Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/05/18 in all areas
-
4 points
-
Wśród tych niezbyt fajnych wieści, proszę trzymajcie kciuki za Fantę. Odezwali się do mnie starzy znajomi, którzy niedawno stracili swojego psa. Chcą jutro poznać Fantę i jakby się sobie spodobali to by ją zabrali do siebie. Oczywiście umowę podpiszą. Wysterylizują też już we własnym zakresie. Poprzedniego psa mieli kastrowanego, też z adopcji. wiedzą co i jak . Fanta zamieszkałaby w okolicy Bielsko Białej. Znajomi są fajnymi ludźmi ;) oczywiście jakieś wieści z nowego domu tez by były. Odwiedzić też nie ma problemu. Może to będzie akurat ten dom :)4 points
-
MAMY KOLEJNY WYROK! 09.08.2016 r. podczas interwencji policji z posesji została zabrana mała, bardzo zaniedbana suczka. Ogromny stan zapalny pyszczka, wychudzenie, złe warunki bytowania - wszystko to wpłynęło na jej tragiczny stan. Pod naszą opieką powoli dochodziła do siebie. Szybko została zabrana na dom tymczasowy. Dzisiaj, prawie półtora roku później, mamy wyrok w sprawie Paris! Właściciel został skazany, sąd orzekł również przepadek zwierzęcia. Paris może w końcu być adoptowana przez swój dom tymczasowy, który tak cudownie o nią dba - zresztą sami zobaczcie jak pięknie teraz wygląda!!3 points
-
3 points
-
Też jestem za tym by pieniądze były zebrane przez skarbnika i wtedy uregulowane płatności za leczenie.Myślę,że większość z nas z tym się zgodzi...3 points
-
Na szczęście na dogo nadal są osoby, na które można zawsze liczyć.Dziękuję wspaniałe kobiety. Czyli mamy ponad tysiąc złotych. Też myślę ,że pieniążki pozbieramy tutaj i wpłacimy na konto weta. Jutro dam znać p.Joannie .Oby tylko właścicielom nie odbiło.2 points
-
Wpłaciłam deklarowane 200zł za Skarpety Kamy. Zdrówka Maksiowi życzę. Jak będzie udostępniane zdjęcie Maksia, to też chciałabym wstawić je w mojej grupie Skarpetowej. Pozdrawiam2 points
-
Tyczunia pozdrawia noworocznie :)2 points
-
2 points
-
Tylko czy opiekunce Beni starczy czasu na indywidualną codzienną pracę z psem? Trenerka pokaże jak pracować, ale niestety nie ma na psie cudownego guzika do naciśnięcia, aby bez pracy zmienił zachowanie.2 points
-
Już chyba wszystkimi znanymi mi sposobami próbowałam podlinkować banery, ale dogo upiera się, że moje sposoby są złe ;) Wstawiam jako zwykłe grafiki w takim razie. Dla dziewczyn I dla staruszki, która mnie mocno chwyciła za serce :( Może się przyda... Będę wdzięczna za podlinkowanie i za info jak to się teraz robi na dogo ;)2 points
-
Mogę dać 30 zł. Może zrobić wydarzenie na FB, dużo ludzi z Dogo się tam przeniosło, może ktoś coś jeszcze dorzuci? Nawet są grupy "dogomania".2 points
-
Ja nie deklarowałam wcześniej, ale jeśli wszystko jest pod waszą dziewczyny kontrolą i pieniądze nie przepadną u "?właścicieli?" to daję 50 zł.2 points
-
A więc tak: Maksio z właścicielami zostali dowiezieni do weta. Zostali ochrzanieni z góry na dół,że pies tak cierpi, schudł 2 kg w ostatnim czasie. Dziś miał pobraną krew do badania , dostał antybiotyk , krople do oczu antybiotykowe i sztuczne łzy. Operacja jest planowana na początku przyszłego tygodnia. Pies wróci po zabiegu do swojego domu. Właściciele będą zobowiązani do pojawiania się na kontroli. mila-ada , bardzo dziękuję za gotowość przyjęcia Maksia w okresie pooperacyjnym. Mam nadzieję ,że nie będzie potrzebne. I teraz mam pytanie :kto i w jakiej wysokości podtrzymuje deklarację finansową na pokrycie kosztów leczenie Maksia? TOZ bardzo cienko przędzie i będzie bardzo wdzięczny za każdy grosz. Koszt wyniesie nie mniej niż ok. 1000 zł.2 points
