Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/21/17 in all areas

  1. U Tigry zdecydowanie poprawa. Od dawna nie robi koo jak "majstruje" jej przy obroży, Nieraz załatwi się na legowisko (po przyjściu z dworu) ale coraz częściej na dworze. Spacery są bardzo częste ale dosłownie kilkuminutowe - jeśli widzi otwarte drzwi od razu ciągnie aby wejść do domu. Z psiakami na razie nie wchodzi w żadne relacje. Apetyt dopisuje, smaczki z ręki bierze, ogonkiem macha. są momenty (coraz rzadsze) że nie idzie tylko pełznie przy ziemi. Boi się szelestu liści, głośniejszego tonu, naciągniętej smyczy gdy owinie się wokół drzewka a ja nie zdążę jej odkręcić. Boi się wszystkiego. Ale jak nieraz sobie siedzimy i ją głaszczę to mnie obwąchuje, poliże po ręce i patrzy....a ma takie mądre spojrzenie. Założyłam Tigrze książeczkę, zaszczepiłam na wściekliznę i wirusówki, odrobaczyłam, kupiłam płyn na pchły i kleszcze oraz obróżkę i dyfuzor - 272 zł. To jak Gabi napisała kiedyś, że Tigra wyszła na dwór to nie było wyjście tylko wybiegnięcie w amoku. Teraz zachowuje prawie normalnie - ewentualne przyśpieszenie ma miejsce w momencie przekroczenia drzwi. Potem się uspokaja.
    4 points
  2. A co ma zdjęcie Tigry w domu do jej wypróżniania? Mam zrobić zdjęcie Tigry jak się wypróżnia, samej koo czy może uwalonego legowiska? Nie musisz być ciekawa jak sobie radzimy z wypróżnianiem RÓŻNYCH psiaków w domu bo jakoś sobie radzimy. Jak nie radziłam sobie z sikaniem i kupami Żabci to radziłaś położyć podkłady (szkoda że na całym parterze domu). Nie jestem tu od spełniania życzeń - jedna osoba chce zdjęcia i bieżące informacje, inna chce inne zdjęcia bo te jej nie pasują. A z domu to konkretnie jakie byś sobie życzyła? Z salonu, sypialni czy może łazienki? A może z tego garażu gdzie wg Ciebie "był u Was piesek, który z jakichś względów mieszkał a kennelu," Powiem Tigrze może zgodzi się zapozować. Mam dość sprawdzania mnie kiedy byłam na dogo, na jakich wątkach i Waszego koncertu życzeń. Tyle w temacie. Tigra dziś biegała luzem i bawiła się z psiakami. Przez drzwi przechodziła bez problemu - panika pojawia się gdy mam ją na smyczy. Tigra waży ok. 13, 14 kg więc daję radę ją utrzymywać. Postępy Tigry bardzo mnie zadziwiają - jest u mnie niewiele ponad trzy tygodnie i jej zachowanie jest nie do poznania. Bardzo mnie to cieszy, mam nadzieję że coś z tego psiaka jeszcze "wyrośnie" No niestety ale Tigra nie chciała dziś robić kooo w domu.
