Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/16/17 in all areas

  1. Michaś dorobił się ode mnie nowego opisu... i olx zaakceptował :) https://www.olx.pl/oferta/super-pies-nastepca-szarika-i-alexa-czeka-na-super-rodzine-CID103-IDqQuAj.html ogłosiłam na razie na Łódź.
    3 points
  2. Miałam dzisiaj bardzo obiecujący telefon w sprawie Kamusi. Państwu spodobała się także Tigra, jutro mają przyjechać do anecik poznać obie sunie i podjąć decyzję. Ja tradycyjnie nie wpadam w euforię. Zobaczymy, czy zaiskrzy.
    3 points
  3. Jeszcze jedna pani robi mu ogłoszenia, żeby nie było;) i też był wyróżnienia;), ale tak powyróżniam wszystkim "swoim" trzem psiakom, spróbuje dzisiaj;)
    2 points
  4. również się zgadzam z przedmówczyniami :) Uważam, że rehabilitacja nie podlega dyskusji... skoro jest taka możliwość to trzeba skorzystać. Z kolei dom to spora szansa dla Czesterka. Niektórych nie stać na utrzymanie psiaczka, potrzebują wsparcia... ale to dobre domy... A Czesterek to przecież psiaczek, który faktycznie sporo kosztuje. U anecik mu dobrze, jest bezpieczny, kochany i ma wszystko co trzeba, ale przecież anecik ma jeszcze trochę psiaczków i nie może poświęcić się w pełni Czesterkowi.A może za jakiś czas rehabilitacja trochę zmniejszy koszty utrzymania Czesterka... A co swój człowiek, to swój człowiek :)
    2 points
  5. Wydaje mi sie, ze tacy ludzie, jak ten pan (celowo z malej) nie zdaja sobie sprawy z tego, ze pies bardzo cierpi. No bo skoro nie wyje, nie turla sie po ziemi i nie trzesie, to "nie jest zle" i mozna z tym zyc i nic nie robic. Moze pomoglaby zwykla sugestia, jak czlowiek meczy sie, gdy ma w oku chocby maly paproch. Po prostu, ze jego to okrutnie boli i okrucienstwem jest nic z tym nie robic. A najchetniej to zrobilabym temu panu moze takze i jego zonie, to samo i niechby swietowali z krwawa gula zamiast oka, nawet do Trzech Kroli...
    2 points
  6. 2 points
  7. Pozdrawiamy wszystkich! Jak ten czas biegnie - już 14 dni jesteśmy razem! W ubiegłym tygodniu głównym zajęciem Palmki był wypoczynek oraz nieustanne obserwacje prowadzone w różnych punktach mieszkania. Malutka jest już zdrowa, nie kaszle. Dla odmiany kaszle Kropeczka i pani weterynarz zaordynowała jej antybiotyk. Nasze sunie nadal się przyzwyczajają do nowej sytuacji i do siebie - jest dużo lepiej. Pewno powolutku dojdziemy do wspólnego "leżakowania". Plamka nieco odważniej wychodzi na spacerki - oczywiście na smyczy. Krótka fotorelacja: Poobiednie obserwacje prowadzone na leżąco z najwyżego punktu dużego łóżka. "Śledzenie" domowników w pozycji siedzącej, bo drugie łóżko jest za niskie, żeby wszystko zobaczyć. Wieczorny odpoczynek we własnym legowisku - kontrolowanie współmieszakńców z pozycji podłogi. Całodzienne zabiegi mające na celu "wygryzienie" Kropeczki z jej miejsca. Wieczorne kultywowanie ulubionej czyności, czyli spania na miejscu Kropeczki...
