Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/20/18 in all areas

  1. Niestety nie mogę podobnie jak kcd przejść obojętnie wobec takiego komentarza. Ja znam wiele związkow heteroseksualnych, w których "odbywają się popijawy" i "panuje duża rozwiązłość w wielu sprawach". Znam tez przypadki, gdzie tzw. normalna rodzina z dziećmi porzucała swojego zwierzaka, bo im się znudził. Wyadoptowałam kilka lat temu psiaka parze przesympatycznych gejów, ktorzy sunię kochaja bardzo, a ona jest z nimi szczęśliwa. Homoseksualista, to nie zoofil, pedofil, czy inny zboczeniec. To człowiek o innej orientacji seksualnej i tyle. Nie odnoszę się do kwestii adopcji Karacika, proszę tylko o niekrzywdzenie takimi opiniami szeregu ludzi, którzy tworzą nieformalne rodziny, są ze sobą wiele lat, kochają się i żyją szczęśliwie i spokojnie nie czyniąc nikomu krzywdy. Bardzo często opiekują się zwierzętami. Nie wolno generalizować, wrzucać wszystkich do jednego worka. Znam wielu bardzo przyzwoitych gejów, jeden z nich, to mój pasierb, który od lat jest w stałym związku ze wspaniałym chłopakiem, inny udzielał nam w ubieglym roku ślubu. Bardzo Ci dziękuję za ten post kcd.
    6 points
  2. Kochana Bożenka (Bgra) skontaktowała mnie z panią z FB, która robi wizyty przed i po adopcyjne . Właśnie jestem po rozmowie z Panią :) Pani mieszka gdzieś na tym osiedlu stosunkowo niedaleko Pana. Wie o co pytać na co zwracać uwagę bo sama ma 4 lata właśnie takiego psiaczka jak Mikusia. Prosiłam jeszcze aby położyła nacisk na to aby Pana uświadomić jak to jest mieć takiego psiaczka mimo,że Pan usłyszał wiele ode mnie i od hop! Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dziękuję Kochani ,że z nami jesteście :*:D
    4 points
  3. A ja znam niejeden związek heteroseksualny, który dopuszcza się dużo gorszych rzeczy wobec zwierząt niż nieobcięte pazury i sierść, ale nie oceniam przez ten pryzmat wszystkich heteroseksualnych związków. A jeśli chodzi o rozwiązłość, związki heteroseksualne, które znam biją na głowę wszystkie homoseksualne razem wzięte. Ale przede wszytkim - nie ma to nic wspólnego z dobrem zwierząt a to o tym jest ten portal i ten wątek. Powyższe przemyślenia radzę przekierować na jakieś nacjonalistyczne forum. Przepraszam, ale nie jestem w stanie przejść obojętnie wobec takiej dyskryminacji i tego typu komentarzy. Odbieram je osobiście, ponieważ dotykają osób z mojego bliskiego otoczenia. Przeczucie i wątpliwości Figuni jestem w stanie zrozumieć, ale czegoś takiego jak ten komentarz - nie. Trudno mi uwierzyć, że wśród osób, które troszczą się o bezdomne zwierzęta, przez co w moim odczuciu powinny być z natury dobre, mogą być osoby, które nazywają homoseksualizm zboczeniem seksualnym :(
    4 points
  4. rano był sms - pani pyta, jaki fitmin je teraz Reksio, bo wracają do Polski i chce zamówić odpowiednią karmę.
    3 points
  5. ...jak kot nie widzi... I kogo pierwszego będzie głaskała Zuzia <3 ...stół jest mój...:) Pieseł spał, ale kotełowi się nudziło, więc rozdarł paszczę i zaczął zaczepiać pieseła. A potem na ławę wskoczył , bo taki tam odważny.
