Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/31/18 in all areas

  1. Ayla pojechała do domu w poniedziałek. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Domek fajny, aktywni ludzie. Od razu była między nimi chemia. Ahsoka już bez opatrunku - śliczna panienka Można na filmiku obejrzec jej ruchy, nic nie widać Mamy domek dla Hery - już czeka, tylko Iza pojedzie na wizytę i pewnie jutro juz będzie bezpieczna. No i mamy domek dla Lei i Ahsoki. Także jutro panienki będą miały wizytę - to psioluby z rodziny Izy, naszej wolontariuszki, po śmierci 17 letniego goldena postanowili dać dom 2 psiakom w potrzebie. Trzymajcie kciuki.
    4 points
  2. Zaglądałam, już wyróżnione!! Zdecydowanie większa ogladalność. Czekam teraz tylko na TEN telefon... A tymczasem Dobrusia pozdrawia!!! Potrafi juz nawet "przybić piatkę!!
    2 points
  3. Sunia ma na pewno nie mniej niż 9 lat. Dziś się trochę ożywiła. Wita nas skręcającym się kuperkiem ze szczątkowym ogonem. Na pewno słyszy ledwie, ledwie chociaż jest ciut lepiej.. Ciągle siusia gdzie popadnie. Zalała wszystkie legowiska i chodniczki, więc pralka miała co robić. Na dworze też posikuje co parę kroków. Może badania krwi wyjaśnią przyczynę. Apetyt ma średni. Chrupków nawet nie zauważa. Pewnie była żywiona resztkami ze stołu. Do psów i nas jest bardzo łagodna, na kotę ma ochotę zapolować.Ponieważ kota to kamikaze, kocha ryzyko, musimy bardzo pilnować. Ktoś się pytał ile będzie kosztowała operacja.Nie mam pojęcia ile doktorowi uda się zdziałać za jednym podejściem. Na pewno nie zedrze. Dziś po USG i RTG poprawił mi się humor, bo byłam przerażona perspektywą hospicjum u na, na co w żaden sposób nie jesteśmy przygotowani. Teraz mam poczucie ,że po nareperowaniu sunia ma większe szanse na adopcję.
    2 points
  4. HURRRRRAAAAA!!!! sunia nie ma przerzutów. Jutro badania krwi, a operacja w przyszłym tygodniu. USG + RTG - 200 zł. Małpa, pogoniła dziś ostro kotkę.
    2 points
  5. U Czesia bez zmian. Czekamy na DS :) Niedługo zaczniemy się pakować. Podkłady które wzięlam dla Pomponów odkupilam, pieluchy jeszcze są z darów od Plaskatych, dziś muszę zakupić podpaski i Colon. A tak to w życiu Czesterka bez rewolucji :)
    2 points
  6. Malo czasu więc tylko w skrócie. Balbinka zrobiła sie bardzo przytulaśną sunią. Jest grzeczna, troszkę poszczekuje, fajnie bawi się z psiakami a szczególnie z Ptyśkiem. Na wizycie byliśmy i sunia będzie miała dom w Sosnowcu - obok Państwa mieszkają syn (bez psiaków) i córka ( z białą baryłeczką westką) Państwo wiedzą że Balbiśka jeszcze potrafi przyjść z dworu i walnąć koopę na podklad . Nie martwi ich to. Państwo psiaka nie mieli -a Balbiśka jest z typu bezproblemowych to wszystko będzie ok. Aha....zajmują sie psiakiem od córki kiedy ona wyjeżdza. O Ptyśka było po prostu mnóstwo telefonów i wiadomości. Jak usłyszałam po