Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/14/18 in all areas

  1. Myślę, że kiyoshi zaproponowała wstawienie informacji dotyczących innego psa z podobnym schorzeniem w celach porównawczych, zawsze dobrze mieć szersze spojrzenie na problem. Czasem weterynarze mają różne podejścia do tej samej choroby, warto o tym wiedzieć, żeby wybrać najlepsze rozwiązanie dla suni.
    6 points
  2. Dziś byłam u Grzesia. Poszliśmy na godzinny spacer, w zasadzie niosłam Grzesia troszkę, bo on trzy kroczki i koniec, i trzy kroczki i zapieranie, więc głównie potem leżał na trawce i gadaliśmy o życiu i pogodzie - w zasadzie to ja mówiłam noi musiałam z nim poważnie porozmawiać. Wyobraźcie sobie, że Grześ bez krępacji działa na dwa fronty. Owszem kocha Wiki i z nią dzieli łoże czyli ponton, ale wczoraj jak zobaczył blond sunie to hmm jak to napisać no zabrał się do roboty.. wstyd było mi za Grzesia, ale w zasadzie też pomyślałam - niech ma!
    3 points
  3. Irysek dzisiaj zdał egzamin na piątkę. Pani sama się denerwowała co tam się dzieje w domu aż szefowa powiedziała żeby jechała do domu wcześniej a kiedy Pani przyjechała Irysek spał w najlepsze i żadnych strat nie było :).
    3 points
  4. Zaglądam do naszej bajkowej Pomadki, kuzynki Reksia z lat dziecięcych :))
    2 points
  5. Aha, i jeszcze dorzucę, że Jaga zaczęła budzić dzieci rano w dni szkolne. Gdy widzi, że idziemy budzić, ona wpada dzieciakom do pokoi jak burza, wskakuje na łóżka i z całą brutalnością nakazuje im wyjść z łóżek: zaczyna od lizania po twarzach, chodzi dookoła głów, potem się wwierca pod kołdrę, a jak i to nie skutkuje, wówczas leciutko ich podgryza. Tak bardzo chce być dobrym i pomocnym psiakiem :) A teraz uczymy ją gry w piłkę, tak żeby nie chwytała zębami, ale kopała łapką. Z jej inteligencją - na pewno załapie :)
    2 points
  6. No dobrze, posypuję głowę popiołem: z Jagą NIE MOŻE być nudno. Co ona dzisiaj wykombinowała... Mamy dla niej takie "kosteczki" zwijane, to na te dni, gdy jestem dłużej w pracy (max. raz na tydzień). Gdy wracamy do domu, po kosteczkach ani śladu. W pewnym momencie zorientowaliśmy się, że ona ich nie zjada, tylko zakopuje w różnych punktach mieszkania. Dziś rano weszłam do pokoju, Jaga zapracowana, że hej. Patrzę dyskretnie, a ona zakopuje kostkę w kącie łóżka i pieczołowicie układa na niej poduszkę :) A moja półka z ubraniami - wybebeszona! I to nie pierwszy raz, ale wcześniej podejrzewałam dzieci, że czegoś tam szukały. Teraz wszystko jasne :) Ciekawe, ile jeszcze mamy w domu poukrywanych skarbów. Ale to jeszcze nic. Otóż odprowadzam Tymka do szkoły, zazwyczaj zabieram Jagę ze sobą, zwłaszcza że część trasy wiedzie przez park, a tam tyle piesemesów... Dziś Jaga wyrywała się na dwór niesamowicie żywiołowo, skacząc i piszcząc. Oczywiście zawsze tak robi, ale tym razem nie przestała piszczeć nawet po wyjściu na ulicę. Dalej piszczała i ciągnęła z całych sił. Myślałam, że chce do parku. Ale gdzie tam! Przez park także przemknęła jak strzała, ciągnąc i piszcząc, nie interesując się psami ani niczym. Ciągnęła bezbłędnie do szkoły. Wyluzowała dopiero, gdy dotknęła drzwi i Tymek wszedł do szkoły. Jeszcze odprowadziła kilka innych dzieciaków (już ją znają), a potem na luziku wróciłyśmy do parku. Nie wiem - myślała, że jest spóźniony? Niesamowite to było :)
    2 points
  7. Pięknie dziękuję za grosz dla suczki! Ewo Marto - podziękuj proszę Psim Aniołom za pomoc dla czteronożnych przyjaciół.
    1 point
  8. Krewetki bardzo lubię, choć w zupełnie innym sensie, niż się potocznie myśli, bo ich nie jadam! :) Lubię je żywe a nie martwe na talerzu. Kapnę kaski dla niej, żeby też mogła spokojnie żyć w nowym lepszym miejscu :)
    1 point
  9. Dzięki serdeczne - nr konta Sznaucerów w Potrzebie: Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - VIVA ul. Kawęczynska 16 lok 39 03-772 Warszawa 68 2030 0045 1110 0000 0255 8420 w tytule wpłaty: "sznupek z miedar" maluch pozdrawia
    1 point
  10. Jak dobrze widzieć radość w psich oczach...Draguś - oboje jesteście przecudni :*****
    1 point
  11. wiadome że jestem od razu:) i dziękuje całym serduszkiem że jej pomagasz:) Zapraszamy!
