Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/20/18 in all areas

  1. Kochani, Wszystkim Przyjaciołom z dogo i z poza dogo, komu los Liki nie był obojętny, kto śpieszył z pomocą w przeróżny sposób i z różnych stron, kto trzymał nieustannie kciuki, kibicował, był duchem na wątku, kto wytrwał z nami tak długi okres poszukiwań, kto nie ustawał w wierze na Szczęśliwe zakończenie, kto wspierał modlitwą i prośbami , w imieniu Swoim, Majeczki i Zbyszka - Właścicieli, Wszystkim Przyjaciołom Likuni OGROMNE DZIĘKUJEMY! P.Dziadek niech żyje w Zdrowiu 200lat! Jamor również! Obu Panom szczególnie Dziękujemy!
    4 points
  2. Kochana Wiosenko, to głównie dzięki Tobie Lika została odnaleziona i złapana. I to Tobie należą się podziękowania tak wielkie jak stąd do Słońca.Gdyby nie Twoja determinacja i siła działania przypuszczalnie Lika nadal siedziałaby w lesie.
    3 points
  3. Kajunia dojechała :) Agat21 ma dziś biedna dzień w samochodzie, dzięki jeszcze raz że ją przywiozłaś mi pod same drzwi ! Na razie sunia siedzi sobie na kocyku w kąciku i po kilku minutach zapoznania się z moimi suniami, wszystkie się rozeszły po swoich ulubionych posłaniach. Jednym słowem - dają sobie przestrzeń :). To dobrze. Jutro rano wezmę je na wspólny spacer, to się ładnie pewnie już dogadają - spacery zawsze łączą ;) ale mi już na kolanka chciała wejść ;) znaczy na chwile się jej udało, ale potem się za bardzo nią Lichotka zainteresowała, więc Kaja sama zeszła.
    2 points
  4. Normalni ludzie ze względu na cierpienie psa pomagają mu odejść aby nie cierpiał.Biorą ból osobisty na siebie ale mają czyste sumienie,że pomogli psiakowi.Piszę to w kontekście gdyby Maksio odszedł z powodu operacji. Operuje się starsze psy,schorowane i te psy dają radę.Na wątku jest informacja,ze to bardzo dobra Lecznica.Skoro dobra to powinna robić zabiegi przy pomocy narkozy wziewnej. Podziwiam tych ludzi jak oni mogą patrzeć na Maksia nie widząc jego cierpienia.Dla mnie to jest niepojęte.
    2 points
  5. Hej :) Gwiazdka jest kochaną dziewczynka o bardzo zrównoważonym charakterze. Jest niesamowicie łagodna i cierpliwa i bardzo grzeczna. Kotów nie zna ;) i chyba zakwalifikowała je jako "inne psy", w każdym razie konfliktów brak ;) Zamknięta osobno nie piszczy, nie szczeka, nie nabrudziła- ma super zadatki na psa domowego. Musiałam jej zafundować spa, bo była brudna niemiłosiernie, zniosła to cierpliwie, tylko suszarka była straszna ... Co się dało to zmyłam i wyczesałam, czyli dziewczyna gotowa na podbój ;)
    2 points
  6. Dziś był dzień pełen emocji dla wielu osób, dużo stresu i nerwówki, po łzy przeplatające się ze szczęściem. Nie byłoby z pewnością takiego zakończenia, gdyby Właściciele na którymś etapie się poddali i zrezygnowali z poszukiwań.Nie zdziałalibyśmy sami zbyt wiele na odległość. Maju,Zbyszku,...dziękowałam przez telefon,ale wiem,że czytacie wątek więc jeszcze napiszę.. Dziękuję Wam za Waszą wytrwałość, zaangażowanie i nieodpuszczanie szukania Likuni! Nie wszyscy, nawet "starzy" właściciele mają tyle cierpliwości co Wy. Wiem,jak bardzo ją pokochaliście i zrobicie teraz wszystko,żeby już zawsze była z Wami. Dziękuję, że bez chwili wahania przyjmowaliście i stosowaliście się do naszych wszelkich sugestii co nam tylko przychodziło do głowy. Dziękuję za te setki przegadanych godzin. Starałam się Was trzymać na duchu,słowem wspierać,ale wiem dobrze również, jak mógł Was zmęczyć ten ogrom moich codziennych telefonów przez tyle czasu,jednak nigdy mi tego nie okazaliście! Dziękuję! Cieszę się razem z Wami,że odzyskaliście swoją Likunię.Należy Jej się życie na miękkim posłanku! Wierzę,że podołacie i teraz wyzwaniu jakie Was czeka i najmocniej w świecie zaciskam kciuki! Jesteście bardzo,bardzo dzielnymi i wrażliwymi Ludźmi!