    2 points
  3. Tolu, tego Smuteczka chcę zabrać do anecik
    2 points
  4. Dziś był okropny upał więc poszliśmy z Jędrkiem na spacer nad rzekę . W dalszym ciągu Jędruś boi sie obcych ludzi :( Jak kogos zobaczy to chce uciekac :( Gorrrąco ... ;) Nie ma to jak w taki dzień schłodzić się w chłodnej rzece ;) popatrzeć sobie w dal ... ;) A potem już taki schłodzony to mogę spacerować ...;) ... byleby tylko jakis człowiek się nie pojawił na horyzoncie :(
    2 points
  5. A tak wyglada Heniek jak zobaczy przez przednią szybe, że Pani wychodzi z pracy :) wytrzeszcz i zniecierpliwienie maksymalne
    1 point
  6. Marticzko. Zulka kiedyś była zgłoszona przez Tolę do miesięcznika Przyjaciel Pies. Teraz już PP nie ukazuje się w wersji papierowej, a tylko elektronicznej. O szczegóły najlepiej zapytaj Tolę. Ja jestem w Kapselku zakochana i nie mogę zrozumieć, czemu on ciągle nie ma DS
    1 point
  7. Trochę długo trwały prace nad tym postem. Po pierwsze na razie nie rządzi tu PIS i możemy pisać na forum gdzie chcemy. Chyba się z tym zgodzisz? Po drugie irytuje mnie zwyczaj wysyłania "posłów" żeby komuś przywalić, gdy samej się chce zachować "idealny portret swój". Po trzecie, nie uważam, że ktoś jest lepszy od drugiego i jeden może znieść krytykę, a drugi nie, bo to obraza boska :) Nie widzę powodu tej burzy w szklance gooowna. I tych "obrończyń, które się tu zleciały jak idiotki i wypisują swoje cenne uwagi. Już kilka takich tu napuszczonych jest, co to wywalają z cudzych wątków, bo im się nie podoba i ty do nich dołączyłaś?
    1 point
  8. Te czarne to chyba potrzebują więcej czasu, żeby się rozluźnić :) Wrzaskun też jakiś przytulaśny się zrobił. Grzebię sobie na grządce a tu kot mi na plecy wskoczył i jeszcze pazurami się przytrzymał, a też ma szponki, celowo nie obcinane, żeby miał czym się bronić. Gwiazdy zobaczyłam. Przez te upały sypia w dzień w jakiś dziurach i wraca cały w nasionach a w nocy się włóczy i budzi ok. 2 drąc się na pół wsi.
    1 point
  9. Śliczna okolica, aż zazdraszczam pozytywnie. Jak widzę Florka już bez smyczki, trzyma się panna domu :)
    1 point
  10. Rewelacji nie ma, ale nie jest też źle. Kuruś w pionie i powoli, ale chodzi i sam wstaje. Czasami tylko trzeba mu pomóc. Nie popuścił pod siebie od wczoraj. Wet mi wczoraj mówił, że jeśli będzie poprawa to po paru dniach można pomyśleć o wprowadzeniu np. Nivalinu lub leków przeciwbólowych/przeciwzapalnych (niesterydowych). Optymistycznie zakupiłam dla niego 3 opakowania Furosemidu (koszt 9,60 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fdd2426ac45cfcdd
    1 point
  11. Wszystkiego najlepszego dla Ronisia i jego domku!
    1 point
  12. Jędruś, jesteś wspaniały. Chyba owczarkowte są takie opiekuńcze, oto nasz Szarik i tymczasowa 2-miesięczna Nela. Moje psy też kochają wode, nwet z kałuży. Pozdrowienia dla Jędrusia i jego opiekunów!
    1 point
  13. Więści z Tropciowego domku są bardzo dobre!! Tropek przespał całą noc, rano jak zobaczył, że państwo nie śpią, to wspiął się łapkami i merdał ogonkiem!! Państwo nie mogli sobie odmówić i wzięli Tropcia do siebie!!! Tropek zadowolony, do góry brzuszkiem wylegiwał się w łóżku z pańciostwem!!! I to jest to!!!!!
    1 point
  14. Wyróżnione do 22 sierpnia, wzięłam te zdjęcia, bo Jędrek świetnie się na nich prezentuje. I zmieniłam miniaturkę. https://www.olx.pl/oferta/mlody-piekny-jedrzej-szuka-dobrego-czlowieka-CID103-IDkVhlM.html
    1 point
  15. Mało bywam na dogo, codziennie próbuję złapać dwa kociaki.Mam ich mamę, już po sterylce i dwa kocurki.Nie wyrabiam czasowo, fizycznie i psychicznie.W dodatku straszliwe upały, ciężko jest żyć.Nie pytajcie mnie jakiemu psu należy pomóc, bo niewiele ich tutaj znam.Mam sentyment do staruszków, im jest najtrudniej.Jeżeli jakaś wiejska suczka zostanie wysterylizowana to też się ucieszę, albo jak szczeniaczki zostaną odrobaczone czy zaszczepione.Potrzeb jest mnóstwo, na pewno.
