Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/26/15 in all areas

  1. Sylwija, nie ma sprawy, chociaż tak mogę pomóc.Nie mogę się napatrzeć na nią! Mam ją w pamięci jako smutną i czekającą z nadzieją na swojego pana przy drodze.Te zdjęcia to jakby zupełnie inny pies. Straszne to i zarazem wspaniałe, że odrobina miłości i opieki wystarczy psom by być takimi szczęśliwymi,
    2 points
  2. ja o nich nie zapomnę i za jakiś czas znów się uaktywnię:)
    2 points
  3. Wyszedł dubel, ale odpowiedzi na moje pytania nie doczekałam się, ja o niebie a ta o chlebie. Nie zamieszka Jagna u Truskawki na Woli we Warszawie. Powiedziałam męzowi, wyśmiał i też stwierdził, że nie mam mowy, jego wymogi co do adocpcji wzrosły, mają spać w łóżku. Mój chłop oszalał :)
    2 points
  4. Niedzielne popołudnie. Dziewczyny jada z Krakowa do domu (Maniowy). W szczerym polu, pomiędzy lasami zauważają, że coś biegnie drogą( jakby kot), a za tym czymś toczy się czarna kulka. Zatrzymały się i cóż się okazało? biegnącym (niby kotem) był szczeniak, a czarną kulką był... kolejny szczeniak tylko mniejszy. Większy podszedł do dziewczyn, czarny zaczął wracać i wpadł do rowu, gdzie siedział trzęsąc się trzeci szczeniak-najmniejszy. I to właśnie jest wątek najmniejszego z nich. Dziewczynom udało się znaleźć domy dla dwóch większych szczyli u swoich znajomych. Na tego nie było chętnych. Za tamte domy dziewczyny gwarantują. Jeden został u znajomych na wsi. Drugi przyjechał do Krakowa. Ten trzeci z nagła wylądował u mnie na DT w nocy w niedzielę. Karmelek jest wystraszony, boi się nagłych ruchów, panicznie boi się innych psów( nawet jak są za szybą drzwi tarasowych). Ucieka ze strasznym lamentem wtedy i chowa się do konta. Ma pogryziona łapkę i rankę na główce. Na szczęście ranki już zaczynają się goić. Wczoraj byliśmy u weterynarza. Mały nie ma chyba jeszcze 2 miesięcy. Mleczaki dopiero wychodzą. Został odrobaczony, odpchlony. Waży 2,60 kg. Rasy...... niewiadomej :) Tu zaraz po znalezieniu ij
    1 point
  5. Faktycznie jakoś niepokojąco długo to wszystko trwa... Jeżeli są jakieś komplikacje to powinni o tym poinformować, a nie odwlekać termin adopcji bez podania konkretnej przyczyny. Szwy po kastracji ściąga się po 7-10 dniach. Nawet jeżeli rana źle się goi, ropieje, to można wydać psa z zaleceniami (zwykle wystarczy antybiotyk i przemywanie rany). Chyba, że dzieje się coś poważniejszego.
    1 point
  6. Semik ma serduszko w doskonałym stanie! Wetka powiedziała, że jak na jego wiek i stan zdrowia, to serce jak dzwon:) Gdyby było to konieczne, zabieg może się odbyć:) Zamiast No spy będziemy podawali Biscopan. W sprawie Rowatinexu weci mają jeszcze porozmawiać ze sobą. Na razie nie wiadomo jaki to rodzaj kamieni i czy lek w czymś pomoże. Bardzo Wam kochane dziękuję za wsparcie psychiczne i za ciepłe myśli. Ja wierzę, że dobra energia pomaga w każdym przypadku i skoro jej się tyle zebrało wokół Semika, to on nie ma innego wyjścia, tylko zdrowieć i żyć długo:)
    1 point
  7. Zapraszam na min ezoteryczny bazarek http://www.dogomania.com/forum/topic/333947-nowy-staruszkowy-bazarek-dla-podopiecznych-kasi-i-ewy-do-0112-godz-2000/
    1 point
  8. 1 point
  9. Jotpeg, teraz chyba wszędzie jest niezbyt ciekawie. Złota polska jesień to już w tym roku przeszłość. Wywiało nam po ostatnich wichurach prawie wszystkie piękne liście, jest zimno, buro i ponuro ... Spleen :(. Tucha, dzięki :). Dla nas nasze psiaki są najpiękniejsze :). Pewnie dlatego, że patrzymy na chłopaków przez pryzmat miłości, dlatego dla nas są zawsze najmądrzejsi i najpiękniejsi. Gosiapk, Murzynio potrafi nie tylko biegać, Murzynio wprost fruwa. Poniżej przypomnienie wyczynów Murzynka z października. Teraz trudno jest na dogo cokolwiek poszukać, bo trzeba przeskakiwać po dwie strony, wyszukiwarka przecież nadal nie działa. I pewnie już nie będzie działała :D.