-
Przez przypadek zobaczyłam ten wątek. Mogę dołożyć 20zł dla bidulka.1 point
-
Myślę, że jest szczęśliwym piesulkiem. Parduje wszędzie z dumnie podniesionym ogonkiem :)1 point
-
1 point
-
No właśnie, mniej więcej: he,he. Reksio albo kurcgalopkiem lata, albo nieśpiesznie oddala się kręcąc pupą i machając ogonkiem, przy pierwszych lekcjach manier psich :) a jak wołam do siebie, to staje, patrzy macha ogonkiem szybciutko i leci załatwiać swoje pilne sprawy, niewątpliwie pilne. Sznurek musi natychmiast znaleźć, piłeczkę, kota pogonić, albo poskakać po łóżku i pociągać poduszkę. Takie to są pilne psie obowiązki :)1 point
-
Dzisiaj Malwina wzięła smaczki z ręki :)1 point
-
Najnowsza fotorelacja z krakowskiego dt, za którą najserdeczniej dziękuję! Pelikanek i Filipek wreszcie pogodzeni - każdy ma swoje legowisko... Ale Pelikanek i tak swoje myśli o koledze, który czynił zakusy na jego ulubione miejsce :) Oto, pozornie spokojne, oczekiwanie na posiłek w gronie zwierzęcych znajomych... Niedługo nastąpi najwspanialszy moment dnia, czyli czas na jedzonko - mniam, mniam, mniam!1 point
-
1 point
-
Nie mogę pojąć, że Tobi nadal szuka domu ... On jest cudowny!1 point
-
Jak tylko będzie decyzja poproszę o nr konta :)1 point
-
Nie, Kryś, nie odrobaczałam i oczywiscie byłoby super, że Ty to zrobisz:) Dobra wiadomość: moja gmina podpisze umowę z gabinetem dr Magdy na sterylizacje!! Hura!1 point
-
Witam się znów;) Kochani wczoraj Justynka znow byla na laserkach u Pana Doktora Wydry ;) bo ranka nad gipsem znow się slimaczyla. Teraz wyglada super ;) i uwaga Pan doktor stwierdzil ze cala jego opieka to...prezent dla Lejdi ;) nie chce od nas zaplaty za pomoc. To taki wspanialy czlowiek ten nasz doktor;)1 point
-
"Daj" kompletnie nie działa przy kradzionym - ona to wtedy rozumie jako "szybciej, zjadaj, zanim zabiorą" :) Co jest bardzo pozytywne, nie siłuje się z człowiekiem, nawet z dziećmi. Gdy ma coś w pysku I ktoś to chwyci, ona natychmiast puszcza. Wykorzystam to do stworzenia adekwatnego hasła. Taki jest cel I do tego będziemy dążyć. Mam nadzieję, że jej impulsywność nie będzie znaczącą przeszkodą. Zresztą, psina na razie jest jak szczeniaczek - myślę, że jej układ nerwowy jeszcze nie jest dojrzały, a w miarę dojrzewania - I treningu - zdolność do opanowywania impulsów będzie wzrastać.1 point
-
Spróbuj czy podziała przy chodzeniu na smyczy nauka siadania zawsze, kiedy Ty się zatrzymujesz. To ułatwi zatrzymywanie się przed jezdnią. Tak żeby zrozumiała, że nagradzanym celem chodzenia jest siad, kiedy Ty się zatrzymujesz. Żeby zaczęła bez hasła siadać jak z automatu, kiedy stajesz. Jeśli ona zrozumiała, że daj to pluj, zmień hasło - nowe wypowiesz dopiero wtedy i tylko wtedy, kiedy będziesz trzymać to co ona ma w pyszczku i kiedy sama pysk otworzy. A daj (pluj) też się przyda w niejednej sytuacji. Zabawnie jest przekonać kogoś że pies nie rozumie słów jak człowiek - starczy przy psie nauczonym siad, waruj, zostań - zostawić psa na waruj zostań, odwrócić się tyłem, opaść na czworaki i powiedzieć siad. Pies uzależniony od pozycji człowieka nie zrozumie o co chodzi:-) Ucz ją hasła oznaczającego "w porządku, wiem" - to ułatwi zobojętnienie wszystkiego na co teraz szczeka. Ale to wymaga najpierw przy szkoleniu stworzenia sytuacji, gdy ona przed usłyszeniem hasła przekona się, że coś co ją zaniepokoiło nie jest groźne. Ot, taka praca na emocjach.1 point
