Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/26/18 in all areas
-
3 points
-
Ciocie, ciocie, ratunkuuu, jedna noga mi nagle zdługła!!! Prawdę mówię, samą prawdę, bo czy te oczy mogą kłamać? A wcześniej chciała mnie pożreć ta straaaszna kura! Ze strachu aż mi się słabo zrobiło i ta zdługła noga mi dokuczała, musiałam odpocząć, i znalazłam takie coś Tej tam, pozwoliłam też odpocząć żeby mnie broniła a potem obsikałam jej roślinki hehehe, w stylu cyrkowym zresztą, zdolna jestem niesłychanie a do tego śliczna i wybitna Na do widzenia zostawiam Wam ciotunie mój śliczny uśmiech, pa!3 points
-
Wyobraźcie sobie ,że zadzwoniła pani z Wrocławia, która przeszła na emeryturę w kwietniu . Obiecała sobie,że weźmie psa jak przejdzie na emeryturę. Nie chciała ,żeby pies był sam w domu. Pani miała zawsze psy. Miała przerwę ze względu na chorobę i śmierć męża. Mieszka w ładnej dzielnicy i co ważne na parterze. Jesteśmy umówione na jutro na g.11. Bardzo bym się cieszyła, gdyby Pysia spodobała się pani. Chętnym z Prudnika można zaproponować innego psa.3 points
-
Cieszę się razem z Wami, że Gucio nie ma jednak nowotworu, bo teraz można na spokojnie myśleć, co dalej. We wtorek wet z Lublina ma wysłać opis badania i swoje sugestie, bo płytkę z TK TZ dostał. Cieszą się też weci w Zamościu, bo bardzo polubili Gutka - jak wczoraj TZ po przyjezdzie zadzwonił z dobrymi wieściami to w lecznicy juz wiedzieli - dzwonili z Lublina:)2 points
-
2 points
-
Sunia się boi, ale ma prawo się bać - jednak wiem, że da sobie radę ze strachami. Trafiła w bardzo dobre, kochające ręce.2 points
-
Głaski dla ślicznej i serdecznej psinki :)1 point
-
Kochany Pelikanek pozdrawia serdecznie z wiosennego ogrodu!1 point
-
1 point
-
Wiadomość od p/Patrycji: Witam. Wysłałam zdjęcia na mail. Jesteśmy teraz w odwiedzinach u mojej mamy. Bobik zaliczył kapie w oczku wodnym, a później wpadł w niesamowita głupawkę. Pierwszy raz widziałam jak biega i ma tyle radości i szczęścia w oczkach. To zdjęcia z podróży: A to z pobytu nad oczkiem wodnym :) Czy to uśmiech zadowolenia? Śliczny mój pycholek :*1 point
-
Mojej koci nie było przez około 2 godziny. Sąsiadka z działki, o której wspominałam, ma 2 kotki z tut. działek z okresu zanim ja się tu zadomowiłam i wykastrowałam wszystkie dzikuski. Sąsiadka jest osobą pracującą, więc przyjeżdża tylko w weekendy, ale jak już zrobi się całkiem ciepło, przywozi te kotki i zostawia je. Jej sąsiadka vis a vis rano otwiera domek i wypuszcza kotki nakarmiwszy je uprzednio. Wieczorem karmi i zamyka domek. Oczywiście sprząta kuwety. Jak sąsiadka wyjedzie, to ja wypuszczam, wpuszczam, karmię i czyszczę kuwetki :) Kotki są już tak przyzwyczajone, że wieczorem same wchodzą do domu i czekają na jedzonko. Z takiego układu i koleżanka i koty są zadowolone :) Tej nocy kocia spała razem z nami i psiakami. Było spokojnie :)1 point
-
