślę że można to (że staruszka) usunąć z tytułu ponieważ mogłoby mylić przy oglaszaniu. Sunia na pewno mieszkała w domu z człowiekiem. Woli zdecydowanie ludzkie jedzenie. Odrazu wskoczyła na kanapę. Troche nawet rozstawia inne dziewczynki u nas po kątach. Jest praktycznie gotowa do adopcji.2 points
-
Wpadam na chwilę. Czekam na wieści od wizytatorki, ale dziś nie było, więc pewnie wizyta umówiona na jutro. Dam znać, jak tylko coś będę wiedzieć. Na razie po rozmowie telefonicznej z potencjalnym domem wrażenia są bardzo dobre :) Niebawem uzupełnię też wpłaty, za które serdecznie Wam dziękuję :*2 points
-
Argo pozdrawia wczesnowiosennie:) Na ostatniej fotce typowa reakcja jak się kapnie, że zdjęcia robię: "weście mnie wpuśćcie, ja chcę do boksu!" Czy jak się będzie kończył Caniviton to mam kupić kolejny? Argo ogólnie czuje się dobrze, czasami delikatnie kuleje na tą przednią łapę i pewnie lepiej już nie będzie:(2 points
-
Nikt nie dzwoni w sprawie Mysi, telefon zamilkł :( Wczoraj dzwoniła p. Janina z Tomaszowa, współpracujemy od wielu lat, pani zna z dogo wszystkie nasze zwierzaki, trzyma za nie kciuki, przezywa ich dramaty, cieszy się z nowych domów:). Pani Janina zadeklarowała wpłatę 50 zł /mies. dla Mysiulki, bo mała bez deklaracji, a wydatków sporo. Podałam konto Alaskan. Bardzo dziękujemy1 point
-
Zapraszam na bazarek transportowy dla zamojskich umęczonych piesków: Razem wybudujmy Im nową drogę życia. LINK DO BAZARKU:1 point
-
MELISKA przeprowadziła się dziś do swojego domu :D :) :) Bardzo sie ciesze! Będzie miała wesołe i ciepłe życie:) jutro lub w niedziele zadzwonie zapytac. Pozostanie jeszcze rejestracja chipa suni. :) Melisko, bądź szczęsliwa ze swoimi ludxmi i psim przyjacielem. Na koncie ŚLiwki i Fruzi : - 10 zł od Ainana - 100 zł od KaMiLa DZIEKUJE1 point
-
Życzę więc, żeby jej wola wola życia ciągle był;a wielka :)1 point
-
Marzy misie taka wyprawa. Z Toba po Europie :) ale niestety juz od 5 lat nigdzie nie bylam (poza kilkoma dniami w roku u rodzicow) nie mam.z kim zostawic psow nawet na 1dzien. Jedyny hotelik.gdzie moge je zostawic to 40 zl.na dobe za psa i do tego ciezko.o miejsca, trzeba rezerwowac kilka m-cy w przod :( Fazi juz ma ponad 12 lat wiec z nim tez za bardzo nie.moge wyjechac- ma chore serce a teraz jeszcze doszla watroba Jest jak jest. alezrobiszmi wielka radosc robiac zdjecia z najpiekniejszych miejscach jakie zobaczysz :) masz juz jakis plan na podroz??1 point
-
Nowe psy to obraza Pysiowego majestatu - przepraszać Pysia i to już!! :)1 point
-
Nie chcę Was martwić ale Lisiuniek jest już bardzo biedniusi. Ciągle dosc trzeźwy w główce woła natychmiast jak posiusia pieluszkę jak chce pić jeść ale ciałko każdego dnia bardziej odmawia współpracy. Juz przeważnie muszę trzymac mu główkę do jedzenia i picia bo mu opada. :( chcialam wstawić zdjecie ale cos nie mi się to nie udaje - wstawie jak dogo pozwoli..1 point
-
Pelikanku - nowy też czuje się niepewnie, wszystko minie. Korzystajcie ze spacerków dopóki pogoda znów nie zmieni się na gorsze. I trzymaj fason jak na dżentelmena przystało.1 point
-
Dobrego dnia Tobisiu, korzystaj z uroków zimowej wiosny dopóki można.1 point
-
Witam wszystkich - dobrego dnia życzę i jak najmniej problemów. Mamy lekki przymrozek, ale jest sucho. i ptaki już śpiewają, .1 point
-
Jestem na chwilęu kochanej mordki. Bardzo się cieszę z wiadomości z lecznicy, w sumie nie takich najgorszych. Psiak nie jest bardzo stary i schorowany, myslę, że szybko odżyje w odpowiednich warunkach i jego stan psychiczny da się poprawić. Tak bardzo się cieszę, że juz jest poza schronem :)) I tak bardzo się cieszę, że u niego tyle dobrych dusz :) Elu, czy dotarła do Ciebie kasa na opłacenie lecznicy?1 point
-
1 point
-
fundusze przyznane :)1 point
-
Rozliczonko Cegielenki Zycia ktore sa na koncie Alaskan malamutte 30 zl Nesiowata 10 zl uxmal 10 zl Radek 10 zl Cegielenki ktore mam ja na koncie i przeleje wszytko do Alaskan 30 zl iwna5702 10 zl christo fair 10 zl Besia11 10 zl fantuski za kt beda pieniazki agasz 12 zl 50 gr z tego kramku Figunia 6 zl z tego kramku beataczl 2 zl z tego kramku Babcia Ania 7 zl z tego kramku boc jeszcze na innych kupuje Do wyslania dla dziadziow i babulinek pieniazki 30 zl Cegielki Zycia za fantuski 27 zl 50 gr razem 57 zl 50 gr dosylam do cioci Alaskan malamutte A ogolnie z kramiku 87 zl 50 gr Malenki Nadziejkowy Dla Babulinek Dla Dziadziow Zamojskich Na Zycie -zapraszam do 23 lutego godz 24.001 point