    3 points
  6. W swej relacji ze spotkania, podzieliłam się z "kochanymi i madrymi" Dogomankami, swymi obiekcjami, licząc na tą mądrą pomoc. Nie dostalam jej, bo ważniejsze okazało się to, ze ktoś może nie mieć dobrego zdania o związkach gejowskich. Priorytetem wiec jest, by publicznie napietnowac go i osmieszyc. Dyskusja zboczyła na złą drogę, gdyż ta kwestia nic do sprawy adopcji psa nie wnosi. Rozważania o wyższości jednych związków nad drugimi i o tym, gdzie jest więcej patologii, moim zdaniem nie ma sensu, chyba zeby ktoś uczciwie to policzył. Oczywistym jest, ze patologie wszelkiego rodzaju, zdarzają się wszędzie, na królewskich dworach, w Watykanie, na najwyższych szczeblach władzy, a także wsrod tzw. zwykłych ludzi. Zresztą, nie chce brać udziału w tej dyskusji, gdyż nie mam tak ogromnej wiedzy na ten temat. Jestem tylko skromnym, prostym człowiekiem i od brudow tego świata zawsze trzymałam się z daleka. Jeszcze tylko zwrócę uwagę na to, ze nigdzie nie napisałam ani też nie powiedziałam, ze Karata z tego akurat wzgledu, panom nie dam. Żeby podejść uczciwie do sprawy i nawet samej siebie nie oklamywac, zrobiłam taki test. Czy, gdyby Panowie byli braćmi, kuzynami, czy też zwykłymi kolegami, czy chciałabym powierzyć im Karata. Odpowiedź była taka sama. To nie bylby dom, co do którego mialabym 100% pewność, ze pies bedzie w nim szczęśliwy. Tak czuje i nic na to nie poradzę.
    3 points
  7. Irysek pozdrawia. Wyrywny jest, ale też szybko się uczy co wolno, a co nie. W końcu opanował trudną sztukę chodzenia po linoleum, bo do tej pory miał z tym problem i zawsze korytarz pokonywał drepcząc po ustawionych wzdłuż butach:) Teraz powoli, ale spokojnie idzie już obok. Nie może raczej trafić do ludzi, którzy będą go rozpieszczać i pozwalać na wszystko, bo szybko to wykorzysta:) A jaki głosik ma:)
    3 points
  8. Znowu dziś tak ciepło! Nie będę biegał, bo się spocę. Postoję sobie troszeczkę... Powącham trawki i kwiatuszki... Chodź! Chodź Filipku! Wspólnie odpoczniemy na łonie przyrody. A może nawet pospacerujemy w pełnym słoneczku?
    3 points
  9. Sierść Kami rośnie jak na drożdżach :) Już wiemy,że w sezonie wiosenno-letnim będzie trzeba ją co najmniej 2 razy strzyc. A tak się zaprzyjaźnili z Bibim, Kami oddaje kotu nawet ukochanego jeża. nadal patrzą sobie prosto w oczy...
    2 points
  10. Nadal nie zmieniłam zdania co do kolejnego badania TK. Nie chce mi się powtarzać mojej argumentacji zawartej we wcześniejszych postach. Gucio ma problemy z oddychaniem " nosem". Narkoza może być dla niego zabójcza. Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za jego ewentualną śmierć podczas TK? guccio ma psa u siebie 24 godziny na dobę, zna go najlepiej.Jego stan jest ustabilizowany. Je z apetytem to co dostaje. Sucha karma będzie dla niego trudna do gryzienia i połykania. ALAT 111 nie jest żadnym problemem. Po to ,żeby zrobić punkcję i ewentualnie odciągnąć płyn czy też martwicze masy nie jest potrzebny TK tylko doraźnie USG. Nie mogę zrozumieć dążenia do fundowania Guciowi zbędnego badania obciążającego jego organizm.TK to obciążenie organizmu promieniami rentgena , a narkoza też nie służy wątrobie. Ktoś się powoływał ,że pani weterynarz( nie mam czasu szukać o kogo chodzi ) będzie rozmawiać na sympozjum o Guciu z " moim " radiologiem. czy dr K . wie o tym i czy to on poprosił o kolejne badanie TK? Mogę do niego zadzwonić i spytać się czy on widzi sens kolejnego TK.