U Apsika już się chyba wszystko unormowało. Jest wesoły, apetyt ma i żadnych niepokojących objawów. Już się też zaczyna zaokrąglać i nabierać mięśni:) Porobię fotki to sami zobaczycie. Kupiłam mu kolejne 2 opakowania Esseliv Forte (koszt 57,20 zł), a probiotyk, który kupiłam przy okazji leczenia pęcherza kosztował 0,10 zł (akurat była promocja:)): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/826e52469b715dfc I rozliczenie: Stan konta na 24 kwiecień wynosił -1083,19 zł +50 zł ciocia Elisabety +30 zł ŚWIAT +40 zł sharka +50 zł Danuta z poza dogo +565,16 zł terra (zbiórka na pomagam.pl) +40 zł teresaa118 +40 zł RIVER +130 zł Poker (bazarek) +117,70 zł Olena84 (bazarek) +140 zł bakusiowa +268 zł terra (bazarek) -300 zł hotelowanie 25.04-24.05 -90 zł przejazd do Lublina na kontrolę -60 zł USG -35,20 zł Esseliv 2 opak. -90 zł przejazd do Lublina na kolejną kontrolę -81 zł USG i leki -6 zł Fiprex -7,50 zł odrobaczenie -0,10 zł probiotyk -57,20 zł Esseliv Forte 2 opak. Stan konta na 24 maj wynosi -339,33 zł. Kolejny miesiąc również będzie zniżkowy ze względu na karmę pozostałą po Misiu.1 point
-
1 point
-
To że ma nie oznacza że jest najlepsza super extra. Hodwla ppracująca jesy realna. Spójrz na psy myśliwskie.A rottki to głównie psy stróżujące więc one pracę mają same w sobie zakorzenione. W sumie gdybyśmy czytały tylko ten temat to u tak można naprawdę dużo wywnioskować.1 point
-
O jakich ja stereotypach mówię? Ja pisze ogólnie o hodowli z dużą ilością psów. Na temat fiksacji owczarkow czy ich zdrowia się nie wypowiadam, to Ty ciągle o tym piszesz jakie to nie są idealne i zdrowe psy te staroniemieckie. Piszę jedynie to, że owczarek jednak jakiejś pracy i czasu poświęconego potrzebuje, nie wystarczy mu parę razy za piłeczka pobiegać :) No, ale dobra to tak między wierszami ;) Oby faktycznie rasa dla Ciebie okazała się strzałem w 10, powodzenia! :)1 point
-
1 point
-
Wiadomo że staroniemiec to nie użytek, ale tak samo show to też nie użytek, a jednak jakiejś tej pracy potrzebuje. Także akurat duży teren, duża ilość psów do zabawy mnie tu nie przekonuje. Tymbardziej jeśli potrzebuje dodatkowo osób do pomocy finansowej i do socjalizacji psów. Jestem zdania, że skoro sama nie jestem w stanie ogarnąć jakiejś ilości psów to po prostu ich tyle nie mam, a mogłabym sobie pozwolić na trzeciego psa, ale czasowo miałabym ciężko to ogarnąć. No, ale to tylko takie moje skromne zdanie :) co do badań, fajnie że bada, ale "dodatkowe" badania nie robią akurat na mnie wrażenia, bo dla mnie to jest normalne, tak jak w labach wymagane jest tylko HD, a przyjęte jest, że robi się dodatkowo jeszcze z 5-6 innych badań. To jest coś co mnie "razi" w tej hodowli (ilość psów). Ale skoro psy na tym nie cierpią, mają dobre warunki, no to zostaje życzyć wszystkiego najlepszego hodowczyni :) Wracając jeszcze do tego chorego szczeniaczka, na temat leczenia nie będę się wypowiadać, bo się na tym po prostu nie znam. Natomiast jak dla mnie pies powinien zostać w hodowli, a nie obarczac jego niepełnosprawnością nowego właściciela. Bo nie wiadomo jak długo pies będzie żył, czy będzie poprawa, czy nagle się nie pogorszy... Natomiast życzę mu jak najlepiej :) Nie odbierz tego jako ataku na Ciebie czy hodowle, po prostu piszesz bardzo dużo o hodowli, więc chciałam wyrazić swoją opinię jak to zwyczajowo na forum się robi :)1 point