    1 point
  16. Jakie są wymiary tej klatki? Cztery kociaki ledwo się w niej mieszczą, połowę powierzchni zajmuje kuweta, więc ciężko mówić o zabawie.
    1 point
  17. Równie dobrze można było kupić plastikowe miski, za dwie wyszłoby jakieś 15 zł.
    1 point
  18. Jolu to może na starego owczarka bez uszka? Zwłaszcza że chyba jak w biegu podczytałam jakieś znowu ma problemy zdrowotne? Obym się myliła, że szukanie mu domu długo potrwa, a koszty bedą duże. Poza tym wiadomo gdzie jest i że pod dobrą opieką, że nie siedzi w jakimś koszmarze, którzy niektórzy nazywają "hotelami".
    1 point
  19. Tinka dostała 150 zapomogi ze skarpety staruszkowej, bardzo proszę tamb napisz do asikowskiej:)
    1 point
  20. Jola&tina zapraszam na wątek w moim podpisie. Każda odwiedzająca na s osoba na wagę złota - bohaterami wątku są same staruszki, głównie siedzące latami w schronisku... Mam tam nawet podobny przypadek do Misia - też praca stróża przez lata a później schron... Ciężkie jest życie starszych psiaków...,
    1 point
  21. Psy w starszym wieku posiadają zaburzoną zdolność do wchłaniania substancji odżywczych i czego efektem może być niedożywienie. Powoduje to straty energii i koncentracji i zwiększone ryzyko powstania choroby. Roślina, która pozwala psu zachować sprawność umysłową to żeń-szeń (Panax ginseng). Zawiera naturalne witaminy A, B1, B2, B6, C oraz minerały i mikroelementy wapń, miedź, cynk, potas, żelazo, magnez, sód, siarkę, molibden. Żeń-szeń jest nie tylko znanym środkiem pobudzającym apetyt, ale badania wykazały, że może również zwiększać zdolność jelit do wchłaniania substancji odżywczych. Zawiera też silne składniki przeciwutleniające, które pomagają organizmowi wzmocnić swoją odporność. Roślina zawiera również saponiny przeciwzapalne, które mogą pomóc w regulacji poziomu cholesterolu i cukru we krwi. Kolejnym składnikiem w korzeniu żeń-szenia jest geranium, który ma ogromny wpływ na odwrócenie procesu stłuszczenia wątroby spowodowanej złą dietą. Korzeń Żeń-szeń przeciwdziała znużeniu, zmęczeniu, energetyzuje organizm.Podany razem z drożdżami piwnymi, wit, E i wit. C łagodzi objawy związane ze starością (osowiałość, niechęć do ruchu, osłabiony odbiór bodźców zewnętrznych), przywraca witalność i żywotność organizmu. Czyli w skrócie, właściwości: silny przecwtleniacz poprawia stan ciała podczas intensywnego wysiłku, znużenia, wyczerpania czy rekonwalescencji tonizuje układ nerwowy (środkowy i obwodowy), dlatego wprawia w dobry nastrój i zmniejsza wewnętrzne napięcia zwiększa odporność działa przeciwzakrzepowo
    1 point
  22. Info od kakadu z dziś (już wczoraj, czyli 20.07) po godz. 17tej: "Tusia po zabiegu czuje się dobrze i właśnie zjadła obiadek. :)" Trzymamy kciuki, że będzie dobrze, prawda? :)
    1 point
  23. Na początku sierpnia wybieram się do Tychów po kota i po któregoś psiaka z tego wątku. Postaram się wtedy coś dowiedzieć bo sama jestem ciekawa kto adoptował Charliego...