-
Poszukiwanie jest wskazane w zasadzie absolutnie wszystkim psom - naturalne zachowanie psowatych. Ale przy naszych milusińskich pod jednym niezbywalnym warunkiem - pies ma oddać WSZYSTKO, co schowamy, właścicielowi do rąk Radośnie i bez dyskusji. I takie szukanie ma być dla psa nagrodą za poprzednie ćwiczenia zwykłego posłuszeństwa - wtedy i siad i waruj i zostań stanie się motywacją samo w sobie, Ćwiczyłabym z suczką bardzo wiele siadów jako wstęp do jakichkolwiek przyjemności. Chcesz się suczeńko bawić? najpierw siad i poczekaj chwilę. Chcesz czułości - to najpierw siad. Idziemy na spacer? Siad przed drzwiami, przed zapięciem i odpięciem smyczy. Tak ze 40 siadów każdego dnia. Co do żarcia ze stołu - być może ona nie tyle wie, że nie pozwalacie, co obawia się konkurencji przy żarełku. Duże jedzonko najlepiej pożera się w samotności, nie zwracając na nie uwagi dwunogim psom. Z tym powalczyłabym tak: zwrócenie na siebie uwagi psicy - siad, pochwała, zapięcie smyczy, pochwała, waruj, pochwała, demonstracyjne kładzenie smakoli na stół,Każda próba poderwania się do stołu kwitowana spokojnym nie i wyegzekwowanym waruj, pochwała. A potem chodzenie na smyczy dookoła stołu i nawet spojrzenie na smakol oznacza sekwencje - nie- spojrzy na Ciebie, pochwała, waruj, pochwała i dalszy marsz dookoła. Tak długo, aż podczas marszu nie będzie patrzyć na stół, wtedy chwile warowania nagrodzisz pochwałą i kawałkiem smakola.potem dojdzie utrudnianie. Uwaga - pies uzależnia się od sytuacji, więc obiad w misce NIE WYMAGA tego, UWAGA NR 2, bardzo ważna - pies uzależnia się od sytuacji, więc na razie będzie szanował tylko ten jeden stół. Z poradników opisujących naukę aportowania i rolę poszukiwania zdobyczy być może jeszcze do dostania Zwykły niezwykły przyjaciel - u wydawcy (Etovet) lub w www.helpmydog. W stacjonarnych księgarniach nie ma.1 point
-
Sznurki pewnie były samorozpuszczalne, tak jak szwy od sterylki :)1 point
-
Dziękuję, Elu :) poczekamy na decyzję ,kto ma zostać skarbnikiem? / na razie padły chyba tylko dwie kandydatury ,moja i Poker/ chyba , że jeszcze ktoś się zadeklaruje? przepraszam za te długie wypowiedzi ale chyba lepiej , żeby wszystko było jasne ;) ... Eluniu, miło było z Tobą porozmawiać... przepraszam ,ze tak króciutko ale jestem w pracy/ zawsze jak ktoś wejdzie muszę szybko kończyć/ niestety .. nie udało nam się porozmawiać o tej staruszce od Tysi... błagam... Nie zostawiajmy jej!!! ona nie przeżyje! lecę do niej....1 point
-
Emka czuje się bardzo dobrze:-) ubranko zostało dosłownie zeżarte-nie mogę znaleźć sznurków :-)) apetyt suni dopisuje, humor też - szaleje na całego z Roską i Adą:-)1 point
-
Pako jutro jedzie do domku:) Przepraszam,że się nie cieszę ale dopiero wróciłam z lecznicy. Dzisiaj do schroniska przywieziono dwa 6-cio tygodniowe szczeniaczki. Zabrałyśmy je .Okazło się,że jedna malizna wymiotuje. Obie są chude, zapchlone, mają na sobie strupy, cieknie im z nosków. Pojechałyśmy natychmist do lecznicy, obie mają początek parwowirozy. Zostały w szpitaliku lecznicy. Finansowo absolutnie już tego nie udźwignę :( Za wizytę zapłaciłam 240 zł a co dalej...:( Oby tylko przeżyły. Okruszki moje kochane. Tosia i Malinka:( Zwariuję od tego wszystkiego :(1 point
-
No i Panda zmieniła miejsce wylegiwania się - druga fotka. Jeszcze pare dni temu miała legowisko na ścianie na przeciwko drzwi by sobie mogła obserwować, ale teraz ma bardziej w kącie, jak widać, co może jej na dobre wyjdzie jak będzie miała więcej spokoju. I jest też już na nowym legowisku. Julian był zazdrosny o to ujęcie i tak wyszło;)1 point