    1 point
  10. Jak będzie szansa,ze się uda to będę dawać znać:)
    1 point
  11. Jestem Wizyta ogólnie wypadła bardzo pozytywnie.Młodzi ludzie mieszkają z adoptowaną sunią i z 2. kudłatymi kotami, nie znam się kocich rasach. Sunia jest przesympatyczna i widać ,że bardzo związana z pańcią,a pańcia z nią . Sunia bardzo się bała męźczyzn,ale już jest dużo lepiej i pańcia też lubi. Mają ją od miesięcy. Wyrządziła wielkie szkody, zasusiała komputer na komodzie, wskoczyła z komody na 2. metrową szafę i strąciła obrazy, zniszczyła drzwi, panele podniszczone.Ma klatkę, w której zostawała ale jeszcze mocniej wtedy szczekała na przemian z wyciem. Pani zabiera ją często do pracy i na uczelnię. Państwo chcą się zapoznać z Silverkiem i poznać psiaczki z sobą. Chcieliby go adoptować, bo kierują się opisem jego zachowań. Szukają psa, który zaakceptuje koty i stabilnego psychicznie , przy którym sunia przestanie szczekać .Wiek , wygląd obojętny, byle nie był wielki. Zadałam pytanie co będzie,jeżeli pies którego adoptują ,niezależnie od tego czy to będzie Silver czy inny, nauczy się szczekania od Muszki i będą razem koncertować. Odpowiedź była taka ,że nie wyobrażają sobie oddania psa. Oboje państwo są zwierzęco lubni , wiedzą z czym się wiąże posiadanie futrzaków. Jeżeli wizyta wypadnie pozytywnie , to Silver na pewno będzie miał dobry dom. Teraz wszystko w łapkach Muszki i Silverka. Chętnie odpowiem na pytania
    1 point
  12. Zelduchna, ganiasz jak szalona :D Kochana moja, Serce moje :)
    1 point
  13. No to lepiej, bo nie będziesz się martwić o alimenty :P
    1 point
  14. Leń listopadowy na ogarnął:) Nasi na szczęście po złotówce się składali ;)
    1 point
  15. zwłaszcza po opowieści o gównie :v haha nie od dziś wiadomo, że mając psy nie wolno nic zostawiać w ich zasięgu bo zjedzą :v
    1 point
  16. Białe Boże Narodzenie to podstawa :) Pamiętam jak za dzieciaka był obowiązkowy spacer w śniegu po kolacji Wigilijnej :wub: To właśnie dużo śniegu daje ten klimat świąteczny ;) Choć jedna normalna ;) :*
    1 point
  17. Lifeguardy mają krótszy przedni pasek o ok. 2cm i o tyle samo dłuższy górny ;)
    1 point
  18. Byłam we wtorek chwileczkę u Dieselka, bardzo się cieszył. Wygłaskany, nakarmiony przysmakami :)
    1 point
  19. Przecież widać. Poluje. A tak na serio, to Czesiek to Lilowy terapeuta. Pojawił się u nas jak miał ok. 6 tygodni i uznał, że to jasne, sztywne futro w kącie jest jego mamą. Mały był, mleka szukał, więc namiętnie pół dnia spędzał na cyckaniu jej łokcia do łysa ;) . https://www.youtube.com/watch?v=akQJVcz4dgM
    1 point
  20. A co Lilo_Pyton robi temu kotku???? :)
    1 point
  21. Z mojego bazarku będzie około 260,- Dobrzem,że ralfik już po zabiegu. Jaki jest koszt miesięczny pobytu Ralfika w hoteliku?
    1 point
  22. dziewczynyyyyy, mam chętnych na Karmelka sporo. Jednak co dobre zdjęcia to dobre. Po tych moich komórkowych nikt sie nie odezwał, a wczoraj powiesiłam na fejsie te od mojego fotoreportera i telefony się urywają. No i udostępnienia na fejsie poleciały w dużej ilości. No i bach, przychodzi do mnie (do pracy) para zapoznać się z Karmelkiem. Pan Błażej z partnerem. Warunki z opowieści dobre. Pracują w domu, są freelancerami. Mieszkanie 50m2, mieli w domach rodzinnych psy. Oczywiście na wizytę przed adopcyjną pojadę. No i co Wy na to?