    2 points
  7. Chcialabym sie zrewanzowac Ulvehin za to, ze przejela Gwiazdke we Wroclawiu i zgodzila sie ja przetrzymac na noc. To nie pierwszy raz, kiedy zgodzila sie pomoc. Jesli sie orientujecie, to Ulvehin prowadzi BDT dla zwierzat, i obecnie ma kilkanascie psow i kotow. Pomyslalam, ze forma podziekowania moglby byc bazarek, ktory bylby dla Ulvehin i dla Gwiazdki. Mam troche srebrnej bizuterii, ktora chce tu wystawic. Czy ktos chcialby sie z czyms dorzucic do mojego bazarku ?
    2 points
  8. Jamor,.....na FB Hotel Jamora jest jeszcze filmik...nie umiem skopiować. KRYCHA " W grudniu 2016 W Tomaszowie Lubelskim grasowała Krycha X. Szefowa gangu przemytników. Skutecznie ukrywała się przed organami ścigania. Pojechałem ją wtedy złapać. Podczas czynności grupa ukraińska zapieprzyła mi sieci. Po kilku godzinach pościgu i blokady przejścia granicznego w Hrebenne udało się złapać członków jej gangu i odzyskałem siaty . Krycha X tez wpadła i poszła za kraty. W ramach resocjalizacji została przetransportowana do Ustronia skąd 4 miesiące temu uciekła. Pojechałem znów ją łapać. 400 km Dokonałem rozpoznania –w rejonie nie odnotowano zwiększonej ilości włamań ,kradzieży samochodów czy rozbojów- za to od jakiegoś czasu zauważono obniżone napięcie elektryczne w sieci na terenie m. Wisła. Na skoczni im. A. Małysza doświetlają sobie świeczkami. W chałupach półmrok. W wyniku podjętych działań zatrzymałem Kryche X- na gorącym uczynku podczas kradzieży prądu. W dyby, do lochu i powrót do domku "
    2 points
  9. Gabi, to możę się zrzućmy. Zawsze łatwiej "jednorazowo" pomóc. Nazbieramy na badania może i zapas insuliny. Ja mogę 50 zł.
    1 point
  10. Zacznę od przeprosin ,że tak długo , długo nie pokazałam Gwiazduni, mam nadzieję ,że mi będzie wybaczone , naprawdę nie mogłam wcześniej później będę się tłumaczyć bo mam nadzieję , że chociaż sprawię wielką radość pokazując chociaż parę fotek naszej słodkiej dziewczynki nie sposób nazwać ją inaczej jak chodząca miłość bo Gwiazda jest ... samą miłością, moi koledzy i wszyscy, którzy nas wczoraj ,odwiedzili a schodzili się.. jak na zaproszenie byli nią zauroczeni...ciekawe czy jest ktoś kto poznał Gwiazdeczkę i nie był? Gwiazdeczka ,pokazuje się ... w sklepie było bardzo gorąco! Uffff! ... grzecznie... ale obwąchać musowo, gdzie mnie tu przywiedli? .. dobrze że pomyśleli i jakiś kocyk dali ,przecież po podróży jestem ... ale ile można odpoczywać? tyle się tu dzieje
    1 point
  11. Aguś, przytulam do serca.........
    1 point
  12. Ogromna prośba do Wszystkich, pomóżmy :) Skopiujcie i wyślijcie gdzie możecie :) Przy głosowaniu zwracajcie uwagę, że po kropce nie ma odstępu przed liczbą 210! SMS pod nr 72355 - GWC.210 Głosowanie będzie trwać do środy, 31 stycznia 2018 roku do godz. 21. Zwycięzcy w każdej kategorii awansują do wojewódzkiego finału zachowując zdobyte głosy. Czytaj więcej: http://www.gloswielkopolski.pl/nasze-akcje/osobowosc-roku/a/osobowosc-roku-poznan-aktualne-wyniki,12818622/
    1 point
  13. Też uważam, że operację należy zrobić. Ja nie mogłasbym pastrzeć tak długo na cierpienie psa, zrobiłabym tę operację nawet ryzykując, że jej nie przeżyje bo myślę, że to dla niego byłoby lepsze niż życie z takim bólem. Dla mnie to jest sadyzm i głupota, boją się, że nie przeżyje a nie widzą cierpienia i bolu - co to za miłość, to okrucieństwo.