raz 10 że w sprawie tego jorczka to mówiłam że nieaktualne. Ptyś to kochany cudaczek. Jest zdecydowanie inny niż Balbiśka....ale to też dobrxe. Tam pobiegnie, tam poleci za piłką, tu się pobawi pluszakiem, tam przycupnie, tu wskoczy i daje buziaki......Gdybym miała wybrać wśród nich jednego ....to musiałabym wziąć dwa :) Osoby wybrałam dwie ale jedna Pani zrezygnowała z różnych powodów a druga przyjeżdża jutro zapoznać Ptyśka. Byla jeszcze jedna Pani baaaardzo fajna, zwierzolubna osoba. Jednak po długiej rozmowie na wizycie PA uznałyśmy że jednak Ptyś jest na tyle adopcyjny że znajdzie swój domek A ja nie chcę żeby był kolejnym zwierzęciem w domu ( nie drugim czy trzecim a kolejnym), No to Pani zaopatrzyła mnie w koce i inne przydatne rzeczy dla psiaków za co jej serdecznie dziękuję. Od teresaa118 Pompony dostały 100 zł. Serdecznie dziękuję. Będę rozmawiać ze schroniskiem (nowymi właścicielami) czy dorzucą coś do kastracji Ptyśka. Dzięki Poker za zgłoszenie suni :)
    2 points
  7. Eliku, masz dużo obowiązków. Na Dogo też... A Benia nie będzie opuszczona, bo Fanki będą zawsze zaglądać. Ale bez Ciebie byłoby tu bardzo smutno... Dlatego jednak się, kochana, staraj. Dobrego dnia.
    2 points
  8. Ja wiem... ja wiem, że elik zalecała zaczekać... ale nie mogłam się oprzeć... tylko nie bijcie :).... zrobiłam Gwiazdeczce ogłoszenie na olx na Wrocław. Z namiarami na ewu, ale mogę zmienic oczywiście... Powiedzcie czy opis może być (bo mam skłonność do "gadulstwa" w ogłoszeniach), czy w ogóle wszystko :) - jak będą lepsze zdjęcia to podmienię (tzn wystawię ogłoszenie jeszcze raz :) - usunięcie i ponowne zrobienie ogłoszenia, ale z nowymi zdjęciami to chwila roboty). https://www.olx.pl/oferta/komu-gwiazdke-z-nieba-CID103-IDrKi81.html
    2 points
  9. Izunia, pięknie Ci dziękuję za cały wkład i trud jaki wkładasz w poszukiwanie domku Pomadce. Mi też jest szkoda domku w Kolbuszowej ale decyzję taką a nie inną podjęłam tylko ze względu na brak bramy i posesję wychodzącą wprost na dość ruchliwą drogę. Wiem że mi jest łatwo bo to nie ja rozmawiałam z domkiem i nie ja musiałam przekazać złe wieści rodzinie z Kolbuszowej. Wiem że gdybym to ja miała zrobić to najpierw kosztowałoby mnie to dużo zdrowia. Tym bardziej wielkie pokłony dla Izy. Domek w Krakowie wygląda bardzo obiecująco, czekam niecierpliwie na wizytę :). Dziękuję wszystkim za rady i opinie i kciuki :). Pozdrawiam wszystkich gorąco :).
    1 point
  10. Super!! Ważne, że jest zainteresowanie!!! To czekam cierpliwie na info...
    1 point
  11. Czekam z niecierpliwością!! Kciuki mocno zacisniete!!!
    1 point
  12. Wow!!! Moje ogłoszenie jest na Opole!! trzymam bardzo mocno kciuki oby to byl TEN domek!! Zdjęcia cudne, bo cudny model!!!! michalm, daj znać, jak efekt rozmów. Jakby coś poszło nie tak (tfu tfu tfu) to podmienię zdjęcia w ogloszeniach.
