Nieraz tzw. żul, kloszard lepiej się opiekuje swoim psem niż paniusia z pierszej kościelnej ławki :( Schronisko kilka mc temu odmówiło wydania psa parze, znajomym znajomej, sugerując się ich wyglądem - kolczyki, tatuaże, oryginalne fryzury :( Podejrzewam, że pies miałby u nich jak w raju, lepiej niż u "porządnych" ludzi.
Nieraz zdarza mi się odwiedzić squaty, czyli miejsca przygarnięte przez tzw. gorszy sort, anarchistów, tych "złych" wytatuowanych ludzi, zawsze jest tam kilka psów - wszystkie odkarmione, wysterylizowane, często z foresto na szyi :)