    1 point
  14. Jak to dobrze, że sieci zarzucał i wyciągał z kryjówki ten straszny, obcy Jamor, nie właściciele! Sieci straszne, Jamor straszny, ale potem wylądowała w znajomym domu, gdzie nie miota się spanikowana w sieciach - może w taki sposób dom stanie się bezpieczniejszy. Jasne, że sunia gotowa jest w tej chwili zwiać ponownie, i długo będzie miała na to ochotę - ale skoro podchodzi do człowieka i je w domu - jest szansa na lepszy kontakt emocjonalny z domem i właścicielami. Dom niejako wyzwolił ją z sieci i od Potwora-Jamora:-))
    1 point
  15. Parwo zabija dokladnie w taki sposob,szczególnie postać jelitowa choroby,a w tym wypadku prawdopodobnie tak było...Zrobiłas wszystko co mogłaś,wet też. Bardzo współczuję straty malucha... Pamietaj też,że następny ogonek moze pojawić się w Twoim domu dopiero za ok.6 m-cy.Wirus jest aktywny około pół roku własnie.Teraz postaraj się zdezynfekować wszystko co mozliwe, preparatami z chlorem,np,Domestosem.
    1 point
  16. Widziałam dzisiaj Kajtusia z daleka :D ale nie podchodziłam. Ale spotkałam go niedawno z Panią i dziewczynką - Kajtuś zapatrzony w swoją malutką Pańcię:D. Powąchał mnie, pomachał ogonkiem, ale nie skakał na mnie z radości że mnie zobaczył, zrobiło mi się troszkę smutno tak po ludzku ale przecież to znaczy że jest mu dobrze w Jego domku :) i to jest najważniejsze :). Pięknie i bardzo dobrze wygląda, spory taki mi się wydał :). Chyba troszkę przybrał ciałka, Pani mówiła że żebra o jedzonko ale tak delikatnie, z drugiej strony ma więcej spacerów niż u mnie. Mała Pańcia zakochana w Kajtusiu:), nie chce nawet do dziadków wyjeżdżać z domu bo tęskni za nim. Pani mówiła że na Święta był z nimi u jej rodziny i był grzeczny. Ale czasami łobuzuje, chwycił przechodzącego pana za nogę :/ (może dlatego że pan ma w domu psa). Ciekawa jestem co drugiego ogonka słychać, jak będę miała jakieś wieści to napiszę.
    1 point
  17. Pomoc dla Gwiazdki koniecznie potrzebna! Proponuję kwotę 200 złotych, bo ta bezdomna biedusia nie ma nic....
    1 point
  18. Przeczytałam losy Liki- Krychy jednym tchem. Łzy w oczach. Wspaniałe działania. Gratuluję! Tak się dramat zaczął: A tak się szczęśliwie zakończył: Jamor super!
    1 point
  19. Też mam taką nadzieję, że wszystko szybko wróci do normy :). Żeby skrócić czas adaptacji Liki do nowego-starego domu, ja bym zastosowała psikanie posłanka i pomieszczenia w którym głównie przebywa, D. A. P. spray. Na wyciszenie emocji i chęci do wycieczek - melatoninę.
    1 point
  20. Wczoraj był wet ii zaszczepił Pompony. Schronisko zapłaci tylko za wściekliznę. Wobec powyższego Pompony są na 0 :( A takie legowisko znalazł sobie Ptysiek
    1 point
  21. Kochani takie mam info odvJustynki:) Kochani . Dziś o 13.15 jesteśmy umówione z Lejdi na wizytę do doktora. Najważniejsze jest to, że zaczyna,naprawdę zaczyna tą łapką pracować. Mój czas który poświęcam naszej księżniczce owocuje . Masowanka były, malutkie ćwiczenia i efekty są !!! Hura Dziś będzie to ostatnia wizyta u doktora. Będzie rozliczenie które przedstawię. Najważniejszą sprawa do której zmierzam jest taka, że w niedzielę żegnam się z naszą i mają księżniczką. Lejdi jedzie do Krakowa . Tam zajmią się nią wspaniali ludzie. Znaleźliśmy tam weta i przede wszystkim rehabilitacje dla małej, wszystko z ustaleniami doktora i poleceniem. Będzie na dt u Moniki i Darka. Najlepsze ręce w jakie mogę ją oddać. Po południu będzie info. Pozdrawiamy i życzymy miłego dnia. Także Lejdi jedzie w niedzielę do dt w Krk (to jest do Pani która ją uratowala):) A ja wrzucam zdjęcie Lejdi z kolezankami ;) ;)
    1 point
  22. Jeszcze na chwilę przed pracami kuchennymi... Poleciały na konto Gwiazdki moje deklaracje za I i II 2018, czyli 60 zł. Plus bonus 40 zł.
    1 point
  23. Dramat,nie wiem jak to się skończy,Maksio musi cierpliwie pocierpieć,schudnie kolejne 2 kg,wytrzyma rozpierający ból powieki,jeżeli to nowotwór złośliwy to poczeka na przerzuty...Nie potrafię wyrazić jak mi przykro.