-
1 point
-
Taka nieobecna, jakby jej życie było gdzieś daleko w świecie marzeń. Tam bezpieczniej. Inaczej mija czas. Te marzenia to żaden High life. Czegoś takiego nie pamięta. To Świat rutyny, szary, zawieszony gdzieś w niebycie. Dziewczyny - Czapki z głów dla Was. Jej oczy, zmarszczone czoło- cała ona to.... płakać się chce albo i wyć z rozpaczy.1 point
-
1 point
-
O proszę, a dla mnie to właśnie na plus, jak ktoś pojedzie przed adopcją do psiaka i się z nim zapozna - zwłaszcza, że łątwiej potem będzie psiakowi się przeprowadzić, bo skądś będzie znał zapach Państwa :)1 point
-
1 point
-
Jaki patriotyczny jest Pelikan w tym kubraczku :))1 point
-
Drogie panie, oczywiście, że lęk separacyjny, chociaż uważam, że w przypadku Kaśki jest on do wypracowania, bo jest "szczątkowy" jest waznym problemem. O tyle takie sformułowanie w ogłoszeniu nic ludziom nie mówi. Bo 90% ludzi nie ma pojęcia co to jest lęk separacyjny. I wprawdzie uczynne i pomocne koleżanki próbują stworzyć wrażenie, tu na wątku, że to on był powodem "zwrotów" Kaśki z adopcji, a właściwie zatajenie o tym problemie. Otóż, nie, żeby była jasność, nie były to powody, jak widać z treści watku. Kaśka była w dwóch domach, gdzie zasadniczo zawsze ktoś przebywa w domu i to było działanie świadome. W pierwszym przypadku niepracująca pani domu + babcia, w drugim informatyk pracujący w domu + babcia i były to pewnego rodzaju warunki konieczne. Nie wyobrażam sobie zostawianie Kaśki na 8-9 godzin w zimie na zewnątrz i do takiego domu jej nie wydam. Dziękuję za wszystkie rady, chociaż prosiłam Murkę aby nie wdawała się w dyskusję z Usiatą i innymi, bo zlecą się "koleżaneczki" Usiatej i będą bruździć i wyzłośliwiać się, co niczego nie wniesie. Raz jeszcze proszę Murko, podaj koszta transportów w obie strony do Kozienic.1 point
-
Psi Brat nas rozczarowal. Mamy dyzy problem z malym pieskiem JRT. Jest u nas od szczeniaczka i niestety wykazuje sie coraz wieksza agresja. Poniewaz znalezlismy same pozytywne opinie o 'Psim Bracie " zwrocilismy sie o pomoc. Pan ten przyjechal , poznal naszego pupila i i ocenil jego "ostrosc " poczatkowo na 6 a potem na mocne 7 w 10 stopniowej skali. Zostawil nam kilka cennych wskazowek i rad. Niestety mimo uplywu miesiaca w ktorym zastosowalismy sie do wszystkich zalecen , zachowanie pieska nie zmienilo sie. W zwiazku z tym zwrocilismy sie o dalsze rady. I tu p. M . nas bardzo zaskoczyl i rozczarowal. Stwierdzil ze jak ktos sie boi wlasnego psa to powinien mu znalezc inny dom. Szczerze powiedziawszy nie spodziewalismy sie od kogos kto ma opinie milosnika psow zeby namawial nas do pozbycia sie "klopotu" Bardziej liczylismy na jakies sugestie zwiazane z wychowaniem szczeniaka lub rady w rodzaju trzeba go oddac do tresury. Cokolwiek konstruktywnego i dajacego nadzieje ze maly " wyrosnie i wydorosleje". Coz, moze pan M . nie trafil jeszcze na taki trudny przypadek i nasz JRT go poprostu " przerosl " My sie nie poddamy a jesli bedzie trzeba zatrudnimy tresera lwow. Nie jest nasza intencja szkodzic psiemu Bratu. Ale pisze by inni uzytkownicy tego forum nie spodziewali sie Cudow. Kochamy naszego urwiska i nie oddamy go nikomu. Jesli ktos moglby nam podpowiedziec co robic lub podac namiary na osobe ktora pomoze nam utemperowac naszego pupila bedziemy bardzo wdzieczni. Psiak ma 6 miesiecy. Pozdrawiamy J i W.1 point