    2 points
  8. Bożenko,ja uważam,że Jak najbardziej trzeba spróbować z rehabilitacją!Powinniśmy wykorzystać wszystko co daje jakąś szansę na poprawę stanu zdrowia Czesterka,nawet jak to nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.Myślę,że okropnie było by nam żyć ze świadomością,że odrzuciliśmy jakąś nawet minimalną iskierkę nadziei... Co do domku ds u Pani Aldony to uważam,że to dar gwiazdkowy,który chyba spadł Czesterkowi z nieba...:) Nie ma co się łudzić,że mimo swojego osobistego urokowi,uda mu sie znaleźć dom z ogłoszeń i to taki,który weźmie na siebie cały ciężar obowiązków i do tego niebagatelne koszty w comiesięcznym utrzymaniu.Czesterek to "dziecko" specjalnej troski,a co ta tym idzie,opieka do końca jego życia.Być może rehabilitacja trochę poprawi jego funkcje ale nie ma co oczekiwać cudów... Jeżeli propozycja Pani Aldony jest nadal aktualna,to pilotuj to kochana,a my postaramy się ze swojej strony zadbać o pieniążki na karmę i jeszcze jak będzie na coś potrzeba. Moja deklaracja stała oczywiscie pozostaje i jezeli inne osoby także by ją podtrzymały przynajmniej na jakiś czas,to zamiast opłat za pdt. uzbierałaby się nie mała sumka przez kilka miesięcy :) Mam ogromną nadzieje,że Czesterek jednak znajdzie swój domek u p.Aldony,za co mocno trzymam kciuki! :)
    2 points
  9. Jednym z powodów, dlaczego Loluś nie ma DS jest kasa, kasa, kasa, kasa. Niestety generuje on duże koszty, jak ktoś ma kasę zaręczam, że nie będzie miał ochoty babrać się w Czesterkowych koooopencjach, ot i smutna rzeczywistość. A Czesterek młody chłopak, jeszcze "trochę" kasy zużyje........ Loluś ze wsparciem dogo, ma wszystko co jest mu potrzebne do szczęścia, mam nadzieję, że i Czesterek tak trafi........ tego mu życzę. A może po rehabilitacji i aku.... coś mu się poprawi. Najważniejsze, że w ogóle trafił się ktoś zaufany, kto chce się podjąć opieki, że byłby blisko, pod kuratelą......
    2 points
  10. 2 points
  11. Dzisiaj robiłam Reksiowi terapię grupową :) Reksio boi się nowej pralki, zwłaszcza jak wiruje. Musi być jakiś dźwięk, bo wiruje o wiele ciszej niż stara. Ale za każdym razem Reksio szczekał i uciekał. Więc zrobiliśmy zebranie w łazience, Nestorek, Franio, Reksio i ja. a nawet Buba przyszła zobaczyć czego my tam siedzimy :) chłopacy jak szatani wąchali pralkę - prosiłam - i patrzyli na mnie. Reksio patrzył na chłopców. Pralka wirowała. W końcu Nestor się położył. Reksio czujnie obserwował, Nestora głownie i pralkę. I chyba trochę mniej się boi. Zrobimy sesję pralkową jeszcze raz.
    1 point
  12. Razem z przepukliną ma mieć też czyszczone ząbki. Mam nadzieję, że to już koniec jej zmartwień.j A swoją drogą - wujek weterynarz miał rację. Sieść po goleniu jeszce nie całkiem odrosła, ale blizny prakktycznie nie ma. Gdyby nie usuniętesutki - nikt nie domyśliły się,ze cokolwiek było tam robione. Wszystkie psy się odrobaczyły- chyba terz na jakiś czas mamy spokój. Postaram się wkrótce wstawić jakieś zdjęcia. Może znów wróci zima i wieczorem wreszcie będzie trochę jaśniej?
    1 point
  13. CUUUUDNY!! Gdybym tylko miała możliwości, już byłby mój....Niestety, Kazanisko nie toleruje innych samców.....
    1 point
  14. Przesyłam nowe zdjęcia Logana. Ogłoszenie na OLX też już zostało o nie zaktualizowane
    1 point
  15. Pandorka w końcu się odważyła i dała po uszach małemu terroryście Oczywiście Kropka nic sobie z tego nie robi, ale kicia zaczyna powoli wracać na dolne pomieszczenia. Kropka, mała rozrabiara..
    1 point
  16. Na razie jeszcze jestem trochę zestresowana ale już wyszłam z legowiska i podeszłam bliżej moich nowych opiekunów.
    1 point
  17. Tyśka, trzymamy rękę na pulsie...Martyna od malamutów już się z michalm skontaktowała...
    1 point
  18. Martyna dzwoniła, dziękuję. Logan na spacery chodzi, leży w domu do góry brzuchem, znaczy że mu dobrze I czuje się bezpieczny. Od reszty stada jest niestety w dalszym ciągu odizolowany. Nasz samiec alfa nie potrafi się pogodzić z jego obecnością :(. Logan ma kontakt tylko z jednym małym kundelkiem, którego widać na zdjęciach. Dzisiaj znowu odwiedziłem sklepy w okolicy gdzie go znaleźliśmy ale nikt go nie szuka :(.
    1 point
  19. Po przemyśleniu też jestem tego samego zdania co Bogusik.Deklaracja stała nadal pozostanie taka jaka jest dla Czesterka no chyba,że się zmieni coś w moim życiu.
