Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/18/17 in all areas

  1. 5 points
  2. Rozmawiałam właśnie z p. Ewą (dt) , Tobi jest grzeczny, spokojny, ładnie chodzi na spacerek na smyczy, nadal nie narzuca się, jak dzisiaj wpadła na niego niewidoma Tyczunia to odskoczył i grzecznie zrobił jej miejsce :). I bardzo lubi tak sobie leżeć na kanapie :).
    3 points
  3. Dziewczyny, coraz bardziej łamiecie moje serce! Bo coraz bardziej zakochuję się w Mambusi! Ja ostatnio za mocno zrobiłam się kochliwa! hihi! :) Ale to aż niebezpieczne, jakim ja uczuciem darzę sunię, której nawet na oczy nie widziałam! Ja taką samą miłością jedynie pałałam do swojej jedynej tymczaski (była u mnie 4msc, całe psie dzieciństwo, w międzyczasie parwo się przypałętało), za którą mam do tej pory żałobę (że oddałam :p). No i do swojego kundliszona! ajaj! Współczuję już dzwoniącym, bo na pewno będę ich porządnie wypytywać! :) To ja tak jeszcze pozwolę napisać dla Cioć, które mnie poganiały do nauki, że... :) Zdałam egzaminy! Na 4eczkę, choć byłam pewna, że ten jeden skończy się poprawką, a tu takie zaskoczenie. :)
    2 points
  4. Shoto nie napisała, że te śpiewy ojojoj i ałuuu ! ałłuuuu ! to były na cześć shoto i jej męża ! Radość ze spotkania była przeogromna, jak tylko ich zobaczyła od razu zaczęła koncert. Z tego wszystkiego chciała siadać nawet za kierownicą ale w tym przypadku pozwolenia nie dostała :) Po powrocie było sioo, kolacja, przytulanka i spanko. Teraz siedzi na kanapie i obserwuje mnie co ja tam pisze. Obiecała, że jeśli tylko napiszę o niej coś niefajnego to będę miała w nocy koncert na moją cześć :)
    2 points
  5. kochana milagrosia dolozyla sercem tablet Manta na nasz kramik zapraszam zapraszam w odwiedzinki dziekujemy milagroniu
    2 points
  6. Musowo, zajrzeć , nacieszyć dobrymi wieściami, zostawić ciepłe myśli...i zabrać się do pracy ...w pracy
    2 points
  7. Dziękuje;-) Inka wczoraj wróciła do żywych - nawet ustawiała już nową sunię ;-) fotki z poniedziałku
    2 points
  8. 2 points
  9. To przed Tobą i mocno będę trzymać kciuki! Ale już masz za sobą zaliczenia, więc z serducha gratuluję! :) Trzymaj się kochana tak dobrze jak do tej pory; tzn. na polu edukacyjnym i pomocowym zwierzakom :)
    1 point
  10. No, to ja druga, która lubi psy w bloku, może dlatego, że w nim mieszkam i mam psy. Dlatego wiem, że pies blokowy znacznie więcej czasu spędza ze swoim opiekunem, niż ten z domu w ogrodzie ;).
    1 point
  11. Super wieści o suniach i maluszkach :) Bardzo się cieszę,kibicuję i zaciskam kciuki aby zawsze takie były!
    1 point
  12. Hahaha, walnęłam tekst nie w jej galerii Zaczynam się upodabniać do łamAgi :D
    1 point
  13. Agat21- bratnia duszo:) dziękuje za odpowiedź na mój komentarz sądziła, że zostanie pominięty...jak od lat. Dziękuje za tak mądry, dojrzały, konkretny wywód... W pełni się podpisuje. Reszta niech zostanie ciszą....
    1 point
  14. Hej łamAga :) Jak się jeździ do pracy? :P
    1 point
  15. Moja kochana Mambusia... :) Wróciłam do domu, wchodzę na wątek i od razu jakoś dostałam sił. Chyba dziewczyny nie pisały, bo nie widzę - Mamba oceniona została na 4lata. Wszystko na razie jest ok. Na razie nikt nie dzwoni w sprawie suni, ale jutro poogłaszam ją na paru portalach. Telefon trzymam ciągle przy sobie. :)
    1 point
  16. Krąży mi po głowie pewien pomysł - może założymy fundację o nazwie - HALYYNA .? Mającą wspomóc tych pokąsanych przez naszą podopieczną ? Hmmm ?