-
Psiaczki wspaniale razem wyglądają, jak mama z dwójką dzieci :)1 point
-
1 point
-
Jasiu[*] maleńka, kochana paróweczko,dzisiaj 26maja, mam nadzieję że biegasz dzisiaj z moją mamą świętując Dzień matki!1 point
-
Czy coś nowego wiadomo z domku Beni ? Zostawiam serdeczności na sobotę !1 point
-
Aaaaa... zdjęcie z hoteliku, rozumiem :) Eluniu, ja już zaczęłam! chyba razem z Tobą z w jednym czasie czasu nie mamy ale żebyśmy się zobowiązały... więc pomyślałam że.... najlepiej pozbyć się pracy, wykonując ją! ;) Elu pomyślałam sobie że może dzisiaj wysłałabym do Ciebie mejla ze zdjęciami /zobaczymy może w dwóch ratach?/ a paczkę z fantami wyślę w przyszłym tygodniu ,obejrzysz sobie fanciki i ocenisz, możemy tak zrobić? :) Udanego weekendu, wszystkim Fankom życzę i Pięknego Dnia Matki1 point
-
Hihi. :) Miło Was czytać :))1 point
-
Biedny mały Gutek, co dalej, oby udało się jakoś pomóc.1 point
-
Na żadnym wątku nie mogę Cię dziś wyprzedzić, Nesiowata. Chociaż skrobię Ci marchewki. To i ja życzę dobrej soboty Mufince i wszystkim Mufinkowym.1 point
-
Dobrej soboty Mufinko.1 point
-
Spokojnego dnia Czarnulku. A imieniny można zawsze obchodzić - jak ktoś o nich pamięta. Ty musisz pamiętać tylko, że jesteś śliczny, pilmnować swoich "dam" i "dzieci".1 point
-
Musi być dobrze. Benia jest mądra, tylko została sama i musi się do tego przyzwyczaić. Potrzebuje czasu i cierpliwości. Witamy wszystkich rano.1 point
-
Wyglada na to ze Michałek ma asystenta do wszystkiego. Piękne zdjęcia. Znowu macie zajęcie z kotkami. Wszystkie czarne to czarny kocur już sie nie wyprze.1 point
-
Ja jak zwykle wlatuję późno ale jak tu nie wpadać po nowe wieści o naszej królewnie?:) Cały czas trzymam kciuki za Benitkę i jej Panią. Będzie dobrze bo wszystkie trzymamy za to kciuki! Miłego weekendu Klubowiczki :)1 point
-
Dopiero dotarłam na dogo. Zaciskam dalej kciuki ...i oby dało się pomóc małemu. Proszę o konto podrzucę coś na początku miesiąca.1 point
-
Też zaciskam z całych sił.1 point
-
W moim przekonaniu jest szansa aby Guciowi pomóc.Ja osobiście się cieszę,że nie przeczytałam,że to jest potwierdzony nowotwór.Teraz będę czekać z niecierpliwością na konsultację i co weci zadecydują w kwestii pomocy Guciowi.1 point
-
Zaczynam nabierać wiary ,że będzie dobrze i nie pozostaje nic innego jak czekać na ostateczną decyzję. Od przyszłego miesiąca Gucio będzie dostawał od mnie po 10 zł. Tolu wyściskaj ode mnie Guciątko1 point
-
Biedny piesio, oby mu się udało pokonać chorobę.1 point
-
A w Lublinie Gucio ujął wszystkich swoim przyjaznym usposobieniem, radością - cały zespół trzymał kciuki za pozytywny wynik... Badanie TK kosztowało 600 zł - jutro wstawię fakturę. Przejazd (ok. 300 km z odbiorem i dowozem do Dt) Gucio dostał gratis od mojego TZ.1 point