    1 point
  20. No i pojechała Nutka do swojego domku do Częstochowy. Kasia mówiła,ze Nutka chyba coś czuła że dzisiaj się coś wydarzy bo była cały dzień poddenerwowana. Ale przyjęła swoich ludziów całkiem dobrze:). Nowi Państwo przyjechali już ze specjalnie zamówioną dla niej smyczą z wygrawerowanym imieniem i nr telefonu, smyczą, smaczkami, sunia ma zakupiony zapas zabawek, w aucie specjalna mata do przewożenia piesków. Państwo zostali poinstruowani przez Kasię jak należy postępować z Nutką a wcześniej przeze mnie. Teraz pozostaje trzymać kciuki. Nutce na pewno nie jest łatwo, już prawie rok była u Kasi więc to ją pokochała i uważała za swoją panią a tu znowu rewolucja w jej życiu. Na pewno pierwsze dwa tygodnie będą dla mnie stresujące, oby wszystko dobrze się ułożyło. Okazało się że Nutkę trzeba było jeszcze zaszczepić , Kasia wklei później paragon. Koszt to 35 zł. Ja ze swojej strony zarejestruję czip Nutki w bazie Safe Animal, koszt to 39zł. I za hotelik do zapłacenia za grudzień będzie 160zł.
    1 point
  21. Znudziło się nam dreptanie po makowskim błotnistym bruku i pojechaliśmy z psami do lasu. Czara już w połowie drogi przestała się trząść że strachu, a z powrotem, to już wcale się nie trzęsła. Psy były zachwycone i my też, chociaż las był mokry i mglisty. Czara chyba faktycznie ma w sobie coś z psa myśliwskiego, bo cały czas trzymała nos przy ziemi i gnała zawzięcie przed siebie. Oczywiście, na smyczy.
    1 point
  22. Wyniki są lepsze od poprzednich, dlatego jest dobrze - bo Apsik przeszedł na karmę specjalistyczną. Powinno się unormować przy kontynuacji, co potwierdza kontrolne badania - tak mi się wydaje, że nie ma co siać paniki;) Ale wetem nie jestem, jeśli są jakieś watpliwości to warto podpytać jeszcze kilku wetów. Wspaniale, że Misio w końcu dostanie swoją szansę! Bardzo mi go było szkoda...
    1 point
  23. A moja Kula w najgorszą nawałnicę chce na spacer. Zmruży oczy, położy uszy i idzie pod wiatr, jak lodołamacz.
    1 point
  24. To dobre informacje:) Dziekuje Murko:) I Apsik czeka na kolege.....szczebrzeszyniaka Misia,ale to imie chyba trzeba bedzie mu zmienic trzy lata potrzeba bylo,zeby Misio uwierzyl,ze nie wszyscy ludzie sa żli,w koncu moge go pogłaskać,chociaz o calkowitym zaufaniu nie ma mowy.
    1 point
  25. Zaglądam do Grzesia w sobotę o poranku. I znowu tu miły wieczór był wczoraj. Prawda, Olenko ? :-)
    1 point
  26. No wiem ;) Ale co nie udać, że nie wiem, a przy okazji mądrość zwierzów pochwalić ;)
    1 point
  27. Abrę tradycyjnie przed wyjazdem wykąpałam, schła sobie w domu przez noc i była bardzo grzeczna i cichutka:) Kąpiel i czesanie też zniosła dzielnie. Pani przekazała na transport 50 zł i obiecała dosłać na konto jeszcze 100 zł. Poczekam aż ta wpłata dojdzie i wtedy zrobię rozliczenie końcowe. Suńka załapała się jeszcze na szczepienie p. wściekliźnie, bo 14.12 traciło ważność. Koszt to 20 zł + 2 zł dojazd weta (25 zł na 12 szczepionych psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bc5f6b9e8e2ca725 Bardzo się cieszę, że Abra tak szybko znalazła dom. Tak powinno być: dwa miesiące max i do domu:)
    1 point
  28. Promowanie, odświeżanie przynosi lepszy efekt ;) Ale fakt - anecik ma rację, bez jakiegokolwiek wyróżnienia, szanse na dom maleją...
    1 point
  29. Stała grudniowa dla Blekusia dziś poszła. Może rzeczywiście warto wyróżnienie ogłoszeń wykupić? Ile to wyniesie?
    1 point
  30. Mało odwiedzających, ale wierni kibice Blekusia są:) Do wyróżnienienia chętnie się dorzucę.
    1 point
  31. Będę miała ferie :) Żartuje oczywiście. Odnośnie domu stałego ze wsparciem....nie wiem czy znajdzie się taki zwykły dom stały dla Cześka. Jest przecudnym psiakiem ale jednak generuje spore koszty. Lolek też kilka lat szukał domu i jakoś nigdzie się od Togusi nie wybiera. Może to brutalne co piszę ale jest tyle cudnych, młodych, zdrowych psiaków w schroniskach, hotelach i DT że musiałby się rzeczywiście trafić Ktoś kto wybierze Czesterka. Chociaż właściwie.... to nie wiem czy powinnam zabierać głos Przecież może siedzieć u mnie i czekać na DS w nieskończoność.