    1 point
  17. Podpisuję się pod tym, co napisałaś. Od czasu do czasu do świadomości ludzkiej przebija się jakaś szokująca prawda, ale na co dzień ludzie tak naprawdę wolą nie wiedzieć skąd się bierze ich żarcie i produkty codziennego użytku i jakim niewyobrażalnym zwierzęcym cierpieniem są okupione..Cały otaczający nas dzisiejszy świat jest zbudowany na gatunkowizmie. Od czasu do czasu pojawia się spektakularna akcja, która chyba tylko uspokaja sumienie i tyle - tak, jak ostatnio wielka akcja ratowania słoni, które za chwilę zostaną wytępione do zera i nie będzie już ich żyjących na wolności. Słonie są śliczne, majestatyczne, i ludzie masowo podpisywali petycję do przedstawicieli światowych o wprowadzenie zakazu handlu kością słoniową. Może i taki zakaz zostanie wprowadzony, tylko co z tego? Ilu z tych ludzi zastanowiło się kiedy ostatnio byli w zoo, w cyrku lub mają w domu rzeczy zrobione z kości słoniowej i płacili kasę za haniebny proceder? Ilu z nich na egzotycznych wakacjach jeździ na słoniach uważając to za świetną rozrywkę i nawet nie zadadzą sobie trudu, żeby sprawdzić jak tresuje się słoniątka, aby będąc dorosłymi silnymi zwierzętami mogącymi pokonać nawet lwa, panicznie bały się ludzi i były im posłuszne? A dlaczego bronimy słoni, a np. nosorożców, które też już zostały wytępione - nie. Bo mniej śliczne? A to tylko jedna z tysięcy kwestii pokazująca oblicze najgorszego stworzenia, które kiedykolwiek pojawiło się na ziemi, czyli człowieka. Przepraszam za ten długi wywód, ale szczerze mówiąc liczę wśród miłosników zwierząt, jakimi niewątpliwie są miłośnicy psów, na zrozumienie. Mam nadzieję, że jeśli ktoś kocha psy, to stać go również na miłość do innych zwierząt. Petycję oczywiście podpisałam, może chociaż odrobinę i na kilka sekund uprzykrzy życie obrzydliwym koncernom farmaceutycznym produkującym hormony do hodowli świń. Czego życzę hodowcom świń tudzież innych zwierząt - nie napiszę. Ludzie jedzący te nieszczęsne zwierzęta sami sobie już wymierzają karę chorując na coraz większą skalę w coraz młodszym wieku na coraz agresywniejsze choroby.
    1 point
  18. 1 point
  19. Albinek mieszka od jesieni w boksie wewnętrznym, który ogrzewamy w zimie. On nie ma podszerstka. Na spacerkach to tylko jak było po -20 stopni to podnosił łapki - głównie tylne jakby mu przymarzały do śniegu. Wtedy sam chętnie i w miarę szybko wracał do boksu, do ciepełka (przy mniejszym mrozie to trzeba go się trochę naprosić, żeby wrócił:) ). Strach pomyśleć co z nim było gdyby tę zimę spędzał w schronisku i jeszcze taki chudy jak był:( Zaraz po Nowym Roku miał przyjechać ten pan z Łęcznej, żeby go zobaczyć, ale nie pojawił się i nie odezwał więcej...
    1 point
  20. Przyjdzie dzień, kiedy okaże się, że Miłka jest dla kogoś bardzo ważna. Musimy jeszcze chwilę poczekać. Wstawię tu fragment tekstu znalezionego gdzieś 'w odmętach Internetu' "...Najpierw wchodzi do Twojego domu. Brudne i śmierdzące. Zbuntowane. Dziwne. Zaczynacie się uczyć siebie. Krok po kroku, dzień po dniu. Nagle okazuje się, że to „coś" jest „kimś". Jest Twoim Psem. Kimś, z kim musisz się liczyć. Kogo bierzesz pod uwagę w swoich planach. Członkiem rodziny. Razem przeżywacie życie, miłe i złe chwile. W lodówce masz tylko światło, ale puszka z karmą jest pełna. Zeszłoroczne, znoszone buty ale Pies jest zaszczepiony i odrobaczony. Dajesz i dostajesz. Razem łatwiej." Lubię ten tekst - taki prawdziwy życiowo. Gorące uściski dla Miłeczki w te znów mroźne dni.