-
Zapraszam serdecznie na bazarek w części dla Kolii :) https://www.dogomania.com/forum/topic/349536-coś-do-komody-i-do-szafyzapraszam-do-040319/1 point
-
Alez cudna niespodzianka hohooo stokrosci serce raduja bardzo bardzo pozdrawiam tulinnkam Reksinkowa calunia gromadke i malagosiowa oczywsicie najmocniej1 point
-
1 point
-
Zaglądam i cieszę się,że wszystko dobrze. Oseski rosną jak na drożdżach:) Miło popatrzeć .1 point
-
1 point
-
Podejrzewam, że Olenka miała co innego na myśli, Nesiowata. Odczynienie nie słowem, ale czynem. Już kiedyś o tym pisała... Dobrego dnia Grzesiowym.1 point
-
Nie robilam jeszcze przelewu, bo nie mam laptopa. Odbieram jutro po poludniu, to wowczas zrobie przelew. A weta partacza zglosilabym do Prokuratury wraz z cala dokumentacja Bezy. Niech sie troche boi o siebie, tak jak Wy balyscie sie o Beze. Moze nastepnym razem zanim zacznie leczyc psa pomysli i wybierze wlasciwe leczenie a nie jakiekolwiek.1 point
-
Dopiero ją poznałam ,a ryczę jak głupia. Biedna sunia nie dała więcej rady. Była zbyt wycieńczona i pewnie miała w brzuszku sito. Poprzedni weci powinni ponieść odpowiedzialność. Faszerowanie lekiem przeciw bólowym to nie jest leczenie. Antybiotyk doustny przy zapaleniu otrzewnej to wielki błąd w sztuce. Beza zapłaciła za to życiem. Trzeba tych wetów omijać szerokim łukiem. i poinformować ich co się stało. może będą mieli nauczkę i w innych przypadkach wykażą się większą pokorą .1 point
-
Henio bardzo powoli sie aklimatyzuje. Potrafi wyjść na dwór ale ciagle jeszcze muszę leciec za nim i przyprowadzić go spowrotem. Boski jest. Taki subtelny delikatny nawet nie spojrzy niemiło na nikogo, coraz częściej machnie do mnie ogonkiem. Już tak nerwowo nie chodzi po podwórku. Dzisiaj była u nas piękna pogoda, już spokojny poleżał sobie troszkę na słonku. Nigdy tego nie pojmę jak takie cudowne stworzenie straciło dom :(1 point
-
Na Cushingu pies ma zawsze bardzo duzy apetyt jeśli nie chce jeść to dawka za duza na pewno zmniejszaj i zobacz kiedy będzie chętna do jedzenia , ja miałam bardzo małą 2 kg Yorkę tą na zdjeciu i dostawała 3 mg przez półtora roku potem trzeba było zwiększyć dawke do 5 mg ale tez i ona utyła. Na początku wet chciał jej dać 30 mg ale szybko pobiegłam do innej wetki i dała 3 mg. Nie wszyscy weci znaja sie na leczeniu Cushinga często dają tak duze dawki ze pies schodzi od Vetorylu mnie jeden wet uprzedził ze jak dam wetoryl to są przypadki ze pies od razu schodzi wiec właśnie szublo zmieniłam weta i dzieki temu sunia zyła jeszcze 1,5 roku inne pieski nawet potrafią 5 lat zyć jak się zaczyna od małej dawki i zwieksza jak się objawy pojawiają, np zbyt wieka zarłocznosć i ogromne pragnienie i sikanie, trzeba bardzo obserwować , obstawić pieska suplementami i lekami np na wątrobę moja stale brała hepatil i bardzo się wyniki poprawiły na prawie w normie i na nerki Alugastrin on oprócz żołądka też pomaga oczyszczać krew w narkach i jakieś takie też suplementy na nerki juz ti pisałam i na prawde to bardzo pomaga, Najlepiej to przeczytaj cały wątek ja tak zrobiłam jest tego dużo ale też duzo mi to pomogło zrozumieć .Na razie staraj się zmniejszyć dawkę aż pies będzie chętnie jadł żeby jak najmniej uszkodzic nerki i wątrobę , Ja dawke od razu sama zmniejszyłam i dopiero ten drugi wet potwierdził ze dobrze zrobiłam.1 point
-
Witam Wypowiem się w kwestii leonbergera....bo takowego posiadam. To pies, który absolutnie nie nadaje się do kojca,budy. To rasa bardzo proludzka i przebywanie z ludźmi jest im potrzebne jak powietrze. Pozostawienie go na wiele godzin samego na podwórku sprawi, że pies będzie bardzo nieszczęśliwy. Nasz np lubi przebywać na ogrodzie ale wygląda to tak 15 min i za chwilę już jest w domu. Do tego rzeczywiście rasa obciążona różnymi schorzeniami. Dysplazja, tarczyca często oczy, serce.... No a leczenie 70kg psa tanie nie jest To molos duży i ciężki, szczenię trzeba odpowiednio odchować. Dobra karma, suplementy ograniczenie ruchu. I do tego ruch musi być odpowiednio "dawkowany" nie interwalowo, że albo nie chodzi na spacery przez kilka dni albo robimy mu maraton 15 km....stawy padną jak nic. Naprawdę nie polecam leośka na podwórko i tylko co jakiś czas długi spacer. To nie będzie dobre ani dla psa ani dla właściciela.1 point