    1 point
  24. 1 point
  25. 1 point
  26. Cudownie :)))))))! Każde fotki z Pokrzywą, to miód na serce :).
    1 point
  27. Nowe dla Bamba: Na Olx wyróżnienie Maxi https://www.olx.pl/oferta/ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-trojlapek-CID103-IDlZuNI.html https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/krakow/ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-trojlapek/1002038557730910470798809 http://krakow.lento.pl/skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z,5805962.html http://alegratka.pl/ogloszenie/ogromnie-skrzywdzony-spragniony-28903411.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/361783/Ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-Trojlapek/#.WXDVY9SLRNs http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/361783/Ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-Trojlapek/ http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,155766,Lw==.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Ogromnie-skrzywdzony,-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-Trojlapek-id161847.html http://krakow.oglaszamy24.pl/ogloszenie/304456989/krakow-Ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-Trojlapek.html http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-trojlapek.html#.WXDX49SLRNs http://www.pupil.com.pl/ogloszenie-13214/ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-trojlapek.html#http://www.pupil.com.pl/uploads/images/13214-big-1-1500567651.jpeg http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/2162531 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/8473-Ogromnie+skrzywdzony%2C+spragniony+kontaktu+z+cz%C5%82owiekiem+Tr%C3%B3j%C5%82apek http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=22126 http://cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-Trojlapek,145069 http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/93212/ogromnie-skrzywdzony--spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-trojlapek/ http://owi.pl/ogloszenie/ogromnie_skrzywdzony_spragniony_kontaktu_z_czlowiekiem_trojlapek,1207581 http://www.pineska.pl/?do=view&id=167551&title=ogromnie-skrzywdzony-spragniony-kontaktu-z-czlowiekiem-trojlapek
    1 point
  28. nie wiem o które pytasz? jeśli o te z 1 postu to wszystkie sa zaopiekowane:) cały boks w DS lub DT:) ogólnie w tym przytulisku jest jeszcze 1 szczeniak, 1 sunia, 1 piesek i rotwailer:) prawie pusto;)
    1 point
  29. Tropek ma ogródeczek przydomowy którym byłam mile zaskoczona. Trawka, drzewo dające cień i wyjście wprost z domu. Widzę że się martwicie o szelki. Nie ma o co Sama osobiście zakładałam mu szelki i przepinałam adresatkę z moim nr telefonu - dopóki Pani nie zakupi mu nowej. Po prostu Tropek wyszedł sobie na sioo do swojego ogródka (dokładnie sprawdziłam ogrodzenie). Młodzi ludzie bardzo mili. Pan jak już pisałam wcześniej niewiele mówi i rozumie po polsku żeby nie powiedzieć że nic :) więc Pani Karolina "robiła" za tłumacza :D Ale mowa ciała mówi więcej niż słowa więc bez żadnych wątpliwości Tropcio mógł tam zostać. A teraz musi się uczyć języków obcych żeby się dogadał z Panem :D Pani dała 70 zł na transport. Jeszcze u mnie zapomniane z matą z bazarku i Tyćką Wyjeżdżamy Ze swoją Panią - jeszcze bardzo wystraszony, niepewny co to się dzieje.... Tropkowe miejsce kolo Pani I Tropkowe miejsce między Pańcioństwem
    1 point
  30. Rozmawiałam z panią Anetą i wiadomości są bardzo optymistyczne.Majeczka już pomału się zadamawia i poznaje zwyczaje domowników.Porusza się swobodnie po domu i ogrodzie.Dzisiaj Pani z córką i Majeczką były nad jeziorem i sunia spisała się na medal.Bardzo lubi jeździć samochodem a najbardziej być przytulaną i głaskaną co obu Paniom bardzo to odpowiada.Reaguje na swoje imię i przychodzi nawet z końca ogrodu na zawołanie.Pani Aneta odbiera jutro zamówioną i poleconą przez fryzjerkę szczotkę dla Majeczki bo przecież trzeba jej to piękne futerko pielęgnować,co by nie straciło na urodzie :) Ogólnie wszystko jest ok a Pani Aneta powiedziała,ze mają wrażenie jak by Majeczka była z nimi od zawsze :)
    1 point
  31. Jeszcze niedawno było tak....salon Morisowi znajomy,bo pewnie setny już raz go obchodziliśmy. Jak załapie,że smaczki wyjątkowe-znaczy najpyszniejsze,to raczył wejść, ale nie zwiedzać. Teraz jest już zdecydowanie lepiej na parterze. Wejście na samą górę do innych pokoi z bardzo mocno zachętą być musi i to migiem na dół zaraz zbiega.