    1 point
  21. Niestety, tak, Aldrumko :(. U szczeniaków ze złych warunków, lub po chorobie, często występuje nużyca miejscowa, najczęściej w postaci "okularków" dookoła oczek. Ta postać nużycą, potrafi sama przejść bez leczenia z chwilą poprawy kondycji psiaczka. Malutka otrzymała odpowiednie leki od naszej wetki, teraz dostała dobrą karmę, ale najbardziej by się przydał własny domek, a tego ciągle nie widać :(. Zosia prosi o domek. Oczka zdecydowanie się poprawiły :)
    1 point
  22. Jakbyś zgadła!!!!! Czarodziejka, czy co? Szykuje się domek, i to z forumowy :) Witaj, anico kochana! Ten facet ma tez psy... Zadzwonię zaraz do TOZu, bo pani nie dzwoni :(
    1 point
  23. Ja w to wierzę, że one, te pożegnane zwierzaczki tam nas czekają. Oczyma wyobraźni widzę, jak biegną do mnie z rozwianym włosem a kotki majestatycznie kroczą z podniesionymi ogonkami. W przeciwnym razie byłoby niemożliwym pogodzić się z ich odejściem. Joanko a jak Wampuś i reszta stadka się miewa?
    1 point
  24. To są suczki idealne :):) Dziwie się, że czekoladka pozwala zabrać dzieci do zdjęcia. Powinna walczyć zębami :) Widocznie czuje, że nie jesteście "obcy" Domów chętnych będzie, że hoho! Idealne psy muszą trafić do idealnych domów! Już dosyć się nacierpiały.
    1 point
  25. U nas nieciekawie i smutno.Etus schudła 2 kg,czyli stała waga 9,8 zmieniła sie w 6,8.Z jedzeniem problemy,w zasadzie wpycham za kłem z boku,tyle ze wspołpracuje...uchyla buzie i połyka.Czasem jednak zacisnie paszcze i wtedy nie ma sensu wpychanie.Z chodzeniem tez strasznie,bo na zewnatrz zimno wiec podwija łapki i upada,a w domu łapie poslizg i tez upada.Dywanu tu gdzie spędzamy dzien nie ma,ale dywan nic by nie dał ,bo ona porusza sie "zakamarkami",bokami,...wlezie w buty,w doniczki,w kaloryfer ,pod krzesła,za sofe pomimo ze tam wąsko,a bardziej dosunąc sie nie da..Kupiłam skarpety,zakładam jej,ale dłuzej trwa załozenie niz jej chodzenie.Jesli wyjde/góra 2 x w tyg po 30 min/zawsze zalapie i szuka.Konczy sie to pokaleczonymi paluszkami,pomimo ze zamykam w pokoju wyłozonym chodnikami,kocami,poobklejanym tasmami/meble,spód drzwi/.Zawsze znajdzie dziwną "dziure" gdzie moze byc dla niej nieciekawie...taką ma skłonność.Kiedys szukając mnie nie wiem jak wyrwała kontakty,antene TV i tez była pokaleczona.A z drugiej strony stara sie przytulac leżec objęta,przytulona,albo np częściowo na kolanach.Najgorsze,ze ta jej gwałtownosc została.Gdyby chodziła wolniutko...wywracała by sie mniej.Ona potrafi sie zerwac w nocy i skoczyć,spaść za łozko przez moją głowe/bo spimy obok głowami/,zanim ją złapieNiby śpie czujnie ale to jest sekunda.Odpukac nic sie nie stało,ale strach mam non-stop. Pilnuje wagi,jesli bedzie leciała w dól....a Etus bedzie coraz słabsza...
    1 point
  26. wczoraj schronisko opuścił PTYŚ i wszystkie szczeniaki i DŻEJSON przeniesiony do schroniska w Pawłowie
    1 point
  27. Huraaa! Przystanek zostaje! Znaleźli się dorośli wolontariusze, którzy pomogą Pani Asi i Pani Gosi w codziennej opiece nad psiakami. Nadal jednak uważam, że tam powinien być ktoś zatrudniony na 1/2 etatu na stałe. Wolontariat, to dobrowolna, bezpłatna praca i funkcjonowanie przytuliska dla kilkunastu psów, nie może się wyłącznie na niej opierać. Przekazałam Pani Asi zestaw 24 puszek dla szczeniaków (teraz jest tam tylko kudłata Zosia, ale z nużycą dookoła oczu, więc dobra karma jej się przyda) i Brit care dla psów dorosłych. Niestety, fizycznie pomóc nie dam rady, więc chociaż tyle.
    1 point
  28. Jaka ona śliczna :) Cudnie jej się futerko marszczy :)
    1 point
  29. Gratulacje dla całej rodziny w związku z jej powiększeniem. A Koka to paskuda, biedny Łatek. Całe szczęście ,że przeżył. U mnie też stary rok zakończył się źle i nowy rozpoczął źle. Oby to był koniec złych zdarzeń.