    1 point
  23. Przekażę. Bo naprawdę chyba powinnam ją oddać do adopcji...
    1 point
  24. Drugi bazarek :) http://www.dogomania.com/forum/topic/333973-du%C5%BCo-bi%C5%BCuterii-buty-kosmetyk%C3%B3w-gar%C5%9B%C4%87-chusty-z-napisem-szukam-domu-zapraszamy/?p=16654303
    1 point
  25. Wczoraj przelałam na konto kejciu 100 zł od Mattilu, które dostałam za pośrednictwem PayPala:)
    1 point
  26. To będzie pierwsza zima w życiu Ergo, kiedy nie będzie marzł i głodował.To cieszy, ale chyba wszyscy kibicujący temu pięknemu w końcu psu chcieliby, aby już mieszkał w swoim domu z ogródkiem.Z resztą każdy pies na to zasługuje, wiem, ale Ergo jest takim trochę moim psem i bardzo obchodzi mnie jego los.
    1 point
  27. chyba i ja sobie zakupię.... moja znajoma - lekarz ma brata księdza, więc gdy razem przychodzą gdzieś do przyjaciół , słyszą często, że "przyszedł pierwszy kontakt i ostatnie namaszczenie" :)
    1 point
  28. Bubi odwiedził mnie dzisiaj w nowej fryzurce i nowym kubraczku. Niestety , nie chciał pozować... Gałgan obdzielił mnie zdawkowym całusem , nieprzytomnie wpatrzony w nową Mamusię. Ależ Oni się dobrali ! ;-)
    1 point
  29. Wpłaciłam za listopad i grudzień.Gdzie jest aktualne rozliczenie ?
    1 point
  30. 1 point
  31. Mazowszanko, bardzo, bardzo dziękuję :) Jak kasa dotrze, zaraz to potwierdzę na wątku bazarkowym i aresowym :) I jak tu nie wierzyć w przyjaźń i wsparcie - na dogo? Kochane jesteście (ale już Wam to mówiłam), pomagacie, wspieracie, cieszycie się wspólnie ze mną z udanego domu Aresa - czego chcieć więcej :) Mattilu, Ty też masz w tym swój udział i MarysiaO i inne Dziewczyny - buziaki dla Was wszystkich i tyle :).
    1 point
  32. Zgadzam się z przedmówczyniami :) Dziwicie się, że nas tu oczarował, a sami przecież z jakiegoś powodu adoptowaliście właśnie jego :D
    1 point
  33. Teraz jak jest Lonieczka to Milenka często wskakuje mi na kolana do pieszczenia- widzisz jak "konkurencja" wpływa na rozwój okazywania uczuć !Przedtem to tylko wskakiwała do żony a do mnie leciała głównie jak miała być micha! !Kruszynka wczoraj ostatni spacer o 18-stej po osiedlu spędziła prawie cały na rękach "za pazuchą" ,żeby było Jej ciepło !Koniecznie chciała być w towarzystwie więc Ją też zabrałem... już nie zdarza się Jej nawet szczekać i mruczeć na Napka czy Milenkę.Jedynie Pchełka jest jeszcze na tapecie ,ale jak Lonia do niej podbiega to już wogóle nie ucieka i wtedy Lonieczka też odchodzi. Zawsze twierdziłem,że trzeba optymistycznie patrzeć w przyszłość i masz tego prawdziwe dowody .Jeszcze miesiąc temu byłaś w wielkiej duchowej rozterce jak to będzie i czy wszystko w miarę chociaż się ułoży a teraz jak widzisz sama-jest bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej ! Jestęś z Dziećmi,spokojna i nie musisz martwić się o Kruszynkę czy Jej jest dobrze,czy jest kochana bo gdyby Ona czuła ,że nie jest to by się napewno tak ufnie nie zachowywała.Jak Ona mnie wita jak wracam z zakupów -biega w kólko,popiskuje ze szczęścia i pcha się od razu na ręce żeby Ją ciumkać !Tak należy podchodzić do każdej Damy i jak widzisz są efekty
    1 point
  34. Zaczynam od tej najstarszej wiesci: Jeśli chodzi o Lonieczkę to Ona bawi się nie tylko piłeczką-ma też swoją ulubioną krówkę i liska do podgryzania na dole a jak idziemy spać to gryzie sobie prezent od mojej Synowej tj.poduszkę z" dużym biustem"-prezent znad morza. A to ,ze próbuje "postraszyć" kotkę to faktycznie może być odwet za przeszłość ale z tego wyrośnie Duża w tym zasługa Lonieczki,ponieważ pierwszy tydzień byłem tak przez prawie całą dobę zaangażowany w opiekę nad Nią i Jej przystosowanie,że spałem po 1,5 godziny i nawet mi się jeść nie chciało z przemęczenia -ale jak widać to już historia i trud włożony dał