    1 point
  13. Aktualizacja: 1. Domino pojawił się również na stronie fundacji Północniaki - http://www.fundacja-polnocniaki.pl/domino/ 2. Jesteśmy w trakcie rozmów z zainteresowanym domem z okolic Opola. Z pierwszej rozmowy wygląda obiecująco, jeszcze zobaczymy jak pójdzie z ankietą i wizytą przedadopcyjną. 3. Kilka zdjęć z dzisiejszej zabawy :)
    1 point
  14. Rozmawiałam z Panem z Kolbuszowej...czekał na mój telefon...ale musiałam przekazać nie najlepsze wiadomość. Powiedziałam mu jednak, że wizyta wypadła bardzo dobrze, że nasza decyzja nie wynika z tego że u nich coś jest nie tak a tylko i wyjącznie z pewnych cech Pomadki, które nie pasują do domu.....(i tam kilka wymieniłam). Powiedziałam Panu, że rozmawiałam z wizytatorką i ona może polecić im kilka piesków od siebie ze schroniska, które idealnie się sprawdzą w ich rodzinie. Pan powiedział, że w takim razie się skontaktuje.... Dzwoniłam, tez do Pani z Krakowa. Ale gafe strzeliłam, bo Pani dzwoniła do mnie z domowego, ja oddzwoniłam (ale nie zapamiętałam przeciez imienia Pani), odebrał jakiś Pan- byłam pewna, że to jest ojciec tej Pani (bo mówiła że mieszka z ojcem) no więc pytam o CÓRKE a Pan z uporem maniaka- ale JAKĄ o kogo Pani chodzi?? w końcu mówię że córka dzwoniła do mnie w sprawie adopcji suni- Pomadki...i wreszcie- aaaa- to o ŻONE Pani chodzi!! Ale wtopa:( :( No więc Pani mieszka tez z męzem:) Bardzo miło mi się z Panią dzisiaj rozmawiało, czekają niecierpliwie na wizyte. Pani powiedziała, że rano na pewno nie da rady z Pomadką spacerować ale po pracy popołudniu/ wieczorem jak najbardziej. Słyszałam też w słuchawce jakieś młode głosy (obstawiam, że córka i wnuki) i ogólnie takie miłe/ ciepłe bardzo odczucie mam do tego domu. Zaraz napisze do ELIK prośbę o wizyte, mam nadzieje, że pomoże. Pani niestety będzie prosiła o pomoc z dowiezieniem suni jeśli dojdzie do adopcji. Mam nadzieje, że to jakoś z Kasią dogadam:( Dostałam Pani adres- domek śliczny, piękny ogród, wszystko porządnie ogrodzone...
    1 point
  15. Tysiu jadę zaraz sprawdzać dt. Trzymajcie kciuki. Piesio cudny. Później wszystko napiszę. Jest już z nami , bezpieczny.
    1 point
  16. Info jest takie, że w poniedziałek Michaś będzie miał ogłoszenie w lokalnym tygodniku. Ze zdjęciem. Za darmo.
    1 point
  17. Gdybyście - po wszystkich niezbędnych konsultacjach, bo nie chcę żeby Tobik ucierpiał - zdecydowali się na zabieg u dra Darka i terminy by się dogadało w jakieś soboty, to przewóz biorę na siebie, a raczej na "małża" i to bezpłatny. Ale podkreślam, że nie jest to promocja tej konkretnej przychodni, tylko leży to w zasięgu naszych częstych wyjazdów w tym kierunku w czasie weekendu. Bo w powszedni dzień raczej by się nie zdążyło ze względu na korki, a przychodnia też nie jest czynna całą dobę. Z naszymi psami na ogół tak dawaliśmy radę. Doktorzy tam mają serca jak pociągi, więc chyba by się zgodzili na operację w sobotę, chociaż formalnie nie jest to "ich" dzień operacyjny (ale zawsze coś tam kroją ;)). W każdym razie, jakby co, to trzymaj mnie za słowo transportowe.