    2 points
  11. Dzisiaj dostałam karmę dla kotkow od Madie bardzo dziekuje:) podzielę sie z sue,ona na tymczasie ma 2 kotki...oby znalazły domy
    2 points
  12. Panienka Frezia nadal pozostaje wierna karmie Exigent. Okazała się też koneserką szprotek - delikatnie suszonych, a nie wysuszonych, bo to dla niej ogromna różnica. Kupiłam olej z łososia i będę testować, czy karma polana olejem będzie dla Frezji atrakcyjna, czy nie. Na razie musimy skończyć opakowanie karmy Exigent.
    2 points
  13. Dziewczyny, cieszę się, że to wszystko napisałyście. Dobrze wiedzieć, że w naszym homofibicznym kraju, gdzie kiedy ktoś nie żyje wg. norm rodem ze średniowiecza - jest napiętnowany, są osoby zdrowo myślące. Pozwólmy ludziom być szczęśliwym i być sobą!!! Dzięki za te posty, miłego dnia!!!
    2 points
  14. Zmieniłam tytuł, dodałam informację o operacji i cały czas trzymam kciuki za Dysię https://www.ratujemyzwierzaki.pl/dysiapsiszkielet
    2 points
  15. Kochani, chciałam Was poinformować, że od września 2018 r. Ajka zamieszka w hoteliku u kikou koło Zgorzelca. Decyzję podjęłam z trzech bardzo istotnych powodów: 1. Ajka u Anecik mieszka w domku na ogrodzie. Domek jest klimatyzowany latem, zimą ogrzewany. Pieski mają swoje pojedyncze boksy. U kikou będzie mieszkała w domu z psami i z ludźmi. Chcę, by Ajka na co dzień miała kontakt z człowiekiem, by mogła spać na kanapie i chodzić po mieszkaniu. Teraz jest ciepło, i o ile Anecik siedzi często na ogrodzie i ma nadzór nad psami, to zimą pewnie wygląda to trochę inaczej z uwagi na pogodę, temperaturę. W boksach też nikt nie siedzi z psami, przebywają tam i śpią same. 2. Koszt pobytu Ajki u kikou to 250 zł miesięcznie. U Anecik za miesiąc płacimy 360 /372 zł (12 zł za dobę). Nie mamy deklaracji na 360 zł miesięcznie. Co miesiąc zawsze sporo dokładamy. Do tego dochodzi stałe, długie i drogie leczenie Ajki. A ono generuje spore koszty, na które nie mamy deklaracji czy choćby jednorazowych wpłat... 3. Ajka jest starszą suczką, weterynarz ocenił ją na co najmniej 11 lat, ale może mieć 14 czy 16 lat, dokładnie nie wiemy.... Ajka jest i starsza i chora. Hotelik u kikou to miejsce, w którym Ajka ma mieć miejsce na tzw. dożycie. Wiem, że Ajka będzie miała u kikou dobre warunki, będzie zaopiekowana i będzie spała na kocyku, w koszyczku lub na kanapie obok człowieka. Ten hotelik brałam pod uwagę ze względów wskazanych wyżej. Anecik również zasugerowała mi, ze może warto przenieść Ajkę w miejsce, gdzie są starsze spokojniejsze pieski. Ajka pojedzie do kikou prawdopodobnie 1 września wraz z Lapisiem, którego Anecik zawozi do hoteliku do kikou.
    2 points
  16. malagos, nie zawiesisz pomagania. Jesteś za dobrym ludziem. Lecę obejrzeć siurpryzę.
    2 points
  17. Pozdrowienia serdeczne od zadowolonego i uśmiechniętego Pelikanka. I ten piękny bukiet kwiatów dla Przyjaciół i Opiekunów... Trzeba przyznać, że nasz Pelikanek to wyjątkowo fotogeniczny psiak!