    1 point
  12. Czarnuszku Grzesinku czaruje dla Ciebie kramik malusi bedzie czynny jutro
    1 point
  13. Witam się u Liska :) przydreptałam za Brzośką i już zostanę z Wami , dziub mi się sam uśmiechnął jak przeczytałam, że jest lepiej z Liskiem!... i niech tak zostanie jak najdłużej!:) Chciałam zaprosić Was serdecznie na maleńki bazareczek ,który zrobiłam dla Liska, może uda mi się coś nazbierać dla Lisia
    1 point
  14. I kolejny uroczy niedzielny poranek z Bazylkiem. Takie mamy piękne tereny spacerowe , że aż się chce cieszyć naturą :)
    1 point
  15. Nono... własną kobietę dostał :) Temu to dobrze.
    1 point
  16. Może warto poprosić o pomoc fachowca. Tylko na czas ścinania (albo tylko podcinania futerka) dobrze by było, aby gryzak miał kaganiec.
    1 point
  17. Wszystko już uzgodnione - Murek przyjeżdża w czwartek do schroniska i zabiera zamościankę/zamościanki do lecznicy - tam spędzą noc, zostaną prawdopodobnie odrobaczone, a w piątek raniutko z 2 psiakami od Murki cała grupa wyruszy w stronę Katowic, gdzie prawdopodobnie będzie przekazanie psów Piotrkowi Szafirkowi. Nie wiem tylko jak to będzie z akcesoriami dla psiaków; mam córkę w klinice w Lublinie, jeżdżenie zajmuje sporo czasu, a i psychicznie sporo mnie to kosztuje - nie wiem czy dam radę podjechać jeszcze do schroniska - spróbuję jutro i ewentualnie dam znać.
    1 point
  18. Trzymam kciuki za adopcję Bobika. Moje ogłoszenia Miki są teraz na Wrocław i Katowice. Mice przydałby się dom z miłym, ułożonym psiakiem, który dałby jej dobry przykład i byłby towarzyszem zabaw. Takie szaro-bure, wilczkowate psiaki jak Mika nie mają specjalnego powodzenia. Na dodatek w Mice ciągle siedzi dzikus, oswojenie go wymaga cierpliwości i czasu. Pewnie stąd ta cisza w sprawie jej adopcji. Z Miki wychodzi mnóstwo puchatego podszerstka. Niby krótkowłosa, ale potrafiła się zabezpieczyć przed zimnem, gdy była taka potrzeba. Czesze się i czesze i końca nie ma. ;-)
    1 point
  19. Buziole przez Aldonke polecą do Czesia :) dziekuje :) Ciut za daleko mam,nie jestem zmotoryzowana :( chetnie pojechałabym wytarmosić naszego Cześka :) Kilka fotek z domku tymczasowego ...niezmordowanego piłkarza ;) cały dzień mu aportuj a materiał sie nie meczy :)
    1 point
  20. Coraz trudniejsze to wszystko. Bardzo się cieszę jak psiaki znajdują domy ale po niektórych nie potrafię się pozbierać. Czekoladka z Zamościa, Struś z Radys, Ptyś z Miedar czy teraz Dosieńka - ZAWSZE będę je miala głęboko w serduchu. Z Dosią to się jeszcze może spotkamy u weta :) Dzwoniłam do Pani od Dosi. Imię oczywiście zostaje, jeszcze jest zestresowana, jeszcze ogonek podkulony...ale rano podczas śniadania Riko siedział po jednej stronie córki a Dosia żebrała po drugiej. Maszerują sobie razem po ogrodzie a jak Riko zbyt nachalnie zaczyna się bawić to Dośka go ustawia.
    1 point
  21. I ja się witam u Grzesia. Spokojnego poniedziałku.
    1 point
  22. Jak mi Anecik napisala, że idzie buczeć po Dosi, to myślałam, że coś strasznego się stało... Okazało się, że domek sie trafil, tylko Anecik musi poskładać pęknięte serce... Oby jak najszybcoiej...