    1 point
  18. Czarnym psom jest trudniej... zrobić zdjęcie (by było ładnie widac oczy) i wypromować - bo ludzie wolą kolorowe psiaki... a nie takie jak Amorek... ale gdzieś jego "Ludź" jest, nie ma co się załamywać :)
    1 point
  19. Jolu, bardzo dziękuję!!! Gromadka wygłaskana, całe trójka to uwielbia To prawda Tysiu, on kocha całym sobą, nie tylko serduszkiem. Bardzo się cieszę, że Misiu ma tak duże grono fanów i przyjaciół, że zaglądacie, wspieracie Misiunia duchowo i finansowo. Na konto Misia wpłynęło wczoraj 20,- od p. Jagody, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!! Dzisiaj idę później do pracy, rano wyszłam z Kajunią, potem z Misiem, a później poszłam do sklepu. Psiaki oniemiały: "Jak to? Wychodzisz? A gdzie nasze śniadanie?" Jak wróciłam po 15 minutach Misio kilka razy wykonał arię operową, a potem szczekał jak szalony domagając się śniadania. On jest po prostu boski i cudowny, nie da się go nie kochać!!!
    1 point
  20. Dzwonilam przed chwila do Pani Trudno powiedziec zeby nastal czas pokoju raczej kudelek daje do Wiwatu ;) Pani duzo opowiadala, chodza z Wiwatkiem bardzo czesto na dlugie spacery po okolicy- Pani z naszym a Pan z dalmatynczykiem OSOBNO W domu psiaki juz sie dogadaly nawet czasem spia razem ale pojedyncze spiecia jeszcze sa- ostatnio byla rana na nosie Dalmatynczyka. A po pewnym czasie sprawca rana przyszedl i zaczal po tymnosku dalmatynczyka lizac czyli jak to Pani mowi- przepraszal go Oba psiaki spia z Panstwem w sypialni oczywiscie kazdy po swojej stronie lozka, jedza tez oddzielnie bo nasz Wiwat wciaga absolutnie wszystko co w zasiegu jego pyska Pani mowila ze kest dosyc charakterny ale prawdziwy pieszczoch :) oczywiscie- zostaje na zawsze Jedyne co to zapomnialam zapytac jakie w koncu ma imie- ale to nastepnym razem:)
    1 point
  21. Anica podała mi link do wątku tej biednej suni i prosiła o bazarek imienny. Oczywiście, że pomogę. Postaram sie dziś po południu, najpóźniej wieczorem wystartować.
    1 point
  22. Gabi, zastanawialiśmy się ostatnio z mężem, czy zauważylibyśmy Jagę, gdyby nie dostała na imię Kama. Możliwe, że wlasnie imię przykuło nas do niej od pierwszej chwili :)
    1 point
  23. Sarus nie martw sie Rozmawialam z wizytatorka i powiedziala ze w razie czego maja pod opieka w schronisku Kundelek sunie ktora idealnie by pasowala do tego domu i chetnie ja tam wydadza wiec porozmawiam dzisiaj z Panem Zadzwonie tez do Krakowa- jesli Pani sie nie rozmyslila zrobimy wizyte w wekend chociaz dopytam o te spacery- jesli od razu powie ze nie da rady to nie ma sensu wizytowac
    1 point
  24. Jestem, Grzesiu. Ja też nie lubię pozować do zdjęć, więc trochę rozumiem naszego Chłopaka...
    1 point
  25. Saro, za co ma Ci się oberwać, kochana? Za Twoją odpowiedzialność i lęk o Pomadkę? Warto sprawdzić dom w Krakowie na pewno. To wszystko zależy od ludzi... Jak wszystko przewidzieć?... Może być ogrodzenie, a furtka będzie otwarta...A w domu w Kolbuszowej są jeszcze dziadkowie. Patrząc na wiek wnuczków być może w sile wieku i też pewnie chętni do spacerów i opiekowania się psem. Może nawet "chętniejsi" niż młodzi... Skoro dom jest odpowiedzialny, psiolubny, miał psa i tęskni za psem, to tam i tak pies będzie. Musi być najlepiej dla naszej Pomadzi. Kciuki i ciepłe myśli.