    1 point
  32. Podobnie jak ja .Kasa jest ,jak nie będzie na szybko pan skłonny do współpracy to trzeba kogoś z Tozu wysłać,tu nie ma na co czekać niestety :( Zróbcie proszę biedakowi wątek.
    1 point
  33. Przyszłam z wątku wrocławskiego, jest tam deklaracji finansowych ma 550+zł, oby tylko doszło do spotkania pana/psa z weterynarzem
    1 point
  34. hihi, jak chcę iśc na spacer z psem w niepogodę, to mój patrzy na mnie jak na kretynkę ;)
    1 point
  35. To ku pokrzepieniu serc.... Pani Maria wysłała mi zdjęcia... Na ulicy był Murzynkiem, niechcianym Murzynkiem. Ukochanym przez Likę, ale niekochanym przez świat. Do dzikusków dołączył późno, nie wiadomo czy przyszedł za zapachem cieczki i został, czy czasem ktoś go nie podrzucił na ulicę dzikuskową . Dom znalazł prawie 1,5roku temu, niemal rok jak żył na ulicy . Został Guciem Królem Osiedla. To już drugie święta z Rodziną. Gucio królewicz ma własne łóżko, a na spacerach ustawiają się kolejki (i to nie tylko dzieci), by się nim zachwycać i pomiziać za uszkiem :) Wszystkim, którzy przyczynili się do zmiany jego życia, BARDZO DZIĘKUJĘ.
    1 point
  36. Ja myślę ,że trzeba po prostu pójść do domu pana jak będzie jego kobieta i porozmawiać. anica, zajrzyj na wątek wrocławski i zobacz ile jest ofert pomocy pieskowi. Niesamowite.
    1 point
  37. Szukam pomocy dla tego psa!!! bardzo proszę jeśli ktoś mógłby pomóc w sfinansowaniu operacji? leczeniu? tego biednego psa to bardzo proszę o kontakt :) Historia jakich pewnie wiele tu na dogo... jest właściciel, który na pewno kocha swojego przyjaciela, dba o niego jak umie!.. niestety nie ma pieniążków na leczenie a operacja to jest dla "Pana" " kwota nie do ogarnięcia'' takich pieniędzy po prostu nie ma!! :( niestety piesek potrzebuje pomocy lekarza i to natychmiast! mam obawy ,że i tak już za długo to trwa!...ale może opowiem od początku... Około roku temu na spacerku w parku ,chyba też było już zimno, zwróciłam uwagę na pana z pieskiem ,który miał... spuchnięte 'jakby' oko i całe białko ,może nawet cała gałka oczna były ... czerwone, jakby zalane krwią ,wyglądało to źle! podeszłam i spytałam pana ,co się stało chłopakowi? odparł ,że .. gryzł się z psem! i ten go ugryzł w oko i dla tego tak wygląda, ale krew już nie leci... przekonywałam Pana, że wygląda to źle i trzeba iść z tym do lekarza, bo może rozwinąć się infekcja i trudne do przewidzenia problemy! Pan, zgodził się ze mną i potwierdził ,że jak najbardziej wybiera się do lekarza... ale chyba czeka na pieniądze? rentę? nie pamiętam już dokładnie, minęło kilka miesięcy może nawet już rok? nie pamiętam? idąc do pracy, zobaczyłam z daleka Pana z pieskiem, przyspieszyłam bo przypomniałam sobie całe zdarzenie, jak zobaczyłam co się stało z okiem tego nieszczęsnego psiaka, to mało się nie rozpłakałam!:( tak naprawdę to już nie chciałam słuchać, nie trafiały do mnie wyjaśnienia... byłem u lekarza, ale operacja miała kosztować kilkaset złotych?! Nie mam pieniędzy na leczenie! te słowa dotarły do mnie!!! i pomyślałam... Spróbuję szukać pomocy, jest dogo, może tutaj znajdziemy jakieś wyjście! może razem uda nam się pomóc, proszę Jak mogłam przejść,obok? jak mogłam zostawić ich ...pana i psa, samych, sobie...oni naprawdę ,potrzebują naszej pomocy ja sama nie jestem w stanie im pomóc!:(
    1 point
  38. Pięknie napisane ! Kropeczka i Plamka faktycznie jak siostry. Dystans jeszcze jest, ale wyraźnie mniejszy. Moje kochane futerka... proszę Moniko, o czochranka dla obu suń.
    1 point
  39. A ja Tobie Moniko dziękuję, bo dałaś suni nie tylko kawałek podłogi, ale i całe swoje serce do podziału z resztą Stada :)
    1 point
×
×
  • Create New...