    1 point
  32. Elik,oby tak było! Leżący pies w kuchni przy nogach człowieka.....nam wszystkim niby codzienny widok i najnormalniejsza rzecz w świecie! Moriskowi normalne to nie było i dużo czasu zajęło zanim się odważył,...ale doczekaliśmy się!!...hura! Któregoś dnia mąż mnie woła,...szybko,szybko, choć coś zobaczysz....ale cicho i powoli - mówi....nie wiedziałam o co mu chodzi,co mąż taki podniecony...za pierwszym razem jak weszłam do kuchni,to Morisek oczywiście od razu wstał, kilka następnych razy również,...ale w końcu chyba uznał,że nie zawsze musi się zrywać.... coraz częściej bywa już taki widok.
    1 point
  33. Miód na serce! - roztoczańskie sosny, zieloność ... poczułam zapach lata w Zwierzyńcu :) Pozdrawiamy serdecznie:)
    1 point
  34. Niedawno zauważyłam, że pies zaczął wcinać liście mleczu na spacerze. Nigdy wcześniej tego nie robił, więc postanowiłam dowiedzieć się trochę o tej roślinie. Mniszek lekarski (Taraxacum officinale) to niemal idealne źródło żywności zawierające witaminy i składniki mineralne łatwo wchłaniane przez organizm i stanowiące doskonałe uzupełnienie codziennej diety każdego psa. Korzeń zawiera liczne substancje czynne m.in. trójterpeny, fitosterole, substancje goryczkowe, kwasy organiczne, witaminy A, B, C, D, sole mineralne oraz pektyny. W kwiatach znajdują się m.in. flawonoidy, trójterpeny, karotenoidy. Liście mniszka zawierają duże ilości potasu. Pobudzają również apetyt i pomagają w trawieniu oraz w problemach z nerkami. Są one idealnym rozwiązaniem dla psów z przewlekłą niestrawnością lub cierpiących z powodu nawracających wzdęć. Liście mniszka działają również jako środek moczopędny, co jest przydatne w przypadku zapalenia stawów, kamieni nerkowych, zastoinowej niewydolności serca i choroby pęcherzyka żółciowego. Stymulują wątrobę, a także ułatwiają wydalanie odpadów z organizmu. Korzeń mniszka wspomaga leczenie kamieni żółciowych i zapalenie pęcherzyka żółciowego. Czyli w skrócie, działanie: przeciwzapalne środek przeczyszczający moczopędny stymuluje narządy układu moczowego wspiera wątrobę i pęcherzyk żółciowy Roślina sama w sobie jest bezpieczna dla psów, ale upewnij się,czy te, które będziesz chciał podać swojemu psu są wolne od herbicydów. Mniszek można stosować jako suszone zioła, herbatę lub nalewki. Aby zaparzyć herbatę należy użyć 1 łyżeczkę suszonych ziół na szklankę wody. Podaje się 1/3 filiżanki na 10 kg masy ciała psów, do 3 razy dziennie. Zielony napój z liści mniszka: 2 – 4 liście mniszka pociąć na kilka kawałków i zmiksować w ½ szklanki jogurtu koziego. Podać psu rano i po południu jako środek ogólnie wzmacniający, witaminizujący i wzmacniający skórę i sierść. Stosować wiosną przez 3 – 4 tygodnie.