    1 point
  30. oj, tak !!!!! Żeby jeszcze dało się takie domki klonować....
    1 point
  31. Cieszę się na widok sunieczek i serce mnie boli że Moris nie wychodzi. Rozmawiałam teraz z Murką żeby przyjęła Moriska do siebie. Murkowie mają doświadczenie z różnymi psami, w tym z dzikimi,a ja nie. Zobaczymy tylko jeszcze co w piątek powie behawiorystka i jakie będzie jej podejście do Moriska..
    1 point
  32. 1 point
  33. Maksymilian kochany przeszedł ostatnio traumę - cały grudzień strzelali "sylwestrowicze", a w niedzielę - detonacje "światełka do nieba" na wprost mojego domu były tak wielkie, że wpędziły biedaka w straszną panikę :( :( ( czy tych wydanych na "światełko" pieniędzy nie można przekazać chorym dzieciom????????
    1 point
  34. Tince gorzej przychodzi zaakceptowanie obcych psów, chodziła na początku cała zjeżona Standardowe ząbki na "dzień dobry" dla obcego psa, który podchodzi się przywitać. Po chwili na szczęście znikają
    1 point
  35. Mambunia! Cudowności :) Takie wieści to miód na moje serce! Losem małej byłam poruszona odkąd tylko się o małej dowiedziałam, wszystkim płakałam w rękaw, że jestem tak daleko i nie mogę wyciągnąć ją z kojca już-teraz. Na szczęście jest Kochana elficzkowa, na którą zawsze można liczyć :) W sumie więc to dobrze, że jestem we Wrocławiu,a nie u rodziców, bo chyba bym do dolnośląskiego wróciła z sunią :) W czwartek wezmę się za ogłoszenia na inne miasta, niechby maleńka od elficzkowej od razu pofrunęła do DSu. :) Jest tak przeurocza, że nie wierzę, że długo będzie czekała na dom. Elficzkowa, jak sunia będzie u wetki dopytajcie o wiek suni. Wiem, że Czekoladkę oceniono na niespełna rok, a wiek Mambusi jakoś mi umknął. Rozmawiałam wczoraj z potencjalnym domkiem dla małej, nie krakałam, bo wolałam nie zapeszać, ale dzisiaj dostałam informację, że jednak rezygnują. W sumie to chyba dobrze, bo miałam wrażenie, że po prostu chcieli jakiegoś futrzaka, niekoniecznie psa i niekoniecznie Mambusię. Dobrze, już uciekam do nauki, skoro mnie wyganiacie :) Chciałam tylko zerknąć na wątek niuni, ale już mnie nie ma!
    1 point
  36. Elunia....wiem, że nie w temacie Lusinkowym, ale w temacie powyższego maila... Wysysanie krwi z ciężarnych klaczy to tylko jedna z tortur jakim poddawane są zwierzęta. Morze cierpienia spotyka zwierzeta rzeźne, mleczne krowy i ich cielaki... Tak naprawde jedynym ratunkiem jest ZAPRZESTANIE JEDZENIA MIĘSA, a właściwie- dieta jak najbliższa wegańskiej (mleko dają szczęśliwe krówki tylko w reklamach milki itd, w rzeczywistości maleńkie ciekali zabierane są matkom zaraz po porodzie, przez kilka tygodni trzymane są praktycznie bez ruchu a potem przerabiane na cięlęcine i zamsz.... Nie jem mięsa od dziecka- żyje i mam się doskonale. Osoby wrażliwe powinny jak najmniej spożywać mięsa, przetworów mlecznych, nie nosić skóry (bo jej pozyskiwanie również wiążę się z ogromnym cierpieniem- zwierzęta są głodzone, bite), futer naturalnych ! To jest najlepsza metoda.... Petycje podpisze i mam nadzieje, że odmieni los klaczy, ale na dłuższą metę niczego nie zmieni. Firmy farmaceutyczne nie boją się jakiś tam zmian prawa- znajdą inną drogę, inną metodę, być może jeszcze bardziej okrutną.... ps. zdaje sobie sprawe, że chociaż częściowo jestem hipokrytką w swoim wywodzie. Mój pies je mięso (najczęściej ryby, ale jednak)....