    2 points
  18. 450 zł mesięcznie. Prosiłam wstępnie, potrzebne są nowe zdjęcia do zrzuty.
    1 point
  19. Dziękuję też :))) Zosia już po zabiegu, całkiem żywa, na wątku dałam zdjęcie jak patrzy :) Tak myślę o tej kici z felv. Moja ciocia, ta która wzięła czarnulkę, ma sporo znajomych, są też ponoć jacyś fajni sąsiedzi. Mogłabym poprosić by popytała o możliwość przygarnięcia takiej kotki. Jednak nie jest to chyba kot dla każdego, bo na pewno trzeba mieć w perspektywie badania krwi, inne, ewentualne leczenie jeśli coś się posypie? Odpadają pewnie osoby starsze i niezbyt zamożne.
    1 point
  20. 1 point
  21. Z tego co wiem(i praktyki),nawet mam zapisane to na niedomagającą wątrobę i trzustkę należy podawać chudy kurczak(pierś bez skóry) ugotowana z jarzynami(pietruszka,marchewka,seler) zalane lekko wywarem i do tego ryż ugotowany osobno na sypko. Wspomagająco Hepatil(wątroba);trzustka-Lipancrea8000.Można także jako dostawka podawać karmę suchą Royal Canin-Hepatic o małej granulacji. Wynik się piorunem normuje.
    1 point
  22. guccio cieszę się, że Gucio będzie miał na zawsze kochającą go opiekunkę. Zgadzam się z Tolą i Jej argumentacją , że Guciątko powinno być zdiagnozowane. Wszystkim nam zależy na dobru Gucia a gdy będzie wiadomo z czym psiak się boryka łatwiej będzie mu pomóc. Gdyby Gucio był moim psiakiem to zrobiłabym wszystko aby wiedzieć co mu dolega a potem zapewnić mu jak najlepszą opiekę. Zawsze jest łatwiej walczyć z wrogiem nawet mało znanym niż w ogóle nieznanym. Przytulanko dla Guciątka
    1 point
  23. 1 point
  24. Asto [*] Bóg powiedział: - Pożyczę Ci Psa na chwilę, dla Ciebie żebyś Go kochał kiedy On żyje i żebyś płakał kiedy odejdzie. Może na dwanaście, albo czternaście lat, może na dwa lub trzy dni... Ale zajmiesz się Nim dopóki Go do siebie z powrotem nie zawołam? autor nieznany –
    1 point
  25. Gabryniu Pan Bożena była gotowa na współpracę ale to były tylko czcze słowa.
    1 point
  26. Anula my teraz od począku oferowałyśmy behawiorystę. Bgra wszystko załatwiła ale Państwo nie skorzystali.
    1 point
  27. A to jest własnie niespodzianka, to nie jest Kami, to jest Frotka- sunia rasy Coton de Tulear lub w typie tej rasy, jej Pani długo szukała podobnego psiaka do Frotki, tak z ciekawości, aż znalazła Kami i to ją pozytywnie poraziło, Frotka ma 4 lata i jest z państwem od szczeniaka. Teraz wiemy jaką sierść będzie miała Kami i jak ją pielęgnować.
    1 point
  28. Kochani - ponieważ od początku zdania na temat choroby Gucia były zróżnicowane, różni weci różnie się wypowiadali - jedni widzieli nowotwór, inni twierdzili, że to -"pacjent nieonkologiczny"- chcielibyśmy jednak sprawę wyjaśnić na tyle, na ile się da. Nadal uważam, że najlepszym w tym celu rozwiązaniem jest wspomniana już wcześniej powtórna tomografia, która pozwoli ocenić stan Gucia, postęp choroby i zmian. Wszystko okaże się się klarowniejsze, a poza tym...nadzieja umiera przecież ostatnia, a ja wciąż mam nadzieję… Być może Guciowi uda się pomóc w jakiś sposób, np. będzie można odciągać płyn z tego guza, może będzie to inne wyjście… Nie znam się na tym, ale uważam, że naszym obowiązkiem jest zrobić dla dobra Gucia wszystko, a więc w miarę możliwości jak najdokładniej określić chorobę, która mu się przyplątała. Nieśmiało poczekajmy na dalsze, wciąż mam nadzieję lepsze wieści o jego zdrowiu.