-
Zdjęcie w trawie było zrobione jeszcze w hoteliku. Wkleiłam je tylko dlatego, że na nim Benia bardzo mi się podoba :) Aniu przyślesz wtedy, kiedy dasz radę :) Nie będę Cię pospieszać, bo wiem, że każda z nas ma wiele spraw do ogarnięcia.1 point
-
Jeszcze trochę i ten kg będzie miała.1 point
-
Tysiu, myślę, że Państwo dadzą radę. :Określenie "Nie za wiele" to bardzo względnie. Milusia je mokrą karmę więc myślę, że wszystko będzie ok:)1 point
-
Milusia przecudna - widać że jest jej dobrze w nowym domku :) Dzisiaj mija równo 6 tygodni jak Zosia i Zuzia ze mną zamieszkały. Są bardzo mądre odważne dużo się bawią dużo broją ale na szczęście w nocy śpią grzecznie. Są tak bardzo różne od siebie mimo że to siostry. Ponieważ zmogła mnie choroba leżymy z Zosią pod kocem i się leczę mam dużo czasu na obserwację moich dziewczynek widzę jak bardzo się zmieniają - obie mnie się już nie boją obie jedzą mi z ręki dają się dotknąć - Zuzia sama szuka kontaktu lubi jak ją się pogłaska - na razie nieśmiało ale to ogromny sukces. Udało mi się wziąć Zuzię na ręce i zważyć - całe 3200 gramów szczęścia :) Zosia jeszcze się nie daje za bardzo także nie naciskam - ale jak śpi i ją dotknę to nie ucieka także jest nadzieja . Zmiana w ich zachowaniu jest ogromna. Sądzę że Zosia nigdy nie będzie miziakiem ale śpi ze mną leży ze mną - to mi wystarczy. I najważniejsze - widzę że jest im u mnie dobrze - i tak ma być :) PS - jakie to są obżarciuchy...ja nie wiem gdzie one to mieszczą...fakt dużo biegają i to spalają...ale apetyt mają ogromny :) A co do wody to np Zosia nie pije prawie wcale ale ona je tylko mokrą karmę z samego mięcha bez żadnych wypełniaczy i ona ma 80 % wilgotność albo je po prostu mięsko ugotowane także wody jej nie brakuje. A np Zuzia je mokrą karmę i dojada chrupkami bo je bardzo lubi ale ona lubi wodę - pije i rozchlapuje bawi się nią ale pije. Każdy kot inny - może Milusia też je tylko mokrą karmę . Ale fakt o nerki trzeba dbać :) Kilka zdjęć dla uwagi pozdrawiamy :)1 point
-
Też tak uważam. Po prostu po co się za to brał, jak nie zamierzał zrobić tego dobrze. Miał szansę nie robić nic. Po jaką chorerę się za to brał!!!!! Rączki takiemu u samej d... EDIT To co ten konował zrobił temu biednemu psiakowi nie daje mi spokoju. Gdyby to było w Krakowie, to pofatygowałabym się do niego i wygarnęła co o nim myślę. Nie będę tego pisać, bo ban pewny, ale chyba wiecie co mam na myśli. Pewnie to samo co i Wy. Przyszło mi to głowy to, że gdyby ludzki lekarz popełnił tak karygodną głupotę, to byłaby szansa na pociągnięcie go do odpowiedzialności, a przynajmniej można byłoby próbować. Natomiast biedne zwierzaki nie mogą liczyć na takie zadośćuczynienie. Zwierzęta mogą być bezkarnie traktowane, jak materiał doświadczalny. Niestety nie jest to odosobniony przypadek. Pies, którego chciałam adoptować z Radysa, też sznupkowaty, został wykastrowany i w nocy po zabiegu odszedł. Co mu zrobił konował tego oczywiście się nie dowiedziałam.1 point