    1 point
  35. Dziękuję :) A fotki zaraz jeszcze dam ;p Ty przyleć :D <3 Ja na nią klęłam nie raz, miałam dość..nawet już się nastawiłam, że zdaje na jesieni, bo się nie wyrabiałam.. :D ale w dniu kiedy Madzia do mnie jechała dostałam odpowiedź z antyplagiatu- już po 2 h od otwarcia dziekanatu. Bardzo szybko, bo zanim ta moja babeczka wysłała itp..a miało to tak długo trwać, że na ostatnią chwilę ciężko..wyszło tak, że dwa dni przed ostatecznym terminem do złożenia pracy i opłatami za egzamin-zrobiłam to! No a potem egzamin w szpitalu- z przygodami, bo ja bez to nie mogę i potem egzamin na uczelni ! Już za mną na szczęście, ale robię raczej mgr :) potem specjalizację
    1 point
  36. Cześć :D mamoo on mi dal cześć :D Co mówisz ? :P
    1 point
  37. Mnie też miejscówka się podoba:) I Shadowek ma gdzie pomoczyć swoje łapki;)
    1 point
  38. 1 point
  39. Napiszę co miałam na myśli ;) Jest kilka schematów szczepień, przy czym najogólniej można powiedzieć że niektóre szczeniaczki [tzn u świadomych hodowców, u nas niestety to sprawa marginalna na tyle, że w lecznicy są 1-2 dawki na stanie] są szczepione już w 6tyg życia szczepionką typu puppy na parwowirozę i nosówkę - w tej szczepionce miano czyli zawartość wirusów jest dużo wyższa niż w pozostałych szczepionkach, bo zakłada się że taki maluch ma krążące we krwi przeciwciała matczyne i że te przeciwciała część wirusów szczepionkowych zneutralizują, ale że nie zneutralizują wszystkiego i układ odpornościowy zacznie działać=tworzyć własne przeciwciała. U każdego szczeniaka w miocie inna będzie ilośc tych przeciwciał matczynych we krwi i różnie długo będa się one tam utrzymywać. Uśrednia się że ok 8tyg jest ich niewiele i że od 8 tyg. życia szczepimy pozostałymi szczepionkami bez typu puppy - mam tu na myśli sytuację jak dopiero zaczynamy szczepienia u pieska w tym wieku. Jeżeli zaczynamy w 6tyg. szczepionką typu puppy DP [nosówka parwo], to doszczepiamy jeszcze 2 razy w odstępach ok 3-4tyg między szczepieniami [6-9-12], drugie szczepienie - wtedy wybieramy już wieloskładnikową szczepionkę i za trzecim razem powtarzamy ten sam zestaw chorób - i piesek ma 3 szczepienia. Co do wychodzenia po drugim szczepieniu - dla mnie jest to sprawa kontrowersyjna, ponieważ nie wiemy na ile ukł.odpornościowy został pobudzony po puppy, poza tym po szczepieniu zawsze jest spadek odporności bo ukł.odpornościowy mobilizuje wszystkie siły na odpowiedź na szczepionkę i organizm niejako jest słabiej broniony - piesek jest podatniejszy na przeziębienia, na złapanie jakiegoś świństwa itp. Jeżeli szczepisz się na grypę to może doświadczasz przez 2-3 dni po szczepieniu takiego uczucia rozbicia, stanu podgorączkowego - ja tak mam, jestem osłabiona. Jeżeli masz własny ogrodzony ogród, to owszem, tam można na krótko. Ale ja osobiście ze swoim psem nie ryzykowałabym wyjścia na zewnątrz, bo wiem co to nosówka i parwo i jak się na to umiera. Problem powstaje jeżeli piesek jest starszy i już i tak zawalona jest socjalizacja. Jeżeli hipotetycznie znalazłabym się w takiej sytuacji to wychodziłabym jak p.Zofia Mrzewińska - z psem w plecaku - żeby nie miał kontaktu z psami, odchodami, nie pozwalałabym głaskać żeby nie przenosić zarazków. Jeżeli zaczynamy szczepienie w 8tyg to szczepimy już wieloskładnikową i doszczepiamy po 3-4tyg i wtedy piesek ma 2 szczepienia. I wtedy po min 7 dniach wychodzę na spacery.
    1 point
×
×
  • Create New...