    1 point
  37. Od Duszkowych Aniołków na moje konto wpłynęło 50zł. MikAga i Mikuniu,dziękuję Wam z całego serca! W skarpecie Dusia na dzień 16.01.17 mam 100zł
    1 point
  38. Tyle psiaków znalazło dom. Niech szczęście uśmiechnie sie także do Kapselka. Dziewczyny, u Emiś jaki jest hotelik. Kojcowy czy domowy?
    1 point
  39. Fundnęłam Huzarkowi odświeżanie ogłoszenia przez tydzień. Może to pomoże :) "Witaj Małgorzata", bo to na nr tel. i imię ogłaszającego Małgorzata, zrobiłam ogłoszenie.
    1 point
  40. Być może jest tak, że nie mam doskonałej umiejętności odczytywania intencji autorów postów pisanych na Dogo, ale wydaje mi się, że potrafię czytać pisaną treść posta. Autorka tego posta prosi o pomoc dla suniek i szczeniaków, bo decyzję co do życia szczeniąt już podjęła. Czy tylko ja to widzę? być może źle widzę? Dlatego zastanawiam się - skąd w ogóle powstała taka dyskusja? czy postępowanie jest zasadne, czy też nie? Jest prośba o pomoc - i albo się ją oferuje, albo nie, wedle woli Dogomaniaka i nie ma tu żadnego powodu do rozbijania prośby o pomoc na szerszą kwestię walki z bezdomnością zwierząt. Można pomóc, ale też mozna nie pomóc - wedle woli... W TYM akurat przypadku, poproszę o numer konta, bo prawdę mówiąc, też nie dałabym rady uśpić ślepych szczeniąt, będąc w takiej sytuacji, w jakiej była autorka posta. I tyle w temacie z mojej strony
    1 point
  41. Dolarek i Miła: Miła bardzo pomaga Dolarowi swoją obecnością dodając mu odwagi, a mi trochę przeszkadza, bo jest zazdrosna i tylko ona chce być głaskana;)
    1 point
  42. Ewciu kochana bardzo serdecznie dziękujemy za uwzględnienie naszego Huzia w dochodach z bazarku
    1 point
  43. Zagladam do przystojniaczka z pozdrowieiniami zapraszam serduchem na kramik dla Huzarka i Devonka za dni kilka bedzie czynny zapraszam do odwiedzinek
    1 point
  44. Nie jest łatwo, nie...nie... Halynkie trudno jest przekonać, że nie zawsze ma rację w swoim postrzeganiu świata; szlag ją trafia na każdy, nawet najmniejszy przejaw sprzeciwu, i od razu zaczyna spazmować, oczywiście też od razu grając na uczuciach odwołując się do podstawowych instynktów... szarpie się, malutka, niestety, emocjalnie, a z drugiej strony obserwuje mnie, na ile te jej gierki i minki na mnie działają... Niestety dla Halynki, ja jestem cierpliwa i wytrwała. Dodatkowo, żadne jej gierki mnie nie dotykają z prostej to przyczyny, że nie są w stanie mnie zaskoczyć, ani mi zaszkodzić. Ale Halynka jeszcze nie ma tej świadomości... Dlatego czekamy cierpliwie na rozwój samoświadomosci u Halinky, co może szybko nie nastąpić, ale my jesteśmy cierpliwi, a psiaki to nawet już uczą Halynkę komendy "waruj", oraz "zdechł pies" :D Miłego wieczoru fanom Halynki życzymy :)
    1 point
  45. W domu grzeczny i uroczy, tylko wczoraj zjadł ciastki ze stolika. Popołudniu szykowałam sobie samej ciacho na deser i on tak stał i sępił, w końcu mówię do niego "Lubisz ciastki, co? A to nie jest zwykły ciastek, to jest SZARLOTKA!". Na co mój genialny pies jęknął "Ooooo!". Wierzcie lub nie, płakaliśmy ze śmiechu ;) On zresztą w ogóle szalenie rozmowny się zrobił, jak coś chce to jęczy i jęczy, a potrafi też i stanowczo szczeknąć jak ma jakiś poważniejszy interes. Upatrzył sobie malutką kanapę do leżenia, jak Tz wraca z pracy i każe zejść (to jego ulubiona kanapa), to Cypis udaje głupiego że niby nic nie rozumie co się do niego mówi. Zero reakcji, nawet okiem nie mrugnie. Damian mnie wtedy woła i każe "natychmiast włączyć psa". Rano Cypis mi przynosi oba ciapy do łóżka jak za długo się ociągam ze wstawaniem. Ogólnie mówiąc fajnie nam razem ;)
    1 point
×
×
  • Create New...