    1 point
  26. Dostałam odpowiedź w sprawie sterylki Pomponki Dzien dobry a raczej dobry wieczór Prosze sterylizować zielone światło :) Pozdrawiam Ewa anecik ,załatwiaj papiery i wysyłaj na adres [email protected]
    1 point
  27. Pewnie, że stłukę na kwaśne jabłko... jak nie usuniesz tych zdjęć ze schronu. Psują cały efekt ogłoszenia. Gruba Berta! Tekst prześliczny, wzruszający i po przeczytaniu go nie dziwię się, że nie mogłaś się doczekać na zrobienie ogłoszenia :) Dzięki Tysiu :)
    1 point
  28. Ślicznie dziękuję również wszystkim darczyńcom, wszystkim , którzy do nas zaglądali :) Bardzo Wam dziękuję za pomoc i obecność na wątku!
    1 point
  29. Misio ma jakiś nieżyt jelit (brzuch bardzo go boli), ale nie wygląda to groźnie i nie jest to wirusówka. Może być np. od nadmiaru robali lub od zjedzenia czegoś. Dostał już leki (antybiotyk, rozkurczowe), zastrzyki będę mu dawać jeszcze jutro i pojutrze. Być może trzeba będzie przedłużyć antybiotykoterapię, jeśli przez te parę dni Misio nie wyzdrowieje całkiem. Jutro postaram się jakieś fotki mu zrobić. To spokojny psiak i potrafi zamaszyście machać ogonem:)
    1 point
  30. Nie robię absolutnie nic niezwykłego :) Bardzo brakuje mi psiaka na stancji, nie mam z kim chadzać na spacery, więc i czasu mam więcej :)
    1 point
  31. Ojjj, nie wiem czy to nie jest nad wyrost... Zrobię ogłoszenie, ale jak uporam się z egzaminami. Sunia - cudo. Kocham owczarki :)
    1 point
  32. Sama nic bym nie zdziałała;) To prawda Grześ musi ładnie zapozować;)
    1 point
  33. Poważnie się nad tym zastanawiam ;) Teraz, jak już osiągnęliśmy stabilizację, Jaga w ogóle nie jawi się jako ADHD. Ma swój czas spokoju i czas aktywności. Dzięki treningowi jej aktywność jest coraz bardziej uporządkowana, a zabawa sensowna. Jaga potrafi swietnie bawić się sama, a także zaprosić kogoś do zabawy. Ma swojego ukochanego pingwinka, który ciagle jest w jednym kawałku (inne pluszaki już w strzępach). No i daje nam wyjsć z domu, choć wyraz oczu ma rozpaczliwy. Jest przekochana. Uwielbia pieszczoty. To najlepsza psina pod słońcem :)
    1 point
  34. 1 point
  35. Jak tylko uporam się z sesją... pomyślę nad nowym tekstem i porobię Caniskowi ogłoszenia. Może one jakoś odczarują jego los.
    1 point
  36. Wiosna...wiosna; słoneczko, plus 10. Czas na dłuższy spacer. A w lesie roztopy...
    1 point
  37. Wizyta przed adopcyjna przeszła świetnie. Koszty związane z karmą, pobytem w hoteliku i przewozem pokryję z własnych środków ponieważ Kapri była pod moją opieką tylko dwa tygodnie. Jak pisałam wcześniej Kapri pozostanie w hoteliku aż opiekun skończy wyposażanie nowego mieszkania. Prawdopodobnie w styczniu zbierze ją do siebie.
    1 point
  38. ..a druki MEN może uzyskać w drodze kupna każda legalnie założona szkółka. Czyli mogę sobie otworzyć szkółkę pt Kosmiczne Centrum Behawiorystów i Szkoleniowców, ogłosić nabór, przeprowadzić szkolenie zaoczne - wyślę jakieś nawet sensowne artykuły o tym gdzie pies ma głowę, a gdzie ogon, przeprowadzę zaoczny egzamin i jak ktoś prawidłowo umiejscowi ogon i głowę - otrzyma certyfikat, oczywiście po dokonaniu przedtem wpłaty pięciu tysięcy złotych na konto Kosmicznego Centrum.
    1 point
×
×
  • Create New...