efekt w postaci miłości odwzajemnionej.Wczoraj po obiadku przydreptała z fotela do mnie,położyła się na mnie,przykryłem Ją moim cieniutkim polarkiem i zasnęlą jak suseł! A tak wogóle to u Nas jest ciepło i np. na górze to ona się odkrywa bo Jej gorąco ,to ja przykrywam Ją samą poszwą-wtedy trzymam Ją za łapkę albo położę na Niej rękę i bardzo spokojniutko śpi. Lonieczka ma taką krówkę do wybebeszania ale powiem Ci szczerze,że tak się bawiła również Sonia ,Józefinka i Milenka czyli dziewczyny tak mają ,Napoleon natomiast lubiał gryżć buty i też było fajnie jak powstawał "nowy fason" obuwia !Muszą one jakoś energię rozładować i się pobawić Jeśli chodzi o Napka to faktycznie "wyrósł" z gryzienia laczków ale pamiętam Kubusia-mieszańca setera szkockiego z pudlem/ale mix!/,który Nam zrobił niespodziankę i jak byliśmy w pracy to wygryzł część poduchy kanapowej! Pamiętam już chciałem wjeżdżać do garażu a okno się otworzyło i żona rzuciła hasło"jedziemy do tapicera!" Ale trudno jak się ma stworzenia to zawsze należy się liczyć ,że coś nabroją Lonia wczoraj zamiast ryżu z mięskiem to dostała białą kaszę gryczaną z mięskiem i marcheweczką-wylizała do ostatniej drobinki- nawet Napoleon był zdziwiony,ponieważ zawsze szybko zjadał swój przydział w pokoju i przybiegał do jadalni by wylizać miskę po Loni,bo Ona zawsze coś tam zostawiła - a tu niespodzianka -pusta micha,więc żeby go nie stresować to mu troszkę tam dołożyłem i już było ok !Popatrz Aniu -takie drobne gesty a jak cieszą!Dzisiaj Nasza Kruszynka bardzo ładnie spała-tylko raz o 1-wszej wstawaliśmy bo Napi chciał wyjść i teraz wszyscy śpią
    1 point
  35. [URL=http://s1058.photobucket.com/user/Sylwia_Ptak/media/IMG_2832_zpsfczbqo2k.jpg.html][/URL] Koty też nam nie groźne :P
    1 point
  36. 1 point
  37. Hela nasłuchuje, obserwuje, czuwa... Wesoła Natka próbuje ją rozbawić... Ale to nie takie proste. ;)
    1 point
  38. Konto Bazylka zasiliła kwota 484,75 z poniższego bazarku : http://www.dogomania.com/forum/topic/333679-rozliczam-butik-na-jesieńzimę-i-sylwestra-i-nie-tylko-do-10112015-2000/
    1 point
  39. 1 point
  40. Właśnie przelałam dochód z tego bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/333676-og%C5%82oszeniowy-dla-stuszk%C3%B3w-u-tamb-5-z%C5%82-30-og%C5%82osze%C5%84koniec-realizacja-zam%C3%B3wie%C5%84/page-14 czyli 220 zł na konto wskazane przez tamb:) Bardzo proszę o potwierdzenie tutaj i na wątku bazarkowym jak tylko wpłynął :) Pozdrawiam
    1 point
  41. Karuś dobrze, tylko pani Iza niereformowalna i daje mu za duzo jeść, a to może skutkować problemami ze stawami. Ala ma iść w odwiedziny jak znajdzie chwilkę.
    1 point
  42. Brawa należą się w takim razie też Tobie :). Maluch chyba raczej był wyrzucony... Nie rozumiem jak taki mały psiak mógłby się inaczej znaleźć na takiej drodze sam bez obroży. Ogłoszeniami zajmuje się znajoma. Na FB mały też już jest ;). Dziękujemy :). Mam już nawet fotki z domku, ale nie mogę :( ich wstawić. Nikt się nie zgłosił i nie widziałam także nigdzie ogłoszeń, że zginął komuś taki piesek. W wyobraźni widziałam już tego małego u nas w domu :D. Rodzinka ma znowu ze mnie niezły ubaw. Przecież wówczas w Dzień Kobiet znalazłam Murzynka, a teraz 11 listopada znalazłam tego malucha. Nie powinnam chyba w takie świąteczne dni wcale wychodzić z domu :D. No i ... trafiają mi się takie małe psiaczki :D. Może jest ktoś chętny na następnego znalezionego pieska :D. A tymczasem Murzynek - czy wiedzieliście, że istnieje rasa czarnych psów fruwających :o.
    1 point
  43. Brzmi ciekawie :) A jak się maluch sprawuje? Jest przyjacielski do świata? Słucha się na spacerkach? Też z nim tak sztuczkujesz jak z Shirą?
    1 point
  44. Shiro ma dom :) :) piękna metamorfoza
    1 point
×
×
  • Create New...