    1 point
  23. Dziękujemy serdecznie Gusiaczku za przemiłe słowa :) Przepraszam ale Dośka mnie zupełnie rozwaliła........
    1 point
  24. Dlatego psy powinny być obowiązkowo chipowane, a umowa zawarta z pobliskim schroniskiem
    1 point
  25. Tak są.Otrzymałam taką wiadomość od p.Honoraty: Witam Pani Bogusiu. Pisze do Pani ponieważ mimo wszystko nie oddamy Alis. Zabezpieczamy ja na spacerach jak tylko możemy więc nie ucieka. Jest z nami tak długo kochamy ją tak jak nasze dzieci.Dzieci nie oddajemy jak broją więc Alis też nie oddamy! Przepraszam za zmartwienie Pani ale nie możemy jej tego zrobić. Rozmawiałam długo i otrzymałam informacje,że skontaktowała się z bardzo dobrym szkoleniowcem,który udzielił wskazówek jak pracować z Alis i już są tego pozytywne efekty.Oprócz tego p.Honorata pracuje nad relacjami pomiędzy synkiem i Alis.Emocje opadły i gdy sobie uświadomili,że lada moment Alis ich opuści, nie mogą się z tym pogodzić...Bardzo ją kochają i zrobią wszystko aby zapewnić suni odpowiednią dawkę ruchu i pracę w formie zabawy chowając na spacerze np.jakieś przedmioty.Szkoleniowiec zalecił aby zmęczyć Alis psychicznie i fizycznie. Nie popadam w euforię ale cieszę się,że cała rodzina walczy o Alis.Powiedziałam,że wszyscy musimy to wszystko na spokojnie przemyśleć i wrócimy do rozmowy w następną sobotę...
    1 point
  26. Apsik otrzymał 117,70zł, dziękujemy! (5,05zł jest z bazarku dla psiaków Dory, ale już nie będę dosyłać 5zł tylko Apsik je dostanie)
    1 point
  27. Na zwolnionych obrotach...u nas upał dziki, susza...w ciągi ostatnich tygodni parę kropli deszczu (: W ogrodzie a dokładnie w tym co z niego zostało... kochane pieseczki
    1 point
  28. Kostek Plaskaty już ma w nosie legowisko Paróweczki bo zapoznał się z kanapą. Zdarza mu się zrobić niespodzianki, fajnie bawi się z Paróweczką. Do naszych psiaków ok, przed Tycinką czuje respekt :)
    1 point
  29. Chciałam podzielić się z Wami planami na temat dalszych losów Gucia - piesek nie ma swojego wątku, ale na pewno skradł tutaj wiele serc. Z pomocą zamojskich wetów, którzy zajmują się piesiem, przygotowujemy dokumentację do Centrum Zdrowia Małych Zwierząt Vetspec - http://www.vetspec.pl/ Dzięki pomocy Jolanta08 wiemy, że istnieje możliwość skonsultowania wyników Gucia z tamtejszymi specjalistami. Joluś - bardzo Ci dziękuję za pomoc w szukaniu ratunku dla Gucia i za te nasze rozmowy Drugi pakiet, dzięki pomocy Bgra i Kasi Strzeleckiej trafi do konsultacji dr Jagielskiego w Warszawie. Bgra - dziękujemy pięknie, oby się udało
    1 point
  30. Dom rewelacyjny. Piesiowi ptasiego mleka nie zabraknie. Pod każdym względem mogę się wyrazić w superlatywach. Państwo są chętni pokryć dotychczasowe koszty poniesione na Dramata i zamierzają pojechać po niego. Poinformowałam ich ,że ktoś się odezwie do nich dziś albo jutro.
    1 point
  31. Po opisach jaguski przyszła do mnie myśl, ze najlepiej byłoby, gdyby ta cudowna, nieco "pomerdana" Lisiczka, została zaadoptowana przez jakieś super duże, wygodne łóżko...☺
    1 point
  32. Na pewno gdzieś jest taki domek, który coś tam z Mimisią przepracuje, a jak nie to pokocha taką jaką jest.
    1 point
  33. W końcu mogę napisać. Przekazanie Dropsika odbyło sie bez niespodzianek. Młodzi przyjechali z 3. parami szelek do wyboru i adresatką. Piesio nawet nie szczekał na nich co wywołało zdziwienie u koleżanki, bo normalnie szczeka na gości. Drops czuł ,że coś się święci , momentami drżał,ale dał się przekupić smaczkami. Koleżanka zamieniła Dropsa w mały baleronik :). Udzieliłyśmy instrukcji obsługi , podpisali umowę adopcyjną i poszliśmy na przechadzkę.Myśmy uciekły , a oni poszli na dalszy spacer , a potem do samochodu. Oczywiście już dzwoniłam. Drops w samochodzie rozpogodził się, jechał bardzo ładnie. Wylegiwał się z pańciostwem na kanapie,ale wie też gdzie jego posłanko z kocykiem, który dostał w wyprawce. Zaraz idą z nim na ostatni spacerek. Myślę ,że Drops będzie miał bardzo dobrze. Młodzi ludzie są z dużym wyczuciem i ciepli. Maja podesłać zdjęcia Baleronka. Bardzo się cieszę,że jeszcze jedna bida zazna szczęścia. kiyoshi, jak możesz to podmień ogłoszenia Dropsa na Pysię. Na Wrocław chyba ma kilka, więc może Opole, Zieloną Górę, ew. Poznań, Katowice. Na bardziej odległe województwa w jej przypadku trochę się obawiam.
    1 point
  34. Po znajomości zaproszę na bazarek dla Viki: Jakby nie patrząc starej koleżanki Lisia :) Zdj chyba z 2014 gdy oboje byli piękni i młodzi :)
    1 point
×
×
  • Create New...