    1 point
  29. Zanim Gucio zostanie adoptowany musimy zakończyć proces diagnostyki. Należy wykonać zlecone badanie bo nici będą z konsultacji na sympozjum. I to w tej chwili jest najważniejsze bo taka szansa się nie trafi. Jak Gucio będzie w Lublinie trzeba z ustalić dietę bo ostatnie wyniki krwi nie napawają optymizmem.
    1 point
  30. Dzisiaj będzie dużo szczęśliwców: PROTON, BORÓWKA, MAJONEZ, INEZ, MAJORKA, MEGAN, ORINA, DORA, DINAR, PEGGY, MUSKAT, FAMA, ETOS, MAMBO, SZYSZKA, MALAGA, GASPAR, ADWOKAT i DISCO. POLO niestety nie doczekał pomocy - za TM [*]
    1 point
  31. Witamy Fan Klub Benity. Nowy początek tygodnia zaczynam na czysto! Już dawno tak nie było. Moje psiaki jeszcze nie dostały śniadania, dziś spałam stosunkowo długo. Ale na razie jeszcze nie krzyczą, reszta już nakarmiona. A trójca spokojnie śpi, o dziwo.Jutro czeka nas wyjazd, będą miały okazję mieć więcej swobody. Ale dziś jeszcze ma być upał. Trudno, jutro będzie chłodniej i tym się pocieszam.
    1 point
  32. Witaj słodki Grzesiu. Potrafisz się całkiem fajnie bawić i nie anektujesz zabawek na własność. Brawo super psiaku!
    1 point
  33. Piękne fotki. Murka, umiesz stworzyć atmosferę... Chyba wszyscy już czekamy na następną historyjkę. o naszym super Grzesiu. Spokojnego poniedziałku dla Grzesiowych.
    1 point
  34. Szkoda,że Benitka tyłem się do fotki ustawiła ale dobre i to ;) Miłego dzionka dzisiaj FK:)
    1 point
  35. Oj płyną, płyną, ale takich łeż szczęścia niech będzie jak najwięcej:) Widok obu suniek, wtulonych w siebie - bezcenny;) Boksi i Mia - siostrzyczki, przyjaciółki:) I znowu mi się płacze...
    1 point
  36. W taki dzień, jak był dzisiaj, lepiej trzymać się cienia, Pelikanku :)
    1 point
  37. A ja się przywitam, choć jest JUŻ zupełnie ciemno i zaraz cza iści spać! Dopiero teraz mogę wpaść na wątki inne niż bazarek. Dzisiaj, od wczoraj, gościłam brata wraz z bratową i nie posiadałam się z radości, jako że brat jest miłym lecz rzadkim gościem z uwagi na jego chroniczny brak czasu. To jest chyba u nas rodzinne :( Dostałam nowe zdjęcie naszej idolki :) Benia bawi się pluszakiem :)
    1 point
  38. Witamy wszystkich.Gucio ma kolejny spokojny dzień za sobą.Apetyt mu dopisuje,na spacery wyrusza szczęśliwy i pełen energii.
    1 point
  39. Blekuś, przepraszam, że jakoś dawno tu nie zaglądałam... Moja strata, bo dopiero dziś zobaczyłam nowe zdjęcia od Anecik. Są przepiękne. Może ogłoszenia z nimi przyniosą Blekusiowi szczęście. Trzymam kciuki. Spokojnej niedzieli Wszystkim.
    1 point
×
×
  • Create New...