    1 point
  24. Też mam podobne przemyślenia, ale z drugiej strony myślę. A co, jeśli Maksiu cierpi ból każdego dnia, każdej godziny, każdej minuty od dłuższego już czasu ? I co jeśli ten guz rozrośnie się wgłąb jego głowy ? To jest stan chorobowy, który sam nagle nie zniknie. Nie leczony będzie prawdopodobnie postępował, aż. . . No właśnie, czym się to dla Maksia skończy ?
    1 point
  25. No tak....a co,jeśli Maksio faktycznie nie przeżyłby zabiegu?Od kilku dni nurtuje mnie to pytanie.... Nie wiem,ale chyba nie jest tak łatwo odebrać psa....My mozemy ich zachowanie odebrać w kategoriach znęcania się,ale prawnie to chyba tak nie wygląda...Nie jest to pies,który leży w rowie,czy pod stodołą,a wlasciciele udają,że nie widzą,że cierpi... Takie mam refleksje....Mam także kilka innych przemysleń,ale "z powodu powodów" [...] dam sobie spokój.
    1 point
  26. Po takim okresie bezdomności Lika z pewnością się wycofała . Na ile i jak mocno pokażą najbliższe dni. Nie zostawimy Mai i Zbyszka samych w razie potrzeby. Wspólnie tu znów damy radę. Tak myślę.
    1 point
  27. Właśnie :( Prawdziwa patologia a w niej dramat cierpiącego Maksia :(
    1 point
  28. 1 point
  29. Dziś miałam telefon z TOZu. Udało się skontaktować z właścicielką. Oni odmawiają zgody na operację ,bo sie boją ,że Maksio nie przeżyje. Nie wiem czy udało się im odebrać psa. Jutro spytam p. Joanny. Okropna sytuacja.
    1 point
  30. Bardzo dobra decyzja:)
    1 point
  31. Aniu, nawet gdyby nam się udało Likę złapać to i tak prosiłybyśmy o potraktowanie kosztów jako naszego wkładu w poszukiwania (kto bogatemu zabroni :):):)) Tym bardziej jeśli się nie udało, więc proszę z nami nie gadać:):)
    1 point
  32. To ja też już w domu :) miałam to szczęście że poznałam Gwiazdkę i przyznaję ...to jest chodząca miłość! przesłodka.. przekochana... przemądra... i tak można w nieskończoność, w tym całym zamieszaniu, zostawiłam telefon w pracy z którego robiłam zdjęcia , jutro pokażę Gwiazdeczkę jak odzyskam swój telefon, dla tego nie mogłam zadzwonić Basiu, że na pierwszym spotkaniu od razu zafundowaliśmy Gwiazduni wizytę w salonie piękności ,Magda poszła z nią gdzieś tu blisko, bo śmierdziuszek był okrutny z naszej Gwiazduni! a co niech w swoje 'nowe życie' wejdzie jak na Gwiazdę przystało :) Basiu , zadzwoń wieczorem do Magdy ,ma kilka pytań , ja mykam do księgowego jutro rano dokończę komplementować Gwiazdunię :) Dziewczyny, Dziękuję że ją wyciągnęłyście buziak
    1 point
  33. i pomyśleć że miał kiedyś dom, stracił pana i trafił do schroniska, dobrze że jest znowu szczęśliwy
    1 point
  34. 1 point
  35. Zulka pozdrawia :) Całkiem żwawa z niej staruszka, a zimą się cieszy jak dzieciak :) Ulubione miejsce oczywiscie pod karmnikiem dla ptaków, bo moze coś spadnie?... :)
    1 point
  36. Mam nadzieję,że Wiosna mnie nie zabije ,ale nie mogę przemilczeć wielkiej radości. Lika ZŁAPANA !!!! resztę na pewno napisze ze szczegółami Wiosna. Tak sobie pomyślałam ,że może panu , który ją wypatrzył, podziękować.
    1 point
  37. Bardzo proszę o finansową pomoc dla Gwiazdki z poniższego wątku. Sunia będzie potrzebowała pieniędzy na wszystko w tym na leczenie ponieważ czeka ją sterylka po której ma być zaraz zabrana ze schronu aby mogła w normalnych warunkach przejść rekonwalescencję a nie w schroniskowym boksie. Ma szansę po latach spędzonych w schronisku na normalne życie ...
    1 point
  38. Lika z tego wątku żyje i była widziana przez właścicieli, szukana od 4 miesięcy, wiec musimy mieć nadzieje co do Zorki
    1 point
  39. oki. Czy taki może być? pikowany ocieplany na polarku. Bez kaptura bo to denerwuje i poproszę bez rękawków. http://allegro.pl/ubranko-kurtka-dla-psa-pinczer-york-kazdy-rozmiar-i7127941377.html
    1 point
×
×
  • Create New...